Zasady publikowania
komentarzy znajdziecie
Państwo pod tym adresem.

Polityka.pl – strefa wolna od hejtu!

 

Szanowni Czytelnicy, Drodzy Użytkownicy naszego Serwisu Internetowego!

Od wielu lat udostępniamy Państwu nasze Forum internetowe oraz przestrzeń blogową dla Waszych komentarzy – także tych krytycznych. Jesteśmy wdzięczni za wszystkie, które są merytoryczne. Zależy nam bardzo, aby Państwa wpisy nie utonęły w rosnącej fali internetowego hejtu i niechlujstwa.
 

Warto, aby serwis POLITYKA.PL pozostał miejscem wartościowej wymiany poglądów, gdzie toczą się dyskusje, nawet zażarte, ale pozbawione mowy nienawiści. Zależy nam na tym, abyśmy wzajemnie traktowali się z szacunkiem. Chcemy, aby POLITYKA.PL była miejscem wolnym od radykalizmów i anonimowej, bezsensownej brutalności.
 

Słowem: zapraszamy serdecznie do dyskusji na naszych forach internetowych, do wyrażania opinii, polemik, do ocen, ale w formie przyjętej między kulturalnymi ludźmi. Kto chce się wyżyć – zapraszamy na inne portale. Być może to walka z wiatrakami, ale spróbujemy. Mamy dość językowych i emocjonalnych śmieci zasypujących plac wolności, jakim miał być i może być internet.

Gombrowicz bez gęby

(15)
Bohater komedii Moliera nie wiedział, że mówi prozą. To zupełnie tak jak my, kiedy mówimy Gombrowiczem, nie zdając sobie z tego sprawy. Trudno o większy tryumf zmarłego 40 lat temu pisarza.
  • 2009-07-29 06:55 | adam9999

    Gombrowicz z 1920-1939, a Gombrowicz dzisiaj

    "Myślę, że Gombrowicz, który zapewne znalazłby sto powodów do narzekania, w dzisiejszej Polsce czułby się nieźle"

    Owszem ale tylko ten Gombrowicz piszacy w Polsce miedzywojennej. Swiat poszedl dalej. Gombrowicz za swoich czasow byl prekursorem, czlowiekiem odwaznym, odkrywajacym nowe horyzonty.

    Przykro mi ale mysle ze wspolczesna wersja Gombrowicza raczej by postzregala polska rzeczywistosc jako nudna i odtworcza.

    Nie ma co sie chwalic, ale wiele tego co sie dzieje w Poslce to powtorka z rozrywki okresu miedzywojennego. Tyle ze swiat idzie dalej.
  • 2009-07-29 08:50 | madghost

    Re: Gombrowicz bez gęby

    Szanowny Panie Zdzisławie,
    Jakieś dwa tygodnie temu wysłałem list do redakcji Polityki. Dotyczył on artykułu Jacka Dehnela "Nowe Ateny". Ks. Chmielowski, autor tego dzieła, był w nim przedstawiony jako największy zacofaniec polskiej nauki. Wykazali to specjaliści od tej epoki w swoich pracach doktorskich, habilitacyjnych i profesorskich. I do tej pory twierdzą to, ze śmiertelnie poważnymi minami, mimo, że czytając biografię tego księdza (dość bogatą jeżeli chodzi o wykształcenie i status społeczny) i rys epoki, nie męcząc się, dojść można do wniosku, że całe te "Nowe Ateny" to zwykła draka. I dopóki my będziemy takim mędrcom przytakiwać, nagradzać ich tytułami naukowymi i ze śmiertelną powagą kiwać głowami podczas ich namiętnych kazań, dopóty Gombrowicz żyw w naszym kraju będzie. I jego poczucie humoru też. Śmiech przez łzy. "Koń jaki jest, każdy widzi".
    Pozdrawiam.
    P.S.
  • 2009-07-29 22:11 | Wojciech Wężyk

    Od nosiciela przeterminowanych wartości.

    Szanowny Panie Redaktorze,
    jakie to zabawne, kiedy krytykując przyprawianie gęby, z łatwoscią samemu się ją przyprawia. Nie wiem czy udaje mi sie jeszcze zmieścić w tak błyskotliwie sklasyfikowanym przez Pana pokoleniu młodych (mam 33 lata), ale jeśli tak, to chciałem zapewnić, że pomimo umiejętności czytania książek po angielsku i rosyjsku (fakt nie po francusku), wciąż bardzo poważnie traktuję patriotyzm w tym starym, przeterminowanym i wyśmiewanym przez Pana wydaniu. Może dlatego, że na ścianie ,w domu moich rodziców wiszą zdjęcia i obrazy kilku pokoleń, które za Polskę walczyły nie tylko (na szczęście) na polu bitwy. Może dlatego, że nie mam kompleksu "polactwa", ale też nie robią na mnie wrażenia nowe możliwości "europejskiego bycia". Widzi Pan, w pewnych kręgach, ta europejskość, była i jest oczywista - wzbogacona tradycją Polski. Jedno drugiego nie wyklucza - szkoda, że muszę to tłumaczyć.
    Bardzo się ucieszyłem, że bliżej mi do sienkiewiczowskiej katastrofy naszego rozumu niż wspaniałych twórców nowego pokolenia, których dzieła z pewnością będą kreowały losy i myślenie przez wiele lat.
  • 2009-07-31 02:30 | Danka

