Zasady publikowania
komentarzy znajdziecie
Państwo pod tym adresem.

Polityka.pl – strefa wolna od hejtu!

 

Szanowni Czytelnicy, Drodzy Użytkownicy naszego Serwisu Internetowego!

Od wielu lat udostępniamy Państwu nasze Forum internetowe oraz przestrzeń blogową dla Waszych komentarzy – także tych krytycznych. Jesteśmy wdzięczni za wszystkie, które są merytoryczne. Zależy nam bardzo, aby Państwa wpisy nie utonęły w rosnącej fali internetowego hejtu i niechlujstwa.
 

Warto, aby serwis POLITYKA.PL pozostał miejscem wartościowej wymiany poglądów, gdzie toczą się dyskusje, nawet zażarte, ale pozbawione mowy nienawiści. Zależy nam na tym, abyśmy wzajemnie traktowali się z szacunkiem. Chcemy, aby POLITYKA.PL była miejscem wolnym od radykalizmów i anonimowej, bezsensownej brutalności.
 

Słowem: zapraszamy serdecznie do dyskusji na naszych forach internetowych, do wyrażania opinii, polemik, do ocen, ale w formie przyjętej między kulturalnymi ludźmi. Kto chce się wyżyć – zapraszamy na inne portale. Być może to walka z wiatrakami, ale spróbujemy. Mamy dość językowych i emocjonalnych śmieci zasypujących plac wolności, jakim miał być i może być internet.

Na wierzchu i pod spodem

(1)
2009-07-22 22:08 | Goliński
Przez dwa tysiące lat było wiadomo, że nasze ciało jest grzesznym opakowaniem dla szlachetnej duszy. Duszę czekała wiekuista radość w zaświatach, a o ciele lepiej nie mówić. Ciało należało szczelnie okryć, aby swoim widokiem nie budziło grzesznych mysli. No i po dwóch tysiącach lat obudziała sie w nas przekora. Pokazać trochę ciała, choćby pasek brzuszka z pępkiem. Radość z pokazywania i oglądania nagiego ciała wynika z naszej przekory, z chęci złamania dwóch tysięcy lat tabu. Trudno się tu dopatrzeć logiki, choćby damskie kostiumy w stanie zaniku i coraz dłuższe i obfitsze męskie szarawary. Całe podglądactwo wynika z atrakcyjności zakazanego owocu. Nie wyobrażam sobie Fina-podglądacza. Przecież golizna w saunie jest czymśnaturalnym. Biedni Arabowie oglądają goliznę w Internecie w strachu przed znajomkiem, który może donieść mułłom. Biedni Polacy, którzy chowają się za krzakami wokół plaży w Ahlbeck...