Zasady publikowania
komentarzy znajdziecie
Państwo pod tym adresem.

Polityka.pl – strefa wolna od hejtu!

 

Szanowni Czytelnicy, Drodzy Użytkownicy naszego Serwisu Internetowego!

Od wielu lat udostępniamy Państwu nasze Forum internetowe oraz przestrzeń blogową dla Waszych komentarzy – także tych krytycznych. Jesteśmy wdzięczni za wszystkie, które są merytoryczne. Zależy nam bardzo, aby Państwa wpisy nie utonęły w rosnącej fali internetowego hejtu i niechlujstwa.
 

Warto, aby serwis POLITYKA.PL pozostał miejscem wartościowej wymiany poglądów, gdzie toczą się dyskusje, nawet zażarte, ale pozbawione mowy nienawiści. Zależy nam na tym, abyśmy wzajemnie traktowali się z szacunkiem. Chcemy, aby POLITYKA.PL była miejscem wolnym od radykalizmów i anonimowej, bezsensownej brutalności.
 

Słowem: zapraszamy serdecznie do dyskusji na naszych forach internetowych, do wyrażania opinii, polemik, do ocen, ale w formie przyjętej między kulturalnymi ludźmi. Kto chce się wyżyć – zapraszamy na inne portale. Być może to walka z wiatrakami, ale spróbujemy. Mamy dość językowych i emocjonalnych śmieci zasypujących plac wolności, jakim miał być i może być internet.

Wojna nerdów

(9)
W hollywoodzkich filmach współczesne wojny prowadzą ze sobą roboty, jednak na prawdziwych polach bitew wciąż walczy człowiek. Ale technologiczna rewolucja, widoczna już w Iraku i Afganistanie, może to radykalnie zmienić.
  • 2009-08-05 10:36 | Adam 21

    Re: Wojna nerdów

    Coś mi tu nieładnie pachnie. Ciekawe kiedy doczekamy buntu maszyn... Mam nadzieję, że ja go już nie doczekam. Artykuł ciekawy.
  • 2009-08-06 09:53 | Yasaam

    Re: Wojna nerdów

    Ciekawe skąd autor wziął informację, że Global Hawk może operować przez "prawie 3" dni?
    Artykuł ciekawy ale lekko irytujące jest otwarcie pewnych wątków (np. o współdziałaniu 4 Predatorów) i pozostawienie ich bez rozwinięcia. Rozumiem, że to przez ograniczenie miejsca w wydaniu papierowym.
  • 2009-08-06 13:52 | Baron

    Re: Wojna nerdów

    Ciekawy artykuł.

    Można dodać, iż US Army (armia) pozwala sterować latającymi maszynami podoficerom bez wykształcenia pilota. Z kolei USAF (lotnictwo) przekształca istniejące jednostki lotnicze w operatorów ww. maszyn.

    Jestem ciekaw kto wyjdzie zwycięsko z tej "rywalizacji" - wychowani na grach komputerowych operatorzy armii, czy też starzy piloci z pełnym wykształceniem/przygotowaniem do pilotowania.
  • 2009-08-06 15:54 | wiehu

    Re: Wojna nerdów

    Amerykanie nie mają na to kasy , to tylko Naukowcy mówią co by mogli zrobić jakby ją mieli , ale nikt im już nic nie da bo koszty badawcze są zbyt wielkie ( taka studnia bez dna )

    Po za tym ta administracja jest bardziej pokojowo nastawiona i trudno przypuszczać zeby wydawała kasę na nowe ,bardziej precyzyjne sposoby zabijania drugiego człowieka .

    Będą raczej starać się tą Technologie sprzedać na rynek Cywilny .
  • 2009-08-06 20:04 | jerry1

    Jest tylko jeden problem... bezzalogowe samoloty i roboty moga skutecznie zabijac ale... wciaz nie bardzo nadaja sie do OKUPOWANIA podbijanych terytoriow (patrz np. Irak, czy Afganistan)!
  • 2009-08-06 21:49 | pawlak

    Mysle ze z tej 'rywalizacji' jak to nazwal Pan zwyciesko wyjda gracze.Po pierwsze po straceniu bezpilotowca gracz zyskuje doswiadczenie.Wie jaki blad popelnil i uczy sie na bledach, dostosowuje sie do ytuacji.Pilot malo kiedy ma druga szanse niestety. Pozdrawiam
  • 2009-08-08 12:24 | stoik......

    Re: Wojna nerdów

    Panowie tylko spokojnie jest miecz będzie i przeciw niemu tarcza .
  • 2009-08-09 13:11 | Krokodil

    Re: Wojna nerdów

    trudno te nowe wynalazki nazwać jakąś futurystyczną armią z przyszłości. Maszyny powietrzne, opisane w artykuke, to zwykłe bezzałogowe samoloty, w użyciu są już od wielu lat. Jeszcze słabiej prezentują się maszyny lądowe: to głównie zdalnie sterowane nosiciele broni, operowane z bliskiej odległości przez żołnierza. Dziwi mnie, że dopiero pod koniec pierwszej dekady XXI wieku US Army wprowadziła tego typu broń na szeroką skalę. Wizje filmowe z lat minionych były więc tylko fantastyką, bez pokrycia w rzeczywistości. Pionierami w tego typu broni byli Niemcy podczas drugiej wojny światowej. Trudna sytuacja na frontach oraz wyczerpujące się zasoby ludzkie zmusiły niemieckich konstruktorów do wynajdowania doskonalszej broni, która wygrywała by zamiast człowieka na polach bitewnych. Miniaturowy czołg "Goliath", sterowany kablem, pełnił dokładnie te same funkcje co jego późniejszy o 60 lat amerykański odpowiednik: detonował obiekty i barykady bez narażania życia żołnierza. W ciągu kilku lat powstała też cała flota powietrznych samolotów i pionierskich rakiet balistycznych, niektóre z nich były zdalnie sterowanymi z ziemi pociskami plot. Niemcy wymyślili też noktowizor i spadochron (ten ostatni jeszcze podczas I wojny światowej, właśnie w celu oszczędzania życia pilotów). Widocznie armia amerykańska, bez potrzeby tak gwałtownego wzrostu swojej siły i skuteczności, rozwija się wolniej w dziedzinie inteligentnych broni...
  • 2009-08-17 20:06 | ole

    Zgadzam się - kilka sklejonych informacji bez pogłębionej analizy. Można się tylko zdenerwowac ;)