Zasady publikowania
komentarzy znajdziecie
Państwo pod tym adresem.

Polityka.pl – strefa wolna od hejtu!

 

Szanowni Czytelnicy, Drodzy Użytkownicy naszego Serwisu Internetowego!

Od wielu lat udostępniamy Państwu nasze Forum internetowe oraz przestrzeń blogową dla Waszych komentarzy – także tych krytycznych. Jesteśmy wdzięczni za wszystkie, które są merytoryczne. Zależy nam bardzo, aby Państwa wpisy nie utonęły w rosnącej fali internetowego hejtu i niechlujstwa.
 

Warto, aby serwis POLITYKA.PL pozostał miejscem wartościowej wymiany poglądów, gdzie toczą się dyskusje, nawet zażarte, ale pozbawione mowy nienawiści. Zależy nam na tym, abyśmy wzajemnie traktowali się z szacunkiem. Chcemy, aby POLITYKA.PL była miejscem wolnym od radykalizmów i anonimowej, bezsensownej brutalności.
 

Słowem: zapraszamy serdecznie do dyskusji na naszych forach internetowych, do wyrażania opinii, polemik, do ocen, ale w formie przyjętej między kulturalnymi ludźmi. Kto chce się wyżyć – zapraszamy na inne portale. Być może to walka z wiatrakami, ale spróbujemy. Mamy dość językowych i emocjonalnych śmieci zasypujących plac wolności, jakim miał być i może być internet.

Pieskie życie Bożeny Wahl

(146)
2009-08-05 19:48 | Kinga Kret
Jestem wstrząśnięta tym artykułem. Dlaczego autorki ani słowem nie wspomniały o potwornych warunkach panujących w schronisku (choroby i brak odpowiedniej opieki weterynaryjnej, szczepień, sterylizacji!)? Przy całej mojej symaptii do założycielki fundacji, uważam, że ktoś kto nie radzi sobie organizacyjnie nie powinien zajmować się dużą ilością zwierząt (bo jak się okazało, nie podołał), ani przyjmować datków, z których nie potrafi się rozliczyć.
Pojawiające się w ostatnim akapicie sugestie, że ci, którzy chcą zmiany w funkcjonowaniu, (w tym internauci z dogomani i miau) kierują się żądzą przejęcia gruntów jest równie podłe, jak stwierdzenie, że Bożena Wahl kierowała się chęcią zarobienia na zwierzętach.
Szkoda, że podmiotem artykułu jest Bożena Wahl, nie zwierzęta. Może gdyby napisać choć akapit o ich życiu w schronisku, postać fundatorki przestałaby być tak kryształowa.
Na koniec dziwi mnie, że redakcja zamieszcza artykuł napisany tak jednostronnie, w którym nikt nawet nie próbuje podać argumentów drugiej strony. 2 koleżanki rozpaczają, że 3 koleżankę ktoś brzydko potraktował, kilku celebrytów potwierdza, że to podłe. Nowa jakość w Polityce- próba przejęcia czytelników plotkarskich pisemek? ;)
  • 2009-08-05 20:44 | joshua_ada z forum Miau

    Re: Pieskie życie Bożeny Wahl

    Mam dokładnie takie samo wrażenie:
    - 2 koleżanki bronią trzeciej;
    - brak mowy o faktycznym stanie zwierząt (a tak naprawdę w zwierzęta w tym wszystkim są nawet dalej niż na trzecim planie!);
    - brak dziennikarskiej rzetelności - no ale może w tym przypadku to już za późno by jej wymagać.
    Szkoda, że Polityka firmuje coś takiego.
  • 2009-08-05 21:47 | Mateusz Górski

    To szok do jakiego poziomu zniża się 'polityka'
    byłem w zeszłym roku w schronisku pani Wahl...
    to co tam zobaczyłem było jak z sennego horroru, żołądek mam mocny, ale po wyjściu wymiotowałem dobre parę minut... warunki w jakich trzymane były zwierzęta były niewyobrażalnie ohydne.
    ta kobieta albo nie ma serca, albo powinna się leczyć. nie oszukujmy się-ktokolwiek przejął schronisko musi radzić sobie lepiej, bo gorzej być już nie może. artykuł jest na temat pani wahl, a przecież to o zwierzęta powinno chodzić! ludzie, POBUDKA!!!! nie wiem o co chodzi z tym artykułem, to jakaś farsa! pomyślałby kto, ze mamy prima aprilis...
    i to w takiej gazecie...
    polityko, zawiodłem się, tak stronniczego artykułu pełnego nienawiści nie czytałem już dawno.
    ciekaw jestem co na to "druga" strona, czyli obecny zarząd. nie wiem co się dzieje, ale z chęcią się dowiem. a autorki nie przekonały mnie wcale... widzę, ze etyka jest wam obca. a szkoda. cóż, nie od dziś wiemy, że mediom ufać nie należy...
    czy ktoś mógłby zamieścić na forum tą "samą" historie pokazaną z drugiej strony? każdy kij ma dwa końce.
    ech, szkoda gadać...
  • 2009-08-05 23:46 | Anna Mrozek

    Tu zamieszczona jest odpowiedź Zarządu Ostatniej Szansy: http://psiaszansa.pl/pl.php
    Ogromna szkoda, że nie było możliwości umieszczenia jej na łamach Polityki.
  • 2009-08-06 00:08 | Agnieszka Szubert

    Re: Pieskie życie Bożeny Wahl

    Jest mi niewyobrażalnie smutno.
    Jako skok na kasę i próbę zaboru gruntów traktuje się w tym artykule pospolite ruszenie ludzi, których wadą jest to, że są młodzi [co nie jest tak do końca prawdą, choć faktycznie jesteśmy ludźmi młodszymi od Bożeny Wahl] i którzy skupiają się nie na tym, jak źle jest Wahl, ale jak pomóc zwierzętom.
    Czy obie Panie Autorki zrobiły cokolwiek, by zwierząt u Wahl było mniej? Sterylizacje? Tam zwierzęta się rozmnażały, a na to żadne schronisko, żaden zatroskany losem bezdomnych zwierząt miłośnik nie może sobie pozwolić. W artykule pojawia się stwierdzenie, że w kasie fundacji nie było pieniędzy na opiekę weterynaryjną, więc co takiego zyskuje zarząd? Źle, że psy są czipowane? Źle, że są szczepione na wściekliznę? Że są sterylizowane, leczone, a te umierające pod płotem mają szansę na eutanazję, by nie konać w męczarniach godzinami i dniami?
    To wszystko zrobili i robią ludzie, których nie obchodzi ani Wahl, ani jakikolwiek zarząd, stary, czy nowy. Ludzie, którzy skrzyknęli się na forach internetowych nie wnikali, czyja wina, kto i co powinien - zrobili to, co mogli zrobić - nakładem prywatnych środków i własnymi rękoma. Czy któraś z Pan Autorek pojechała kiedykolwiek do Boguszyc i pomachała przysłowiową ścierą? Choćby tylko w domu, w którym mieszka Wahl, żeby realnie pomóc osobie, której tak bronią swym tekstem. Bo nie wymagam od schorowanej artystki w podeszłym wieku, że będzie miała siły i zdrowie, żeby zadbać o samą siebie [o zwierzętach nie wspominając].
    Nie wiem, o czym piszę?
    Wiem.
    Mam w domu koty z Boguszyc. Wiem w jakim stanie do mnie przyjechały. Mam w domu w sumie 30 kotów, szóstka jest z Boguszyc. Większość moich podopiecznych to hospicjenici objęci opieką paliatywną. Wiem ile wysiłku trzeba włożyć w sprawowanie codziennej opieki nad nimi. Nie oczekuję, że Wahl będzie robiła to sama. Ale zdaje się, że jesli chodzi o zajęcie się zwierzętami, tak naprawdę liczyć może na tych 'młodych', których pracę Panie Autorki deprecjonują. Bo Panie Autorki zapewne nie będą wozić swoimi samochodami, ani samej Wahl, ani tym bardziej jej posmarkanych, obsranych, rzygających podopiecznych do lekarzy.
    Jest mi smutno.
    BTW.
    Merytorycznie sam tekst jest kiepski - wstęp jest żywcem zerżnięty ze strony 'Ostatniej Szansy' i można go było przeczytać tam już jakiś czas temu [nie twierdzę, że żadna z Pań nie jest jego autorem, ale należało się wysilić, a nie powielać, coś co się już kiedyś napisało i co każdy mógł już sobie przeczytać].
  • 2009-08-06 00:10 | Wazzon

    Re: Pieskie życie Bożeny Wahl

    Najbardziej szokujący kawałek to chyba ten w którym jest mowa że Pani Wahl nie mogła zapewnić opieki wterynaryjnej bo bała się że nie starczy na jedzenie - krótko mówiąc wzięła na głowę zadanie którego nie potrafiła udźwignąć ale winny, przynajmniej według artykułu, jest zarząd który reprezentuje "nowych" ludzi od unijnych funduszy i betonowych wybiegów. Wynika z tego że istotniejsze od dobra zwierząt jest to by osoba która się nimi "opiekuje" miała wobec nich ciepłe uczucia. Jeśli doprowadza to do totalnej masakry to winni są ci którzy dobrowolnie, i tym razem kompetentnie zamują się tym, czemu ona nie była w stanie podołać. Artykuł mówi o końcu "zwierzęcych madonn" i mam nadzieję że rzeczywiście - czas matek boskich w rodzaju Pani Villas czy Wahl które wywołują masę cierpień z powodu własnej nieodpowidzialności skończy się, i zastąpią je "nowi ludzie" - tym razem kompetentni. Jeszcze jedna rzecz - przypisywanie złych intencji tymi którzy po Pani Wahl dotąd sprzątają, to straszliwa podłość. Mam nadzieję że z potyczki tej Pani z koneksjami z sieciowymi społecznościami które zajęły się zwierzakami, zwycięsko wyjdą "ci dobrzy", czyli Miau i Dogomania.

    P.S - przy okazji przypomina się sprawa Kataryny, mam nadzieję że i tym razem net da popalić czwartej władzy.
  • 2009-08-06 01:33 | twz miau.pl

    Re: Pieskie życie Bożeny Wahl

    Z niedowierzaniem przeczytałem artykuł o "Pieskim życiu Bożeny Wahl". Nie przypuszczałem, że Polityka pozwoli wydrukować artykuł, którym próbujecie panie załatwić swoje prywatne sprawy. Wynika z niego, że traktowałyście swój udział w zarządzie fundacji jako funkcję czysto towarzyską. W końcu fajnie jest wspomnieć na jakimś raucie, że jest się w zarządzie z Beatką (Tyszkiewicz). A jaki to splendor uchodzić w warszawce za wrażliwego na los zwierząt celebrytę. A te, no, zwierzęta? No przecież ktoś się nimi zajmie, a jak nie, to się uśpi.

    Nawet nie zdajecie sobie panie sprawy, że nazwa Boguszyce stała się synonimem pseudoschronisk, a właściwie umieralni dla zwierząt, a hasło "nigdy więcej Boguszyc" hasłem wszystkich ludzi, którym zależy jeszcze na losie bezdomnych psów i kotów doświadczających "miłości" różnych Psich i Kocich Matek Boskich (vide fundacja Felis Felix z warszawy czy słynna Pani Nina z Bielan). Całe szczęście, że pojawili się ludzie, którzy odsunęli tę nieszczęśliwą kobietę od zwierząt, które (nieświadomie) krzywdziła. Całe szczęście, że wreszcie schronisko jest prowadzone tak, "jak Unia każe". Oprócz miłości potrzebna jest jeszcze odpowiedzialność, bez tego wciąż będziemy się użerać z różnymi "Boguszycami".

    Nie próbuję nawet odnosić się do zarzutu o chęć przejęcia majątku schroniska, bo jest on poprostu obrzydliwy. Bardzo wielką przykrość wyrządzają panie wszystkim, którzy w każdy łikend przyjeżdżają do schroniska by zająć się zwierzętami i samych schroniskiem.

    I jeszcze jedno. Dziś w serwisach informacyjnych pojawił się news o ubojni psów na smalec. Przyglądając się zdjęciom z tego miejsca i zdjęciom z Boguszyc (bardzo łatwo znaleźć je w sieci, na forach dogomanii i miau) odnoszę wrażenie, że patrzę na to samo. Doprowadziła do tego, niestety, "kryształowa" Bożena Wahl.
  • 2009-08-06 08:37 | Jana (sztukamruczenia)

    Re: Pieskie życie Bożeny Wahl

    W marcu zobaczyłam zdjęcie kota z Boguszyc, podpisane "agonia" http://img211.imageshack.us/img211/43/szansa.jpg
    Kilka dni później "agonia" przyjechała do mnie, po kilku dniach opieki w lecznicy wet, skąd jest to zdjęcie http://img19.imageshack.us/img19/5571/szansa2.jpg i dostała imię Szansa.

