Zasady publikowania
komentarzy znajdziecie
Państwo pod tym adresem.

Polityka.pl – strefa wolna od hejtu!

 

Szanowni Czytelnicy, Drodzy Użytkownicy naszego Serwisu Internetowego!

Od wielu lat udostępniamy Państwu nasze Forum internetowe oraz przestrzeń blogową dla Waszych komentarzy – także tych krytycznych. Jesteśmy wdzięczni za wszystkie, które są merytoryczne. Zależy nam bardzo, aby Państwa wpisy nie utonęły w rosnącej fali internetowego hejtu i niechlujstwa.
 

Warto, aby serwis POLITYKA.PL pozostał miejscem wartościowej wymiany poglądów, gdzie toczą się dyskusje, nawet zażarte, ale pozbawione mowy nienawiści. Zależy nam na tym, abyśmy wzajemnie traktowali się z szacunkiem. Chcemy, aby POLITYKA.PL była miejscem wolnym od radykalizmów i anonimowej, bezsensownej brutalności.
 

Słowem: zapraszamy serdecznie do dyskusji na naszych forach internetowych, do wyrażania opinii, polemik, do ocen, ale w formie przyjętej między kulturalnymi ludźmi. Kto chce się wyżyć – zapraszamy na inne portale. Być może to walka z wiatrakami, ale spróbujemy. Mamy dość językowych i emocjonalnych śmieci zasypujących plac wolności, jakim miał być i może być internet.

Polska kraj bez twarzy

(45)
Już bardzo dawno Polska nie miała za granicą tak dobrej prasy. Złe stereotypy odchodzą w niepamięć, ale nie zastępuje ich żaden spójny obraz Polski. Mamy dobrą opinię i nijaki wizerunek.
  • 2009-06-30 21:49 | Redakcja

    Zapraszamy do debaty: jaka powinna być marka dla Polski. Papieska kremówka, Wałęsa, hydraulik, wódka - co możemy pokazać światu?

    Czekamy na Państwa głosy i opinie
  • 2009-07-01 00:34 | adam9999

    1. Polska to kraj bez wiekszej kultury czy nauki - na tle Europy czy tym bardziej swiata nie ma co promowac. Chopin, Penderecki, Curie, to jest co mamy.

    2. Polska nie jest krajem dynamicznie rozwijajacym, popatrzmy na dworce, lotniska autostrady, internet, etc. Tu tez nie ma sie czym chwalic.

    3. Polska nie jest krajem przyjaznym wobec obcych czy tolerancyjnym wobec innych. Lepiej nawet o tym nie wspominac

    4. Nasza przyroda jest miejscami ladna, ale bez bazy turystycznej, i kto chce zwiedzac czy odpoczywac kiedy miejscowa ludnosc patrzy na ciebie krzywo i wrogo?

    Jedynie co oprocz Chopina, kielbasy czy wodki co mozemy promowac to jest tania emigracja gotowa pracowac ciezko i tanio.

    Ale o ile wiem juz byly plakaty z hydraulikiem i pielegniarka. I slusznie, bo gdybysmy zrobili z lekarzem, profesorem czy przedsiebiorca to odbiorca by pomyslal ze to antypolski zart.

    Moim zdaniem Polski nie da sie lepiej juz opakowac, chyba ze bedziemy zmyslac.
  • 2009-07-01 05:33 | BG

    "Jeśli coś przysłania ten pozytywny obraz, to nasz stosunek do historii. – Macie tendencję do stawiania się w roli ofiar, a to nie służy waszemu wizerunkowi – dodaje inny dyplomata. – Zamiast historii cierpienia powinniście eksponować historię wolności. Wyczulenie na błędy w zachodniej prasie czy rozmyślne prowokacje historyczne ze strony Rosji zdradza brak suwerenności w samoocenie i kojarzy się z niedojrzałością, a skłonność do pouczania innych to jedna z niewielu pozostałości po retoryce PiS, jaka utrzymała się w retoryce polskich władz."

    --Ach, to jest tak bardzo widoczne kiedy mieszka sie na obczyznie i ten obraz "ofiary" a takze niepewnosci siebie lub jak autor opisal "suwerennosci w samoocenie" na prawde nam nie pomaga. Tylko czy to sie uda tak szybko zmienic. Ten obraz byl rozwijany przez pokolenia. Jest on we krwi wielu Polakow i pytanie jest czy oni beda umieli i beda chcieli patrzec na siebie inaczej? Samo bycie mlodym tu nie wystarcza, bo potrzebna jest decyzja i wytrwalosc w dazeniu do zmiany. Zarowno starsze jak i mlodsze pokolenie moze tego osiagnac, ale to bedzie wymagalo zmiany samego siebie. Nikt kto widzi siebie w "roli ofiary" nie bedzie mogl przekonac innych, ze jest osoba wolna, pelna nadziei i umiejaca zdobywac wolnosc niezaleznie od hasel i sloganow, ktore bedzie glosil. Przemiana musi zajsc we wnetrzu Polakow aby eksponowac, jak to autor okreslil, "wizerunek historii wolnosci." Zycze nam wszystkim powodzenia w dozeniu do tak wznioslego celu. BG.
  • 2009-07-01 10:19 | drugar

    Polka - kraj "kombinatorów i załatwiaczy". Czy jest jakiś inny naród na świecie, który potrafi dostosować się do ekstremalnych, nowych warunków? Panuje u nas wieczna prowizorka i stan przejściowy. Nie będę rozwijał tego tematu bo przykładów na poparcie mojej tezy jest aż nad to.
  • 2009-07-01 10:20 | jarek Luszpinski

    10 BEST POLISH THINGS - what are they ?

    ogorki

    w Australii mozna bylo kupic "Polish Style Cucumbers" {z Indii) "Polish Cucumbers" (z Wegier) "Polskie Ogorki" (z Kanady) oraz "Dill Cucumbers" (z Polski)
  • 2009-07-01 10:34 | vdm

    Zgadzam sie z poprzednimi komentarzami. Stawianie się w roli ofiar jest zalosne. Dodam, szczegolnie teraz kiedy Polska bierze udzial w bandyckich podbojach innych krajow.
    Nie zgadzam sie z okresleniem ze mamy parlametarna demokracje. To jest parodia, szefowie parti wybieraja poslow. Szefowie parti sa waska klika dyktatorow.
    Polska ma opinie kraju nieprzyjaznego. Czas zajac sie rusofobia, germanofobia, antysemityzmem i rasizmem.
  • 2009-07-01 10:53 | Caramba

