Zasady publikowania
komentarzy znajdziecie
Państwo pod tym adresem.

Polityka.pl – strefa wolna od hejtu!

 

Szanowni Czytelnicy, Drodzy Użytkownicy naszego Serwisu Internetowego!

Od wielu lat udostępniamy Państwu nasze Forum internetowe oraz przestrzeń blogową dla Waszych komentarzy – także tych krytycznych. Jesteśmy wdzięczni za wszystkie, które są merytoryczne. Zależy nam bardzo, aby Państwa wpisy nie utonęły w rosnącej fali internetowego hejtu i niechlujstwa.
 

Warto, aby serwis POLITYKA.PL pozostał miejscem wartościowej wymiany poglądów, gdzie toczą się dyskusje, nawet zażarte, ale pozbawione mowy nienawiści. Zależy nam na tym, abyśmy wzajemnie traktowali się z szacunkiem. Chcemy, aby POLITYKA.PL była miejscem wolnym od radykalizmów i anonimowej, bezsensownej brutalności.
 

Słowem: zapraszamy serdecznie do dyskusji na naszych forach internetowych, do wyrażania opinii, polemik, do ocen, ale w formie przyjętej między kulturalnymi ludźmi. Kto chce się wyżyć – zapraszamy na inne portale. Być może to walka z wiatrakami, ale spróbujemy. Mamy dość językowych i emocjonalnych śmieci zasypujących plac wolności, jakim miał być i może być internet.

Gdzie dwóch się bije

(15)
Do wyborów jeszcze półtora roku, a my już jesteśmy w drugiej fazie kampanii prezydenckiej.
  • 2009-07-14 22:49 | Redakcja

    CZEKAMY NA PAŃSTWA OPINIE

    Czy wyborcy są już zmęczeni męskim stylem sprawowania władzy? Czy kryzys gospodarczy spowoduje feministyczną rewolucję w polityce? Zachęcamy do dyskusji!
  • 2009-07-15 05:52 | Wojciech

    Obecny prezydent RP zapowiedział podpisanie Traktatu Lizbońskiego w dniu oficjalnego potwierdzenia wyników referendum w Irlandii. W okresie recesji w Unii szukają schronienia małe kraje pogrążone w kryzysie, więc wynik referendum w Irlandii będzie pochodną strachu przed globalną recesją.
    Jeżeli prezydent podpisze Traktat Lizboński, to z szeregów jego zwolenników wypadną przeciwnicy ratyfikacji tego Traktatu, którzy go dotychczas popierali za wstrzymywanie się przed ostatecznym wyrzeczeniem się suwerenności. Prezydent Kaczyński będzie w trudnej sytuacji po złożeniu podpisu pod Traktatem Lizbonskim. To będzie akt swoistej kapitulacji.
    Jego konkurent Donald Tusk do wyborów się kompletnie zużyje jako premier kraju rosnącego bezrobocia i zupełnego braku koncepcji jego ratowania. Logika wskazuje , że prezydentem powinien zostać ktoś trzeci, spoza grona "gdańskich chwatów", wydumanych kombatantów przegranej rewolucji Solidarnościowej. Tylko kto będzie chciał być tym mężem opatrznościowym ?
  • 2009-07-15 09:21 | 16-latek

    p. Kwaśniewska w sondażach wypada b. dobrze. Jeżeli zastałaby prezydentem to mielibyśmy ciekawą sytuację ma arenie politycznej, w sejmie rządzi prawica, a prezydentem jest osoba o poglądach lewicowych. Zostaje jeszcze p. Olechowski, ale chyba bez większych szans.
  • 2009-07-15 11:13 | jaf, opole

    Re: Gdzie dwóch się bije

    Jednak najbardziej irytujący jest ten permanentny stan kampanii wyborczej w Polsce, to proklamowanie kampanii prezydenckiej na półtora roku przed wyborami i epatowanie społeczeństwa "stanem przygotowań" oraz ideą wyborów - tak, jakby miały się one odbyć za dwa miesiące.
    A w gruncie rzeczy, kilkudziesięciu działaczy różnych partii, stronnictw i gabinetów - popartych przez komentatorów - absorbuje swoją osobistą partyjnością, religijnością lub inną ideologią, prawie 40 milionowe społeczeństwo - czyż nie ma ważniejszych spraw w tym kraju?
    Prezydentura w Polsce, to prymitywna gra polityczna, wewnętrzne knowania, upartyjnienie i działania na przekór - vide Traktat Lizboński. W tej sytuacji, wprowadzanie sztucznie nerwowej atmosfery i quasi rywalizacji wzbudza, u jednych oburzenie, u innych zobojętnienie. Pozdrawiam.
  • 2009-07-15 12:15 | Tichy62

