Zasady publikowania
komentarzy znajdziecie
Państwo pod tym adresem.

Polityka.pl – strefa wolna od hejtu!

 

Szanowni Czytelnicy, Drodzy Użytkownicy naszego Serwisu Internetowego!

Od wielu lat udostępniamy Państwu nasze Forum internetowe oraz przestrzeń blogową dla Waszych komentarzy – także tych krytycznych. Jesteśmy wdzięczni za wszystkie, które są merytoryczne. Zależy nam bardzo, aby Państwa wpisy nie utonęły w rosnącej fali internetowego hejtu i niechlujstwa.
 

Warto, aby serwis POLITYKA.PL pozostał miejscem wartościowej wymiany poglądów, gdzie toczą się dyskusje, nawet zażarte, ale pozbawione mowy nienawiści. Zależy nam na tym, abyśmy wzajemnie traktowali się z szacunkiem. Chcemy, aby POLITYKA.PL była miejscem wolnym od radykalizmów i anonimowej, bezsensownej brutalności.
 

Słowem: zapraszamy serdecznie do dyskusji na naszych forach internetowych, do wyrażania opinii, polemik, do ocen, ale w formie przyjętej między kulturalnymi ludźmi. Kto chce się wyżyć – zapraszamy na inne portale. Być może to walka z wiatrakami, ale spróbujemy. Mamy dość językowych i emocjonalnych śmieci zasypujących plac wolności, jakim miał być i może być internet.

Dla satysfakcji

(15)
Artur Mrozowski jechał jednym pociągiem ze stadionowymi chuliganami. Tamci uciekli, policjanci pobili Mrozowskiego. Gdy wytoczył im sprawę, zaraz sam stał się oskarżonym. Procesy odwetowe – jak prawnicy nazywają taki fortel – policja praktykuje całkiem często.
  • 2009-08-03 07:18 | Hektor

    Re: Dla satysfakcji

    Mam wrażenie, że część policjantów niewiele się różni od tych, z którymi walczą. Nikt chyba nie uczy ich, w jakim zakresie mogą stosować przymus bezpośredni. Gdyby byli odpowiednio przygotowani i przeszkoleni to do obezwładnienia i zatrzymania nie musieliby wybijać nikomu zębów. Zastanawiam się, jakim typem był policjant K. Z jego wypowiedzi wynika, że jechał wybawić swoich kolegów z opresji. Ale nie starczyło mu inteligencji, aby zauważyć, że ma do czynienia ze zdenerwowanymi pasażerami a nie z chuliganami. Mamy, więc do czynienia z umundurowanym, nabuzowanym adrenaliną pseudokibicem (drużyny przeciwnej), który stracił okazję do zadymy, albo z przerażonym galociarzem, który jadąc na akcję robił w pory, a gdy się okazało, że akcji nie będzie, to zamiast westchnąć z ulgą wyładował swoją frustrację na kimś, kto śmiał podnieść głos lub krzywo spojrzeć. Ani pierwszy, ani drugi nie powinien pracować w policji. Serdecznie współczuję z panem Arturem. Trzymam kciuki za pozytywne dla niego zakończenie sprawy oraz wyrażam zgodę, aby z podatków, które płacę otrzymał odszkodowanie. A opisane działania prokuratury uważam za przestępcze. Czy nie mają Państwo wrażenia, że zarówno policjanci, jak i prokuratorzy zapominają po co są?
  • 2009-08-03 11:36 | witek

    Re: Dla satysfakcji

    To smutne. Po likwidacji MO i SB miało być inaczej, a wyszło - jak zwykle!
  • 2009-08-03 11:55 | Świadek