    Re: Polska kraj bez twarzy

    Moim zdaniem, nasz opór do żywności GMO jest wart promowania. Genetycznie modyfikowana żywność jest prawie wszędzie, jest powszechna. Produkty GMO wyglądają pięknie a smakują ... właściwie nie smakują. W krajach "rozwiniętych" celem jest zysk i często ten cel obniża jakość produktu.
    Na zachodzie mają ładne opakowania a smak żywności jest zbliżony do smaku opakowań.
  • 2009-07-01 11:59 | Zbigniew Myslak

    jak Was lubie i cenie, blagam zmiencie fragment tekstu zanim jakis...
    no, wiadomo, przyczepi sie do tego i znajdzie pretekst aby wyszydzic artykul ktory do mnie przemawia

    regularnie czytam Der Spiegel (mieszkam pod Monachium)

    na okladce Spiegla Erika Steinbach ujezdzala w SS-manskim mundurze owczesnego kanclerza Schroedera natomiast bracia Kaczynscy byli przyssani do nagich piersi obecnej kanclerz Angeliki Merkel

    Z wyrazami szacunku
    Zbigniew
  • 2009-07-01 13:04 | wiwa

    Re: Polska kraj bez twarzy

    Od prawie 30 lat mieszkam w Berlinie i od 10 lat mam firmę w Polsce, stoję więc rozkrakiem pomiędzy Polską i Niemcami (Europą). W samym Berlinie mieszka około 100 000 Polaków lub osób pochodzenia polskiego. Niestety poza kilkoma sklepikami, knajpkami i rachitycznym Instytutem Kultury nie widać Polski na codzień. Bliskość granicy powoduje, że opłaca się Niemcom jeździć do Polski, ale wyłącznie na zakupy, dp fryzjera i zatankować. Stąd takie wysokie liczby w stytystykach odwiedzin. Smutne jest, że tak blisko Polski w jednej z najważniejszych stolic europejskich, tak mało się dzieje polskiego. Czy wielkim problemem jest zorganizowanie np. polskego festynu? koncertów openair, chośby zwykłego targowiska (spadkobiercy "Polenmarktu" z czasów komuny) gdzie można by bliżej pokazać, co Polska potrafi. Nie są to wysokie koszty i pewnie znalazło by się kilku sponsorów.
    O wiele gorzej jest z opinią o Polsce w tzw zachodnich Landach. Wiele tam mieszkających osób nie było nigdy w Polsce i wiele o niej nie wie. A potencjał np w Westfalii jest obromny, gdzie co drugi niemiec ma polskie nazwisko.
    Proponuję więcej odwagi i chęci w inicjatywach oddolnych, obywatelskich. Może to lepiej pokazać Polskę niż propaganda centralna.
  • 2009-07-01 15:11 | kurnik

    Re: Polska kraj bez twarzy

    Czytając ten artykuł w wersji papierowej, a potem przeglądając inne artykuły, miałem dziwne wrażenie nieadekwatności. To znaczy, z jednej strony obraz Polski, jako miejsca, które może być odbierane jako miejsce żywotne, kreatywne, ambitne, etc., a z drugiej strony wszystkie te brudne dworce, porwania dla okupu, wady "polskiego charakteru", które znalazły się na innych stronach numeru.
    Wydaje mi się jednak, że trzeba rozgraniczyć te dwie rzeczy, tj. na artykuł Smoczyńskiego spojrzeć jako na analizę wyobrażenia o Polsce, kraju - marce, który - co jasne - jest, czy też może być kreowany, a przeto zawsze w pewien sposób zafałszowany. Argumenty, że Polska nie może być postrzegana w pozytywny sposób, bo istnieją te wszystkie złe zjawiska jest trochę błędnym postawieniem problemu. Negatywne rzeczy są w każdym kraju, w słonecznej Hiszpanii z folderów też są nieprawidłowości (np. w sektorze nieruchomości), a w przedsiębiorczych i industrialnych Niemczech żyją narkomani, przestępcy, etc. Nie zmienia to faktu, że sfera marketingowa - w obecnej rzeczywistości coraz istotniejsza - powinna informować tylko o dobrych rzeczach i sprawach kraju, do jakiego się odnosi. Wiadomo, że jeśli zachęcimy kogoś do zainteresowania się Polską i odwiedzin, to rzeczywistość zweryfikuje reklamowy przekaz dotyczący kraju. Nie zmienia to jednak faktu, że trzeba prowadzić działania dwutorowo: przez promocję, ale także przez faktyczne zmiany na miejscu, budowę dróg, porządkowanie miast, etc.
  • 2009-07-01 15:12 | Goska

    Re: Polska kraj bez twarzy

    Artykuly w tym rodzaju tylko karmia polskie kompleksy.
  • 2009-07-01 15:35 | Polak, zawsze tak pomimo i wbrew

    Niestety ciężka droga przed nami, aby obalić aktualnie pokutujący wizerunek Polski i Polaków. w pierwszej kolejności musimy sprawić, że sami o sobie zaczniemy mówić dobrze. Gdy to sie uda, z resztą krajów i wizerunkiem na zewnątrz, będzie o niebo łatwiej. Ja zaś wciąż nie mogę przestać myśleć o Polakach, czyli niestety i o sobie samym także (pomimo że za takiego oczywiście sie nie uważam, jak większośc Polaków oczywiście) jako o cwaniaku, krętaczu, oszuście, awanturniku, korzystającym z okazji przywłaszczjącym cudze mienie, pijaku, ulanym wąsaczu, co tam jeszcze jest negatywnego o nas, to i mnie obciąża. A chcę o sobie myśleć i Polakach, jako o światłych ludziach, wyedukowanych, łakomych swiata, pracowitych, z wizją i determinacją do jej ziszczania, etc. Niestety moje pokolenie jest poniekąd skazane na porażkę, bo obciąża je i mnie poprzedni ustrój. Wierzę jednak, że, jeśli tylko uda mi się nie myśleć negatywnymi kategoriami, to moje dziecko będzie nauczone tego, że Polak, to brzmi dumnie.
    Co do elementu, który miałby Polskę promować, to idealnie byłoby, gdyby określić go jako: kraj młodych, ambitnych, pracowitych i przebojowych ludzi. Kraj, który ma wszystko - zurbanizowane tereny, dobrze skomunikowane, ale i dziewicze tereny, które służą wypoczynkowi i rekreacji. Kraj w którym się pije wódkę, wszak ona tez dla ludzi, tylko czystych w mordę (parafrazując świetnego aktora Janusza Gajosa).
  • 2009-07-01 18:51 | Marko

