Zasady publikowania
komentarzy znajdziecie
Państwo pod tym adresem.

Polityka.pl – strefa wolna od hejtu!

 

Szanowni Czytelnicy, Drodzy Użytkownicy naszego Serwisu Internetowego!

Od wielu lat udostępniamy Państwu nasze Forum internetowe oraz przestrzeń blogową dla Waszych komentarzy – także tych krytycznych. Jesteśmy wdzięczni za wszystkie, które są merytoryczne. Zależy nam bardzo, aby Państwa wpisy nie utonęły w rosnącej fali internetowego hejtu i niechlujstwa.
 

Warto, aby serwis POLITYKA.PL pozostał miejscem wartościowej wymiany poglądów, gdzie toczą się dyskusje, nawet zażarte, ale pozbawione mowy nienawiści. Zależy nam na tym, abyśmy wzajemnie traktowali się z szacunkiem. Chcemy, aby POLITYKA.PL była miejscem wolnym od radykalizmów i anonimowej, bezsensownej brutalności.
 

Słowem: zapraszamy serdecznie do dyskusji na naszych forach internetowych, do wyrażania opinii, polemik, do ocen, ale w formie przyjętej między kulturalnymi ludźmi. Kto chce się wyżyć – zapraszamy na inne portale. Być może to walka z wiatrakami, ale spróbujemy. Mamy dość językowych i emocjonalnych śmieci zasypujących plac wolności, jakim miał być i może być internet.

Kraina tysiąca cudów

(10)
Samorządowcy z mazurskich miast i gmin miotają się między poczuciem dumy i lęku. Ich kraina weszła do finału plebiscytu na światowy cud przyrody. Ale co będzie, jeśli ktoś naprawdę uzna, iż tutejszą naturę trzeba chronić?
  • 2009-08-05 00:13 | Redakcja

    ZAPRASZAMY DO DYSKUSJI

    Ekologia czy ekonomia? Co dalej robić z Mazurami? Czekamy na Państwa opinie!
  • 2009-08-05 00:16 | kay

    Zdecydowanie ekologia. Jesli przyroda zostanie zniszczona, nikt tam nie przyjedzie, a co za tym idzie, ekonomia tez ucierpi.
  • 2009-08-05 02:04 | pxl666

    nie bedzie nas bedzie las...w koncu sie kiedys wytrujemy a ziemia odetchnie, mnie to na szczescie juz nie obejmie, nawet nie moje wnuki...spokojny jestem.
    szkoda tylko ze swiat wyglada brzydziej pod tonami smieci, i smierdzi...
  • 2009-08-05 09:49 | wiehu

    Re: Kraina tysiąca cudów

    Bardzo restrykcyjna Ekologia wysokie kary za zanieczyszczenia i bezwzględne karanie .
    Z Hasłem
    Chcesz tam być i odpoczywać to najpierw naucz się dbać o przyrodę


    Co powinno doprowadzić po jakimś czasie do tego że będzie to bardzo ekskluzywne miejsce i drogie .
    Ale na to trzeba cierpliwości i spokoju ,na co raczej nie można liczyć ze strony Polityków i Samorządowcuw bo mają tą wadę że są rozliczani co 4 lata a w tak krótki okres czasu nie da się tego zrobić .

    Chyba że Ministerstwo Środowiska wyda jakieś rozporządzenie to wtedy będą mieli jakąś wymówkę że to nie ich wina i może wtedy wygrają następne wybory .
    Ale na to trzeba kontaktu z rządem i umiejętności zainteresowania ich tym tematem .

    Tylko co oni będą z tego mieli Politycznie ?!

    Chyba tylko czyste i zadbane Mazury ,nie wiem czy to wystarczy ...
  • 2009-08-05 11:34 | skoool

    W Niemcy nie chyba nawet nie mieli swego kandydującego regionu, choć pięknych krain u nich wiele.
    Tyrolia, Alpy, Schwarzwald, Jezioro Bodeńskie...
    Oni nie kandydują, oni chronią i mądrze tam gospodarują.
    Pytam, co da Mazurom wygranie tego moim zdaniem mało znaczącego internetowego plebiscytu?
    Znowu "wygramy batalię" pewnikiem "z miażdżącą przewagą".
    Pozdrawiam ze słonecznego Berlina.
    Skoool.
  • 2009-08-05 11:44 | skoool

    Re: Kraina tysiąca cudów

    Ps.
    Stop...
    Schwarzwald został zgłoszony i wszedł nawet do szerokiego finału, lecz zdawkowe informacje o tym można znaleźć tylko w Internecie na stronach lokalnych.
    Bundestag nie maczał w tym palców.
  • 2009-08-06 09:25 | gordonek

    Re: Kraina tysiąca cudów

    Jestem z Mazur, na szczęście są jeszcze miejsca dzikie i piękne, których turyści nie znają. Dzikie jeziora i lasy z dala od ludzi i zgiełku.
  • 2009-08-06 19:32 | Ana

    Re: Kraina tysiąca cudów

    Nie ma sprawy nikt Mazur nie zadepcze,bo niedlugo nie bedzie po co przyjezdzac!!
    Wlasnie niedawno w poczytnym dzienniku holenderskim napisano,ze jesli ktos chce jeszcze Mazury zobaczyc nie calkiem "zgnojone",to powinien juz teraz jechac,bo za pare lat bedzie tylko marne o nich wspomnienie.