    Re:...Giertych to polityczny Gombrowicz

    Bez przesady z tym inteligentem Gombrowiczem. Te zabawy formalne ustawiają Witolda Gombrowicza wysoko, w dziale zabaw zwanym literaturą, ale myśl tam płocha, bawiąca podniebienia studentów .
    Nadchodzą nowe czasy , kiedy wróci troska o rozgrabioną Ojczyznę i Gombrowicz będzie makatką w salonach rewolucjonistów. Dawniej było łatwiej , czarno, biało. Teraz jest bardziej skomplikowany obraz rzeczywistości. Teraz Giertych to polityczny Gombrowicz.
  • 2009-07-31 13:21 | czytelniczka_polityki

    Re: Gombrowicz bez gęby

    W 40 lat po śmierci Gombrowicza stopień rozumienia jego dzieł jest niestety nadal żenująco niski. Trudno, do najłatwiejszych nie należą. Wytrwałych odsyłam do lektury "Dziennika", w którym autor sam wiele tłumaczy. Mniej wytrwałym odradzam wygłaszanie powierzchownych sądów, bo ich to po prostu kompromituje. "Spłaszczanie" myśli Gombrowicza do idei kosmopolityzmu jest niemal równie krzywdzące i niesłuszne jak sprowadzanie jego twórczości do pojęcia "tych zabaw formalnych" czy porównywanie go do Giertycha.

    Mam szczerą nadzieję, że w tych "nowych czasach", które podobno mają nadejść wieczna "troska o rozgrabioną ojczyznę" wreszcie pójdzie w odstawkę a wtedy moze pojęcie patriotyzmu zacznie ewoluować we własciwą stronę.
    Narazie jednak większości Polaków (szczególnie młodych) kojarzy się ono głównie z defilowaniem do Grobu Nieznanego Żołnierza przy każdej możliwej okazji. Niczego nie ujmuję tym, którzy, jak to się zwykle mówi, "walczyli za ojczyznę" i naturalnie uważam, że pamięć o nich należy pielęgnować, ale może warto by było wreszcie bardziej zadbać o to, by w czasach takich jak nasze patriotyzm był raczej świadomym samodoskonaleniem, które w efekcie i ojczyźnie by wyszło na dobre, a nie tylko i wyłącznie rozpamiętywaniem poszczególnych epizodów naszej historii.

    Pani Danko! Zapewniam, ze za pięćdziesiąt lat również znajdzie się ktoś, kto powie, ze w naszych czasach było łatwiej i czarno-biało. Dystans czasowy zawsze powoduje takie wrażenie.
  • 2009-07-31 17:55 | Danka

    Re: Gombrowicz na pomniku ?

    On niewiele rozumiał z tego co się naprawdę wyrabia na tym świecie. Ten egzystencjalizm i babranie się w niuansach może jest zabawne, a nawet pożyteczne, ale to jest za mało aby stawiać mu kolejny pomnik, czy zaklinać bluźnierców, którzy go nie doceniają.
    Przy O.Rydzyku to jest to postać bez charyzmy.
  • 2009-07-31 23:45 | ivo

    Przepraszam, że powiem osobiście, ale wydaje mi się, że to Ty niewiele rozumiesz... Gombrowicz rozumiał bardzo wiele a jego babranie się w niuansach jakoś tak dziwnie okazywało się (dla bardziej wyrobionego czytelnika) rozważaniem spraw zasadniczych, najważniejszych. (też zależy kto czym, żyje, jeden kiełbasą i coca-colą, drugi rzeczami odrobinę poważniejszymi). Poza tym (co mówi także autor artykułu) Gombrowicz za nic nie chciałby pomnika (ojciec Rydzyk bez wątpienia śni po nocach o setkach pomników w miasteczkach powiatowych). Co do egzystencjalizmu, to o ile Gombro interesował się nim, to raczej (jeśli dobrze pamiętam Dzienniki) odmawiał mu powagi, a raczej nie wierzył, by można było połączyć egzystencjalizm, z ludzkim codziennym życiem, uważał,że egzystencjalizm paraliżuje sam siebie, nie da się jednocześnie normalnie żyć, "wydawać resztę z dziesięciu pezów" ;) i jednocześnie cały czas być świadomym grozy i powagi życia, tyle ja zrozumiałem. Myślę, że Gombro ma wiele więcej charyzmy niż Rydzu, tylko w odrobinkę innych sferach społeczno intelektualnych
  • 2009-07-31 23:50 | ime

