Zasady publikowania
komentarzy znajdziecie
Państwo pod tym adresem.

Polityka.pl – strefa wolna od hejtu!

 

Szanowni Czytelnicy, Drodzy Użytkownicy naszego Serwisu Internetowego!

Od wielu lat udostępniamy Państwu nasze Forum internetowe oraz przestrzeń blogową dla Waszych komentarzy – także tych krytycznych. Jesteśmy wdzięczni za wszystkie, które są merytoryczne. Zależy nam bardzo, aby Państwa wpisy nie utonęły w rosnącej fali internetowego hejtu i niechlujstwa.
 

Warto, aby serwis POLITYKA.PL pozostał miejscem wartościowej wymiany poglądów, gdzie toczą się dyskusje, nawet zażarte, ale pozbawione mowy nienawiści. Zależy nam na tym, abyśmy wzajemnie traktowali się z szacunkiem. Chcemy, aby POLITYKA.PL była miejscem wolnym od radykalizmów i anonimowej, bezsensownej brutalności.
 

Słowem: zapraszamy serdecznie do dyskusji na naszych forach internetowych, do wyrażania opinii, polemik, do ocen, ale w formie przyjętej między kulturalnymi ludźmi. Kto chce się wyżyć – zapraszamy na inne portale. Być może to walka z wiatrakami, ale spróbujemy. Mamy dość językowych i emocjonalnych śmieci zasypujących plac wolności, jakim miał być i może być internet.

Powstanie Warszawskie, wercja muzealna- 63 dni na minutę

(5)
2009-08-05 13:44 | SL
W pełni zgadzam się, że ekspozycja w Muzeum Powstania wykonana jest wysoce profesjonalni i nowatorsko. I chwała za to organizatorom. Działa na wyobraźnię, także a nawet szczególnie młodego widza, przemawiając do serca. I jest to wersja bohaterska. Brakuje mi natomiast przedstawienia wielu kwestii historycznych, które dopiero dałyby obraz całościowy tego wielkiego wydarzenia jakim Powstanie było. Po pierwsze nie przedstawiono całej sekwencji zdarzeń poprzedzających wybuch walk i podejmowania decyzji o ich rozpoczęciu. Są one szeroko omawiane w literaturze historycznej , w tym w nowym wydaniu książki prof. Ciechanowskiego. Dalej brakuje mi bilansu sił i środków obu walczących stron, co w pełni potwierdziłoby zadziwiający fenomen trwania walk przez 63 dni, gdy plonowano je na kilka dni. Także mało miejsca poświęcono stratom, szczególnie ludności cywilnej, a także materialnym. Także mordom i bestialstwom niemieckim , szczególnie na ludności cywilnej ( np. pogromy na Woli i Ochocie). Także brakuje mi pokazania katów. Mało kto wie , że w skład oddziałów, pacyfikujących Warszawę obok niemieckich wchodziły także znaczące liczebnie jednostki ( zwane przez Niemców " obcoplemiennymi), takich jak osławiona brygada RONA ( Ruskaja Oswoboditielnaja Narodnaja Armia) Kamińskiego, w skład której wchodzili głównie Rosjanie i w mniejszym stopniu Ukraińcy, pułki oddziały Azerskie i Wschodniomuzułmańskie, pułki oddziały rosyjskiej kawalerii i kozackie.
Wreszcie ostateczny bilans nie tylko wojskowy ale i polityczny.
Dopiero całościowe ujęcie tematu bez przemilczeń i także niewygodnych faktów może dać pełny materiał do przemyśleń co do celowości Powstania.
Tego heroicznego wydarzenia , jak ze tragicznego w skutkach.
Piszę to jako jeden z tych żołnierzy AK , którzy to Powstanie przeżyli i stało się ono najważniejszym wydarzeniem w moim życiu, jednak nie pozbawionym refleksji. I pytań na które nie ma dobrej odpowiedzi.
  • 2009-08-06 12:16 | wladimirz2

