Zasady publikowania
komentarzy znajdziecie
Państwo pod tym adresem.

Polityka.pl – strefa wolna od hejtu!

 

Szanowni Czytelnicy, Drodzy Użytkownicy naszego Serwisu Internetowego!

Od wielu lat udostępniamy Państwu nasze Forum internetowe oraz przestrzeń blogową dla Waszych komentarzy – także tych krytycznych. Jesteśmy wdzięczni za wszystkie, które są merytoryczne. Zależy nam bardzo, aby Państwa wpisy nie utonęły w rosnącej fali internetowego hejtu i niechlujstwa.
 

Warto, aby serwis POLITYKA.PL pozostał miejscem wartościowej wymiany poglądów, gdzie toczą się dyskusje, nawet zażarte, ale pozbawione mowy nienawiści. Zależy nam na tym, abyśmy wzajemnie traktowali się z szacunkiem. Chcemy, aby POLITYKA.PL była miejscem wolnym od radykalizmów i anonimowej, bezsensownej brutalności.
 

Słowem: zapraszamy serdecznie do dyskusji na naszych forach internetowych, do wyrażania opinii, polemik, do ocen, ale w formie przyjętej między kulturalnymi ludźmi. Kto chce się wyżyć – zapraszamy na inne portale. Być może to walka z wiatrakami, ale spróbujemy. Mamy dość językowych i emocjonalnych śmieci zasypujących plac wolności, jakim miał być i może być internet.

Miłość w czasach komuny

(7)
Muzeum Narodowe w Krakowie zorganizowało wystawę „Amerykański sen”. To opowieść o wielkim nieodwzajemnionym uczuciu: Polski do USA.
  • 2009-07-11 11:36 | Michał

    Re: Akcja charytatywna dla USA w czasach komuny

    Wielki szacun dla p. Urbana za te koce dla bezdomnych Amerykanów - to był piękny numer!
  • 2009-07-11 22:30 | Rysiu

    Re: Miłość w czasach komuny

    Mysle, ze Ameryka to byl symbol wolnosci dla Polski, i to byl(i jest) jej najwiekszy dar. Mysle, ze bez tego symbolu Polska nigdy nie odzyskala by wolnosci. Ameryka i jej kultura pokazaly Polsce, ze jest to mozliwe, ze wolnosc jednostki to nie jest jakas abstrakacja ale "real deal".
    Mysle, ze Polska ma o wiele wiecej wspolnego z kultura amerykanska niz z europejska, ale to tak na marginesie.

    Pozdrawiam,

    Ps. City Lights w San Francisko jest swietne, kocham to miejsce
  • 2009-07-12 03:24 | Artur

    USA bylo zawsze odwrotnoscia Rosji Sowieckiej. Jej przeciw waga. Dla Polakow i innych narodow to kraj szansy na samorealizacje. Stad tez tak wielka do Ameryki emigracja. Stany sa rowniez krajem z narracja zblizona do Polskiego charakteru: romantyzm, wiara ze mimo wszytko bedzie lepiej, samodzielnosc i sceptyczne podejscie do koncepcj panstwa. Narod jest w Ameryce postrzegany jako czynnik wazniejszy niz "government"-federalny, stanowy czy lokalny. Niskie podatki, wolna gospodarka i wolnosc obywatelska to dla wielu mieszkancow USA sprawy najwazniejsze. No i Pulaski, Kosciuszko i Walesa:)
  • 2009-07-28 03:01 | Ann

    Autor powinien napisac o roli religii w spoleczenstwie amerykanskim. Ja mysle ze to jest jedyna sprawa ktorej Polacy nie nasladuja czy wrecz nie znaja i nie umieja sie ustosunkowac . (Ja Nie pisze o kosciolach w polskich dzielnicach.) tak naprawde spoleczenstwo amerykanskie to kasty nie do przebicia Jak ktos sie urodzil w gettcie albo w malym miasteczku na preri to ma przychlapane i tyle
  • 2009-07-29 10:31 | skoool

    Re: Miłość w czasach komuny

    Króciutko o wystawie.
    Spodziewałem się czegoś zdecydowanie większego, w końcu USA do ogromny kraj.
    Zobaczyłem niestety tylko namiastkę, co doskonale pokazuje mocno zachwiane proporcje we wzajemnych kontaktach między naszymi krajami.
    Higway 69 do Muzeum Narodowego w Krakowie jest bardzo króciutki, słabo oświetlony i niezbyt szeroki.
    Nie tylko wizy są dla nas niefajne.
  • 2009-07-29 11:28 | skoool

    Ps.I Highway 66 oczywiście.
    Ps.II Za pozwolenie na zrobienie zdjęć trzeba było zapłacić 15 zł. (wstęp 10 zł., katalog bodajże 35). Przy bardzo niewielkiej liczbie skądinąd dobrych eksponatów cena horrendalna!
  • 2009-08-27 22:28 | chuck u. farlie

    Re: Miłość w czasach komuny

    bardzo dobry artykuł. eh to polskie zapatrzenie w usa - chyba jednak wkrótce się skończy definitywnie. Amerykanie mają nam coraz mniej do zaoferowania i im lepiej będzie u nas tym mniej ważna będzie dla Polaków Ameryka. no, może poza ich kulturą ale tą wysoką, o której niewielu u nas słyszało. a tak na marginesie - właśnie jestem w trakcie czytania 'made in usa' - spojrzenie Francuza na usa - bezcenne. to tak jakby kosmita opisywał ziemię. dla mnie jako Polaka wnioski autora często są conajmniej zabawne.