Zasady publikowania
komentarzy znajdziecie
Państwo pod tym adresem.

Polityka.pl – strefa wolna od hejtu!

 

Szanowni Czytelnicy, Drodzy Użytkownicy naszego Serwisu Internetowego!

Od wielu lat udostępniamy Państwu nasze Forum internetowe oraz przestrzeń blogową dla Waszych komentarzy – także tych krytycznych. Jesteśmy wdzięczni za wszystkie, które są merytoryczne. Zależy nam bardzo, aby Państwa wpisy nie utonęły w rosnącej fali internetowego hejtu i niechlujstwa.
 

Warto, aby serwis POLITYKA.PL pozostał miejscem wartościowej wymiany poglądów, gdzie toczą się dyskusje, nawet zażarte, ale pozbawione mowy nienawiści. Zależy nam na tym, abyśmy wzajemnie traktowali się z szacunkiem. Chcemy, aby POLITYKA.PL była miejscem wolnym od radykalizmów i anonimowej, bezsensownej brutalności.
 

Słowem: zapraszamy serdecznie do dyskusji na naszych forach internetowych, do wyrażania opinii, polemik, do ocen, ale w formie przyjętej między kulturalnymi ludźmi. Kto chce się wyżyć – zapraszamy na inne portale. Być może to walka z wiatrakami, ale spróbujemy. Mamy dość językowych i emocjonalnych śmieci zasypujących plac wolności, jakim miał być i może być internet.

Pogoda nie oszalała?

(6)
Podobno w Polsce jest coraz więcej gwałtownych zjawisk pogodowych. Ale przygotowany na nasze zlecenie raport IMGW mówi co innego.
  • 2009-07-24 14:38 | w_u_j_e_k

    Średnia

    Porównanie liczby dni burzowych, wyliczenie średniej arytmetycznej dni burzowych w ciągu roku i twierdzenie na tej podstawie o zachodzeniu lub nie zmian klimatu jest nieco dziwnym podejściem.
    Średnia arytmetyczna (tekst daje podstawy do przypuszczenia, że taka właśnie zastosowano) jest miarą statystyczną rozkładającą wartość globalną równomiernie na wszystkie jednostki zacierając faktyczne różnice miedzy nimi. Modyfikując nieco pogląd wyrażony przez Tuwima: jeżeli jeden z dwóch znajomych ma dwa samochody a drugi nie ma żadnego, to średnio maja po jednym. Średnia nie rozróżnia tego, czy znajomi mają po jednym samochodzie czy też jeden ma dwa samochody a drugi tylko bilet na autobus.
    Porównywanie średnich należało by zastąpić porównaniem zjawisk ekstremalnych, natężenia przebiegu, dynamiki zjawisk a nie analizie parametrów średnich.
    Średnie będą zmieniać się nieznacznie, tak jak nieznacznie zmienia się średnia temperatura globu, co nie oznacza bynajmniej, że nie należy oczekiwać dużych zmian lokalnych.
  • 2009-07-24 15:44 | lorkiewicz

    Re: Pogoda nie oszalała?

    Znowu ktoś nie wie co pisze albo pisze niechlujnie i na kolanie.
    W pierwszym akapicie stoi,że przez OSIEM lat pomiędzy 2001 a 2008 dni burzowych w W-wie było 28 a przez DWA wcześniejsze lata pomiędzy 1999 a 2000 było ich 27,9. To by znaczyło, że przez dwa lata tuż przed millenium pogoda wyrobiła 400% "normy" jeśli chodzi o burze ... można by więc zacząć snuć tradycyjne milenijne opowieści choćby o "końcu świata". Domyślam się, że data 1999 powinna brzmieć 1990 albo 1991 albo 1992 - wtedy porównanie dotyczyłoby okresów o zbliżonej długości. Wolałbym jednak nie być zmuszonym do domyślania się.
  • 2009-07-24 22:25 | IKA

    Re: Pogoda nie oszalała?

    hmm...., nie podpieram się żadnymi danymi, jedynie subiektywnym odbiorem pogody, ale myślę, że jednak coś się toczy tego lata inaczej. Burze letnie u nas to nie dziwota, deszczowe lipce też, jednak siła tychże oraz gwałtowność jest chyba nietypowa. Tego jakoś nie ujmują statystyki. Pamiętam, że początek czerwca 1989 też był w warszawie gwałtowny (rozklejałem wtedy plakaty) ale takiej serii burz, parówy i deszczu przez prawie 2 m-ce to chyba nie pamiętam...
    Zwykłe dane o ilości opadów oraz burz chyba tu nie wystarczą, trzeba by zastosować jakieś inne statystyki. Pytanie czy dla porównania takie były wcześniej prowadzone?
  • 2009-07-26 00:21 | obrońca pogody

    Re: Pogoda nie oszalała?

