Panie na linie

(3)
Niemki, tak jak Polki, domagają się przywilejów dla kobiet w życiu publicznym. A w Niemczech już wiadomo, że sam parytet nie wystarczy.
  • 2009-08-05 06:24 | grzes2a

    Re: Panie na linie

    Rozmawiałem niedawno ze znajomą zajmującą kierownicze stanowisko w niemieckiej firmie. Według niej w Niemczech udział kobiet na podobnych stanowiskach jest naprawdę znikomy. Te co się wybiły, musiały udowodnić, że są bardziej "męskie" od mężczyzn. Potwierdziła również, że kobiety za te samą pracę co mężczyźni dostają mniejsze wynagrodzenie. Co więcej: niepracująca kobieta wciąż jest normą - co prawda podejrzewam, że głównym "winowajcą" nie jest tu tradycja, ale osławiony "socjal".

    Tak więc z Polską i polskimi kobietami nie jest jeszcze tak źle :)
    pozdrawiam
  • 2009-08-13 18:37 | orient

    Proponuję jeszcze jeden parytet. Parytet w umieraniu. Jeżeli w danym roczniku liczba umierających kobiet jest mniejsza od 40% to resztę brakującą do 40% należy dobić.
  • 2010-02-02 17:08 | kocio

    Re:Panie na linie

    Równouprawnienie nie istnieje. Na dowód tego powstają parytety. Kobiety w pewnym momencie przestają pracować i zarabiać, tylko dlatego że jako jedyne w związku mogą rodzić dzieci. To kobiety są meritum każdego gatunku. A człowiek jako istota myśląca potrafi to wykorzystać. A więc drodzy panowie, albo parytety albo rozmnażajcie się sami.