Zasady publikowania
komentarzy znajdziecie
Państwo pod tym adresem.

Polityka.pl – strefa wolna od hejtu!

 

Szanowni Czytelnicy, Drodzy Użytkownicy naszego Serwisu Internetowego!

Od wielu lat udostępniamy Państwu nasze Forum internetowe oraz przestrzeń blogową dla Waszych komentarzy – także tych krytycznych. Jesteśmy wdzięczni za wszystkie, które są merytoryczne. Zależy nam bardzo, aby Państwa wpisy nie utonęły w rosnącej fali internetowego hejtu i niechlujstwa.
 

Warto, aby serwis POLITYKA.PL pozostał miejscem wartościowej wymiany poglądów, gdzie toczą się dyskusje, nawet zażarte, ale pozbawione mowy nienawiści. Zależy nam na tym, abyśmy wzajemnie traktowali się z szacunkiem. Chcemy, aby POLITYKA.PL była miejscem wolnym od radykalizmów i anonimowej, bezsensownej brutalności.
 

Słowem: zapraszamy serdecznie do dyskusji na naszych forach internetowych, do wyrażania opinii, polemik, do ocen, ale w formie przyjętej między kulturalnymi ludźmi. Kto chce się wyżyć – zapraszamy na inne portale. Być może to walka z wiatrakami, ale spróbujemy. Mamy dość językowych i emocjonalnych śmieci zasypujących plac wolności, jakim miał być i może być internet.

Porozmawiajmy o kobietach

(14)
Ile kobiet, mając do dyspozycji parytet, w ogóle pragnęłoby stanąć w wyborcze szranki?
  • 2009-07-29 18:29 | wiola

    Re: Porozmawiajmy o kobietach

    choć jestem kobietą, uważam że parytety to zły pomysł. utwierdziłyby one społeczeństwo w przekonaniu, że kobiety to słaba płeć, której należy pomóc. Kobiety powinny swoją aktywnością wywalczyć miejsca na scenie politycznej, a nie korzystając ze sztucznych przywilejów. Ponadto obawiam się, że parytety te otworzyłyby dyskusję nad uprzywilejowaniem w ten sposób mniejszości seksualnych, religijnych itd. Choć może są to obawy na wyrost.
  • 2009-07-29 20:31 | Tichy62

    Re: Porozmawiajmy o systemie wyborczym !

    Wreszcie jakiś głos rozsądku. Problem nie w parytetach, ale w CHORYM SYSTEMIE WYBORCZYM ! System proporcjonalny jest najgorszym z mozliwych. Prawdziwe wybory odbywają się bowiem w partyjnych gabinetach, a nie przy urnie ! Szkoda, że ta banalna konstatacja nie dociera do ludzi.
  • 2009-07-31 08:34 | noe79

    Re: Porozmawiajmy o kobietach

    Pomysł z parytetami to katastrofa. Kobiety niestety nie garną sie do polityki, tak jak sobie tego życzy prof. Magdalena Środa, mnają inne proiorytety i będzie tak, ze w niektórych okręgach nie będzie można ułozyć listy wyborczj, bo zabraknie ochotniczek, albobędzie się brało kogo popodnie. A poza tym skąd pewność, że większa ilość kobiet w sejmie agwarantuje poprawę jakości polskiej polityki? Pomyślcie o Reni Beger albo Beacie Kempie. I jeszcze jedno - zacznie się od parytetów w sejmie, a potem ktoś uzna, ze trzeba wprowadzić parytety na uczelniach.
  • 2009-07-31 19:29 | Liza

    Re: Porozmawiajmy o kobietach

    Jesli w innych krajach europejskich mowi sie i wprowadza parytet w Polsce powinno byc podobnie. Czas najwyzszy aby kobiety mialy swoje zasluzone miejsce w spoleczenstwie. One maja czesto wyzszy poziom wyksztalcenia od mezczyzn ale nie potrafia rzadzic. Nawet krotki epizod w polityce otworzy im oczy. Jesli beda mialy na dodatek podejscie merytoryczne do polityki gdzie chamstwo i wulgarnosc bedzie bardziej ganione jak dzis, swiat stanie przed nimi otworem dla dobra wszystkich Polakow.
    Przesylam uprzejmosci
  • 2009-08-01 13:51 | Angie