    Kiedys naiwna myslalam,ze potrafimy uczyc sie na bledach innych?????????
    Wyglada na to,ze znowu zaspiewamy sobie prorocze slowa Wyspianskiego-"Miales chamie zloty rog"!!!
  • 2009-08-09 09:14 | azet

    Re: Kraina do uratowania

    Dołączam tekst o rybach, ich niszczeniu pośrednio "dzięki" PZW. A policja wodna i inne służby działają w pobliżu miasteczek, dalej - hulaj dusza! A największa winę ponoszą nauczyciele żeglarstwa, wędkowania, którzy ZA NIC sobie już mają etykietę, dobre zwyczaje, itd. Coraz więcej pseudo-sterników to pijacka hołota działąjąca jak w powyższym artykule.

    RYBY GŁOSU NIE MAJĄ…
    Od 15 lat często bywamy na Mazurach w uroczej wiosce - Krzyże, nad jeziorem Nidzkim w sercu puszczy Piskiej. W naszej" grupie" są dziennikarze, pracownicy UW, prawnicy, i inni równie
    sympatyczni. Jezioro Nidzkie jest czyste, piękne, bez motorówek, smrodu, itd.
    My żeglujemy, pływamy i łowimy ryby, najczęściej zwracając im wolność. Boleje nas, że
    w ciągu tych lat ryb jest mniej i mniej. W ubiegłym roku łowienie polegało na
    wpatrywaniu się w spławiki... Kto winien? Głównym, choć pośrednim winowajcą -
    mówi się nad jeziorami - jest Polski Związek Wędkarski - działający tak nieustannie od czasów PRL..., a bezpośrednim - gospodarstwa rybackie prowadzące RABUNKOWĄ gospodarkę
    Wieść niesie, a wędkarze to widzą, że od lat zarybianie jest symboliczne - jeśli
    w ogóle jest. PZW wydzierżawia w Polsce jeziora na kilka lat i to jest powodem kompletnego braku zainteresowania dzierżawców właściwym zarybianiem. Jeziora są "orane" sieciami latem i ZIMĄ (!!!), wyławia się WSZYSTKO, bo: "po nas może być i potop". Bez litości!!!
    Podobno dzierżawcy wykazują się fakturami za zakupiony narybek. I tylko fakturami.
    Nie ma świadków by coś "wpadało" do jeziora. Ten narybek potem sprzedaje
    się właścicielom setek małych prywatnych stawów i jeziorek. Proste? A PZW
    ściąga haracz od 1,5 mln (!!!) wędkarzy no i sporo złotówek od tych gospodarstw. Co
    robić? Nie mamy dowodów dla prokuratury (jeszcze), ta sprawa nie interesuje też NIK, a szkoda, bo jeziora nadal są własnością Państwa.
    A ryby? One są niszczone, a głosu nie mają... Czy w imieniu półtora miliona oszukiwanych i wykorzystywanych wędkarzy nie można uruchomić Władzy,
    popilnować kombinatorów, zakazać sieciowego odłowu ryb w niektórych jeziorach na kilka lat?
    Jeśli godzić się na dzierżawy to na 10 - 20 lat. Ale kogo prosić o pomoc?
    Pani poseł Hibner (PO) z Komisji Ochrony Środowiska nie odpowiedziała na 3 pisma,
    Greenpeace odpowiedział, że jest od wielorybów i Rospudy, Viva - współczuje,
    Kilka departamentów Ministerstwa Rolnictwa nie odpowiedziało!!! I to jest skandaliczne !!!
    A ryby bez nas głosu - NIE MAJĄ! Mam rację? AZET
  • 2009-08-12 18:54 | Maciek

    Pewnie głosowali na Mazury. To przecież było ich i to oni ukształtowali krajobraz kulturowy Mazur niszczony za czasów PRL-u i RP. Niszczenie przyrody to tylko jeden z problemów - rzeczywiście fekalja z chlewów w Jagodnym Małym rozlewane są na pola w strefie Natura 2000 i na granicy rezerwatu Bagna Nietlickie. Quady urządzają sobie przejażdżki kanałem łączącym jeziora Buwełno i Wojnowo (oba objete strefą ciszy) - wszystko to widziałem w lipcu tego roku. Równie ważnym, choć skrzętnie pomijanym problemem jest dewastacja tego co w krajobrazie Mazur pozostawili ich poprzedni (sprzed 1945 r.) mieszkańcy. Zamki krzyżackie i kościoły jakoś się jeszcze bronią (choć ten w Giżycku zdecydowanie przegrywa). Ale architektura miast i przede wszystkim wsi jest hurtowo dewastowana z roku na rok. Modernizacje budynków mieszkalnych - przeprowadzane często na potrzeby rozwoju turystyki! - prowadzą do zacierania pierwotnych cech tych budynków i wymazują skutecznie z krajobrazu Mazur piękne wsie z parterowymi, murowanymi domami z dachami z czerwonej dachówki. Budynki gospodacze po prostu niszczeją lub są przerabiane na kwatery agroturystyczne (wcześniej rolnik trzymał w oborze krowy a teraz turystów). Nowa architektura rzadko uwzględnia cechy wcześniejszej zabudowy - wystarczy obejrzeć daczowisko jakie powstało przy północno wschodnim brzegu jeziora Jagodnego. Cmentarze ewangelickie - zdewastowane, zarośnięte, rozkradzione i zaśmiecone - a święte oburzenie wywołuje w nas dewastacja polskich cmentarzy na dawnych ziemiach wschodnich. I na koniec jeszcze jedna gorzka uwaga: krajobraz Mazur ma szczęście w nieszczęściu, szczęście, bo jego naturalne elementy ukształtował lodowiec, nieszczęście, bo elementy kulturowe wprowadzili doń Niemcy.