    Pogoda rzeczywiście nie oszalała ale komentatorzy tych zjawisk na pewno tak. Może w końcu zabraliby się za prawdziwe przyczyny potopień i zniszczeń jak ponoć są wynikiem gwałtownych burz i oberwanie chmur. Burze były i będą o różnej intensywności ale na pewno nie różnią się zbytnio o tych przed 50, 30 czy 10 lat ale w naszych miastach i wsiach przybyły hektary jak nie km2 powierzchni wybetonowanych lub asfaltu a nie przybywa kanałów (rzek), które by odprowadziły z tych powierzchni wodę a naddatek starych nikt nie czyści. Do tego dochodzą błędne decyzje o lokalizacji domostw i przebudowań rzek (np. ostatnio na Śląsku) ale włodarze mogą zawsze oskarżyć o wszystko pogodę (np. opady 10 krotnie przekroczyło normę) bo kto to sprawdzi. Inną sprawą jest przegląd drzewostanu ale to niebezpieczne zawsze znajdą się obrońcy, to że ewidentnie niektóre drzewa powinny być wycenie bo mogą grozić mieszkańcom lub otoczeniu nikogo nie obchodzi do czasy jak ktoś nie zginę lub nie zostanie coś zniszczone.
    Nagminne porównywanie każdej burzy która powoduje podtopienia do oberwania chmury staje się śmieszne. Ile to razy zalany był Ursynów ze stacjami Metra a może by tak rozliczyć projektantów i budowniczych bo ilość wody do odprowadzenia nawet licealista policzy. Innym przykładem jest Trójmiasto gdzie w ostatnich 20-leciu na okalających wzgórzach powstały osiedla a odprowadzenie wody deszczowej jak zwykle leży. Gdzie są kanał (rzeki) które powinny odprowadzić wódę, jak na dotychczas role tą pełnią ulice np. Kartuska nie chce byś wróżbitom ale jak zdarzy się prawdziwa burza z ulewą do 80mm i trwająca 2 lub więcej godzin to nie skończy się na zalaniu dworca kolejowego.
  • 2009-07-26 21:24 | advantage

    Re: Pogoda nie oszalała?

    "Nie zaobserwowano, by w okresie 1998-2000 trąby powietrzne występowały częściej niż w okresie wcześniejszym, natomiast zaobserwowano, że siła i skutki ich zniszczeń są znacznie większe” Jaka jest siła i skutki zniszczeń wywołanych przez trąby powietrzne w latach 2001-2008? Odpowiedź na podstawie subiektywnej obserwacji: siła tych zjawisk jest większa, niż w poprzednich latach, zatem wywołuje większe zniszczenia. Częściowo spowodowane jest to także nieodpowiednią gospodarką przestrzenną oraz nieutrzymywaniem właściwego porządku w gminach.
  • 2009-07-27 10:19 | anmac47

    Skutki ocenia się na podstawie strat i wypłat odszkodowań. W ten sposób inflacja , ale i wzrost zamożności społeczeństwa maja wpływ na ocenę zniszczeń. Jeśli w latach 60 XX w trąba powietrzna zniosła wioskę w łomżyńskim, władze dowiedziały się o tym na drugi dzień i to nie chciano uwierzyć mimo relacji zamieszkałego w niej zawiadamiającego, teraz przepływ informacji jest natychmiastowy, a powszechność telefonów, aparatów fotograficznych, mobilność ekip TV i reporterskich itp. powodują względne odczucia intensyfikacji zjawisk niebezpiecznych. Nie zapominajmy równiez, ze za czasów PRL tłumiono informacje świadczące nawet pośrednio o nieudolności władz. Do mediów przedostawały się tylko takie informacje których naprawdę nie dało się ukryć.i