    Re: Gdzie dwóch się bije

    Kiedyś była "walka klas" Teraz mamy feminizm i "orientację seksualną" Zmiana terminologii, ale cel ten sam: napuszczanie ludzi na siebie.
  • 2009-07-15 12:37 | Maria

    Re: Gdzie dwóch się bije

    A moze by wreszcie zaczac pytac kandydatow o to co oni chcieliby dla mieszkancow tego kraju zrobic? Jak zamierzaja urzadzic to Panstwo? W co wierza? Np. w rownosc kobiet? Prawa obywateli do ochrony ich zycia, do uslug publicznych, itp? Czy moze znowu oddamy wladze nad soba komus o kogo osobistych przekonaniach nie wiemy NIC? Kolejnym autokratom?
  • 2009-07-15 14:04 | ncve

    Re: Gdzie dwóch się bije

    Jeśli tylko będzie w wyobrach prezydenckich jakakolwiek kobieta, będę na nią głosować. Tusk niech zostanie premierem, dobrze mu idzie, a jak pójdzie na prezydenta, to stracimy go z tego ważniejszego urzędu, jakim jest stanowisko Premiera.
  • 2009-07-15 14:54 | kuleczka

    No właśnie - może by się jeden z drugim wypowiedzieli "co sądzę o" i "co zamierzam zrobić" potem naród mógłby ich z tego rozliczać. Bo na razie kampanie wyborcze koncentrują się na sensacyjkach, zamiast konkretów. Panie i Panowie dziennikarze - jeśli będziecie pisać o merytoryce, politycy będą musieli być merytoryczni!
  • 2009-07-15 17:24 | werszcz

    Re: Gdzie dwóch się bije

    Kto z wyzej wymienionych kandydatów zostanie prezydentem, jest -w moim przekonaniu- nienajwazniejsze.
    Pierwszorzednym celem Polaków powinno byc odwolanie L. Kaczynskiego z tej funkcji, bo tej funkcji albo nie rozumie (prezydent wszystkich Polaków), albo jest rzeczywiscie partyjniakiem (sladowe watpliwosci).
    Podzielam zdanie ncve co do premierostwa Tuska; niech nim dalej bedzie, bo robi to niezle, a drugiego na to stanowisko w PO jakos nie widze.
    Wybór J.Kwasniewskiej na stanowisko prezydenta Polsce zrobiloby dobrze. Jej zachowanie w czasie nagonki ze strony PIS/Ziobry wykazywalo wysoka klase.
    Pozdrawiam
  • 2009-07-16 07:09 | Wojciech

    Re: Kwaśniewski na prezydenta, to żywy przykład cudu.

    Ten list byłego towarzysza Kwaśniewskiego do prezydenta Obamy w sprawie tarczy, to jawny przykład cudu jaki się dokonał w duszy byłego komunisty . Ta iluminacja, to olśnienie, okazuje się możliwe nawet u byłych komunistów, co buduje silne podstawy wiary w cudowną przemianę osobowości . Powrót na stanowisku prezydenta RP takiego żywego przykładu cudu,
    jakim jest były tow. Kwaśniewski będzie dowodem , że jego wstąpienie do partii komunistycznej było świadomym wyborem tej ideologii. Powrót byłego komunisty na stanowisko prezydenta RP, będzie też drogowskazem dla komunistów chińskich.
    Polska pawiem narodów i miejscem cudownych przeobrażeń ludzkiej osobowości.
    To piękny gest przyjażni tow. Kwaśniewskiego w stosunku do wypróbowanych przyjaciół przejdzie do historii komunistycznej hipokryzji.
  • 2009-07-16 12:33 | MM