    Re: Porozmawiajmy o kobietach

    Przyczyny mniejszego udziału kobiet w rządzeniu i polityce są natury "strukturalnej".
    Pomysł z parytetem to instrumentalna próba wzmocnienia nieefektywnych struktur rządzenia i administracji.
    Jestem przeciwko pomysłowi w tej formie.
    Jak wpadniecie, panie, w te zależności i struktury, dowiecie się, co mam na myśli.
  • 2009-08-02 16:14 | anns

    A jednak w wielu krajach parytet się sprawdził. Myślę, że wiele kobiet nie bierze udziału w polityce dlatego, że są przekonane, że przez męski chór się nie przedrą, a nie dlatego, że sposób uprawiania polityki jest niezgodny z ich łagodna, niewieścią naturą. Co do tej łagodnej niewieściej natury - popatrzymy sobie na Goldę Meir, Margaret Thatcher czy Indirę Ghandi.
  • 2009-08-02 16:36 | Tomasz Jaworski

    Smieszne rzeczy pisze autorka...

    "Jeśli politycy pragną zagadać istniejące problemy, to najlepiej porozmawiać o kobietach."
    - jak widac dla samej autorki KOBIETY stanowia chyba PROBLEM...

    "Teoretycznie statystyka przemawia za takim rozwiązaniem, zaledwie jedna czwartą posłów w Sejmie stanowią kobiety, a ich udział procentowy w Senacie jest poniżej 10 proc. Podobnie niski procent pań znajdziemy we władzach samorządowych"
    - VOLENTI NON FIT INJURIA- autorka raczej nie zna tej zasady. O ile ja sie orientuje to w Polsce kobiety maja zarowno bierne jak i czynne prawo wyborcze...? A skoro tak jest, jak inaczej wytlumaczyc te statystyki jak tylko tym, ze KOBIETY poproostu nie chca sie polityka zajmowac...??

    "Niestety, nie udało mi się znaleźć ankiety odpowiadającej na pytanie, jak wiele kobiet, mając do dyspozycji parytet, w ogóle pragnęłoby stanąć w wyborcze szranki."
    - to po co pisac te bzdury?? moze lepiej najpierw poszukac??

    "Obawiam się jednak, że obecny styl i sposób uprawiania polityki odstręcza od tego pomysłu nawet ambitne, zaangażowane, samodzielne kobiety. Udział w politycznych rozgrywkach, które toczą się w sposób małostkowy, nie przebierający w metodach, często brutalny i chamski jest nie tylko mało kuszący, ale może być traktowany jako uwłaczający płci niewieściej."
    - pani autorka ewidentnie sama nie wie czego chce...najpierw chce aby kobiety pchaly sie do polityki, bo przeciez moga w niej na rowni z mezczyznami dzialac...gdy zaraz potem napisac ze jednak polityka (ktora wszak zawsze byla i bedzie brutalna i nie zawsze czysta-bo to przeciez walka o wladze) uwlacza niewiesciej plci...Tu apel do autorki- prosze sie laskawie zdecydowac a potem dopiero zabierac glos!...n.b. jak rozumiem skoro autorka do tej polityki sie jednak pchac chce to znaczy ze jej to nie uwlacza...czy jest wiec ona kobieta??

    "Sporo kobiet więc, zamiast pchać się do polityki, po to aby potem mało cywilizowanymi środkami prowadzić na forum publicznym bitwy o byle co z kolegami-politykami, stawia po prostu na samorealizację."
    - no to jak rozumiem same wybraly i nie czuja sie z tym nieszczesliwe- wiec po co je na sile uszczesliwiac???

    "Wśród osób, które prowadzą własne firmy 36 proc. stanowią kobiety. 65 proc. z nich deklaruje, że zakłada firmę, po to aby działać na własną rękę, czuć się wolną, swobodną i nie mieć nad sobą szefa (ewentualnie szefowej). Kierunek wydaje się słuszny. Najpierw warto samodzielnie powalczyć o kasę, a potem bawić się w politykę."
    - no i znow pytanie do autorki....to czego wlasciwie pani chcesz?? najpierw sie pani zastanow a potem cos napisz...a nie odwotnie...kolejnosc czynnosci ma ogromne znaczenie...nie jest bez znaczenia czy najpierw pani sciagnie spodnie a potem sie zalatwi czy najpierw sie pani zalatwi a potem dopiero sciagnie spodnie...

