Zasady publikowania
komentarzy znajdziecie
Państwo pod tym adresem.

Polityka.pl – strefa wolna od hejtu!

 

Szanowni Czytelnicy, Drodzy Użytkownicy naszego Serwisu Internetowego!

Od wielu lat udostępniamy Państwu nasze Forum internetowe oraz przestrzeń blogową dla Waszych komentarzy – także tych krytycznych. Jesteśmy wdzięczni za wszystkie, które są merytoryczne. Zależy nam bardzo, aby Państwa wpisy nie utonęły w rosnącej fali internetowego hejtu i niechlujstwa.
 

Warto, aby serwis POLITYKA.PL pozostał miejscem wartościowej wymiany poglądów, gdzie toczą się dyskusje, nawet zażarte, ale pozbawione mowy nienawiści. Zależy nam na tym, abyśmy wzajemnie traktowali się z szacunkiem. Chcemy, aby POLITYKA.PL była miejscem wolnym od radykalizmów i anonimowej, bezsensownej brutalności.
 

Słowem: zapraszamy serdecznie do dyskusji na naszych forach internetowych, do wyrażania opinii, polemik, do ocen, ale w formie przyjętej między kulturalnymi ludźmi. Kto chce się wyżyć – zapraszamy na inne portale. Być może to walka z wiatrakami, ale spróbujemy. Mamy dość językowych i emocjonalnych śmieci zasypujących plac wolności, jakim miał być i może być internet.

Bruno

(20)
Obśmiewanie codziennej Ameryki
  • 2009-07-10 15:02 | damian

    Re: Bruno

    Szczeze to wyglada jak pedał a nie jak swir ... hała i tyle na ten temat
  • 2009-07-10 16:14 | m

    Re: Bruno

    "bawarskie ciacho" z Austrii?
    nie tyrolskie przypadkiem?
  • 2009-07-10 18:17 | Damian

    Bo On gra homoseksualistę. Pomyśl zanim coś napiszesz a potem pomyśl i pomyśl. Prześpij się i pomyśl a potem napisz.
  • 2009-07-10 18:25 | Ray

    Re: Bruno

    Dla mnie on jest specjalistą od filmów skrajnie żenujących. Mimo że nie oglądałem filmu o Boracie w kinie to było mi po prostu wstyd za jego głupoty. To była męczarnia, ledwo wytrzymałem do końca.
  • 2009-07-10 23:05 | Bolesław

    Re: Bruno

    Nie umiecie pisać recenzji. Film jest niesamowity,można umrzeć ze śmiechu. Masa erotyki i skrajnego zepsucia. Można naprzykład zobaczyć fiutka Bruna w całej okazałosci. Połowa filmu to wywody szalonego geja, połowa igranie z ogniem i super jazda bez trzymanki. Szczególnie polecam zobaczenie go zagorzałym katolikom, to może wreszcie odczepią się od Madonny. Moja ocena tego filmu to 9/10
  • 2009-07-11 12:35 | kot-filemon

    Re: Bruno

    Cohen jest genialnym aktorem - wcielić się w rolę najpierw Borata a potem Bruna tak, żeby nikt go nie rozpoznał - mistrzostwo!! przecież te wszystkie gwiazdy musiały widzieć poprzednie wcelenia Cohena a mimo to się nie zorientowali - geniusz!!!
  • 2009-07-11 20:38 | _Janusz

    Re: Bruno

    Nie ze mną te Brunery numer! Dałem się raz nabrać i kupiłem Borata na DVD, który jak ówczesna fama niosła, miał być przezabawną komedią, z dawką inteligentnego humoru wysoką niczym Himalaje - a cóż obejrzałem? Denne filmidło propagandowe, istny stek debilnych bredni, na poziomie wysokości Żuław.

    Muszę jednak przyznać, że w jednym ten krążek nie zawiódł moich oczekiwań, a nawet je przerósł - wprost fantastycznie szybował w przestworzach, jak go po projekcji wypieprzyłem przez okno.

    Delikatnie rzecz ujmując, Sasza Baran Cohen nie został moim idolem.
  • 2009-07-11 22:35 | mich

    Re: Bruno

    Cudo!!! takie filmu nie widziałem od czasu Barata! rewelacja, polecam
  • 2009-07-11 22:53 | ...