    Dygresja

    Nie zapomne jak przed ostatnimi wyborami prezydenckimi w tv relacjonowano przebieg spotkan przedwyborczych pana Tuska i pani Bochniarz....
    Donald Tusk zostal pokazany jako osoba mowiaca o swoim programie i planach dotyczacych prezydentury, paina Bochniarz pokazano jak caluje sie z Kora oraz przedstwaia meza...
    Ze zdziwienia otworzylam buzie...
    Nikt na to nie zwrocil uwagi...
    Czy tak wyglada rzetelne dziennikarstwo???
  • 2009-07-16 18:00 | micjur

    W pełni zgadzam się z wypowiedzią zamieszczoną przez "jaf ,opole".Zastanawiam się dodatkowo nad sensem tej debaty.Feministyczna rewolucja w polityce jest (jeżeli) odległa w czasie.Nawiązujac do barwnego okreslenia P. Żakowskiego chciałbym by POLITYKA trzymała się zdala od balii pozostawiając ten wdzięczny ogląd tzw mediom informacyjnym i tabloidom.Bardzo czekam na rzetelne analizy społeczne i ekonomiczne a najbardziej na rzeczową dyskusję panelową nad raportem przygotowanym przez min. Boniego.
    Serdecznie pozdrawiam.
  • 2009-07-16 19:34 | Joasia

    Polityka to kobieta bardzo lekkich obyczajów. Szokujący jest podpis byłego komunisty Kwaśniewskiego do prezydenta USA w sprawie tarczy antyrakietowej wymyślonej przez neokonów z poprzedniej administracji. To trzeba mieć elastyczność i moralność kobiety lekkich obyczajów , aby zmieniać poglądy i ideologię na oczach opinii publicznej i nie czuć się jak te panienki czekające na klienta.
    Klientem polityka powinien być wyborca, ale najczęściej okazuje się , że ważniejsza jest własna kariera polityczna dla której wielu polityków mijającej epoki popełniło gwałt na własnej przeszłości. Czy oni nie mają wstydu, czy też posiedli tę tajemnicę polityczną , że tak naprawdę to klasa polityczna nie odpowiada przed nikim za prostytuowanie się publiczne.
  • 2009-07-20 11:52 | Piotr Jedynak

    Wyjątkowo tendencyjny artykuł. Społeczeństwo jeszcze może się obudzić kiedy uświadomi sobie po przebudzeniu z umysłowego letargu jak "cudak" Tusk popełnił kłamstwo wyborcze bałamucąc wszystkich wirtualną rzeczywistością. Miały być niższe podatki - planuje się podwyżki, miała być druga Irlandia - jest Republika Bananowa z Margrabią Tuskiem gdzie liczą sie tylko znajomości. Na całym świecie walczy się z kryzusem inwestycjami tutaj pobudza się go "cięciami" i tylko szczęśliwy zbieg okoliczności (mały udział eskportu w PKB, płynny kurs złotego, niewielki udział kredytów etc.) odpowiada za 0-rowy wzrost!
    Autora odsyłam do podręcznika z podstaw Ekonomi Politycznej! Idź do szkoły. Paplać potrafisz, ale tylko populistyczne bzdury!
  • 2009-07-20 16:13 | Danka

    Re: ...sentymenty i inspiracje neokonserwatystów ?

    Byli prezydenci z Europy wschodniej w tym samym chórze co Washington Post ? Najpierw oni podpisują list do nowego prezydenta Obamy , a za chwilę komentuje to Washington Post. W tym neokonserwatywnym chórze znalazł się również były prezydent i komunista Kwaśniewski ?
    Inspiracje i obsesje byłych prezydentów miały tam własne źródło, ciekawe gdzie i przez kogo bedzie "inspisrowany" nowy prezydent Rzeczpospolitwej ?
    To jest jakby cel główny nowych wyborów. Trzeba wybrać kandydatów mających nową wizję przekształcania świata. Premier Tusk ma również przy sobie "strażnika" neokonserwatystów , ministra Sikorskiego . Próba poszukiwania nowych kandydatów zostanie zbojkotowana przez media będące pod kontrolą wielkich korporacji. Takie to są te "wolne" przestrzenie polityczne? Może się nam przytrafić , że znowu za nas wybiorą lobbyści.