    Dorosła, młoda kotka, po wypadku komunikacyjnym, po złamaniu miednicy, ale już zrośnięta - tak powiedziano w Boguszycach. Szansa wyjechała z Boguszyc zapchlona, zarobaczona, przesiąknięta moczem, wycieńczona i wychudzona, z zanikami mięśni w tylnej części ciała, ze świerzbem i kocim katarem.

    Miednica okazała się cała, ale Szansa miała zwichnięcie prawej łapy, już stare więc konieczna była operacja. Druga tylna łapa też nie była całkiem sprawna, neurologicznie. Nie wiadomo ile czasu Szansa żyła w permanetnym bólu.

    Będąc w Boguszycach dowiedziałam się, że Szansa nie otrzymała tam ŻADNEJ opieki weterynaryjnej. Kotka po wypadku został położona na regale (w pomieszczeniu, gdzie "na parterze" przebywa sfora psów, a koty poruszały się tylko skacząc po regałach) i pozostawiona sama sobie. Przez miesiąc Szansa leżała na regale i robiła pod siebie. Po miesiącu przemieściła się na półkę obok.

    W domu tymczasowym Szansa miała zrobiony komplet badań, w tym echo serca, które wykazało przebyte zapalenie mięśnia sercowego, a w rezultacie trwałe zmiany - na szczęście na tyle niewielkie, że została zakwalifikowana do operacji.

    Operacje Szansy:
    - amputacja główki kości udowej
    - sterylizacja
    - usunięcie nerki - na badaniu usg stwierdzono wodonercze spowodowane zablokowaniem moczowodu, prawdopodobnie również skutek wypadku.

    Wystarczyły trzy tygodnie żeby Szansa wyglądała tak: http://img26.imageshack.us/img26/296/36542622.jpg

    Bardzo bolesna operacja ortopedyczna nie zrobiła na Szansie żadnego wrażenia, uprzedzano mnie, że w czasie rekonwalescencji Szansa może być obolała, może być konieczność podawania leków przeciwbólowych. Nic z tych rzeczy, kotka stawała się pogodniejsza z dnia na dzień, już nazajutrz po operacji. Ból najwyraźniej był mniejszy, niż przez ten czas, który spędziła w Boguszycach i u mnie jeszcze przed operacją.

    Od kilku tygodni Szansa ma nowy, wspaniały dom. Ona już nie pamięta piekła Boguszyc, jest przemiłą i pogodną, kuśtykającą koteczką. Ona już nie pamięta, ale ja tak.

    Szansa to tylko jeden kot ze "schroniska" prowadzonego przez Bożenę Wahl. Kotów zabranych stamtąd przez złych, młodych ludzi z forum miau jest kilkadziesiąt. Psów zabranych przez złych, młodych ludzi z dogomanii jest ponad setka. Wszystkie w stanie złym lub bardzo złym, może oprócz niektórych szczeniaków (tych, które nie zdążyły zarazić się parwo i umrzeć).

    Dla pań redaktor z Polityki ważniejsze jest załatwianie prywatnych spraw swojej przyjaciółki niż cierpienie setek zwierząt. Bo tych pań zwierzęta nie obchodzą wcale.

    Jana (z miau.pl)
    www.sztukamruczenia.blog.pl


    PS
    W Boguszycach byłam dwa razy (machałam ścierą, mopem, malowałam etc.), tutaj są zdjęcia:
    http://picasaweb.google.pl/janajoanna/Boguszyce#
    http://picasaweb.google.pl/janajoanna/Boguszyce2#
  • 2009-08-06 10:33 | Magda Martczak

    Re: Pieskie życie Bożeny Wahl

    Jestem zaskoczona tak nierzetelnym, nieobiektywnym artykułem. Zapewne, pani Wahl należny się pomoc, ale też bezwzględny zakaz dalszej "opieki" nad zwierzętami. Nigdy nie zapomnę zdjęć z Boguszyc, tabunów psów karmionych rzucanymi między nie kogucimi grzebieniami, chorych kotów, zarażonych chorobami wirusowymi. Autorki skleciły artykuł na łzawą nutę, żaląc się nad losem "Psiej Matki Boskiej". Czy obchodzi je los tych biednych umęczonych zwierząt, o których Bóg zapomniał, mieszkających w tragicznych warunkach, głodnych, niesterylizowanych, chorych, pozbawionych opieki. Wstyd, żeby tak poważne czasopismo jak "Polityka" zajmowało się promocją tak wynaturzonych zjawisk jak obóz koncentracyjny dla zwierząt w Boguszycach i gloryfikowało źle pojętą "miłość" dla zwierząt, która prowadzi do niehumanitarnych tragedii. Tym biednym zwierzętom, bezmyślnie kolekcjonowanym, należy się pomoc. Szkoda, że autorki nie skontaktowały się z forumowiczami miau i Dogomanii w celu uzyskania wiedzy o stanie faktycznym tego miejsca.
  • 2009-08-06 10:43 | Jana (sztukamruczenia)

    Autorki doskonale znają stan zwierząt z Boguszyc (z relacji i zdjęć, osobiście się nie pofatygowały, choć podobno była tam współpracująca z nimi dziennikarka z Tok FM), kontaktowały się wolontariuszami (m.in ja osobiście rozmawiałam z p. Pietkiewicz).

    Ich naprawdę nie obchodzą zwierzęta, nic a nic.
  • 2009-08-06 11:31 | joanna podgórska

    Re: Pieskie życie Bożeny Wahl

    Jestem jedną z autorek tego tekstu, dlatego czuję się w obowiązku wytłumaczyć kilka rzeczy. Nie kwestionujemy faktu, że Bożena przestała radzić sobie ze schroniskiem. Jest starą, schorowana kobietą, dla której to już za dużo i o tym też w tekście piszemy. Cieszyłyśmy się, gdy pojawił się nowy zarząd, że ktoś chce Bożenie pomóc. Nie kwestionujemy faktu, że czas Psich Matek Boskich, takich jak Magda Szwarc czy Bożena Wahl, mija i to dobrze. Prowadzenie tak ogromnych schronisk przez samotne kobiety to szaleństwo. Wszystko to prawda.
    Ale na jedno nie wolno się zgodzić, na oskrażenie kobiety, która całe swoje życie poświęciła zwierzętom, że je okradała. To jest podłość, której nie mogłyśmy tak zostawić. A to właśnie zrobił nowy zarząd. Ogłosił, że Bożena zdefraudowała setki tysięcy złotych. No co? Na stare łachy, w których chodzi? Na puszki, którymi się żywi? Zaszczuto ją. Jest straszona, wyzywana. Nie nazawałabym tego "brzydkim potraktowaniem". To okrucieństwo. Oczywiście, że obchodzi nas los zwierząt, ale los człwowieka też. Naprawdę kryształowo uczciwego człowieka, któreo oskarżono o kradzież. I tylko o to w tym artykule chodziło.
    Ani nam w głowie, że Dogomania chce przejąć majątek fundacji. To nieporozumienie i nie ma o tym w tekście mowy. Przeciwnie, to co robi Dogomania dla Boguszyc, to fantastyczna robota i o tym piszemy. Prosze przeczytać jeszcze raz, bo ci którzy o tym piszą, musieli coś źle zrozumieć. Jest tam sugestia, że majątek próbował przejąć nowy zarząd. Namawiano Bożenę, by przepisała na fundację ziemię i mieszkanie.
    Joanna Podgórska
  • 2009-08-06 11:41 | Marzena K.

    Moje oburzenie rowniez siegnelo zenitu. Pomimo, ze nie zgadzam sie z forma "zalatwienia sprawy z Bozena Wahl" i mam spore zatrzezenia do nowego Zarzadu, jestem wstrzasnieta artykulem. Gloryfikowanie p.Wahl jest przynajmniej nie na miejscu. Zgadzam sie, ze B.W. nie jest zlodziejka ale na litosc! porownywanie jej do Matki Boskiej jest karygodne. Poza tym arytkul jest napisany nierzetelnie. Wiele w nim niedomowien i mijania sie z prawda. Obawiam sie, ze obie Panie niestety nie zapoznaly sie do konca z faktami, i nie przygotowaly do tematu. Przykro, naprawde bardzo przykro. Uwazam, ze nie tedy droga!
  • 2009-08-06 12:04 | Agnieszka Szubert

    Niestety, o tym jaka wspaniala robote zrobili ludzie z obydwu for internetowych nie piszecie Panie. Z Waszego tekstu wcale nie wynika, ze to dobrze iz mija czas takich Psich Matek Boskich, a wrecz wynika cos przeciwnego - ze to one sa ucielesnieniem umilowania braci mniejszych [co by sie w konwencji stylistycznej utrzymac], a ci mlodzi obeznani z przepisami to tak 'na zimno' tymi zwierzakami sie zajmuja.
    Zbyt jednostronny jest Wasz tekst. A problem Boguszyc nie sprowadza sie tylko do urazonej godnosci wlasnej Pani Wahl.
  • 2009-08-06 12:16 | Agnieszka Piotrowska

    Pani Joanno,
    NIKT nigdy nie namawial pani Wahl na przepisanie mieszkania na Fundacje. Pani Wahl sama stwierdzila (przy swiadkach), ze sprzeda mieszkanie, splaci niedobór w kasie Fundacj, przeznaczy część pieniedzy na modernizacje schroniska, a reszte pieniedzy przeleje na swoje konto. Ziemia miala byc zapisana na Fundacje, kawalek na ktorym znajduje sie schronisko z wyłączeniem domu pani Wahl, same budynki gospodarcze, a nie CALA ziemia. Miala byc zapisana, zeby mozna bylo wystapiac o dotacje unijne, gdzie bez wlasnosci terenu nie mozna nic zrobic. Powtarzam jeszcze raz - zapisana na Fundacje, a nie osoby prywatne jak Ewa Wisniewska czy Agnieszka Piotrowska.
    Z Pań artykułu wynika, że nierozliczona kwota w kasie Fundacji na ponad 340 tys zł to właściwie nic wielkiego. Drugie konto Fundacji, nigdy nie zgłoszone, nierozliczane itp pominięte milczeniem. Fundacja, jako Organizacja Pożytku Publicznego MA OBOWIĄZEK rozliczenia się z każdej złotówki. Nie wystarczy powiedzieć "wydałam na zwierzęta". Rozumiemy, że jeżeli teraz byłyby jakiekolwiek nieprawidłowości w finansach Fundacji, również możemy powiedzieć "przecież wydałyśmy na zwierzęta". Dlaczego Panie, będąc w Fundacji nie pomogł pani Wahl w ŻADEN sposób? O tym, że sobie nie radzi wiedziały Panie od dawna.
    W ogóle nie interesują się Panie losem tych zwierząt, zostało ich ponad 600, pani Cieślik dostała od nas materiały - o stanie zdrowia zwierząt, opisy weterynarzy, zdjęcia - to wszystko jest nieważne?
    Na naszej stronie www.psiaszansa.pl znajduje się szczegółowa odpowiedź na ten artykuł. Wiele rzeczy jest w nim niezgodnych z prawdą - żeby lepiej wyglądało.
    Agnieszka Piotrowska
    Fundacja Ostatnia Szansa
  • 2009-08-06 12:34 | joshua_ada z forum Miau

    Pani Joanno,
    Pani tutejszy komentarz ma się nijak do tego, co napisałyście Panie w artykule.
    Otóż pozwoliłam sobie na test i poprosić osobe niezaznajomioną z tematem o przeczytanie artykułu i o opinię po lekturze. Niestety zarówno dogomania ani miau nie zostały wg tej osoby przedstawione w dobrym świetle. Oprócz właściwie jednego zdania na temat wyciagniętych zwierząt, obydwa fora zostały wrzucone do jednego worka, tj. osób czyhających na dobre imię pani Wahl, a także jej majątek.

    Tak samo ostatni akapit artykułu: piszecie Panie o wspaniałych Matkach Boskich oraz bezdusznych młodych, Unii i biurokracji.
    Jak to się ma do tego, co Pani pisze tutaj w komentarzu: "Nie kwestionujemy faktu, że czas Psich Matek Boskich, takich jak Magda Szwarc czy Bożena Wahl, mija i to dobrze. Prowadzenie tak ogromnych schronisk przez samotne kobiety to szaleństwo. Wszystko to prawda."