    Adam, bez przesady. Jestem Niemcem studiujacym slawistike na uni Köln. W Polsce (j.P. jest moim tzw. "Nebenfach" oficjalnie, w praktyce moim numerem jeden :)) jestem przynajmniej raz w roku. Pisze to, abys wiedzial, ze mam pewne rozeznanie (a i porownanie, bo w Republice Czeskiej i Rosji tez zdarza mi sie bywac). Ootz Polska jest krajem dynamicznie sie rozwijajacym (z roku na rok pieknieje). Pewnie, ze autostrady sa znikome, ale juz baza turystyczna, czy nawet lotniska rozbudowujace sie ciagle (Katowice pare lat temu i dzisiaj, podobnie Krakow, Poznan a ostatnimi czasy Wroclaw), spokojnie siegaja juz sredniej Europy (baza turystyczna, smiem twierdzic, nawet ja przewyzsza, przynajmniej tam gdzie bywam, a bywam wszedzie, od Dolnego Slasku po Podkarpacie). Co do toleranci to powiem tak, jeszcze nigdy nie spotkalem sie z wrogoscia Polakow. Choc wszedzie gdzie jestem ze znajomymi z ktorymi podrozuje po Polsce (rowniez Niemcami) rozmawiam po Niemiecku. Malo tego, jestem zawsze pod wrazeniem milej obsugi w restauracjiach i sklepach,a nawet zwyklych spotykanych przechodniow, choc zdaje sobie sprawe, ze jest ona ewentualnie powodowana moja "egzotyka" (Niemiec mowiacy po Polsku :)).
    Nie chce niczego tutaj gloryfikowac, poprostu podaje swoje doswiadczenia.
    Polska jest piekna i ma wiele do zaoferowania! Ciesze sie juz jak dziecko na tegoroczny przyjazd na Podkarpacie. Rzeszów, sei bereit! 10 Deutsche Studis kommen dich (mal wieder) aufzumischen:))))
    P.S. A najwieksza przeszkoda w promowaniu Polski za granica, jest polskie malkontenctwo w postrzeganiu swojego kraju (przepraszam, ale to prawda). W Niemczech, gdzie tez wszystko nie jest pikobello mowimy: Man soll sich selbst nicht schlecht reden. I tego wlasnie Polakom zycze :)))
    P.P.S. Przepraszam za ewentualne bledy, liczac na sympatie dla egzoty :)))
  • 2009-07-01 21:12 | j.janowski

    Re: Polska kraj bez twarzy

    To wazny temat, powracający co jakis czas. Niestety, zaden z naszych polityków nie widzi w tym własnego interesu zatem sprawy wizerunku kraju są ,,zagospodarowywane,, przez grona różnych znajomych któliczka. Bo tam jest kasa, zero odpowiedzialnosci i efekt trudny do oceny w biezącym czasie. Oto zbliża się Euro 2012, znakomita okazja do madrego
    popracowania nad ujemnymi stronami naszego wizerunku. Tylko kto ma to robić? Tam gdzie jest kasa czyli budowa stadionów i obiektów, nikt się na wizerunku nie zna. Tam gdzie powinny rodzić sie pomysły czyli ministerstwo sportu, nikt głowy do tego nie ma.Na poziomie miast także sprawy lezą patrz nmetne debaty nt wizerunku Warszawy itp itp
    Przymiarka z Olinsem niewypał i blamaż. Niewypał bo problem raczej Olinsa przerasta a blamaz bo sprwę potraktował ambicjonalnie i robi nam koło pióra. Jest instytut marki. Zero dorobku w sensie strategii, pomysłów realizacyjnych itp. Miał powstać instytut marki polskiej. Nie wypaliło bo zniknełyby pieniądze na tzw promocję z ministerstw gdzie z powodzeniem budżety te zagospodarowywuja różne znajome bliższe i dalsze szefów.
    W kraju intuicyjnie sprawy wizerunkowe są jak mantra odmieniane i wałkowane na różnych szczeblach. Im częściej się o nich mówi a sa przy tym jakies pieniądze, zaraz pojawia się szarlatam od wizerunku który jest w stanie uszczęsliwić tubylców. Przykład Białystok a także Szczecin, Opole i jeszcze kilka miast , które w zasadzie za nic oryginalnego zapłaciły duże pieniądze. Fałszerstwo tych opracowań polega na tym że ci różni majstrowie wizerunkowi będą zmieniac cos czego nigdy nie poznali. Bo jak projektować nowy wizerunek , nie poznając dotychczasowego. Badania kosztuja, badania wymagają profesjonalizmu więc się je albo fałszuje robiąc jakieś mini sondy, albo ordynarnie zakłamuje w tzw grupach fokusowych. Po to by się nie męczyc wynikami, by szybko skasować wcale spore kwoty. I tak się w duzym skrócie to dzieje. Nie wykłada się spraw wizerunkowych na żadnej uczelni w sposób rzetelny, brak jest ksiązek o wizerunku a na poziomie miast czt miasteczej sprawami wizerunki / promocji / zajmuja sie przypadkowe osoby mające jeszcze z pięc różnych obowiązków zawodowych. I cała ta grupa dzielnie się trzyma. Panieniki od wizerunku robią dobra minę do mało dla nich zrozumiałej sprawy. Agencke wizerunkowe wmawiaja im ciemnoty a prezydenci miast jako najwazniejsza sprawe wizerunkowa widzą nowe logo / nie bardzo wiedzą po co , ale musi być nowe i już . Duże agencje, zwykle z mocnymi rekomendacjami / tak że odmówić im nie sposób /kasuja spore budżety za tzw idee. Brak miejsca nie pozwala na opis tego bełkotu jaki sprzedaja miastpm. A wracając do artykułu. Porusza ważny temat ale od wielu bzdur autorowi nie udało się uchronić. Oto one

    - ,,boom ekonomiczny Polski ktory zaowocowałwyższym tempem wzrostu niż w Niemczech
    Szkoda komentować, ale takie bzdury w sensie wizerunkowym są szkodliwe

    - w sferze społecznej mozemy promowac polski dynamizm,, Otóż nie mozemy, bo nie
    wyróżniamy się wyjątkowym dynamizmem, nie jest to cecha naszej tozsamosci póki co
    Najwyżej to pobożne życzenie. Ale na tym wizerunku budowac sie nie da

    -nie jest prawda jak pisze autor, że migracja zarobkowa wpłyneła z niespotykana zmianę naszego wizerunku. To wymaga badań, potwierdzenia, bo ujemnych stron wizerunku
    naszego kraju a dokładniej jego pewnych cech ta emigracja wiele dostarczyła

    -zasługą obecnego rządu jest stomowanie wizerunku. No to już wazelina lekka. Jakiego wizerunku, gdzie? Co oznacza stomowanie. Wizerunek to kategoria nie poddająca się jako całość tonacjom.