    Jednym slowem: stek bzdur i brak logiki...
  • 2009-08-02 20:47 | Tomasz Jaworski

    "Jesli w innych krajach europejskich mowi sie i wprowadza parytet w Polsce powinno byc podobnie."
    - a co jesli w innych krajach europejskich wprowadzono by , dajmy na to, zakaz posiadania wiecej niz jednego dziecka (sa juz na swiecie takie panstwa)- to tez sie to powinno w Polsce wprowadzic?? A coz to za rozumowanie?? A wlasciwie jego kompletny brak....Zenujacy jest poziom wypowiadajacych sie tutaj ludzi...
  • 2009-08-03 00:55 | kay

    Jak na razie w polityce obowiazuje meski parytet. Czemu nikogo nie dziwi, ze okolo 80% poslow to mezczyzni? Policja miala wprowadzic parytety dla mezczyzn, bo kobiety zbyt dobrze zdawaly testy- nie bylo buntu ze strony mezczyzn, ze im to uwlacza. Na studia medyczne tez byl parytet dla mezczyzn i podobnie nie bylo buntu z ich strony. A wlasciwie po co kobietom prawa wyborcze, jesli do wyborow idzie mniej niz polowa obywateli?


    O ile wiem, poslow jest 360, senatorow 100. CZy w 40-milionowym kraju naprawde nie da sie znalezc 280 pan kompetentnych i chetnych kandydowac? Szczerze w to watpie.

    Jesli chodzi o kompetencje, to wystarczy raz spojrzec na polski parlament, zeby wiedziec, ze nie one decyduja o zdobyciu mandatu.

    Kobiety stanowia ponad polowe spoleczenstwa, wiec powinny rzadzic, na tym polega demokracja - wiekszosc rzadzi.
  • 2009-08-03 11:55 | Liza

    Re: Porozmawiajmy o kobietach

    Ja nie mam ochoty porownywac Polek do kobiet, ktore zyja w innych krajach mniej cywilizowanych. Jesli juz to raczej do mieszkanek Unii, przeciez Polska jest w Europie. Rzeczywiscie nie ma takiej tradycji w Polsce aby Polki byly na wysokich stanowiskach w rzadzie czy w partii, ale to sie moze szybko zmienic. Wystarczy, ze beda mialy odwage zareagowac tam gdzie nie ma logiki ani w dzialaniu ani w wypowiedziach. Jeszcze jedno po wladze sie siega, wladzy sie nie otrzymuje. Czyli kobiety musza chciec same zaistniec ale trzeba im w tym troszeczke pomoc. Chodzi o to aby kazdy wniosl cos interesujacego i pozytecznego do spolecznosci w ktorej sie zyje, uzupelniajac sie wzajemnie.
  • 2009-09-01 11:41 | tsubaki

    PAnie Tomaszu,
    Stek bzdur i brak logiki widze raczej w Pana komentarzach. NIewiele Pan z wypowiedzi autorki zrozumial wieec i ja nie bede sie podejmowac daremnego wysilku tlumaczenia Panu.
  • 2009-09-01 11:49 | tsubaki

    Pana poziom jest bardzo niski.
    Polska jest biednym i marginalnym krajem, ktory swojemu narodowi niewiele madrego i uzytecznego zaoferowal. Dlatego podpatrywanie rozwiazan w innych krajach (pod wieloma wzgledami nas przewyzszajacych) jest droga na skroty, co nie nie oznacza, ze musimy wszystko malpowac ale, ze warto uczyc sie od lepszych. (jesli ktos sie poczul urazony to proponuje wiecej pracowac i zdobywac wiecej sukcesow, to pomaga na chore ambicje)
  • 2009-09-01 12:52 | Meretseger

    No i kłania się umiejętność czytania ze zrozumieniem... Pan Tomasz jaworski najwyraźniej tej sztuki nie opanował.
  • 2009-09-19 00:11 | Autografka

    Pomyślcie też o Zawiszy i Wierzejskim.