    Czy brak było Pani odwagi, by dosłownie tak napisać w artykule? Czy też może intencje były zupełnie inne niż tu w komentarzu?...
  • 2009-08-06 14:32 | Anaszy

    Zabrać jej schronisko – to jakby zabrać jej życie? Te błotniste hektary z kilkuset psami? To jej życie? Bezmyślne przygarnianie niezliczonych psów, że o kotach nie wspomnę? Taki przypadek już był – vide Violetta Villas.
    W całym artykule o samych zwierzętach, ich traktowaniu i potrzebach jest tylko 14 zdań. Reszta to prywata, mówiąca jak bardzo żal pani B.W. zostawić władzę i swobodny dostęp do konta Fundacji oraz tytuł psiej Matki Boskiej. Reszta mówi o starej kobiecie, jej nieodpowiedzialności i życiu beztroskim wśród przygarnianych bezmyślnie psów, wśród uznanych artystów, twórców, dziennikarzy, w przekonaniu o własnej wielkości. Cóż – jeśli ci wszyscy, którym podoba się takie życie pani BW i jej stosunek do zwierząt – nieważne czy psy są zadbane, zachipowane, przygotowane do adopcji, zaszczepione, nakarmione, wykąpane, odrobaczone – jeśli ci wszyscy (w tym Autorki artykułu) mają ochotę na pracę wolontariacką w „schronisku” psiej Matki Boskiej i będą tę pracę świadczyć oczywiście za darmo i codziennie, niech gloryfikują nową fundację, w której nikt nie liczy pieniędzy, nie patrzy jak są one wydawane i co się dzieje ze zwierzętami. Brawo i niskie pokłony! Ale jakoś trudno mi uwierzyć, że pani Beata Tyszkiewicz poza podaniem ręki i złożeniem autografu, mając te lata, które ma – będzie miała siłę i ochotę na ciężką pracę przy pielęgnacji zarobaczonych, zapchlonych, półdzikich (bo trzymanych w nieodpowiednich warunkach), nie szczepionych psów. W błocie, w chłodzie, daleko od domu. A może panie Autorki artykułu pokażą jak powinna wyglądać praca w schronisku pani BW i dadzą świetlany przykład? Już widzę schorowaną panią Pietkiewicz jak troszczy się o wielkiego brytana (takich tam jest niestety sporo) usiłując go, skudlonego, zapchlonego, ubłoconego, zarobaczonego doprowadzić do weterynarza do kastracji . Przypuszczam, że pies ciągałby panią Autorkę (jedną i drugą) po błocie i po całym siedemnastohektarowym obszarze, szczęśliwy, że mu się udało wyprowadzić je obie na spacerek. A gdyby nie zechciały – to pieseczek, zdziczały w warunkach, jakie stworzyła zwierzętom przez lata ich psia Matka Boska – odgryzłby rączki pań Autorek i pooooszedł samotrzeć w siną dal.
    Cały artykuł to jedynie żal – żal za utraconymi (odebranymi?) „dobrami”, bezkrytyczny w stosunku do psiej Matki Boskiej. Ale co mnie obchodzi, że pani BW ma dobre serce, kiedy wyrządza zwierzętom więcej szkody niż pożytku? Jak można przyjmować do „schroniska” zwierzęta, zupełnie nie troszcząc się o ich potrzeby i pielęgnację, że o karmieniu nie wspomnę? Zupełnie nie troszcząc się, że przybywa ich wciąż bo mnożą się w sposób niekontrolowany.
    Pani BW – niegdyś sławna malarka, teraz z własnego wyboru psia Matka Boska, nie licząca się z tym, że każde zwierzę wymaga oprócz przygarnięcia także papu i opieki, ma to, co sobie wybrała. Jeśli szukała w Fundacji wygodnego przytuliska – to coś nie tak. W schronisku wygodne przytulisko powinny mieć tylko zwierzęta. A Fundacja to przede wszystkim ciężka ludzka praca. Fundacja nie daje wielkiego wyboru – albo się ma władzę, albo się ma pensję. Pani BW wybrała władzę po to, żeby sobie brać pensję z pieniędzy Fundacji. Strasznie to pokrętne – ale jako założycielka Fundacji – wiedziała przecież jaki statut jej jest. Dlatego to co robiła – czyli sposób wydawania pieniędzy fundacyjnych – nie może pozostać bez rozliczenia. To nie są pieniądze pani BW, to pieniądze sponsorów. Jako jeden z nich – nie życzę sobie, aby wydawać je na prywatne potrzeby jakiejkolwiek pani, sławnej, mniej sławnej, malarki, artystki, dziennikarki czy psiej Matki Boskiej – żądam, by były wydawane zgodnie ze statutem. Strasznie fajnie jest „rżnąć głupa” – cytata to jest - i strasznie wygodnie. Ale nikt przy zdrowych zmysłach nie uwierzy, że pani BW nie wiedziała co czyni, biedulka. Jest już stara, powinna odpocząć, a nie zabiegać o władzę i sławę. Niech namaluje kilka obrazków, dorobi sobie do emerytury, cieszy się zasłużonym odpoczynkiem. Nikt jej nie wygania z jej ziemi. Jeśli spędza święta w schronisku, „czasem zupełnie sama” – to jest to nieprawda. Spędza je wśród stada przygarniętych, cierpiących i niezaopiekowanych zwierząt. A gdzie są wtedy przyjaciółki pani BW? Ładnie to tak nie wziąć jej do siebie na święta? Ładnie nie zastąpić w pracy przy „świętujących” psach? Pani BW „od lat chodzi w darowanych przez ludzi ubraniach”, jak większość Polaków! Nawet słynne aktorki też ubierają się w „szmateksach” bo to jest na topie i jakość tych ciuchów jest fantastyczna. Nikt nie kazał pani BW wybierać takiego życia. „Mieszka w otoczeniu kilkuset psów”, które sama przygarnęła, nie myśląc nawet jak sobie z tym poradzi. Jak można bezmyślnie skazywać na dodatkowe cierpienia kilkaset psów „starych, chorych, kalekich, po przejściach”. Czy pani BW nie wie, że takie psy wymagają opieki, także specjalistycznej? Ptaki niebieskie nie orzą, nie sieją, a żyją - widać ktoś podciął już dawno skrzydła psiej Matce Boskiej. Jak Bóg chce kogo ukarać to mu rozum odbiera. Przykładów, jak widać z artykułu pań Autorek, nie brak.
    Szantaż emocjonalny, że „cukier podnosi się jej jak szalony. Do 300 i więcej. Grozi jej śpiączka” jest co najmniej nieprzyzwoity. Otóż niechlujstwo pań Autorek porażające jest. Taki poziom cukru świadczy o tym, że albo pani BW się nie leczy, albo nie stosuje leków systematycznie, albo nie stosuje diety. Wcale nie musi być li tylko wynikiem „nerwacji”. Jeśli wie, jaki ma poziom cukru – to potrafi używać glukometru, a tym bardziej telefonu komórkowego, który w obsłudze prostszy jest niż to urządzenie.
    A co zrobić z takimi „Magdami czy Bożenami”? Człowiek całe życie pracuje na swoją starość. Albo pozostają przyjaciele, do których jak mniemam Autorki zaliczają się z chlubą i dumą, albo rodzina, albo pozostaje dom spokojnej starości, gdzie opieka całodobowa jest, a nawet można mieć swoje zwierzę (sztuk raz). Jeśli panie Autorki nie wiedzą o tym, to jakież prawo mają pisać o swobodnym wyborze kształtu życia przez poszczególne osoby w dodatku z troską o ich spokojną starość? Pewnie same nie wiedzą co je czeka na starość, czy skleroza, czy Altzheimer, czy Parkinson, czy pogodna jesień życia w otoczeniu wnucząt i prawnucząt. Życzę im godnej i pogodnej starości, na którą już dziś kiepsko pracują okazując fałszywą troskę o starych ludzi, tracących „władzę” i poczucie rzeczywistości.
  • 2009-08-06 14:38 | Inga Cedrowska

    Re: Pieskie życie Bożeny Wahl

    Nie będę odnosić się do treści zamieszczonego tu, na forum, „wyjaśnienia” Pani Joanny Podgórskiej, bo ma się ono nijak do treści artykułu, zamieszczonego w Polityce. Moim zdaniem to tylko marna próba zażegnania konfliktu z internautami, którzy nie mieli (i prawdopodobniej mieć nie będą) możliwości przedstawienia swojego zdania o sytuacji w Boguszycach na łamach gazety. Wygodne i bezpieczne. Gazetę czytają tysiące ludzi, ilu z nich zajrzy na forum, aby spróbować wyrobić sobie własne zdanie?...?
    Wracając do tematu: Przedstawienie Pani Bożeny Wahl jako męczennicy, ofiary „młodych, zdolnych, obeznanych z przepisami” to poważne nadużycie.
    „…Bożena … dostaje do podpisu nową wersję statutu… pewnie nawet go nie czyta…” ; „… Bożena do 2005 r. w ogóle nie brała faktur na przykład od dostawców karmy….” ; „…Bożena zawsze miała bałagan w papierach… pracownikom schroniska dopłacała „pod stołem”…” Jak taka osoba może prowadzić jakąkolwiek działalność ? Fundacja, jako organizacja charytatywna, podlega takim samym prawom jak każda inna działalność gospodarcza. Obowiązują ją przepisy finansowe, składanie deklaracji, rozliczeń, itd. itp.
    Dlaczego więc nikt nie skontrolował fundacji Pani Bożeny Wahl? Mało tego – w prasie ukazuje się artykuł, z którego jasno wynika, że fundacja nie ma dokumentów na pokrycie poniesionych kosztów i zapewne on też nie przyniesie żadnej reakcji? Zamiast tego podnoszą się oburzone głosy sławnych ludzi, stające w obronie nieporadnej miłośniczki zwierząt. Czyżby jednak równi i równiejsi?
    Inna, dla mnie osobiście, najważniejsza sprawa, to sytuacja przebywających w Boguszycach zwierząt. Nigdy tam nie byłam, dane mi było tylko obejrzeć zdjęcia oraz na żywo patrzeć w psie i kocie oczy tych szczęśliwców, którzy zostali stamtąd zabrani. Zwierzęta w strasznym stanie, chore, zagłodzone, wystraszone, w depresji, czasem całkiem zdziczałe. Autorki artykułu same przyznały, że zwierzęta nie miały żadnej opieki weterynaryjnej, nie były także szczepione, sterylizowane, leczone. I tu nie jest wytłumaczeniem stanowisko Pani Wahl, że nie miała ona środków na te działania - tak duże skupisko zwierząt bez podstawowych zabiegów medycznych to po prostu umieralnia.
    Żadne schronisko nie jest hotelem pięciogwiazdkowym, ale czy lepsze są wyśmiewane przez autorki artykułu betonowe boksy, chipy i szeroko zakrojona akcja propagująca adopcje, czy też zagryzające się wzajemnie psy, stłoczone w niewielkich pomieszczeniach razem z przerażonymi kotami, egzystującymi na szafach i półkach? Szczenięta, które nie widząc w życiu słonecznego światła, są zadeptywane przez dorosłe psy? Zwierzęta umierające pod płotem w bólu i poniżeniu?
    Tymczasem pospolite ruszenie na forach internetowych, dzięki którym udało się znaleźć domy, choćby na razie tymczasowe, bardzo wielu zwierzętom, zostało potraktowane w treści artykułu marginalnie, wręcz z niechęcią. Dlaczego? być może dlatego, że ta akcja ta pokazała, że można, że się da, tylko trzeba się zorganizować i spróbować, a tego sama Pani Wahl nie potrafiła.

    Pani Bożena Wahl potrzebuje pomocy, potrzebuje jej jako człowiek. Schorowany, słaby, nienajmłodszy. Dlaczego więc przyjaciele nie pomogą osobiście Jej, zamiast pomagać tworzyć kolejną fundację, której prowadzeniem znów obarczą tę starszą Panią ? Przez źle pojętą miłość do zwierząt, upór i chęć poprawienia sobie samopoczucia – dramat będzie się powtarzał. Ale tego chyba autorki artykułu, przyjaciele i poplecznicy Pani Wahl nie wzięli pod uwagę
  • 2009-08-06 14:50 | Redakcja

    Szanowni Internauci

    Ja, Barbara Pietkiewicz, autorka tekstu o Bożenie Wahl, zostałam przez nią upoważniona do opublikowania listu, który ma się ukazać na forum Dogomanii i Miau. Z powodu jakichś trudności w serwerze nie można jak dotąd wejść na Waszą stronę, więc korzystam z forum „Polityki”.

    Szanowne Dogomaniaczki i Miauaczki,

    w 32 numerze „Polityki” ukazał się artykuł o historii odebrania mi Fundacji „Ostatnia szansa” przez Ewę Wiśniewską i jej współpracowników, a za nim ukażą się, mam nadzieję, inne formy medialne. Będą w nich pewnie mówić o mnie gorzej i lepiej, różni ludzie. Także moi przyjaciele. Nikt z nich nie powiedział mi teraz, w tragicznych dla mnie chwilach, jak Ewa Wiśniewska w Internecie: pozbyłam się ciężaru fałszywej pseudoprzyjaźni z tym indywiduum - Wahl. Nie wszyscy rządząc się na nie swojej ziemi, którą użyczyłam, ufna w tę przyjaźń, jak się okazało udawaną, potrafią jak ona, też w Internecie napisać: „Wahl nie jest wieczna, a teren jest zapisany na Fundację”. Nie oddam go Ewie Wiśniewskiej, ale nadal oddam psom.