    Obserwuję, zepróby debat o wizerunku naszego kraju wypełniaja częstopodobne bzdury.
    A to niestety dobrze nie rokuje J.Janowski
  • 2009-07-01 22:52 | Stella Rozlatowska-Nazieblo

    Prawda jest, ze ciezka droga przed nami w obaleniu negatywnego wizerunku Polski i Polakow w swiecie.
    Mieszkam od 27-miu lat w Szwecji i przez te wszystkie lata zastanawialam sie nad tym problemem i nadal to czynie.
    Czysta przyroda a nie "trojkat smierci", pracowici ludzie a nie "lenie i balaganiarze". Zdolni ludzie na nie "slowianscy podludzie" jak to tutaj wczesniej mowiono (od IX w.). Stary parlament a nie "polsk riksdag" symbol balaganu i anarchii po szwedzku. To wszystko prawda trudna do przekazania. Szwedzi na odkurzacz mowia teraz "polska" - a wiec: polka. Tak duzo tutaj jest mlodych sprzataczek z Polski. Jak to zmienic?
    Mowcie o sukcesach polskiej mlodziezy, naszych swietnych informatykow, sztuce nowoczesnej - Sasnalu itp.
    Duzym sukcesem bylo by zwyciestwo w konkursie Eurowizji - ale wydaje sie to nieosiagalne teraz. Co sie stalo z muzyka popularna u nas, dlaczego brak ladnych melodii a przede wszystkim nowoczesnej aranzacji, w czym celuja np. Skandynawowie. Swietnie, ze nareszcie widzi sie problem jakim on jest, spadaja luski z oczu.
    Jesli o historii - to dlaczego nie o wsi gockiej odkopanej niedawno na Lubelszczyznie, pokazywac to co wspolne w Europie, to przeciez nasze korzenie - i stad przynaleznosc do kultury zachodniej - o czym tutejsi obywatele nie wiedza. Zadaja czesto pytania - jaki alfabet ma jezyk polski (nie wiedza nic o starej naszej historii, lacinskim katolicyzmie itp. Tak malo o nas wiedza, ze nawet doglowy im nie przychodzi, ze polski jest jezykiem indo-europejskim, ze mamy wiele wspolnych wyrazow, nie tylko z laciny ale nawet praslow. Ucze polskiego w szkole w Sztokholmie i rozpowszechniam jak moge te wiedze wsrod kolegow nauczycieli. Porywam sie z motyka na slonce ale tak tez trzeba. Jak inaczej zmienic ich nastawienie do nas? Wydajemy sie tu strasznie obcy, odlegli. Wiedza wiecej o Ameryce Lacinskiej niz o Polsce. Nie wydaje mi sie, aby Polacy w kraju byli naprawde swiadomi powagi sytuacji. Ludzie tu sa dobrze wychowani, opanowani a my to odbieramy jako rowne traktowanie, nie "wietrzymy" dystansu i nieakceptacji. To sie wie dopiero po wielu latach pobytu tutaj - a moze nigdy. Wiekszosc emigrantow nie chce byc moze tego widziec, bo wtedy trudno jest zyc. Mam nadzieje, ze mlodzi Polacy lepiej poradza sobie z postrzeganiem nas przez innych - nie maja juz tych naszych dawnych kompleksow.
    Na dobre i na zle.
    Stella Rozlatowska-Nazieblo
  • 2009-07-01 22:55 | lantana

    do Wiwy:
    Prosze sobie wejsc na strone internetowa "Rachitycznego Instytutu Kultury", i spojrzec na program....
    SA duze koncerty, wystawy, dyskusje, nie mowiac juz o corocznym, tygodniowym festiwalu Filmowym FILMPOLSKA...
    Pewnie, ze nie widac tego moze na kazdym rogu, ale sama mieszkajac w Berlinie moge powiedziec, ze jak na nasze polskie mozliwosci, to jestesmy tu bardzo dobrze promowani. Wspomne tu chciazby wymieniona w artykule kampanie dot. 20. rocznicy pierwszych wolnych wyborow w Polsce 04.06.1989. Plakaty z GAry Cooperem byly widoczne na kazdej stacji metra.
    A dzialalnosc Klubu Polskich NIeudacznikow? Tez niewidoczna? Prosze sie wybrac tam w piatek lub sobote wieczorem... Klub bynajmniej nie swici pustkami.
    A liczne polskie galerie sztuki, (m.in. Der Ort/Miejsce, Branicka/Zak)?
    A fakt, ze Szczecinski festiwal Teatralny "Kontrasty" corocznie jeden dzien ma miejsce w Berlinie w Volksbühne, to tez nic?
    To taka nasza polska przywara: niegdy nie jest dobrze... Zawsze mozemy sie poskarzyc...
    W takim miescie jak Berlin, gdzie kazdego wieczoru mozna wybierac Lpomiedzy co najmniej 100 imprezami kulturalnymi (istnieje tu co najmniej 15 instytutow kultury krajow europejskichplus liczne teatry, hale koncertowe, muzea i galerie), trudno jest zaistniec. A polskie imprezy sa odwiedzane licznie.
    Mysle, ze to mowi za siebie.
  • 2009-07-01 23:06 | jerry1

    A w USA regularnie pojawiaja sie rozne produkty kielbaso-podobne opatrzone nazwa "Polish Kielbasa"
    (podkreslam iz nie mowie tu o bardziej zblizonych do oryginalu produktach z Chicago)!
  • 2009-07-02 00:42 | Michal G

    Polska glucha i slepa?

    Polacy nie gesi i swoj jezyk maja powiedzial nasz wieszcz! Elokwentnym jezykiem i aktywnym dzialaniem mozna chlubic kraj stosujac sie do znanego rynkowego prawa markretingu-dobra marka lepiej sie sprzedaje. Ale czy chodzi tylko o sprzedanie sie??? Europa nie bedzie na nas czekac, wiec juz teraz jest czas ja wspoltworzyc- kreatywnym mysleniem, potencjalem nie tylko fizyczno-intelektualno-duchowym ale i wspoodpowiedzialnym za rodzaj wspolludzki. Nowa czesc Europy to nowe mozliwosci - walczenia o zakopanie wileu toporow wojennych, wasni i klutni- a tam i tak 3ci skorzysta. A tam nie droga przez nazywanie kogos kartoflami czy burakami, selerami - to jest zabawa w piaskownicy na srodku bazaru.