    Ale jesteś w mniejszości,i tak nam dopomóż Bóg, Polska się zmienia
  • 2009-08-01 00:04 | ime

    1.Następny kompetentny czytelnik, tak jak ten z początku forum... niestety dzieła autora należą do tych gdzie pod formalną "zabawą" i akcją (Gombro i akcja?) kryją się liczne fascynujące zagadki i niepokojące myśli. Po prostu obawiam się, że poziom na którym go odczytałeś (jeśli czytałeś) był zdecydowanie za niski. 2. Literatura nie jest zabawą, choć czasami też nią bywa, ale nie jest to zabawa czcza. 3. Gombrowicz na swój sposób troszczył się o Polskę, dlatego właśnie bezlitośnie obnażał "polskość" tępych umysłów powtarzających bogoojczyźniane frazesy, Ojczyznę najczęściej rozgrabiają Ci co mają jej pełno na ustach (choć dalekie,ale skojarzenie z "kupcami" z KDT wydaje mi się na miejscu). 4. Jeśli śmiesz porównywać Giertycha do Gombra to komentarz mój niech będzie do poczytania przez innych czytelników, gdyż na Twój rozum nie ma co już raczej liczyć
  • 2009-08-01 19:49 | Danka

    Re: Formalnie interesujące, ale ...

    Czy autor opisujący mentalność elit na dworzy Stanisława Augusta, może być naszym przewodnikiem na "dworze" neokonserwatysty Radka Sikorskiego ? Oczywiście , że nie. Taka jest obecnie przepaść między człowiekiem wychowanym w okresie Sanacji, a wijącą się w obłudzie Polską - kombatantów "S". To są zupełnie inne krajobrazy. Trzeba pisać nowy kod, nowego Gombrowicza.
  • 2009-08-02 21:00 | madgost

    Re: Gombrowicz bez gęby

    Jeszcze raz. Choć doprawdy nie wiem czy to ma jakikolwiek sens. No ale do meritum. Na przykładzie ks. Benedykta Chmielowskiego, muszę uprzejmie zauważyć, że gombrowiczowskie "Słowacki wielkim poetą był" jest wciąż aktualne, a Polacy są bandą bezmyślnych baranów, które idą za pierwszym, równie durnym jak one. Potwierdza to w całej rozciągłości dyskusja na forum, która nie wykracza w żaden sposób poza program tv. Teraz dobrze ten fakt skomentował Marek Raczkowski rysując scenę, w której grupa ludzi najpierw lepi bałwana, a później bije mu pokłony. Znacie to skądś?????
  • 2009-08-02 21:28 | madghost

    Re: Gombrowicz bez gęby

    A ja brnę w to jak jakiś dureń. No cóż pokolenie między. Nie ma większego idiotyzmu niż rozprawianie o narodowych cechach Polaków, które jest narodową cechą Polaków. Zresztą popatrzeć na ksiązki przywołana przez P. Pietrasika. Ani jedna nie jest uniwersalna. Można by powiedzieć, że
    Gdy Karierę chcesz mieć w Polsce,
    Kiedy chcesz mieć tutaj siano,
    grzeb guano, grzeb guano...
  • 2009-08-02 22:43 | ivo

    Moim zdaniem świat idzie dalej raczej w dziedzinie pozorów. Jeśli chodzi o sprawy zasadnicze to odnoszę wrażenie, że od niepamiętnych czasów świat drepce w miejscu, czasem jedynie czyni jakiś chaotyczny krok w innym kierunku, ale użycie w tym kontekście słowa "idzie" to "nad"użycie
  • 2009-08-03 17:07 | wodnica

    Chyba by sie obrazil na takie porownanie, to nie ten poziom! " Charyzma" O. Dyrektora - to dopiero jest zart iscie gombrowiczowski w stylu.
  • 2009-08-03 17:25 | Aquarius

    Od ...nastu lat mieszkam za granica, a Polsce bywam regularnie, a ze z daleka lepiej widac moge sobie pozwolic na skomentowanie: wielu naszych rodakow mentalnie tkwi nadal w Polsce miedzywojennej ( a moze i dalej...)
    Jak sie wczytac i zrozumiec Gombrowicza teksty to wlasnie o tym On pisze i nie ma znaczenia, ze nie dozyl obecnych osiagniec technicznych, bo przeciez jakies byly i w tamtym czasie. Masz racje, swiat poszedl dalej, ale wiele polskich mozgow zastyglo na amen w oparach kadzidla i pseudopatriotycznych hasel. I nic tu nie zmienia fakt, ze wlasnie sie zbroja ...w komorki. Nadal beda bic piane w sprawach coraz mniej waznych dla Polakow, tyle tylko ze bardziej nowoczesnymi metodami.