    I nie wszyscy myślą o mnie „rupieć”, jak ktoś napisał o mnie na forum Dogomanii za to, że mam 76 lat i zbieraczka, za to że wykupywałam zagłodzone psy z piwnic i nor od gospodarzy. Mam nadzieję, że większość z was tak nie myśli. Dziękuję z całego serca za wszystkie psy, dzięki wam znalazły dom. Sama nie umiałam tego robić. Proszę o dalszą pomoc. Nie opuszczajcie mnie i moich zwierząt, bo one są nadal moje, są moją rodziną, cokolwiek by się zdarzyło, dalej ze schroniskiem i „Ostatnią szansą”.

    Bożena Wahl
  • 2009-08-06 14:54 | zakoty

    Pani Bożena Wahl za swoją chorą, zabójczą miłość do zwierząt powinna usłyszeć zarzuty prokuratorskie. Proponuję zmienić też nazwę nowo powstałej fundacji BW na "Obóz koncentracyjny dla zwierząt im. Bożeny Wahl" - wtedy łatwiej będzie je odróżnić.
  • 2009-08-06 15:47 | Agnieszka Piotrowska

    Czytając najpierw artykuł, a potem list od pani Wahl, wydawać się może, że to prywatny konflikt pomiędzy nią, a Ewą Wiśniewską (uprzejmie prosimy o podanie źródła cytatu o "pseudoprzyjazni z indywiduum "). Podkreślę do znudzenia - teren zapisany miał być na FUNDACJĘ, a nie na osoby prywatne. To oznacza, że po zmianie Zarządu teren nadal jest FUNDACJI, nie zabiera go nikt ze sobą w kieszeni.
    A tymczasem najważniejsze w tym wszystkim są zwierzęta. Ponad 600 - wciąż czekających na pomoc. Pani Wahl nie wydawała psów przez lata - mamy kontakt z osobami, które próbowały wziąć psa z Boguszyc, wiemy jak były potraktowane. Sama pani Pietkiewicz wyniosłą kiedyś psa od pani Wahl pod płaszczem, bo pani Wahl nie chciała go wydać.
    Forumowicze Miau oraz Dogo zrobili rzecz niebywałą, dzieki ich zangażowaniu i chęci pomocy ponad 200 zwierząt znalazło nowe domy. Może o wypadałoby o tym wspomnieć, pisząc ów artykuł, tak żeby było obiektywnie, choć troszkę? Podkreślić niesamowitą ogranizację i samozaparcie ogromnej rzeszy osób? I to nie jest tak, że pani Wahl nie umiała szukać psom domów, jak pisze. Ona nie chciała ich wydawać - jak mowila w audycji tok fm psy z jej schroniska nie nadawaly sie do adopcji. Teraz nagle zaczęły?
    Agnieszka Piotrowska
  • 2009-08-06 16:27 | Redakcja

    W naszym tekście wzięłyśmy w obronę Bożenę Wahl. Ona, podobnie jak jej psy też na to zasługuje. Czy znacie wielu ludzi, którzy przez 17 lat bez urlopu, rodziny, na głuchej wsi wśród pijaków służyła tym psom? Jak mogła i umiała. Która zapisała wspaniałe mieszkanie na Starówce, ziemię Schroniska i swoje niezwykłe, wstrząsające obrazy – PSOM? Mogłaby to sprzedać i żyć między Warszawą a Kanarami. Ilu z Was by to zrobiło? Najłatwiej wylewać na nią kubły pomyj siedząc we własnym domu. Nie jest wariatką. Jest mądra i dobra. Wymagała pomocy. Czy trzeba było zrobić z niej złodziejkę (gdzie te konta, brylanty i mieszkania, które ukradła, niech je ktoś pokaże) wdeptywać ją w błoto, żeby pomóc jej psom? Fałszować podpisy pod dokumentami, żeby opanować Fundację? Owszem, zostały sfałszowane. Cel uświęca środki. Los psów przesłania wam wrażliwość na los starego człowieka. Wstyd.


    Barbara Pietkiewicz
  • 2009-08-06 16:37 | Agnieszka Piotrowska

    A gdzie byla wtedy Pani i inni przyjaciele Pani Wahl? Sama Pani Wahl w wywiadach mowila, ze jej srodowisko, przyjaciele opuscili ja, nie pomogli, zostawili sama. Prosze o wytlumaczenie jak przejsc do porzadku dziennego nad stanem zdrowia i warunkami w jakim zyje kilkaset psow? Jak wytlumaczyc przy kontroli, gdzie jest ponad 300 tysiecy zlotych? Nikt nie mowi, ze pani Wahl kupowala sobie brylanty, czy zyla ponad stan - NIKT. Jednak nie dawala sobie pomoc, nie pozwalala nikomu na kontrole finansow, nie chciala pozwolic nawet na internetowy wglad na konto, nie sluchala prosb o branie faktur - byla jedyna osoba, ktora zarzadzala finansami ogromnego schroniska i nie pozwalala odebrac sobie choc kawaleczka kontroli. Mielismy obserwowac i przytakiwac, jak wszystkie poprzednie Zarzady, ktore doskonale wiedzialy, ze pani Wahl sobie nie radzi? A Pani jako jej przyjaciolka, wiedziala o tym najlepiej - czemu stala Pani z boku?
  • 2009-08-06 16:56 | Marta Kozłowska

    O nie, droga Redakcjo. Tu się Redakcja zagalopowała i strzeliła gola do własnej bramki. Pani Bożena Wahl ma przyjaciół, na których, wydawałoby się, mogła i może liczyć. A psy? Kogo miały te setki stłoczonych psów? Kogo miały te dziesiątki kotów? Kogo miały te chore, bezmyślnie rozmnażane zwierzęta? Przyjaciół, którzy zgotowali im ten los. One, w przeciwieństwie do pani Wahl nie potrafią mówić. Potrafią tylko patrzeć.

    A to, że 17 lat spędziła, cytuję "bez urlopu, rodziny, na głuchej wsi wśród pijaków", to był jej wybór jako człowieka dorosłego. Mnie uczono, że człowiek dorosły jest za swoje czyny odpowiedzialny. Jak mu nie starcza sił - prosi o pomoc, przekazuje pracę, wycofuje się w ostateczności.

    Nikt nie mówi o kradzieży. Jest mowa o defraudacji pieniędzy należących do Fundacji. A to jest zarzut podparty dokumentami. Niestety.

    Nie, nie oskarżam pani Wahl. Sytuacja ją przerosła. Wszyscy przyjaciele lub też ci, którzy się teraz tymi przyjaciółmi mienią (pani Tyszkiewicz, pan Głowacki, pani osobiście) mogli zakasać rękawy, zorganizować zbiórkę, nagłośnić sprawę tragicznej sytuacji finansowej. Mogli nakłaniać panią Wahl do akceptacji adopcji. Nie zrobili nic. I tu leży przysłowiowy hund begrabe.
  • 2009-08-06 16:58 | joshua_ada z forum Miau

    A może zaczęły by Panie od siebie?
    Proponuję raz na tydzień wybrać się do pani Bożeny, zakasać rękawy, wziąć mopa, wiadro, umyć podłogi, ugotować gar jedzenia, wyczesać z psów brud,
    o próbach poszukiwania pomocy weterynaryjnej nie wspomnę. O adopcjach...

    I jak na profesjonalne dziennikarki naprawdę zbyt łatwo idzie Wam manipulowanie słowami.
    Parafrazując : los starszej niedomagającej kobiety przesłania Wam rzeczywistość, która wokół niej panuje. Wstyd.
  • 2009-08-06 17:10 | Barbara Matoga

    "Polityka" była dla mnie, dziennikarza, od zawsze wzorcem rzetelności i profesjonalizmu zawodowego - aż do chwili gdy zapoznałam się z tekstem o p. Wahl. W Boguszycach nie byłam, ale widziałam na własne oczy niektóre wyrwane stamtąd zwierzęta i na obu internetowych forach śledziłam bardzo dokładnie całą akcję ratowania zwierząt z Ostatniej Szansy. Na żadnym z nich nie pojawiły się oskarżenia o kradzież, nie padły żadne wyzwiska ani groźby pod adresem p. Wahl. Skąd więc bardzo cenione przeze mnie autorki artykułu powzięły wiedzę o tego typu zdarzeniach? Może wypadałoby podać źródło takich informacji, skoro nie były nim oba prozwierzęce fora internetowe?
    Zaznaczam, że nie jestem fanką obecnego zarządu "Ostatniej Szansy". Ale faktem jest, że przynajmniej umozliwił on grupce wolontariuszy wejście na teren przytuliska i wyciągnięcie stamtąd ponad 200 zwierząt oraz wysterylizowanie, leczenie i zaszczepienie wielu innych. Stan zwierząt pod opieką psiej Matki Boskiej jest wystarczająco udokumentowany i dotarcie do tych danych nie było i nie jest żadnym problemem.
    Żenująco brzmią końcowe zdania artykułu o unijnych przepisach i pieniądzach. Unia nie ma żadnych przepisów dotyczących zwierząt bezdomnych i pozostawia ten problem rządom krajowym. A pieniędzy na schroniska nie daje, o czym bez trudu dziennikarz może się dowiedzieć, jeśli chce przygotować rzetelny tekst.
    Dodam jeszcze, że sytuacja Wioletty Villas, bardzo zbliżona do sprawy p. Wahl, została przez media oceniona jednoznacznie - nieodpowiedzialna zbieraczka zwierząt, która przez swoją nieudolność zgotowała im piekło. Obrony WV w Polityce (chyba) nie widziałam...
  • 2009-08-06 18:34 | Agnieszka Szubert

    Czy znam wielu takich ludzi? Śmiać mi się chce, bo znam siebie. Z racji tego, że jestem młodsza od Wahl nie mam co prawda 17-letniego stażu bez wakacji; z racji skromnego dochodu nie mam mieszkania, które mogłabym scedować na jakąś swoją fundację, ani kupić ziemi na zapadłej wsi, by wśród pijaków służyć moim kotom [co więcej, za kilka lat ja i moje koty będziemy bezdomne]. I tak, znam parę takich osób, nie musi być ich wiele, by ta gloryfikacja Wahl była dla nas wręcz obraźliwa. Żadna z tych osób, ze mną włącznie, nie ma tak usytuowanych, bogatych i wpływowych znajomych i przyjaciół. Każda z tych osób 'wyrzekła się' wakacji, wygodnego życia, niekiedy też rodziny. JEDNAK. Żadna z tych osób nie robi z siebie ofiary z powodu tego, że wybrała taką a nie inną drogę i sposób na życie.
    Pisze Pani, że los psów przesłania nam obraz starego człowieka.
    Po pierwsze - czy jest w stanie Pani pochylić się tak samo, jak nad Wahl, nad staruszkami-karmicielkami, które bez znanych przyjaciół, często znieważane i upokarzane dzień za dniem roznoszą zakupioną ze skromnych przychodów karmę dla bezdomniaków?
    Po drugie - owszem siedzę teraz w domu. Do południa - w pracy na etacie, bo w domu czeka na mnie moje stado [w tym sześć kotów z Boguszyc], którym muszę zorganizować środki na jedzenie i leczenie. Staram się nie być 'trudna' w kontaktach z ludźmi, bo od tego jaka ja jestem zależy los moich zwierząt. Staram się mieć ich tylko tyle pod swoją opieka, by dać sobie z tym radę sama, choć zawsze mogę liczyć na wsparcie przyjaciół. I ze wszystkich sił, staram się, by trafienie do mojego domu było dla tych zwierząt polepszeniem ich dobrostanu, a nie pogorszeniem. A jeśli przestanę dawać sobie radę, poproszę, by je ode mnie zabrano.
    I na zakończenie podsumuję.
    Fakt, nie znam wielu takich ludzi, ale boh mi świadkiem - Wahl nie jest jedyna.
  • 2009-08-06 18:59 | Elżbieta z miau

    Re: Pieskie życie Bożeny Wahl

    Ze wszystkich gazet najwyżej ceniłam Politykę-miała styl i klasę.Tak sądziłam do wczoraj.Przeczytałam artykuł i doznałam szoku.To taki jest obiektywizm dziennikarski?To tak się dziennikarze ujmują za krzywdą najsłabszych?Cały artykuł to obrona p.Bożeny.A kto się ujmie za krzywdą zwierząt,za ich cierpieniem?
    P.Bożena poświęciła się psom-na litość boską!Nie ma nic gorszego niż taka miłość.Panie widziały zwierzęta z Boguszyc?Jeśliby tak było-nie taki powstałby artykuł...
    I nic radosnego w tym,że powstaje?powstała nowa fundacja.Jakie są gwarancje,że sytuacja psów z Boguszyc się nie powtórzy?Nie ma takiej gwarancji..
    Przychodzi czas wykształconych ludzi,znających prawo i umiejących się wywiązywać z podjetych zadań-i chwała Bogu.Dziękuję za to,że mija wreszcie czas Matek Boskich.
  • 2009-08-06 19:50 | Rivanta1

