Zasady publikowania
komentarzy znajdziecie
Państwo pod tym adresem.

Polityka.pl – strefa wolna od hejtu!

 

Szanowni Czytelnicy, Drodzy Użytkownicy naszego Serwisu Internetowego!

Od wielu lat udostępniamy Państwu nasze Forum internetowe oraz przestrzeń blogową dla Waszych komentarzy – także tych krytycznych. Jesteśmy wdzięczni za wszystkie, które są merytoryczne. Zależy nam bardzo, aby Państwa wpisy nie utonęły w rosnącej fali internetowego hejtu i niechlujstwa.
 

Warto, aby serwis POLITYKA.PL pozostał miejscem wartościowej wymiany poglądów, gdzie toczą się dyskusje, nawet zażarte, ale pozbawione mowy nienawiści. Zależy nam na tym, abyśmy wzajemnie traktowali się z szacunkiem. Chcemy, aby POLITYKA.PL była miejscem wolnym od radykalizmów i anonimowej, bezsensownej brutalności.
 

Słowem: zapraszamy serdecznie do dyskusji na naszych forach internetowych, do wyrażania opinii, polemik, do ocen, ale w formie przyjętej między kulturalnymi ludźmi. Kto chce się wyżyć – zapraszamy na inne portale. Być może to walka z wiatrakami, ale spróbujemy. Mamy dość językowych i emocjonalnych śmieci zasypujących plac wolności, jakim miał być i może być internet.

W najnowszym numerze POLITYKI

(1)
  • 2009-07-23 13:20 | Pan Rafał z Wrocławia

    W najnowszym numerze POLITYKI

    Droga redakcjo

    Czytelnikiem Polityki jestem już od ładnych kilku lat. Z zadowoleniem obserwowałem jak z czasem poprawiliście i tak już wysoki poziom merytoryczny jaki i estetyczny. Obecna szata graficzna Polityki jest jasna, przejrzysta, bardzo schludna a w swej prostocie nawet estetyczna. Nawet pojawiający się od niedawna Esej który ma tylko dwie kolumny i czcionki zaczerpnięte z Niezbędnika Inteligenta nie zrażają uwypuklającą się innością a bardzo dobrze wkomponowuje się w całość. Cieszy człowieka w ręku taka gazeta. Cieszy i zachęca do zakupu kolejnego numeru. Wybrałem Politykę właśnie dlatego. Za wysoki poziom merytoryczny artykułów (co nie znaczy, że ze wszystkim się zgadzam) i za minimalistyczną szatę graficzną. Odrzuca mnie Wprost swoim ideologizmem w niemal każdym artykule, okropną szatą graficzną, czcionkami i kompletnie nieczytelnymi infografikami. Choć czasem zajrzę do Newsweeka to jednak mierzi mnie papier trzymany w ręku który jakością podobny jest do gorszej jakości pisemek plotkarskich. A przedruki z wersji amerykańskiej często nijak się mają do obecnej sytuacji w kraju i na świecie więc jakoś nie są w stanie mnie zainteresować swoją lekturą.

    Polityka swoim kunsztem redaktorskim i dbałością o czytelnika co tydzień w środę napawa mnie radością.

    Zdecydowałem się jednak napisać ten komentarz pod obecnym numerem (30/2009) gdyż po wczorajszej lekturze odczułem pewien dysonans. Komentarz jednak będzie niepochlebny. Z przyjemnością czytało się Politykę gdy od 9 strony do 67 nie było ani jednej reklamy. Natomiast z przykrością zauważyłem, że od strony 19 do 82 jakoś papieru, zdjęć, czcionek jest zdecydowanie niższa od pozostałej części numeru. Nie wiem czy jest to przypadek i niedopracowanie w drukarni i następne numery będą już „pierwszego gatunku”. Możliwe, że jest to tylko odosobniony przypadek kończący się na moim egzemplarzu. Da się jednak zauważyć, że od strony 19 do 82 papier nie jest tak biały jak pozostałe strony. Czcionki są mniej wyraźne a zdjęcia są zdecydowanie mniej ostre. Papier nie jest już tak gładki. Czuć pod palcami pewną szorstkość. Zdjęcia, szczególnie ze stron 19, 21, 24, 26, 28-34, 63 są niespotykanie dotąd nieostre i swoją bylejakością przypominają mi strony z Newsweek’a (nie porównywalnie ostre jest zdjęcie Kołakowskiego na stronie 12). Mam nadzieje, że to tylko niefart z moim egzemplarzem, a za tydzień trafię w kiosku na Politykę „pierwszej jakości”.

    Obawiam się jednak, że jest to zamierzony cel redakcji która stara się ciąć koszty druku i papieru ze względu na niższe przychody od reklamodawców. Od strony 9 do 67 nie ma niemalże ani jednej reklamy. Natomiast w numerze sprzed roku (30/2008), na tych samych stronach reklam było aż ponad 8 stron. Spadek ilości reklam w Polityce jest wyraźnie zauważalny. Cieszy to oko gdyż przejrzyściej się czyta i człowiek ma wrażenie, że ma w ręku tygodnik opinii a nie jakiś magazyn reklamowy z dodatkiem paru ciekawych artykułów. Dlatego jestem w stanie wybaczyć odchudzoną Politykę która dziś ma równo 100 stron a przed rokiem stron było 108.

    Droga redakcjo, sądziłem, że ostatni wzrost ceny miał na celu zrekompensowanie zmniejszającym się przychodom od reklamodawców i że gazeta będzie mogła przez to zachować swój nienaganny charakter. Jeśli to prawda, że ze względu na trudności finansowe zdecydowaliście się na obniżenie poziomu to apeluję o podniesieni ceny. Taką, która zrekompensowałaby spadek ilości reklam. Myślę, że wasi czytelnicy będą gotowi to
    znieść, jeśli w zamian będą mogli się spodziewać pisma najwyższej jakości pisma.

    Pozdrawiam serdecznie i proszę odpowiedzieć na moje wątpliwości.
    Pan Rafał, stały czytelnik z Wrocławia