    "Polski kompleks 2" to film trzymajacy w napieciu- polega na braku zaufania do drugiego, poczuciu wlasnej najnizszosci pokrzywdzonego Jasia, pielegnowanej lata edukacji na najwyzszym poziomie i spotkania 3ciego stopnia na poczcie czy w PKP. W codziennym slowniku Jasia znajduje sie slowo " k... znowu to robic musze", skwitowane fraza " ale przeciez i tak sie nie uda bo moja tak mi powiedziala mama". U niektorych gatunkow Homo sapiens slowo chce moze byc kluczowe, a slowo ja ci pokarze czy jestes glupi zostawia on na boisku szkolnym zastepujac je slowem wspolpraca, rozwoj czy kreatywnosc.

    Tak wiec jak kupujemy chipsy to kupujemy zazwyczaj te w ladniejszym opakowaniu, ale w zyciu najlepiej jesli w opakowanie i wewnetrzna jakosc ida razem w parze.

    Tak wiec Polacy wszystkich klas, wyznan, widzimisie laczcie sie i tworzcie, nie bujcie sie czarnych horoskopow, czarnych kotow, czarnych ludzi tylko czarnych charakterow- naszych charakterow i pamietajcie ze podstawa rozwoju jest otwarcie sie na innych a nie zamkniecie w pokoju zalenie na blogu samotnego umysu.
  • 2009-07-02 02:36 | Danka

    Re: ... Polska to ja , tak trzeba myśleć

    Wizerunek o Polakach ? Taki wizerunek tworzymy sami w kontaktach z cudzoziemcami.
    Nic mnie nie obchodzi opinia rozmówcy , jeżeli on klepie banały , a takich rozmówców jest wśród cudzoziemców taki sam procent, jak wśród Polaków. Naprawdę to w Europie korzystne wrażenie zewnętrzne sprawiąją Niemcy. Mam niemiecki samochód i opinia o nich jest częścią tego doskonałego samochodu. Jednak nie można zachwycać się ich innymi cechami charakteru, które czasami budzą mój niepokój. Polska musi się podciągnąć cywilizacyjnie, urzędniczo, aby w rozmowie z petentem nie zdradzać własnych odczuć , co jest dowodem kompleksów. Polska ma beznadziejną elitę polityczną i to w każdym ugrupowaniu. Wasalizm wyłazi im z butów bardziej niz przysłowiowa słoma.
    Ale naród da sobie bez nich radę, ratują nas ostrogi , które mamy po pradziadach.
  • 2009-07-02 11:52 | wiwa

    Co do Instytutu, to faktycznie w programie ma szereg imprez, ale w większości podszywa się pod imprezy organizowane przez innych (teatry, kina) a sam poza kilkoma wystawami, w zasadzie niewiele robi. O klubie Polskich Nieudaczników nie wspomniałem i przyznaję, że ich istnienie jest światełkiem ma senie berlińskiej, ale ich nazwa jest programem i jako scena alternatywna ma zasięg u swoich fanów. Polecam odwiedziny w ich klubie wszystkim przyjezdnym z Polski choć ostatnio ich program (jeśli o takim można mówić) jest coraz bardziej wschodnio-międzynarodowy. Chylę kapelusz przed niami. Pozostałe opisane imprezy są jednostkowe i giną w morzu ofert. A jeśli chodzi o propagandowe bilbordy na dworcu głównym i na ambasadzie, to jest tylko symbol. który niewiele Niemcom mówi, nawet a szczególnie w roku 20 rocznicy obalenia muru. Potrzebna jest codzienna obecność polskości na ulicach Berlina. Dlaczego np. Solaris, którego autobusy licznie jeżdżą po ulicach berlińskich nie mają widocznej tabliczki "Made in Poland" to kosztuje tak niewiele.
  • 2009-07-02 11:55 | wiwa

    To było na okładkach WPROST
  • 2009-07-02 12:09 | wiwa

    Halo Marko, jednak wyjątek potwierdza regułę. Jesteś jednym z wyjątków,, które postanowiły poznać Polskę i jej dość trudny język. Zgadzam się z Tobą, że ogólnie ludzie tutaj są życzliwi i przyjaźni, ale jak miałbyś czarną skórę, było by pewnie inaczej (przykład studenci w Białymstoku) I teraz pytanie, może nie do Ciebie, ale do moich rodaków. Jak to jest możliwe, że w Polsce gdzie komputery stoją w prawie każdym domu nie ma klawiatur z polskimi literami. Jak mam wytłumaczyć mojemu małemu wnukowi, który uczy się pisać, że ą ę ł napisze tylko przez ALT i nie ma możliwości wyprodukować klawiatury z polskimi literami, choć w mojej młodości WSZYSTKIE maszyny do pisanie miały takowe?
  • 2009-07-02 16:49 | Artur

    Od upadku komunizmu Polska zrobila bardzo wiele aby poprawic swoj "image". Glownie dzieki gospodarce, ktora jest swoistym ewenementem w regionie. Stereotypy lat 80-tych (ocet, kartki, papier toaletowy, kolejki) powoli odchodza w zapomnienie. Polska wyrasta na lidera Europy Centralno-wschodniej. Dzieje sie to w sposob naturalny. Przedsiebiorczosc Polakow, poczucie wolnosc, przywiazanie do tradycji, jak i madra polityka zagraniczna sa katalizatorem tego procesu. Polska to nie byle NRD. To nie jest Kraj bezmyslnych automatow czekajacych na rozkaz albo zapomoge spoleczna od kuzynow z zamiedzy. Kampanie reklamowe to strata czasu. Wazniejsze jest to ze BBC, CNN, Financial Times czy The Economist ZAWSZE musza wspomniec ze kryzys w "Eastern Europe" nie obejmuje Polski lub Czech. Sojusz z USA i w mniejszym stopniu z UK sa gwarantem pozycji Polski w Europie i na swiecie. Robic swoje. Nie ogladac sie na Grecje, Portugalie, Hiszpanie czy innych wiecznie pokonanach.
  • 2009-07-02 17:59 | Artur

    Michal,

    Masz kompleksy. Nie spredawaj ich na forum. Zrob cos z tym a bedzi Ci lepiej. Drogi, dworce, infrastruktura to kwestia PANSTWA. Z tad jest tak jak jest. Sklepy, mieszkania, domy, samochody, turystyka to NAROD. Wiec w tej sferze jest lepiej. Pomysl nad tym.
    Zmniejszyc podatki dla tych co daja prace innym. Inwestowac w edukacje. Glowa do gory!
  • 2009-07-02 18:32 | jerry1

    "Sojusz z USA i w mniejszym stopniu z UK sa gwarantem pozycji Polski w Europie i na swiecie. Robic swoje. Nie ogladac sie na Grecje, Portugalie, Hiszpanie czy innych wiecznie pokonanach."