    Re: Dla satysfakcji

    Kika lat temu byłem świadkiem podobnej sytacji w kolejce SKM. Już na dworcu wiadomo było że z 1 policjantem jest trochę nie bardzo, najpierw kopnął (kawał chłopa z wielką siłą) chłopaka siedzącego na peronie tak że chłopak zgiął się w pół, potem przejechał mu jeszcze pałą przez plecy i ryknął na cały peron "nie będzie kur... jazdy bez biletu". Potem postraszył jeszcze kogoś indywidualnie. W tej części peronu zrobiło się cicho. Ludzie wsiedli do SKM'ki, kolejka ruszyła a policyjny bohater zaczął sprawdzać bilety - oczywiście każdy pokazywał bez szemrania. Jakich zwykły człowiek wracający z pracy o coś zapytał tego policjanta, za co został podniesiony z siedzenia, przeniesiony pod drzwi SKMki. Tam został pobity... trochę krwi, rozbite okulaty. Policjant poszedł sprawdzać dalej bilety...
    Nigdy więcej nie poszedłem na mecz, unikam policjantów jak tylko mogę... w końcu nigdy nie wiadomo co takiemu agresywnemu człowiekowi przyjdzie do głowy...
  • 2009-08-03 12:20 | gość

    Państwo w państwie
  • 2009-08-03 13:16 | fanmo

    Re: Dla satysfakcji

    Wśród policjantów jest sporo chamstwa i sporo niekompetencji, ale winna jest przede wszystkim polityka rekrutacji i szkolenie - czyli zwierzchnicy i to wszystkich szczebli. Przeciętny komendant posterunku doskonale wie co robią jego podwładni, a wyższe szarże akceptują formy szkolenia, w których jest sporo u technikach obezwładniania a niewiele o kulturze kontaktu z obywatelem. Nie wpaja się pozytywnego nastawienia do cywila - dla policjanta każdy jest potencjalnie winny dopóki go "nie sprawdzi". Wadliwy system przyciąga ludzi, ktorzy do niego pasują.
  • 2009-08-03 15:33 | Gość

    Na pewno zauważyl, że ma do czynienia z pasażerami, a nie kibicami... wszak łatwiej spałowac spokojnego człowieka jak ryzykować poważne starcie z kibicem, ot cała filozofia pracy policji.. za mało im płacą, żeby ryzykowali... a i nie ma na nich mocnych jak pokazuje powyższy artykuł
  • 2009-08-03 19:31 | aware

    Człowiek mający świadomość swojej przewagi, którą daje mu (broń, prawo, stanowisko, pozycja, władza) wcześniej czy później ulegnie pokusie żeby ją wykorzystać przeciw drugiemu człowiekowi (polecam obejrzeć film " Eksperyment ") co prowadzi do wniosku, że aby wyeliminować nadużycia ludzie musieliby mieć wysoce rozwiniętą świadomość powinności tego co robią ( w tym wypadku działalność policjanta), lub nie mogłaby zaistnieć sytuacja przewagi jednego człowieka nad drugim. W pierwszym przypadku to jest nie możliwe bo ludzie są tylko ludźmi i długo jeszcze nie osiągną takiego stanu świadomości aby w pełni się kontrolować i nie nadużywać swojej przewagi, natomiast w drugim wszyscy musieliby być sobie równi (mieć broń, tą samą władzę itd.) ale wtedy zapanowałaby " anarchia " ale to też przecież niemożliwe...
  • 2009-08-03 19:45 | Zestresowany

    Ja z moich podatkow moge dac nawet na oddzial Policji do walki z Policja, w kazdym miescie by sie przydalo.
  • 2009-08-03 21:53 | jerry1

    Coz, policja w Polsce wciaz jest nieudolna, niewydolna i nieuprzejma! Czy ktos jest w stanie policzyc ilu niewinnych ludzi padlo ofiara policji w ostatnich kilkunastu latach?
  • 2009-08-03 22:20 | kosmo z bagien

    Re: Dla satysfakcji

    Odwet ze strony policji to często stosowana metoda, niekoniecznie jest pod postacią wytaczania sprawy, ale w czasie przygotowywania materiałów do prokuratury. Jeżeli w czasie podpisywania prokotołu zatrzymania/pierwszego przesłuchania przez policję na pytanie policjanta, czy zamierzamy się skarżyć na postępowanie policji przy zatrzymaniu odpowiemy "tak", możemy być pewni że dołoży nam się w papierach ubliżanie policji, robienie problemów przy zatrzymaniu, poza tym policja wtedy ma czas przygotować się do obrony. Sam kiedyś skarżyłem policję za groźby karalne na komisariacie, tak namieszali w dzienniku dyżurów, że funkcjonariusz od którego słyszałem obelgi i groźby (dyżurny komisariatu), okazał się funkcjonariuszką, która w dodatku nie miała wąsów... .
    Z policją trudno wygrać takie sprawy, bo jedynymi świadkami są często koledzy policjanci.
    Lepiej zakładać sprawę policji nie informując o tym zainteresowanych, jest większa szansa na powodzenie.
  • 2009-08-04 10:42 | Dante