    Żenujące, zamiast konstruktywnej pomocy, którą dały zwierzęce portale na apel Ewy Wiśniewskiej i "jej " zarządu, panie żurnalistki obrzucają błotem kogo się da.
    Niżej podpisana też wzięła udział w wyprawach na pomoc boguszyckim zwierzakom i z autopsji zna warunki, w jakich tam latami żyły i konały psy i koty. Wszechobecny smród, prowokujący do torsji, błagalny wzrok jednych psów lub oszalałe oczy innych - tego się nie zapomina,,,
    Wśród dobrowolnych wyrobników porządkujących, szorujących, szczepiących i chipujących zwierzaki nie zauważyłam nikogo z "Polityki", więc skąd ta wiedza o naszych poczynaniach i pobudkach?
    W naszym kraju osoby beztrosko przygraniające kolejne zwierzaki bez należytego zaplecza różnie sobie radzą - w zależności od kaprysów losu, natomiast w takich Stanach Zjednoczonych Ameryki Północnej mają wytaczane procesy karne, o czym wiedzą wszyscy widzowie Animal Planete.
  • 2009-08-06 20:57 | babajaga

    do b. wahl:

    nikt ci fundacji nie odebral, zostala ona uratowana z twoich rak.

    i nie- to nie sa twoje zwierzeta, to sa twoje obiekty tortur. te zwierzeta znacza dla ciebie tyle co znaczyla corka dla potwora z Amstetten. pamietacie jeszcze? to taka chora milosc, ktora miloscia nijak nie jest. powinnas sie leczyc.
  • 2009-08-06 21:31 | kaśka

    Do autorek tekstu i bożeny wahl:

    Ciężko zachować zimną krew czytając ten obrzydliwy, pełen nienawiści i jakże stronniczy artykuł.
    Czy osoby znane mogą wszystko? Mogą kłamać i obrzucać błotem zwykłych i uczciwych ludzi?
    Bo co do uczciwości nowego zarządu nikt mnie przekonywać nie musi. Od lat znam jedna z dziewczyn zajmujących się całym tym burdelem po b. wahl. Znam i szanuje jak mało kogo. I życie bym jej powierzyła, moje, mojej rodziny i moich zwierząt. Jest to tak dobra i pełną pozytywnej energii dziewczyną, że aż płakać mi się chce nad waszą głupotą!! Jak bardzo utrudniacie prace tym ludziom, którzy próbują odkręcić cale to ZŁO powstałe z powodu nieudolności, egoizmu i braku ludzkiej empatii. Osoby pokroju b. wahl powinno się leczyć a nie wynosić na piedestały.
    A co się dzieje teraz? Zamiast pomagać zwierzakom i wkładać całą swą energię w ratowanie, leczenie, naprawianie psychiki tych biednych psów i kotów, nowy zarząd musi się tłumaczyć przed podłymi ludźmi, tylko dlatego, że są kimś w polskim światku mediów. Muszą marnować czas żeby polemizować z czysta złośliwością i zjadliwością!
    Nudzi się wam drogie panie? To się douczcie sztuki dziennikarskiej, bo to wstyd. Krótki kurs etyki i empatii tez by się przydał. A może jakaś zajęcioterapia? Mop, wiaderko i szorować boksy i drapać zwierzęta za uchem skoro tak was nosi. Nie marnujcie czasu ludzi dobrych i wrażliwych, których jedynym celem jest pomoc zwierzętom.
    Każdy popełnia błędy, nikt nie jest doskonały. Można się tylko starać. A wy próbujecie zniszczyć coś dobrego w imię źle pojętej przyjaźni i chyba potrzeby adrenaliny. Metaamfetaminki już wam nie wystarczają?
    Bóg mi świadkiem, że cisną mi się na usta słowa tak niecenzuralne, że tylko dzięki moderatorowi autorki tekstu i stręczycielka zwierząt nr. 1 nie przeczytają sobie co o nich sądzę... a szkoda, bo chociaż nie tak mnie uczono chętnie bym wam wygarnęła prosto w twarz co sadze o ludziach waszego pokroju.
    A tłu.
  • 2009-08-06 21:33 | Maja Łobodzińska

    Re: Pieskie życie Bożeny Wahl

    Czy pojawiła się u Pań Autorek chwila refleksji, jakie mogą być skutki tego artykułu? Jeśli chciały Panie wziąć w obronę i otoczyć opieką panią Wahl, to zapewne nie skończy się na tym medialnym szumie, ale już teraz każda z Was w głębi serca powzięła głębokie postanowienie wspierania pani Bożeny w trudnej codzienności chorej, samotnej kobiety. Rozumiem, że to Panie odtąd będą m.in. woziły panią Bożenę do lekarzy w Warszawie, to Panie zadbają o to, aby nie spędzała nigdy więcej samotnych świat w Boguszycach. Zapewne dołączą do Pań i inni ujmujący się za panią Bożeną celebryci. Jak to na prawdziwych przyjaciół przystało!
    Jakiś czas temu dokonałam adopcji wirtualnej suni w schronisku w Boguszycach. W miarę swoich skromnych możliwości zaczęłam wszystkich przyjaciół i znajomych zachęcać do tego samego, rozdawałam ulotki z nr konta fundacji, przypominałam o przekazaniu na ten cel 1% podatku. Czy zapomniały Panie, że właśnie dzięki datkom prywatnych ludzi to schronisko lepiej lub gorzej, ale przez lata funkcjonowało? Niesprawiedliwa wrzawa, jaką Panie wywołały, obrzucanie błotem ludzi, którzy wszelkie siły poświęcają na naprawce spraw, które zaszły za daleko i – jak uważam – wątpliwą pomoc dla pani Bożeny ma jeszcze jeden bardzo zły skutek – ludzie nieznający faktów skomentują to jednym słowem: bagno. Nie osadzą, kto tu ma rację, ale odwrócą się raz na zawsze od wsparcia finansowego tej Fundacji, a może i innych organizacji tego typu.
    Transport do lekarzy pani Bożena już ma zapewniony, radosne Święta też. Czy macie jednak Panie pomysł, jak utrzymać, wykarmić i leczyć setki bytujących tam nadal psów i kotów, gdy strumień datków wyschnie? Pojedyncze pospolite ruszenie – jakaś zbiórka darów, aukcja obrazów – nie wystarczą. Czy po tym, co Panie zrobiły, położycie teraz spokojnie głowy na poduszce i zaśniecie snem sprawiedliwego?
  • 2009-08-06 21:48 | Magdalena Patrykiejew

    Jest mi niewymownie przykro, że szanowana przeze mnie Polityka sięgnęła bruku i kompletnie sprzeniewierzyła się zasadom rzetelności dziennikarskiej. Zwierzątka w tym pożalcie się bogowie artykule są tylko duszoszczipatielnym ozdobnikiem, tak naprawdę motywem przewodnim są w nim kasssa i ziemia. Autorek ewidentnie nie obchodzi los zwierząt, opis ich nieszczęścia traktują czysto instrumentalnie, żeby wzbudzić litość nad losem koleżanki.

    Widziałam TYLKO zdjęcia zwierząt z Boguszyc. Jestem pełna podziwu dla osób, które dały im swoje serce, czas i siły, by zapewnić im dobre, stałe domy. Należą im się przeprosiny ze strony autorek artykułu.
  • 2009-08-06 22:52 | Waldemar z dogo

    Re: Pieskie życie Bożeny Wahl

    Jako mąz osoby,która od lat zajmuje sie pomocą bezdomnym zwierzętom pozwolę sobie zabrać głos w sprawie tego artykułu:
    przeraża mnie w tym artykule brak obiektywizmu dziennikarskiego.Przedstawiając sytuacje p.Bożeny nalezy przedstawić całość sprawy.Oczywiście i przede wszystkim zwierzęta,które znalazły się w schronisku Ostatnia Szansa.Prowadzenia schroniska podjęła się dorosła osoba i taki był jej wybór.Nie była do takiej decyzji zmuszana torturami.To jest wybór i wszyscy dokonujemy ich w życiu.Jak można doprowadzić do sytuacji gdzie w tak ogromnej ilości zwierząt nie ma sterylizacji?To jest podstawa by zapanować nad stale zwiększającą się ilością zwierząt.A tu nie ma tego więc zwiększa się stale ilośc.Ja rozumiem,że ludzie porzucaja,podrzucają,ale człowiek ma rozum i powinien sie nim posługiwać.Osoby,które napisały artykuł i poświęciły go Bożenie Wahl chciały zwrócić uwagę na jej sytuację.Nasuwa się pytanie dlaczego nie chciały zwróić uwagi na tragiczną sytuacje psów i kotów?Jeśli ktoś podejmuje sie opieki nad zwierzetami ponosi za ich los odpowiedzialność.Zwierzęta nalezy karmić-czy trzeba przypomniec czym były karmione?Jak są chore nalezy leczyć.Leczono?To dlaczego koty zabrane były w takim stanie?Artykuł wołaniem o pomoc?Tak,ale dla zwierząt,których los spoczął w rękach ludzkich.Bardzo przykro,bo czytając artykuł uderza wprost marginalne poktraktowanie pomocy obu internetowych społeczności.Przykre,bo sadziłem,że kogo jak kogo,ale dziennikarze widza lepiej,jaśniej i szczerzej.Nie widzę tego w artykule.Szkoda.
  • 2009-08-06 22:58 | blue_figa

    Szacunek dla Pani Maji !
    a dla autorek tekstu wstyd i hańba...
  • 2009-08-06 23:36 | Rivanta1

    [cytat]
    na głuchej wsi wśród pijaków
    [/cytat]
    Pani Redaktor! Te słowa Panią kompromituja :( Jak mają się czuć teraz najbliżsi i ci dalsi sąsiedzi malarki?
    Kto upoważnił Panią do takiego określania mieszkańców Boguszyc?
    Byłam wielokrotnie w Boguszycach i widziałam tam ludzi jak wszędzie - ciężko pracujących rolników.
    Na miejscu społeczności boguszyckiej postarałabym się o zmuszenie Pani do publicznych przeprosin na łamach prasy.
  • 2009-08-07 00:08 | Alina Ch.

    Już wcześniej czytałam w „Polityce” – którą bardzo ceniłam – artykuły, których autorzy mijali się z prawdą. Ten mija się z przyzwoitością…

    Padają tu mocne zarzuty. I to zarówno w stosunku do osób reprezentujących Fundację jak i … Bożeny Wahl.
    Czy zaślepione chęcią zdyskredytowania Zarządu Fundacji nie zauważyły Panie, że w tym tekście został zawarty również „donos” na Panią Wahl? Zważywszy że prokuratura ma prawo podjąć działania na podstawie artykułu prasowego – tu mają wszystko jak na talerzu: faktury nie brane wcale (do 1995 roku – a kiedy powstała Fundacja?), albo brane w kratkę, dopłaty „pod stołem” do pensji, odszkodowanie zapłacone z pożyczki wziętej na Fundację, brak stałej opieki weterynaryjnej w schronisku, w którym przebywało blisko 800 zwierząt…
    Przeświadczenie zdecydowanej – nie mam wątpliwości – większości osób, że pieniądze, których brak jest w kasie Fundacji, zostały wydane na potrzeby zwierząt niczego nie zmienia w przypadku zainteresowania urzędu skarbowego. Pamiętamy chyba wszyscy los człowieka, który oddawał chleb dla ubogich. Zapłacił za to drogo, choć o „winie” trudno tu mówić. Dura lex ,sed lex. Choć może tylko dla maluczkich….

    Piszą Panie, że Pani Wahl została oskarżona „o zdefraudowanie pieniędzy przeznaczonych dla zwierząt”. Tymczasem na stronie Fundacji (Uchwała 8/08 Rady Fundacji)
    http://www.ostatniaszansa.home.pl/media/DIR_20912/uchwala8_1.jpg jest takie zdanie:
    „Członkowie Rady są przekonani, że pieniądze, na które nie ma pokrycia w kasie zostały wydane na zwierzęta w schronisku, a powodem niedoboru jest fakt, iż pani Bożena Wahl nie zawsze bierze faktury za dokonane zakupy i zlecone usługi.”
    Autorki najwyraźniej nie zadały sobie trudu, by przeczytać te dokumenty…

    Osobom reprezentującym Fundację przypisuje się chęć przejęcia jej majątku. Trudno się ustosunkować do tego niezwykle poważnego zarzutu nie znając sytuacji z bliska, ale nie wiem jaką musiałyby się wykazać naiwnością, by liczyć na przepisanie nieruchomości na Fundację, po tym jak Pani Wahl została pozbawiona stanowiska Prezesa Zarządu. Na zdrowy rozum - gdyby istotnie liczyły na zagarnięcie majątku , nie posunęłyby się do takiego kroku.