    Sojusz z USA gwarantem dla Polski? Gwarantem czego?? To chyba zarty... Polska dla USA byla i nadal pozostaje sojusznikiem "drugiej", a moze nawet li tylko "trzeciej kategorii"!

    P.S. Dla porzadku dodam, iz od kilkunastu lat mieszkam w USA...
  • 2009-07-02 19:23 | lp

    Re: Polska kraj bez twarzy

    nie uwazam, by pomysl odpuszczenia "polskich obozow" byl sluszny. nikt nie mowi, zeby sie awanturowac - mozna to przeciez zrobic kulturalnie. stanowczy sprzeciw jest jak najbardziej zasadny, a nawet mozna powiedziec, ze jest naszym moralnym obowiazkiem. idea prawdy historycznej wcale nie jest 'obciachem' - oczywiscie jezeli ktos nie probuje jej obrocic w farse i budowac na niej swojego kapitalu politycznego.
    swoja droga pomysl fundowania wycieczek do Oswiecimia dziennikarzom uzywajacych tego "skrotu myslowego" jest swietny - pokazuje nasza otwartosc na dialog i swietnie ilustruje zmiane jakosciowa jaka zaszla w polskiej dyplomacji.
  • 2009-07-02 20:38 | Artur

    Jerry,

    A jak jest alternatywa? Krytykuj kolego, ale konstruktywnie.
    Sojusz Trans-Atlantycki daje Polsce unikatowa pozycje w Europie (a zwlaszcza w UE).
    A tak na marginesie to przy Polskin dochodzie na jednego mieszkanca to kazdy bedzie Polske traktowal jako kraj dugiej kategorii. Czas i ciezka praca naprawia to jednak.
  • 2009-07-02 23:33 | jerry1

    A jak jest alternatywa? Krytykuj kolego, ale konstruktywnie.
    Sojusz Trans-Atlantycki daje Polsce unikatowa pozycje w Europie (a zwlaszcza w UE).
    A tak na marginesie to przy Polskin dochodzie na jednego mieszkanca to kazdy bedzie Polske traktowal jako
    kraj dugiej kategorii. Czas i ciezka praca naprawia to jednak.

    Ja nie wiem jaka jest "alternatywa" - przynajmniej nie wiem w tej chwili...
    Wiem tyle, iz nie nalezy miec w stosunku do USA zbyt wielkich oczekiwan.

    Udzial Polakow w ostatnich amerykanskich wojnach przeminal tutaj
    praktycznie bez echa, nie ma tez praktycznie zadnego polskiego
    (politycznego) "lobby" w USA. A w ostatnich latach Polska byla tylko malym
    pionkiem w rozgrywkach pomiedzy USA, a Rosja (patrz, np.
    sprawa oslawionej "tarczy").

    I to nie jest tylko i wylacznie sprawa dochodu, czy wielkosci
    polskiego budzetu... po prostu, USA nie maja juz zadnych
    wiekszych interesow do zalatwienia w tej czesci Europy!
  • 2009-07-03 02:03 | Artur

    Jerry,

    W dyskusji o Polskim "Image" czy "brandzie" (nie brandy:) zupelnie nie potrzebnie poruszylem sprawe aliansow. Ty jednak Jerry wspomniales o problemnie istotnym jesli chodzi o sposob postrzegania Polski w USA - mianowicie o malym lub mizernym wplywie KPA na Kongress USA. Amerykanie Jerry nie wiedza wiele o polityce zagranicznej lub o swiecie zewnetrznym. Zapytaj prosze "przecietnego Amerykanina" o jego opinie odnosnie armi LUB GOSPODARKI Wloch, Grecjii czy nawet Francji. Zapytaj prosze o Kanade. Wiecej osob bedzie wiedzialo kim jest Walesa niz kim jest obecny premier Kanady!
    Jerry, USA to wspanialy Kraj. Wratosci jeszcze tam coz znacza. Dlatego Polska dobrze robi zabiegajac o wzgledy Ameryki. CNN Polske chwali i to sie liczy. Opinie Europeiczykow sa mi obojetne.
  • 2009-07-03 09:38 | Howard275

    Rola naszych reprezentantów!

    Każdy z nas może być światłym Polakiem i Europejczykiem całą gębą, stawiającym własną postawą sprzeciw panującym w Europie (i nie tylko) negatywnym stereotypom. Ale co z tego? Przekonamy znajomego ze Stuttgartu, paru kolegów z Londynu i tyle. Opinię o nas tworzą nasi publiczni reprezentanci, bo to oni są w mediach, ich głosy są cytowane, ich poglądy (głoszone, a niekoniecznie wyznawane) tworzą rzeczywisty obraz płynący przez media do głów milionów ludzi. I tu się wszystko rozwala, mamy braci K. wraz z ich paladynami, mamy niezdarne często opinie wiecznie lawirujących platformiarzy, i mówiąc językiem pewnego serialu... jesteśmy w czarnej dupie.
    Nie wiem, czy w innych krajach klasa polityczna w równym stopniu rozmija się z tym, co sądzą normalni ludzie. W Polsce, w imię nieustannych wewnętrznych rozgrywek, publicznie wypowiada się najobrzydliwsze brednie i wszyscy wydają się być zadowoleni... a świat tego słucha i przyswaja, i ludzie na świecie niekoniecznie muszą być zorientowani, że to tylko wyborcza gra, czy jakaś tam "polityka historyczna".
    Co do tej ostatniej, to cudowne dziecko braci K., jakoś kompletnie nie przystaje do europejskiej myśli historycznej, a poza tym, cóż z tej historii, to minione dzieje, a gdzie jest polski głos o przyszłości?
  • 2009-07-03 09:47 | Bakersfield