    Re: Dla satysfakcji / czy grozi nam faszyzm ?

    Kiedys ktos powiedzial, ze demokracja topnieje po centymetrze.

    Radykalizacja grup spoleczenych w wyniku bezprawia wsrod organow przymusu, korupcji i przy aprobacie politycznych extremistow moze jak w latach 70tych w starej Europie doprowadzic w Polsce do walki zbrojnej city-guerillieros, ktore to grupy w czasach PRLu tylko przez masywna infiltracje spoczenstwa, denuncjancje i miekiej dyktature byly zwalczane.

    Po 1945 roku gdy elity militarno-patriotyczne IIRP zostaly wymorodwane najpierw zgodnie z
    mala Wannseekonferenz a potem z wlasnej inicjatywy w ramach utrwalania sie wladzy ludowej, opor spoleczny dominowlo zmeczenie wojna i jaltanska czystka etniczna.
    Obecnie ta sytuacja sie zmienila. Kazdy z nas zaczyna byc swiadomy wlasnego indywidalizmu i konicznosci bronienia wlasnych praw i praw innych osob, i gdy opieszalosc wymiaru sprawiedliwosci jak i bezkarnosc wsrod policji te wartosci narusza moze dosjc do koniecznosci przejecia monopolu uzycia przemocy przez "innych".
  • 2009-08-04 13:25 | Jakub

    Zgadza się. Jest to zgodne z teorią kryminologiczną, bo sprawiedliwość musi być.
  • 2009-08-04 14:34 | arek74

    Co z Sądem

    W tym artykule opisana jest jeszcze jedno niepokojące zjawisko: zdarzenie miało miejsce w 2002 roku, natomiast wyrok Sądu uniewiniający poszkodowanych przez policję został wydany dopiero w 2007 roku, czyli wymiarowi sprawiedliwości 5 lat zajęło stwierdzenie, że policjant pobił niewinnego człowieka. Przez ten czas osoba poszkodowana musiała życ z piętnem oskarżonego, co oczywiście wiązało się z problemami w pracy (zwolnieni, odmowa wydania wiz, czy otrzymaniem kredytu bankowego). Przedłużanie procedur sądowych jest niestety w naszym kraju częste, w efekcie czego ludzie tracą zaufanie do sądów.
  • 2009-08-04 15:09 | Dante

    Dodac trzeba tez, ze gdy monopol przemocy zostanie zlamany to ofiarami sa glonie ci, ktorzy sie do tego bezposrednio przyczynili. Jak pokazala i niestety pokazuje historia jest zludzeniem, ze elity moga sie czuc bespiecznie, nie wspomne o tych, ktorzy codziennie ryzykuje dla dla nas i dla "nich" zycie i zdrowie.

    Jak to bylo ? .... kto mieczem wojoje, ten od miecza ginie!
  • 2012-07-07 17:30 | Artur

    Re:Dla satysfakcji

    Serdecznie dziękuje za prawidłowe spojrzenie na sprawę i sprawiedliwa ocenę.Przed wczoraj tj 04.07.2012roku,były już policjant Adam K został skazany na 6m-cy więzienia w zawieszeniu na 2 lata+do zapłaty 4.000zł za moje krzywdy.Odszkodowanie nędzne ale osiągnąłem cel-winny został ukarany,tym bardziej przemadrzały gliniarz który jeden z wielu uważał się za dobrego prawnika.W każdym zawodzie są czarne owce,ale sprawiedliwość musi być tylko jedna.Pozdrawiam,Artur Mrozowski.