    Opisują Panie sytuację chorej, samotnej, starszej Kobiety. Sytuację nie do pozazdroszczenia i godną współczucia. A ja mam pytanie – skąd ta samotność? Z czego wynika brak przyjaciół, wolontariuszy, wsparcia? Przecież to właśnie ludzie – zapaleni, bezinteresowni, empatyczni - są siłą fundacji i schronisk. I sami do nich się garną. A mądrze prowadzone organizacje starają się ich zatrzymać za wszelką cenę. Czyżby jedynie „Ostatnią Szansę” omijali szerokim łukiem? Dlaczego? A może były propozycje/ próby współpracy? Czyżby potraktowane równie niechętnie jak Panie opisały „wtargnięcie dogomanii”? (Podobnie jak inni uważam, że replika Pań – będąca reakcją na reakcje – ma się nijak do zawartości artykułu – to są zupełnie różne treści). To „pospolite ruszenie” wolontariuszy zasługujące na największe pochwały zostało zbagatelizowane i zlekceważone w sposób oburzający!

    Powtarzający się na tym forum zarzut, że całkowicie pominięto sprawę bytowania zwierząt "pod opieką” Pani Wahl można odeprzeć mówiąc, że w artykule nie chodzi o zwierzęta tylko o konflikty międzyludzkie i pomoc Koleżance – prawdziwe czy nie przyjaźnie, prawdziwe czy nie szykany. Ludzie to lubią. Ludzie to kupią. Vide brukowce. A zwierzęta? No cóż, one nie mają znajomości w redakcji….

    „Do zarządu i rady [nowej Fundacji] zgadzają się wejść ludzie o znanych nazwiskach. Bez długów i kredytów”. Czy Panie naprawdę myślą, że to jeszcze na kimś robi wrażenie? Ludzie o znanych nazwiskach zwykle samo użyczenie „znanego nazwiska” uznają za pomoc i na tym się ich wsparcie kończy. Nie wróży to dobrze nowej Fundacji… „Bez długów i kredytów” – zastanowiło mnie to zdanie – po co zostało napisane? Może dla kontrastu? Oni – ci dobrzy z Nowej Fundacji – nie mają długów i kredytów, a skoro tak to są wiarygodni… Jak ktoś ma długi i kredyty to z pewnością potencjalny złodziej czyhający na czyjąś własność… Bez komentarza.

    Nie wiem jak dalej potoczą się losy schroniska, ale jedno jest pewne – nowa Fundacja, do której „zgadzają się wejść ludzie o znanych nazwiskach” będzie miała trudne zadanie. Pani Wahl i nieszczęsnym boguszyckim psom życzę, by te nazwiska zdziałały cuda. Szczerze!

    Przez lata niezwykle ceniłam dziennikarstwo obu Pań. Niestety rzadko byłam w stanie ocenić wartość merytoryczną Ich tekstów. W kontekście tego artykułu zastanawiam się na ile były one prawdziwe, a na ile stanowiły dziennikarską kreację rzeczywistości dla osiągnięcia określonego efektu.
    Ze smutkiem myślę o zanikających wartościach takich jak: prawda, obiektywizm, rzetelność. I poziom.

    Pora umierać…..
  • 2009-08-07 00:11 | Rafał z Miau.pl

    [cytat]
    Los psów przesłania wam wrażliwość na los starego człowieka. Wstyd.
    [/cytat]

    Tak. Tak właśnie jest. Los psów i kotów przesłania nam wrażliwość na los starego człowieka, który w przeciwieństwie do zwierząt ma wolną wolę i rozum po to, by ich używać. Bożena Wahl nie podołała temu zadaniu i na własne życzenie znalazła się w sytuacji w jakiej się znalazła. Nikt jej do tego nie zmuszał. Proszę uczciwie przyznać: nikt też nie zarzuca jej złodziejstwa, nikt nie wypomina jej brylantów ani mieszkań. Niemożność rozliczenia 300.000 złotych w postaci przedstawienia faktur nazywa się w tym kraju defraudacją. Tak czy nie? My wiemy, że te pieniądze "poszły na psy". Ale nie zmienia to faktu, że wciąż nazywamy to defraudacją. A gdy wreszcie ktoś postanowił posprzątać burdel po pani Bożenie, podnosicie larum? Zazdrość? Zawiść? Nie rozumiem. Przecież (jak rozumiem) byłyście panie w zarządzie fundacji. Co zrobiłyście aby poprawić los zwierząt ze schroniska? Pytam jeszcze raz: CO ZROBIŁYŚCIE DLA TYCH ZWIERZĄT? Proszę o odpowiedź pod moim postem.
  • 2009-08-07 01:21 | Rafał z Miau.pl

    Do Pani Barbary Pietkiewicz.

    Widzę również, że zabrała się Pani za osądzanie prawdziwości podpisów pod dokumentami... A jakim niby prawem? Wydaje mi się, że to może stwierdzić tylko sąd. Ale pani ma, zdaje się, już od dawna wyrobioną opinię. Pozostało tylko naskrobać artykuł... Jeśli nie potrafi pani podejść profesjonalnie do wykonywanego zawodu i pozostawić za progiem swoich prywatnych poglądów (tym bardziej, że jest pani "umoczona" w sprawie fundacji) i najwyraźniej ponoszą panią emocje, to (cytując klasyka) "może czas pomyśleć o azylu, siostro?"
  • 2009-08-07 10:04 | Chandler z Dogo

    [cytat]
    W naszym tekście wzięłyśmy w obronę Bożenę Wahl. Ona, podobnie jak jej psy też na to zasługuje. Czy
    znacie wielu ludzi, którzy przez 17 lat bez urlopu, rodziny, na głuchej wsi wśród pijaków służyła
    tym psom? Jak mogła i umiała. Która zapisała wspaniałe mieszkanie na Starówce, ziemię Schroniska i
    swoje niezwykłe, wstrząsające obrazy – PSOM? Mogłaby to sprzedać i żyć między Warszawą a
    Kanarami. Ilu z Was by to zrobiło? Najłatwiej wylewać na nią kubły pomyj siedząc we własnym domu.
    Nie jest wariatką. Jest mądra i dobra. Wymagała pomocy. Czy trzeba było zrobić z niej złodziejkę
    (gdzie te konta, brylanty i mieszkania, które ukradła, niech je ktoś pokaże) wdeptywać ją w błoto,
    żeby pomóc jej psom? Fałszować podpisy pod dokumentami, żeby opanować Fundację? Owszem, zostały
    sfałszowane. Cel uświęca środki. Los psów przesłania wam wrażliwość na los starego człowieka. Wstyd.



    Barbara Pietkiewicz
    [/cytat]


    A ja mam pytania o Pani działalność w fundacji.
    Co Pani tam zrobiła dla zwierząt? Czy Pani zna cele statutowe tej fundacji? Mogła Pani spokojnie patrzeć na chore, w ogromnych stadach zwierzęta, na ich krzywdę? Prezes fundacji nie dawała sobie rady z papierami, z opieką nad zwierzętami... Co Pani na to? Pomogła Jej Pani?
    Czy sięgnęła Pani wtedy po pióro i napisała artykuł, no choćby artykulik? Nie przypominam sobie, ale być może był.... Taki piękny i wzniosły, jak ten w Polityce w tym tygodniu... Napisała Pani?

    Czy stanęła Pani teraz tylko w obronie pani Wahl? A może również broni Pani siebie, wszak, jako osoba będąca kiedyś w fundacji miała Pani również pewnie jakieś obowiązki, wynikające z przepisów prawa? Nie razi Panią zatrudnianie ludzi z pensją, która nie jest w całości oskładkowana w ZUS, od której nie został odprowadzony podatek do US? Zaniżane pensje Panią nie rażą? To nie tylko łamanie prawa, ale samo życie - przyszłość tych pracowników i ich rodzin - ich emerytury i renty...
    Nie widzi Pani nic złego w tym, że można korzystać z fundacyjnego samochodu, telefonu dla celów prywatnych? Że można nie brać faktur? Że można się nie rozliczać z pieniędzy zebranych jako OPP od "starszych ludzi",, jak Pani sama pisze.? Nie widzi Pani nic złego w łamaniu prawa? Cel uświęca środki? To jest oficjalne stanowisko "Polityki"? A w innym artykule w tym samym numerze, inny dziennikarz komentuje zachowanie księdza, któremu wydaje się, że stoi ponad prawem. A może Jego cel też uświęca środki? Jak Pani sądzi?

    Czy Pani, jako zaangażowana osobiście w sprawę fundacji, odpowiedzialna chyba jednak w części za to, co się w niej działo, miała prawo napisać ten artykuł? W obronie Pani Wahl, ale chyba trochę i w swojej obronie i wielu znanych nazwisk, które były w fundacji i nic nie zrobiły, bo tylko zasiadały, a teraz...., a teraz oburzone krzyczą.., bo krzykiem chcą zatuszować własną winę, winę "nicnierobienia"....
  • 2009-08-07 10:29 | Jana (sztukamruczenia)

    Panie autorki, "przyjaciółki" Bożeny Wahl.

    Nie interesują Was zwierzęta zupełnie. Świadczą o tym choćby te słowa z (pożal się Boże) artykułu:
    "wkracza dogomania"; "czipy na karkach", ale także brak informacji w jakich warunkach i jak te zwierzęta żyły zanim "wkroczyli" internauci i nowy zarząd. A przede wszystkim świadczy o tym czas, kiedy Panie byłyście w zarządzie fundacji. Jak często bywałyście w Boguszycach? Co Wy zrobiłyście, żeby poprawić sytuację w schronisku?

    Nie interesuje Was też Bożena Wahl. Nie interesowała Was przez tyle czasu, bo jakim się jest "przyjacielem" pozwalając na takie życie, nie pomagając osobie, która tej pomocy potrzebuje, przecież nie od dziś czy od roku, a przez te wszystkie lata? Jakie poczyniłyście starania, szanowne Panie, żeby polepszyć los Waszej przyjaciółki? Żeby nie była sama "przez 17 lat bez urlopu, rodziny, na głuchej wsi wśród pijaków"?!

    Interesuje Was tylko aferka, kasa, ploty. Ziemia, mieszkanie, komu je Bożena Wahl zapisze, odda. O tym jest ten artykuł.

    Działacie na szkodę swojej przyjaciółki, wmanipulowałyście ją w założenie nowej fundacji, gdzie znowu będą sławni ludzie z nazwiskami, którzy nie ruszą palcem, żeby pomóc pani Wahl albo zwierzętom. Pani Wahl znowu zostanie sama "wśród pijaków", nazbiera kolejne ileś set chorych, skrzywdzonych zwierząt i dalej będzie krzywdzić i zwierzęta, i siebie. Żadna z Pań, żaden ze sławnych fundatorów nie pojedzie posprzątać psie gówna, nakarmić głodne zwierzęta, pomóc przy szczepieniach czy leczeniu ich, czy umyć kibel pani Wahl, jak to robią ludzie bez sławnych nazwisk.
  • 2009-08-07 11:12 | Maja Łobodzińska

    Re: Pieskie życie Bożeny Wahl

    Jestem poruszona postawą Pań Autorek, które jedynie przybrały pozę "przyjaciółek" pani Bożeny Wahl. Skąd w Paniach tyle obłudy? Nie tylko wprowadziłyście czytelników „Polityki” w błąd, ale niepojęte jest też, jak możecie wspierać 76-letnią, schorowaną Panią Bożenę w tworzeniu nowej fundacji, wiedząc, że i tak zostanie z tym sama!!!!! Bo akces Pań w nowej fundacji pozostanie wyłącznie papierowy i Panie doskonale o tym wiedzą!!!! Trzeba być człowiekiem niemądrym i bezrefleksyjnym, aby tworzyć tak absurdalne miraże przed Panią Bożeną. Gdy opadnie już medialny kurz, wyniknie z tego wyłącznie nieszczęście dla Pani Wahl, wzrośnie jej frustracja i zogromnieje przestrzeń nieszczęścia nieleczonych, nowych podopiecznych. Oczywiście nie mam prawa układać nikomu życia, ale gdybym była prawdziwym przyjacielem, namawiałabym Panią Bożeną do dostrzeżenia dobrych stron obrotu sprawy, bo te są niezaprzeczalne!!!!! Prawdziwy przyjaciel wspiera dobrą radą i pożytecznym czynem. Pani Bożena zrobiła bardzo wiele i składam jej za to niski pokłon, ale wszystko jest do czasu i teraz cudem losu jest to, że jej dzieło ktoś inny będzie kontynuował. Takiego szczęścia nie miała np. Pani Villas. Przecież Pani Bożena ma nadal mieszkanie – pracownię na Starówce (nieprawdą jest, że przepisała je na Fundację, chyba że na tę nową, dla Pań?)­­, może więc wrócić do Warszawy, gdzie bliżej przecież do lekarzy, szpitali, przyjaciół i żyć w chwale osoby, która kilkanaście lat swego życia poświęciła pomocy, a teraz przekazała to innym, równie oddanym sprawie. To wielki luksus nie zostać samej pod ścianą, tylko mieć naśladowców. W Warszawie miałyby Panie dogodniejszą możliwość zaopiekowania się Panią Bożeną, bo rozumiem, że to już raz na zawsze postanowione, stoicie przy niej murem każdego dnia! Jeśli wolą Pani Bożeny jest pozostanie w Boguszycach, powinny Panie namawiać Panią Bożenę do przyjmowania działań nowego Zarządu z ulgą i akceptacją. Jątrzenie jest drogą donikąd! Wstydźcie się obie Panie!
  • 2009-08-07 11:45 | Jolanta Szaciłło