    Re: Polska kraj bez twarzy

    Mamy "twarz" tylko nie taką jaką byśmy sobie życzyli. Póki co jesteśmy "Talibanem" Europy. Na zewnątrz prezentujemy najbrzydsze nasze cechy; wielkopaństwo, szowinizm , kłotliwość i dośc niską kulturę osobistą. Jesteśmy niby to państwem prawa, ale prawa stworzonego jakby przeciw własnemu społeczeństwu. Można by tu wiele szczególnie na temat sprawności urzędniczej, łatwości załatwiania czegokolwiek w urzędzie ...itp itd. Tylko czy takie bicie piany cokolwiek zmieni?! Niektóre nasze przywary są niemal genetyczne. Mimo wszystko jest szansa na zmianę wizerunku; a uczynić to w niedalekiej przyszłości mogą ci , którzy wyjechali teraz " za chlebem". Ich konfrontacja z inną wielokulturową codziennością , z przyjaznym traktowaniem przez państwo swojego obywatela, to być może najlepszy lek na zmianę naszego oblicza na zewnątrz .
  • 2009-07-03 10:38 | wiwa

    Czytam zdziwiony dyskusję o sojuszu Trans-Atlantyckim. Panowie i Panie polonusi z USA i Kanady. Nie zapominajcie, że Polska leży w Europie i tutaj jest jej miejsce. Dla Amerykanów Polska nie ma większego znaczenia niż Uganda, Kamerun czy Macedonia. To, że polacy wchodzą w tyłek amerykanom, ma swoje korzenie w emigracji zarobkowej. Ale to właśnie emigranci zepsuli nam możliwości normalnych kontaktów z USA, bo odmowy udzielena wiz dla górali, którzy nie wiedzą, gdzie chcieli by mieszkać spowodowało, że przeciętny obywatel nie pojedzie na urlop do USA bo po co ma płacić 130 USD za wizę i nie mieć pewności, że ją dostanie. Polacy w Ameryce - patrzcie realnie na świat i nie starajcie się zmieniać geopolityki. Z jednym, z czym się zgadzam, to twierdzenie, że Polacy MUSZA zwiąć się do roboty i nadganiać zaległości powstałe przez tyle lat. Nikt na świecie nie lubi sąsiada, który jest biedny, pije na umór i do tego awanturuje się przy lada okazji. O wiele milszy jest sąsiad miły, choć biedny, któremu warto pomóc, aby wydostał się z tej biedy i mógł godnie żyć. Taką pomoc Polska otrzymuje od Europy a nie od USA. I powinniśmy być za nią wdzięczni i jej nie zmarnować. Ale to już inny problem
  • 2009-07-03 12:14 | dziadek

    Re: Polska kraj bez twarzy

    POlska to zero a nawet mniej niż zero, co codziennie jest widać,słychać i czuć.
  • 2009-07-03 15:22 | kuleczka

    Myslę, myślę i znajduję od razu kilka zalet wyróżniających Polaków pozytywnie:
    1. Wyróżniają się zaradnością - można to oczywiście nazwać kombinatorstwem, ale moim zdaniem Polak generalnie poradzi sobie w każdej sytuacji
    2. Jesteśmy narodem ludzi odważnych - co mniej przychylnie mozna określić "bezmyślnym machaniem szabelką" , ale jeśli zestawić polską brawurę np. z francuską zachowawczością, wybieram Polaków :)
    3. Nasza kultura - o której mozna też powiedzieć oczywiście, że nie istnieje, zawsze znajdą sie czarnowidze, jest bardzo różnorodna, podobnie jak kolory czupryn naszych rodaków. Polak to nie wąsaty blondyn. Może być kruczoczarny i śniady, może być rudy jak Irlandczyk. To w Polsce, jak w gigantycznym tyglu mieszały się zarówno geny, jak i wpływy sąsiednich kultur. Stąd taka różnorodność typów wyglądu i lokalnego folkloru.
    4. Jesteśmy jak trawa na wietrze - Polaka trudno złamać. Jako naród przetwamy wszystkie plagi Egipskie. A jak trzeba, to rozbierzemy diabłu ten kocioł (żeby zacytować jeden sympatyczny skecz kabaretowy :))
  • 2009-07-04 04:10 | trzy grosze

    Re: Polska kraj bez twarzy

    Pisane z pozycji emigranta w USA. Moim zdaniem polegac nalezy na swojej wlasnej pracy i budowaniu opinii o sobie samym poprzez jakosc tejze pracy. Mozna miec (raczej slaba) nadzieje, iz ta opinia, zostanie z czasem rozciagnieta na kraj pochodzenia, chociaz mysle, iz predzej typowy Amerykanin, gdy bedzie chcial skomplementowac Polonusa/wieloletniego emigranta to nazwie go Amerykaninem a nie bedzie pamietal skad ten czlowiek kiedystam przyjechal. W/g zasady: jak glupis lub biednys to musi swiezy imigrant. Oczywiscie z naciskiem na "recent", bo przeciez nie jestesmy jacys tam homofobiczni, gdyz nie jest to ostatnio poprawne politycznie. A jak juz sie zaaklimatyzuje, to robote wykonal tak swietnie nie zaden tam Polak tylko my fellow American Johnny -ski. Stereotypy sa i beda, ale tez maja solidne podstawy. Jezeli wiekszosc wspolpracownikow mialo lub ma polskie "babcie" pomagajace przy dzieciach czy w prowadzeniu domu to nie przebijemy tego osobistego doswiadczenia zadnym Chopinem czy Pendereckim.

    I na koniec troche przekornie. Jest jeden sposob radykalnej zmiany i "swoistej" poprawy opinii w oczach Amerykanow. Nalezaloby im sprawic krwawa laznie w jakims konflikcie zbrojnym. Uwazam, ze dzieki dobrze sprawujacemu sie sprzetowi armii niemieckiej w czasie II wojny swiatowej dziesiejszy niemiecki przemysl samochodowy ma bardzo ulatwione zadanie. Widomo, jakie dziala zestrzelily nad Europa tysiace naszych samolotow i usialy pola Europy grobami naszych boys. Wiadomo o czolgach, o Afrika Korps, o poczatkowym laniu w Tunezji, o trudnosciach we Wloszech, w Normandii, o "najslawniejszej, najtrudniejszej i najwiekszej bitwie II wojny swiatowej w Europie, czyli Battle of the Bulge". O U-botach topiacych statki u wybrzezy Ameryki. O rakietach V. Zupelnie podobnie bylo z Japonia. Jej samoloty i okrety na dlugo przed samochodami czy elektronika polozyly podwaliny dla "dobrej marki kraju" konczac w mlodosci zycie tysiecy mlodych Amerykanow. Oczywiscie w przypadku Japonii mielismy do czynienia z przejsciowym okresem slabej jakosci zaraz po drugiej wojnie, ale w cwierc wieku po niej to zaczelo sie zmieniac.

