Zasady publikowania
komentarzy znajdziecie
Państwo pod tym adresem.

Polityka.pl – strefa wolna od hejtu!

 

Szanowni Czytelnicy, Drodzy Użytkownicy naszego Serwisu Internetowego!

Od wielu lat udostępniamy Państwu nasze Forum internetowe oraz przestrzeń blogową dla Waszych komentarzy – także tych krytycznych. Jesteśmy wdzięczni za wszystkie, które są merytoryczne. Zależy nam bardzo, aby Państwa wpisy nie utonęły w rosnącej fali internetowego hejtu i niechlujstwa.
 

Warto, aby serwis POLITYKA.PL pozostał miejscem wartościowej wymiany poglądów, gdzie toczą się dyskusje, nawet zażarte, ale pozbawione mowy nienawiści. Zależy nam na tym, abyśmy wzajemnie traktowali się z szacunkiem. Chcemy, aby POLITYKA.PL była miejscem wolnym od radykalizmów i anonimowej, bezsensownej brutalności.
 

Słowem: zapraszamy serdecznie do dyskusji na naszych forach internetowych, do wyrażania opinii, polemik, do ocen, ale w formie przyjętej między kulturalnymi ludźmi. Kto chce się wyżyć – zapraszamy na inne portale. Być może to walka z wiatrakami, ale spróbujemy. Mamy dość językowych i emocjonalnych śmieci zasypujących plac wolności, jakim miał być i może być internet.

Przysięga we łzach radości i smutku

(2)
„Jedna spolna Rzeczypospolita, która się ze dwu państw i naro­dów w jeden lud zniosła”. Zawarta przed 440 laty przez Polaków i Litwinów unia lubelska wciąż budzi spory.
  • 2009-07-20 18:10 | przejrzysty

    Re: Przysięga we łzach radości i smutku

    Dlaczego w artykule ani razu nie pada słowo "Białoruś" albo "Ukraina"? Czy te państwa nie mają nic wspólnego z historią Rzeczypospolitej?
    Litwa właściwa (czyli Żmudź) stanowiła ok. 10% terytorium WKL, i mniej więcej tyle w składzie ludności. Główną rolę w Księstwie odgrywali "Rusini" - przodkowie dzisiejszych Białorusinów i Ukraińców. Dlaczego w tekście nie ma o tym wzmianki? W końcu statuty litewskie były pisane w jęz. starobiałoruskim, był to język urzędowy WKL. Radziwiłłowie i Chodkiewiczowie to rody starobiałoruskie. Czy to nie ma znaczenia?
  • 2009-07-21 13:08 | Marcin Michał

    Mnie też to boli że cała historia i dorobek WKL przypisywany jest współczesnym Litwinom. A przecież to dorobek Białorusinów i na nich musimy patrzeć jako naszego brata z Unii. W szkołach młodzież się uczy w taki sposób (chcąc, nie chcąc) by postrzegali współczesnych Litwinów za współtwórców Rzeczpospolitej Obojga Narodów. Białoruś powinna się nazywać Litwą. Litwini "ukradli" dorobek Białorusi a my milczymy.