    Re: Pieskie życie Bożeny Wahl

    Artykuł przeczytałam ze zdumieniem i niesmakiem. Szkodzi on wszystkim: i zwierzętom i samej Bożenie Wahl. Zwierzętom dlatego, że nic nie pisze się o ich dramatycznej sytuacji w Boguszycach, spowodowanej nieudolnością i ignorancją pani Wahl. Samej Bożenie Wahl dlatego, że usprawiedliwianie jej działania tylko ją pogrąża. Do opieki nad zwierzętami nie wystarczą same chęci, trzeba też posiadać pewne umiejętności. A jeśli ich się nie ma, to zatrudnia się człowieka, który to potrafi. „Przeklęta nadwrażliwość” rzeczywiście była przeklęta. Dla zwierząt, którym być może lepiej by było błąkać się bezdomnie, niż przebywać w takich warunkach. O co chodziło Autorkom tekstu? Czy oto, żeby wrócić do sytuacji z ubiegłego roku i lansować w mediach wspaniałe serce i działania Artystki?
    To dzięki forumowiczkom Miau i Dogo, które przeprowadzały i nadal przeprowadzają wspaniałe akcje w Boguszycach, znalazły się już domy dla około 200 zwierząt i stopniowo polepszane są warunki pozostałych. Niestety w artykule o tych dziewczynach tylko wspomniano i to w nie najkorzystniejszym kontekście.
    Do Zarządu można (ci, którzy lepiej znają sprawę powiedzą: trzeba) mieć zarzuty. Ale na to powinny być dowody, nie jedynie insynuacje.
  • 2009-08-07 14:05 | Maja Łobodzińska

    Szacunek i głęboki ukłon dla wszystkich wolontariuszy z Miau i Dogomanii za ich piękną postawę, wielki wysiłek i ogromną pomoc !!!!!!
  • 2009-08-07 14:54 | anaszy

    Droga Pani, proszę, zanim zacznie pani pisać o jakiejkolwiek miłości, zapoznać sie z jej definicją z Księgi Ksiąg, ktorą poznają dzieci juz w szkole: „Choćbym mówił językami ludzi i aniołów, a miłości bym nie miał, byłbym jedynie spiżem dźwięczącym lub cymbałem brzmiącym. I chociażbym miał dar proroctwa i znał wszystkie tajemnice i umiejętność wszelką, i choćbym miał wszystką wiarę, tak iżbym góry przenosił, a miłości bym nie miał: niczym jestem. I choćbym rozdał całą majętność moją [ubogim], i choćbym ciało moje płomieniom wydał, a miłości bym nie miał, na nic mi się nie przyda. Miłość cierpliwa jest, dobra jest; miłość nie zna zawiści, nie przechwala się, pychą się nie unosi, dobrych nie narusza obyczajów, nie szuka własnej korzyści, gniewem się nie unosi, uraz nie pamięta. Nie raduje się z nieprawości, lecz cieszy się z triumfu prawdy. Wszystko znosi w milczeniu, wszystkiemu wierzy, zawsze jest ufna, wszystko przetrwa. [...]Tak więc trwają: wiara, nadzieja, miłość; tych troje. A z tych największa jest miłość.” (NT, 1 Kor 13;1-7,13).
    W pani wydaniu wszystkie słowa o miłości (wszystko jedno jakiej) brzmią jak stary cymbał! Proszę nie zajmować sie miłością do bliźniego, bo nie wie pani co to jest (zostawiła pani swą przyjaciółkę samą sobie). Proszę nie zajmować sie miłością człowieka do zwierząt, bo o tym też pani nic nie wie - ilu zwierzętom "zaopiekowanym" przez ich "zbieraczkę" panią BW udzieliła pani rzetelnej pomocy? Proszę zająć sie organizowaniem własnej starości, bo brzmiąc jak cymbał zdobywa sie ludzką niechęć a nie poklask.
    Polityko - jak mogłaś tak zdziadzieć! Toż zmieniają cie cymbały głośno brzmiące w zwykły brukowiec.
  • 2009-08-07 21:35 | Elżbieta Kułaga.

    [cytat]
    2009-08-06 16:27:48 | Redakcja
    W naszym tekście wzięłyśmy w obronę Bożenę Wahl. Ona, podobnie jak jej psy też na to zasługuje. Czy
    znacie wielu ludzi, którzy przez 17 lat bez urlopu, rodziny, na głuchej wsi wśród pijaków służyła
    tym psom? Jak mogła i umiała. Która zapisała wspaniałe mieszkanie na Starówce, ziemię Schroniska i
    swoje niezwykłe, wstrząsające obrazy – PSOM? Mogłaby to sprzedać i żyć między Warszawą a
    Kanarami. Ilu z Was by to zrobiło? Najłatwiej wylewać na nią kubły pomyj siedząc we własnym domu.
    Nie jest wariatką. Jest mądra i dobra. Wymagała pomocy. Czy trzeba było zrobić z niej złodziejkę
    (gdzie te konta, brylanty i mieszkania, które ukradła, niech je ktoś pokaże) wdeptywać ją w błoto,
    żeby pomóc jej psom? Fałszować podpisy pod dokumentami, żeby opanować Fundację? Owszem, zostały
    sfałszowane. Cel uświęca środki. Los psów przesłania wam wrażliwość na los starego człowieka. Wstyd.
    [/cytat]
    Od lat zajmuję się pomocą bezdomnym zwierzakom.Powiem Paniom kiedy mówimy o wstydzie:
    wstydzić należy się wtedy,kiedy podejmujemy się zadania i nie wywiązujemy się z tego.Wstyd jest wtedy,kiedy zwierzęta nam powierzone przymierają głodem-bo nie jest karmą korpus kurzy,łapki kurze!Wstyd jest wtedy,kiedy do ogromnej ilości psów-z,którą nie radzi sobie dana osoba-dochodzą nowourodzone na miejscu.Wstyd jest wtedy,kiedy z nieleczonych chorób umierają. zwierzęta To jest wstyd.
  • 2009-08-07 22:52 | Alina Ch.

    Re: Pieskie życie Bożeny Wahl

    Właśnie trafiłam na taki artykuł - polecam, również Paniom Autorkom:

    http://www.argos.org.pl/boguszyce/polityka.htm
  • 2009-08-08 11:24 | Barbara W.

    [cytat]
    Jestem jedną z autorek tego tekstu, dlatego czuję się w obowiązku wytłumaczyć kilka rzeczy. Nie
    kwestionujemy faktu, że Bożena przestała radzić sobie ze schroniskiem. Jest starą, schorowana kobietą, dla
    której to już za dużo i o tym też w tekście piszemy. Cieszyłyśmy się, gdy pojawił się nowy zarząd, że ktoś
    chce Bożenie pomóc. Nie kwestionujemy faktu, że czas Psich Matek Boskich, takich jak Magda Szwarc czy
    Bożena Wahl, mija i to dobrze. Prowadzenie tak ogromnych schronisk przez samotne kobiety to szaleństwo.
    Wszystko to prawda.
    [/cytat]
    Taaak? To dlaczego Panie o tym nie napisały? Z ostatniego akapitu przebija nostalgia za czasami psich Matek Boskich (nb. czy ta metafora wynika z tego, że Matka Boska patrzyła na cierpienia swojego Syna, a one – „Bożena i Magda” – na cierpienie swoich zwierząt?)
    [cytat]
    Oczywiście, że obchodzi nas los zwierząt
    [/cytat]
    Z artykułu to bynajmniej nie wynika…
    [cytat]
    ale los człwowieka też. Naprawdę kryształowo
    uczciwego człowieka, któreo oskarżono o kradzież. I tylko o to w tym artykule chodziło.
    [/cytat]
    Hmmm…
    Jakoś w artykule tej kryształowości nie widać - nie będę powtarzać tego, co już tu kilkaktotnie wypunktowano...
    A co Panie na to - w odpowiedzi Zarządu Fundacji „Ostatnia Szansa” zamieszczonej pod podanym w którymś z postów linkiem jest informacja – tyleż szokująca co weryfikowalna – że sprzedawane przez Bożenę Wahl pastele z portretami zwierząt to podkolorowane kilkoma pociągnięciami kredki kserokopie… Nie uwierzyłam. Na szczęście/ nieszczęście (niepotrzebne skreślić) znajomi mają taki pastel. Sprawdzili. I szlag ich trafił!
    I gdzie ta „kryształowa uczciwość”?

    I czy rzeczywiście tylko o to w tym artykule chodziło?
    Zastanawiałam się nad tym od kilku dni – specjalnie dałam sobie trochę czasu, by nie poniosły mnie emocje i oburzenie. Nie sądzę by przypadkowo pojawił się on na „urodzinach” nowej fundacji. Bo są już dwie związane z Boguszycami i zdezorientowanym maluczkim trzeba oszczędzić trudu myślenia i wyciągania wniosków i powiedzieć im expressis verbis która jest „czarna”, a która „biała” i którą należy wspierać finansowo.
    Jak na osoby o takim dorobku dziennikarskim wykazały się Panie kiepską znajomością psychologii… Dwie Autorki i jedna „osoba współpracująca” --- nie dostrzegły, że ten artykuł może zastopować dopływ środków do obu fundacji? O to Paniom chodziło?
    Pani łagodząca i pokrętna odpowiedź wskazuje, że zrozumiały to Panie. Jak również to, że pociągnie za sobą burzę, która obróci się przeciwko Bożenie Wahl i jej legendzie i przyniesie jej więcej szkody niż pożytku. Bo nie jest to – niestety - postać kryształowa.
    Trochę za późno na odkręcanie słów które padły i przekonywanie, że napisały Panie coś, czego nie napisały. Kiepska to taktyka wmawiać czytelnikom „Polityki”, że nie umieją czytać.
    [cytat]
    Ani nam w głowie, że Dogomania chce przejąć majątek fundacji. To nieporozumienie i nie ma o tym w tekście
    mowy. Przeciwnie, to co robi Dogomania dla Boguszyc, to fantastyczna robota i o tym piszemy.
    [/cytat]
    Taaak? A w którym miejscu??? Może jakiś cytat?
    Bo wypadałoby przynajmniej napisać, że to dzięki ludziom z dogomanii i Forum Miau nowopowstała fundacja będzie miała pod opieką o 200 zwierząt mniej! A nawet więcej niż 200, bo gdyby nie przeprowadzone BEZINTERESOWNIE przez łódzką lekarkę sterylizacje aborcyjne, w Boguszycach pojawiłyby się stada szczeniąt!
    (Tu wyrazy największego szacunku i podziwu dla CoolCaty z Forum Miau, która jest regularnie w schronisku i dokonuje cudów zarówno lecząc jak i znajdując domy dla boguszyckich nieszczęśników. Szukacie kryształu – oto go macie! Piękny materiał na artykuł, który nigdy nie powstanie… Bo Wy nie opisujecie rzeczywistości tylko ją tworzycie).