    Sacha Baron Cohen nie jest genialnym aktorem. Jest komikiem, który stworzył trzy role i potrafi je dobrze odgrywać. Filmy, w których gra są śmieszne, ale Bruno nie bardzo przypadł mi do gustu. Był zabawny, wręcz doskonały, gdyby nie trzy sceny, które psują ten film. Jeżeli widział ktoś, to chodzi mi o następujące fragmenty: "wirujący falus" po ekranie, zabawa z Dieslem oraz scena na przyjęciu, na którym wszyscy wokół uprawiają seks. Gdyby nie one, pewnie granica wiekowa wynosiłaby 16, a nie 18 lat. Byłaby to komedia dostępna dla szerszego grona odbiorców.
    "Szczególnie polecam zobaczenie go zagorzałym
    katolikom, to może wreszcie odczepią się od Madonny". Na podstawie tego co napisałeś wnioskuje, że w ogóle nie rozumiesz przesłań, zawartych w jego filmach. Większość produkcji Cohen'a można określić mianem "satyr". To co on pokazuje w filmie, jest wyolbrzymieniem zachowań, obycia, czy stylu życia jakie prowadzą znane osoby lub grupy społeczne, które jego zdaniem są złe. Pokazuje jak żałośni są geje, manifestujący światu swoja seksualność i przeciwnicy homoseksualizmu, tępiący je. Udowadnia jak puste jest ślepe dążenie do sławy i popularności. Wreszcie daje do zrozumienia ludziom, którzy koniecznie chcą zwrócić na siebie uwagę, przez chociażby sprowadzenie sobie murzynka z afryki, jakie to jest puste.
    Idąc tym tropem zdjęcia z przywiązanym do krzyża czarnym dzieckiem, nie są obrazą uczuć religijnych katolików, ale ukazaniem prawdy o tym, jak śmianie się i wytykanie wad jakimkolwiek religiom, jest upokarzaniem własnego siebie i żałosną próbą zwrócenia uwagi na swoją osobę.
  • 2009-07-12 09:35 | Bolesław

    No cóż,moim skromnym zdaniem Madonna też jest bardziej satyryczna, niż szczera do bólu w tym co wyczynia na scenie. I w tym aspekcie padło to porównanie.
  • 2009-07-12 15:59 | M.

    Właśnie wróciłam z kina. Jestem zażenowana - zarówno dowcipami, jak i poziomem filmu
    Szkoda, ponieważ- mimo wszystko - był śmieszny, a przede wszystkim: obalał, a raczej obśmiewał, tabu.
    Tutaj tabu nie ma żadnego. Dziwię się tylko, że nawet Ron Paul zareagował tak spokojnie.
    Sceny z początku (Bruno i Diesel), "program Bruna" (badanie fokusowe), party swingersów, czy w końcu scena "Hetero Dave'a" były po prostu obrzydliwe.
    "American Pie" wydaje się przy tym wysublimowany...

    Jedynym fragmentem, który przypominał nieco - pod względem podejścia socjologicznego - "Borata" był dla dzieci i ich rodzice, którzy zgodzą się na wszystko, by ich dzieci dostały . Szok.
    I jeszcze dobre były panienki z PR-u i trendy "Darfur"...
  • 2009-07-12 18:11 | Matt

    Re: Bruno

    jak dla mnie to to mógłby być ostatni film, jaki wyprodukowano. Był genialnym podsumowaniem współczesnej kultury, ameryki, show biznesu, konsumpcjonizmu... 10/10.
  • 2009-07-12 18:20 | aliz

    Re: Bruno

    Borat przy Brunie to chudy pikuś, ledwie przedszkolak przy poziomie absurdu jaki tutaj prezentuje Cohen. A już wyjazd do Izraela i próba zaprowadzenia pokoju na Bliskim Wschodzie to mistrzostwo, naprawdę czapki z głów
  • 2009-07-16 10:16 | coco

    Re: Bruno

    Byłam wczoraj na tym filmie. Wyrzucona kasa.Nie polecam. Dno totalne i żenada. Same NAJGORSZE sceny. NAJLPESZYCH I NAJŚMIESZNIEJSZYCH ZERO.

    Jakie ten film ma przesłanie? Co wnosi w życie?
    Wg mnie nic. Strata kasy i czasu.
    Żałosne filmidło
  • 2009-08-02 19:04 | ano

    mi to wszystko wydaje się ustawione każdy wiedział że gra w filmie sashy i niestety bardzo to widać choć cel został osiągnięty film ogólnie pokazuje cynizm i hipokryzję która jest w świecie gwiazd i chyba tylko z tego powodu na końcu zaśpiewali z nim Bono Sting i inni no bo przecież nie dla pieniędzy.
  • 2009-08-06 09:36 | zniesmaczona

    Re: Bruno

    powyższa recenzja niestety nie wspomina choćby jednym zdaniem o żenujących, obrzydliwych scenach erotycznych. Gdybym wiedziała, że w zasadzie przez 85 min będę skazana na oglądanie łózkowych ekscesów gejowskich nigdy bym się na to nie zdecydowała. Dla mnie w zasadzie od pierwszych scen niesmaczny (momentami miałam odruch wymiotny-zresztą nie tylko ja). Stracona kasa i czas :(
  • 2009-08-07 00:56 | AntyŻyd

    Widocznie za inteligentny humor jak dla przeciętnego szaraka... Bruno I Borat pokazują prawdę przez pewien pryzmat, trzeba tylko dobrze się przyjżeć! Filmy ZajebistE!!! ;D
  • 2009-08-08 18:41 | agnieszka

    ma przeslanie, tylko go chyba nie zrozumialas kochana:)
  • 2009-10-18 00:56 | Ciupaka

    polecam tobie jakieś prostsze komedyjki
  • 2009-10-23 23:15 | sirDuch

    Re: Bruno

    Recka do kitu - za dużo spoilerów, przytaczania tekstów z filmu, opowiadania konkretnych sytuacji. To recenzja czy streszczenie?