    Piszac to mysle tez, ze i generacja Baby Boomers muszac chowac sie na lekcjach w szkole pod stoliki i w ten sposob cwiczac zachowanie na wypadek sowieckiego ataku atomowego dostala bardzo skuteczna lekcje szacunku dla sowieckiej czy rosyjskiej nauki i techniki. Sputnikowi bardzo liczne tysiace rosyjskich czy rosyjsko-jezycznych ;-) emigrantow zawdzieczaja calkiem wymierny sukces zawodowy w USA.
  • 2009-07-04 13:07 | cogito

    Re: Polska kraj bez twarzy

    Mysle, ze Polska ma twarz, aczkolwiek bardzo porysowana. Studiowalam pare lat w NIemczech i dalo mi to mozliwosc wyrobienia sobie zdania o Polakach za granica. Jestesmy chyba jedynym narodem, który nie trzyma ze soba na obczyznie! Sami Niemcy sie dziwili, widzac jak Polak Polakowi "nóz w plecy" wbijal i jak kazdy tylko swój koniec nosa widzial. Dziwne, ze w Nieczech na przestrzeni wielu lat powstaly wielkie wspólnoty rosyjskie, tureckie, wloskie, greckie, itd., itd., a Polaków nie widac NIGDZIE!!!! Polak chowa sie i wstydzi swojego pochodzenia. I jak maja nas inni odbierac???? Do tego te stereotypy o brudasach i pijakach z Polski nie sa niestety tylko stereotypami, tylko szara rzeczywistoscia. Rozumiem, ze nasz kraj jest daleki od rozwiniecia pomocy socjalnej, zwiekszenia miejsc prac (teraz tak czy owak ), co z kolei zmusza nas do wyjazdu zagranice i harowania tam za pare centów. Ale przykro mi patrzec, jak widze Polaków, którzy za pare cenów daja poniewierac soba niemieckiemu rolnikowi, nie znajacych jezyka (minimum z minimum!!!) i w ogóle.
  • 2009-07-04 18:36 | Anka

    Re: Polska kraj bez twarzy

    Ja mysle ze Polacy powinni postawic na oswiate i nauke i kuture nie przejmowac sie glupimi rankingami jak promowac Polske . Dobry film czy ksiazka moze zrobic tysiacv razy wiecej dobrej prasy niz glupie reklamy. Wczoraj minelo 20 lat jak mieszkam w USA. Czy moge polecic polskeigo autora czy film Amerykanom . Odkad siegam pamiecia raczej nic mi do glowy nie przychodzi? CO to za zasciankowe myslenie kto nas lubi a kto nie .Czy to wybory lokalnej miss pieknosci ? Czy mozna lubic caly narod ?
  • 2009-07-05 02:22 | Rysiu

    Re: Polska kraj bez twarzy

    Mysle, ze polski problem polega na sposobie myslenia z czasow Zimnej Wojny. Naszym politykom nadal sie wydaje, ze swiat dzieli sie na dwa obozy, dobrych i zlych.
    Powinnismy wreszczcie wyrzec sie tego durnego romantyzmu i zaczac myslec o sobie. Jesli nie jestesmy sobie samym pomoc, nikt nam nie pomoze. (Polska oferuje mase pomocy humanitarnej, np. do Wloch, po trzesieniu ziemi, szkoda tylko, ze nie jestesmy tej pomocy zrealizowac)
    W swiecie, licza sie nie tyle panstwa ale firmy ktore daja prace.
    Panowie politycy, Zimna wojna sie skonczyla teraz nalezy zagwarantowac prace i dostatek wlasnych obywateli, jak sami widzicie nie jest to takie proste.
    No i jescze jedno, musimy sie wyrzec tej naszej symboliki, tych "gestow" ktore maja cos znaczyc a nie sa one zrozumiale dla nikogo.
  • 2009-07-05 21:06 | kka

    Re: Polska kraj bez twarzy

    Należy pamiętać, że ów spontaniczność, charakterystyczny zapał mogą promować inni np, Ukraińcy - ponieważ to cechy Słowian. Tak w ogóle te słowa klucze nie mogą się pokrywać z Rosjanami, Litwinami, Ukraińcami itd
  • 2009-07-06 14:54 | Kupon

    Absolutnie wódka

    wódka powinna być fundamentem :)
  • 2009-07-06 21:32 | bywaly

    "Czy moge polecic polskeigo autora"

    Polecam Lema. W przypadku moich znajomych "wypalil".
  • 2009-07-08 13:34 | NIEKOMUCH

    Re: Polska kraj bez twarzy

    NIEPRAWDA
  • 2009-07-20 00:00 | Kines16

    Re: Polska kraj bez twarzy

    Ogólnie Amerykanie czy tam Brytyjczycy mają swój własny stereotyp dotyczący Polaków i zdania nie zmienią bo choć oni są znani z wszelakich bójek czy tam nieporozumień i wysokiej samooceny kraju chcą być jak najlepsi ! często mówi się o nas jako o pijakach co jest nie prawdą,przecież francuzi piją więcej od nas.
    Tak naprawde rozniosła się informacja,że Polska jest krajem dość zacofanym jednakże prawdą jest to,że mało Amerykanów i Brytyjczyków jest w stanie tu przyjechać i zobaczyć nasz kraj co wykluczyłoby ich opinie o zacofaniu, po prostu mówią to co słyszą i to co podają im media ! Są stanowczo łatwowierni,gdyby nie Polacy nie byłoby Hollywood tej zasługii nikt nie pamięta z Amerykanów a może nie chcą pamiętac co byłoby bardziej prawdopodobne !
    Ile Ameryka zawdzięcza Polsce tego nie wiedzą także małe sprostowanie - I KTO TU JEST ZACOFANY HMM ??
  • 2009-07-22 16:11 | Boguxxx

    Re: Polska kraj bez twarzy

    dawno nie czytalam tak dobrego artykulu. Co do utrwalonych stereotypow Polakow za granica-kazdy kraj na swiecie ma swoje stereotypy, of Mongolii do Stanow. Polska ma mnostwo potencjalu, zeby nie tylko je obalic, ale obrocic je na korzysc. Ja autor pisal o imigracji-kto by pomyslal, ze Polacy zuperlnie zmienia poglady na nasz narod na Wyspach Brytyjskich i Irlandii? A jednak! Przez to ze Polscy emigranci okazali zaradni i moblni, jakkolwiek emocjonalni, jest wielka zaleta w dzisiejszej Europie.
  • 2009-08-13 08:50 | PPP

    Bardzo dobry artykuł

    Tak jak w tytule - fantastyczny i obiektywny artykuł. Dużo ciekawych faktów.