    Re: Powstanie Warszawskie, wercja muzealna- 63 dni na minutę

    Najlepiej oddaje sens muzealnej ekspozycji karykatura z tego samego numeru "Polityki":"Mamo, jak dorosnę to chcę zginąć w powstaniu!";-)
    Szkoda,że nikt nie zapyta dlaczego nikt z autorów powstania(Komorowski, Pełczyński, Okulicki, Chruściel)nie palną sobie w łeb na zakończenie, jak to zwykli robić honorowi oficerowie w poczucieu odpowiedzialności za skutki swoich działań.Żadnych celów nie osiągnęli, wręcz ułatwili swoim wrogom działanie, a wygubili połowę żołnierzy i obrócili miasto w ruinę...Powstanie spędzili w bezpiecznym ukryciu a potem w bezpiecznym oflagu...
    Zamiast tego serwuje nam się brednie:
    1.Powstanie wybuchnąć musiało bo takie były nastroje. AK to było zdyscyplinowane wojsko, a broń miało w konspiracyjnych magazynach, nie w domu."Ktoś" musiał wydać rozkaz koncentracji i wydania broni.Inaczej skończyłoby się najwyżej tak jak na Pradze...
    2.Powstaniu zawdzięczamy niepodległość dziś;-))))A co z Czechami, Bułgarami czy Rumunami, gdzie nie było powstań, a niepodległość jest...?
    3.Polska dzięki niemu nie została 17 republiką ZSRR.Nie było takiej opcji - patrz losy Węgrów, Czechów,itd.
    I te głupie pretensje o zdradę aliantów bo nie pomogli!!!Oni walczyli w wielkiej wojnie z dziesiątkami miliionów żołnierzy po obu stronach.Na tym tle Powstanie było drobnym epizodem!!!W sierpniu i wrześniu 1944 alianci(w tym wypadku Stalin) odcięli Niemcy od ostatnich źódeł ropy w Rumunii, przyspieszając znacznie koniec wojny i oszczędzając życie znacznie większej ilości alianckich żołnierzy i cywilów niż zginęło w Powstaniu.I to był dla Wielkiej Trójkli priorytet!!!
    Nikt z nią tego Powstania nie uzgodnił. oni nic AK nie obiecywali!!!
  • 2009-08-10 20:19 | Krokodil

    wladimirz2 napisał, że Czesi obyli sie bez powstania. A co z powstaniem w Pradze wiosną 1945r?

    ja tego muzeum nie widziałem, ale z artykułu o nim wyczytałem ciekawą rzecz: młodzi Polacy uczą się w tym przybytku muzy np. jak pokonać jakiś odcinek Warszawy by nie dać zabić się Niemcom. Bardzo łanie. Na zachodzie Europy dzieci uczą się tolerancji, przyjaźni, wspólnej historii. Francuscy rodzice zabierają swe dzieci do Niemiec, niemieccy do Francji- wszyscy chcą żyć jak sąsiedzi, nie szukają różnic a tego co ich łączy. W XXI wieku polskie dzieci uczą się, jak przetrwać by nie zabił go Niemiec z karabinem. Czy my żyjemy w strefie Gazy? I

    Interesująca była także decyzja muzealników by miast słowa hitlerowiec używać właśnie słowa Niemiec, bo hitlerowiec brzmi już w dzisiejszych czasach zbyt abstrakcyjnie. Wspaniale! A co z walczącymi w szeregach Wehrmachtu czy SS jednostkami ukraińskimi i rosyjskimi? Czy to także byli Niemcy? Hitlerowiec to nie wiadomo kto, jeszcze się dziecku pomyli. Powiedzmy mu, że to Niemcy, łatwiej wszystko zrozumie, szybciej nauczy się nienawidzieć sąsiadów. Hitlerowcy już nie wrócą ale Niemcy? Przecież z nimi graniczymy, można już zacząć stawiać barykady.
  • 2009-08-11 08:36 | wladimirz

    Powstanie w Pradze na 3-4dni przed końcem wojny(już po upadku Berlina!) to zupełnie coś innego niż PW.
    Nota bene istotną(a przemilczaną!) rolę w praskim powstaniu odegrały 2 dywizje własowców,które usiłowały w ostatniej chwili stanąć po właściwej stronie.;-)W Pradze są tablice upamiętniające nawet pojedyncze(!) gospodynie domowe, które wyszły po mleko i miały pecha zginąć w trakcie powstania w Pradze, a w Warszawie ...domów by nie straczyło
  • 2009-08-11 12:00 | Krokodil

    i może właśnie tak powinno wyglądać powstanie w okupowanej przez wroga stolicy ; ]

    dziwi mnie także, dlaczego powstanie planowane (z racjonalnym uwzględnieniem własnych sił i broni) na kilka dni przeciągnęło się na dni 63. Znam argument, że powstańcy chcieli doczekać wyzwolenia przez Armię Czerwoną, nie chcieli iść do niewoli. Ale co to jest za argument? Ta katastrofalna strategia doprowadziła do niewyobrażalnych strat, a Rosjanie i tak nie przyszli. Ruszyli dopiero 16 stycznia i zatrzymali sie w Berlinie. Ten zastój dobrze im zrobił, szkoda tylko że my wyniszczyliśmy w jego trakcie całą warszawską inteligencję.
    Można nawet wysunąć tezę, że to powstanie przedłużyło trwanie drugiej wojny światowej. Wydaje mi się ona zupełnie logiczna.
    W swoim poprzednim poście trochę mnie poniosło. Muzeum powstania warszawskiego to nie muzeum tolerancji. Ale ukazanie tej bitwy w taki sposób, jakby ona ciągle trwała, usiłowanie wciągnięcia dzieci w wir powstańczej walki, wszystkie te karabiny i panterki, które mogą zakładać to już jest paranoja. Nie dziwię się, że pod koniec zwiedzania rozgorączkowane małolaty chcą lecieć na ulicę i strzelać do Niemców. Nie tak powinno się opowiadać o wojnie.