    Widać Panie tak bardzo skupiły się na tym, by dokopać działającej Fundacji, że na dostrzeżenie i podkreślenie takich „drobiazgów” zabrakło woli…
    Jak wyobrażają sobie Panie współpracę nowej fundacji z tymi społecznościami? Szczególnie jeśli potwierdzi się informacja ze wspomnianej odpowiedzi zarządu „Ostatniej Szansy” (http://www.psiaszansa.pl/pl.php), że Pani Pietkiewicz wejdzie do jej władz?
    Jak rozumiem Prezesem będzie Bożena Wahl – inaczej być nie może. Do tego Pani Pietkiewicz i kilku celebrytów, którzy może przypomną sobie o fakcie zasiadania w fundacji przy rozliczeniach podatkowych.
    Życzę powodzenia!
  • 2009-08-08 14:23 | śpiąca

    od zawsze czytam politykę. ale od teraz raczej nie będę i wszystkich ostrzegam. dlaczego? znam sytuację w boguszycach i widzę, jak stronniczy, nierzetelny i nieetyczny był ten artykuł. nasuwa mi sie pytanie - ile takich stronniczości i nierzetelności łyknęłam na wiarę, nie znając sprawy? straciłam zaufanie do rzetelności dziennikarskiej polityki, nie będę już w stanie uwierzyć, że to porządna gazeta. artykuł jest na miarę faktu i tyle. czy red. naczelny dał się wmanewrować? przedstawiono mu sytuację w taki sposób, żeby uwierzył w argumenty autorek? czy mogę wierzyć w to, że naczelny polityki nie wiedział, że panie autorki były w fundacji w okresie, w którym jednowładztwo p. wahl było nie do przezwyciężenia? czy pomyślał przez chwile, że zarzuty o defraudację mogą dotknąć w jakis sposób autorki tekstu? w końcu firmowały swoimi nazwiskami to, co się działo w boguszycach. swoją drogą na pewno nie wiedziały, co frimują, co zresztą bardziej je pogrąża. ale nie powinny pisać tego artykułu, bo są stroną w sprawie. czy ten artykuł to przygotowanie do złagodzenia twardego lądowania? tak wygląda. nie ma nawet cienia próby bezstronniczości. a panie autorki korzystały ze złego doradztwa. UMOCZYŁAŚ, POLITYKO.
    nieskładna obrona autorek, przecząca treści artykułu - są na miarę nieudolnego studenta.
    jeśli ktoś założy fundację na rzecz pomocy p.wahl (czy tez innej pani), wtedy ta pani będzie podmiotem działań. w tej sytuacji podmiotem są zwierzęta. większość (oprócz ulubieńców p. wahl), w stanie strasznym.
    przez lata żadnej ewidencji psów (zatem żadnych szczepień, bo tego bez ewidencji się zrobić nie da), żadnych udokumentowanych śmierci, przypadkowe leczenie, nieregularne zresztą.
    skład fundacji, który zaczął zmiany, został do tego niejako namówiony przez dogomaniaków. bo padały pytania na forum typu: "jak to b.w. nie pozwoli na adopcję?", "jak to nie wiecie, czy ktoś wejdzie robić zdjęcia, jak to b.w. nie wpuści?" podbuntowana fundacja zaczęła działać i przed nią jeszcze lata wyprostowywania zabagnionej sytuacji. ale zaczęli działać. można im to ułatwić (nie bezkrytycznie), a można ich zgnoić i wszystko wróci do chorej, trzecioświatowej normy. w imię dobrego serca i poświęcenia. którego odmawia się ludziom młodszym, sugerując, ze znajomość przepisów i standardów działań zmniejszających zwierzęcą bezdomność wyklucza szacunek i poświęcenie dla zwierząt.

    PS - artykuł p. Wypycha zalinkowany w którymś z komentarzy - przeczytany? przyswojony?
  • 2009-08-08 16:00 | Renata J.

    Jestem oburzona i zszokowana tym artykułem !!!
    Od dawna kibicuję poczynaniom wolontariuszy z Dogomanii i Miau i podziwiam te osoby za ogrom pracy i bezinteresowności które włożyły, żeby uratować i poprawić życie zwierząt w "schronisku" B.W. Każdy, kto widział zdjęcia z tego miejsca nigdy nie nazwałby przebywających tam zwierząt uratowanymi przez panią B.W. one zostały skazane !!!
    Współodpowiedzialne za ten stan są również autorki tego artykułu - jako członkinie zarządu jak mogły nic nie robić wiedząc jak funkcjonuje ta fundacja!!! jak mogły pozwolić na brak opieki weterynaryjnej, brak adopcji i przede wszystkim na brak rozliczeń.... nie rozumiem dlaczego uważają, że pani Bożena może być zwolniona z tego obowiązku, z jakiego powodu ??!!!!
    Ta pani nie poświęciła się zwierzętom, to nie jest nadwrażliwość, ona je wykorzystuje dla zaspakajania swoich potrzeb emocjonalnych !!!
    To nie Fundacja powinna wspierać i pomagać pani Wahl, bo nie po to została stworzona i nie takie są jej zadania. To z przyjaciółmi powinna spędzać święta, to oni powinni zadbać o jej potrzeby, skoro sobie nie radzi.
    Panie autorki mienią się przyjaciółkami pani Wahl.... ??? Uchroń mnie Boże przed takimi przyjaciółmi !!!
    Wstyd, że"Polityka" schodzi do poziomu zwykłych brukowców, gdzie pozwala się na tak nierzetelne i stronnicze artykuły.
  • 2009-08-08 22:01 | Robert B.

    Szanowne Autorki zaprezentowały bajkę o "psiej Matce Boskiej". Bajka, jak każda, faktów podaje niewiele. Zaczyna się też bajkowo: "Kiedyś, dawno temu". Opisując historię życia i działalności swojej bohaterki dziennikarki NIE PODAŁY ANI JEDNEJ DATY.
    Albo tekst jest reportażem, podaje konkrety i może być podstawą do rzeczowej dyskusji, albo - jak bajka - służy tylko wywołaniu w czytelnikach konkretnych emocji. Tutaj mamy do czynienia z tym drugim przypadkiem.
  • 2009-08-09 08:22 | katarzynams

    Szanowna redakcjo,
    z duzym niesmakiem przeczytalam artykul autorstwa B.Pietkiewicz i J.Podgorskiej; brak rzetelnego warsztatu, stylistyka z trzeciorzednej powiesci, bark wreszcie etyki i empatii. No coz, prasa ciagle klamie. Jest jednak wyjatkowa podlosci proba dochodzenia jakichs wyimaginowanych, personalnych racji kosztem tych, ktorzy sami nie moga sie obronic, kosztem psow i kotow z Boguszyc.
    Nie ma roznicy pomiedzy cierpienime psa i cierpieniem starej kobiety, nie ma tez zadnego uzasadnienia dla stawiania tego drugiego na oltarzu. Starzejacym sie autorkom artykulu proponuje chwile refleksji nad swoim wlasnym losem.
  • 2009-08-09 14:08 | Alina Ch.

    No dobrze, to się (słusznie) pooburzaliśmy.
    Artykuł jaki jest każdy widzi.
    Może Autorki uświadomiły sobie, że oddały Pani Wahl niedźwiedzią przysługę. Może nie.
    Stało się.
    Ale w Boguszycach są ciągle stada psów. Ciągle potrzebna jest pomoc.
    Ninka z wyrwanym oczkiem dostała swoją szansę.
    Dostał ją niedołężniejący Ajaks ze zwisającym na podbrzuszu workiem.
    I będące w ciężkiej depresji kaukazy.
    I wiele wiele innych psów i kotów – starych i młodych, tęskniących za ludzką ręką na swoim karku, za przyjaźnią której nie znały .
    Nie odwracajmy się od tych, które skazane są na Boguszyce.
    Pomoc zawsze będzie potrzebna.
    Jest Fundacja OS, Fundacja Argos, są wreszcie na Dogomanii zbiórki na poszczególne psy.
    Każdy może wybrać organizację/osoby, do których ma zaufanie.
    Nie odwracajmy się!
    Niech nas prowadzi Ajaks Waleczny, który stał się symbolem cierpienia i spełnionych nadziei!

    Pomagając psom bardziej pomaga się Pani Wahl niż pisząc taki artykuł.
  • 2009-08-09 17:01 | Zuzanna Opalczewska

    Re: Pieskie życie Bożeny Wahl

    Całym nieszczęściem tych zwierząt jest to, że ani Pani Bożena Wahl ani osoby"znikąd";nowy zarząd, nie potrafią zapanować nad tym schroniskiem-nie mają bladego pojęcia o zwierzętach ani zarządzaniu tak dużym schroniskiem. O co tu chodzi?

    Na dziś te zwierzęta mają szczęście, że grupa zapaleńców im pomaga: na jak długo? Nie wszyscy z tych zapaleńców są "perłami", sa nimi tylko jednostki. Dalszy los więc tych zwierząt zabranych nie do konca jest aż tak 'różowy". Mnie osobiście nie podoba sie dyskutantów plucie i atak na p.Wahl i autorki artykułu.

    Pytanie jest a gdzie wy do tej pory byliście skoro tak lekko krytykujecie P. B. Wahl i jej Przyjaciółki? Czyżby schronisko było ogrodzone 2 m murem i drutem kolczastym, otoczone wartownikami na 200m od schroniska? Każdy mogł tam pojechać i nawet nie wchodząc widzieć prawie wszystko. Dlaczego nie bywaliście tam poprostu?

    Mówicie o błocie, w ktorym ubabrane są psy? A wasze osobiste psy nie sa ubabrane po spacerach w deszczowe dni? Czyżby to było jedyne schronisko w Polsce z ubabranymi psami? Kastracje. Czyżbyście kastrowali wszystkie tam psy, żadne nie były wykastrowane? Czyżbyście leczyli wszystkie tam psy?
    Wszystkie zwierzęta były i są tam chore? Czy w innych schroniskach,w Polsce i na swiecie, wszystkie zwierzęta są zdrowe? Ile tam jest zwierząt a ile było chorych? Piszecie, że były złe karmione a czym teraz są karmione?

    Obrzydliwe jest to, ze z Pani Bozeny Wahl robicie potwora. Są i były( zabraliscie) psy takie, które żyly tam dobrych kilka a moze i kilkanaście lat, o czym to świadczy? Na jakiej podstawie mówicie, ze tam masowo umierały(taki jest wydzwiek tego co tu piszecie) zwierzęta? Dlaczego więc, skoro był tam obóz niemalże zagłady zwierząt nie złożyliscie doniesienia na policje?

    Nie wątpliwie PODSTAWOWYM błędem Pani Bozeny Wahl bylo to, że gromadzila tylko zwierzęta a nie szukała im nowych domów, przez co nagromadziła ich tyle, ze ją to przerosło. Nie wąpliwe jest, że do zarzadzania schroniskiem, jako takim, nie nadaje się. Trzeba jednak "odsiać ziarno od plewu" aby znależć takich ludzi, co będą mieli i serce dla zwierząt i zielone pojęcie o zarządzaniu taką placówka dla dobra tych zwierząt a nie dla własnych, tak naprawde, interesów. Ludzi "znikąd', skorych do "rzadzenia", wszedzie jest pełno a tu o dobro zwierząt przede wszystkim chodzi. Niewątpliwie grupa(nie wszyscy) zapleńców/miłośników zwierząt robi bardzo dużo dla tych zwierząt u p.Bozeny Wahl, jednak robią to na zasadzie wolontariatu a wolontariat ma to do siebie, że rzadko wiecznie trwa. Dlatego moim zdanie dobrze, że powstaje nowa fundacja. Oby tylko Przyjaciółki Pani Bozeny Wahl wyciagnęły wnioski z tej "lekcji' i zauważyły prawdziwe "perły" godne ubiegania sie o ich współprace. Aby Panie zaczeły współuczestniczyć czynnie w tworzyniu dobrego schronisko dla zwierząt, głeboko w to wierzę. Aby ideaa istnienia tam, w Boguszycach, schroniska nie umarła, ciagle są i będą potrzebujące pomocy zwierzęta. Aby ta idee, która P.Bozenie Wahl, od kilkudziesieciu lat przyswiecała, poprostu trwała dla dobra zwierząt. P.Bozna Wahl powinna zostać, jesli już, tylko honorowym prezesem itp i malować obrazy na rzecz tych poszkodowanych zwierząt a inni czynnie zarządzać schroniskiemi i na jego rzecz. Nowi, sprawdzeni ludzie, z zapałem, WIEDZĄ a przede wszystkim otwartym sercem dla zwierząt a nie własną otwartą kieszenią. Tego życzę nowej fundacji a przede wszystkim zwierzętom.
  • 2009-08-10 07:40 | katarzynams

    Na dziś te zwierzęta mają szczęście, że grupa zapaleńców im pomaga: na jak długo? Nie wszyscy z tych
    zapaleńców są "perłami", sa nimi tylko jednostki. Dalszy los więc tych zwierząt zabranych nie do konca jest
    aż tak 'różowy". Mnie osobiście nie podoba sie dyskutantów plucie i atak na p.Wahl i autorki artykułu.

    Najwyrazniej ma pani doskonala znajomosc zapalencow pomagajacych w Boguszycach i ich intencji; byc moze nie wszystkie z tych osob sa perlami, ale to sa insynuacje nie poparte dowodami. Ja nie pluje na B. Wahl ani autorki artykulu; stwierdzam tylko, ze gromadzenie zwierzat dla swojego kaprysu w niektorych krajach jest rozpoznawalne jako jednostka chorobowa a autorki artykulu wykazaly sie kompletnym brakiem etyki zawodowej. Jesli ktos tu pluje jadem to wlasnie one. Przy okazji, probujac nieudolnie bronic B. Wahl (a moze samych siebie) przedstawily raczej akt oskarzenia i donos do urzedu skarbowego.
    Bardzo mi sie nie podoba okreslenie ludzi znikad dla nowego zarzadu, czy chodzi o to, ze nie sa ta slynne artystki? Widocznie obraca sie pani w sferach, ktore gardza zwyklymi ludzmi; to dosc dobitnie swiadczy o tym jakiego pokroju jest pani czlowiekiem.
    To, ze powstala nowa fundacja, to najgorsze co moglo sie stac, znowu panie z salonow beda firmowac skazane z gory na niepowodzenie przedsiewziecie, w ktorym ucierpia kolejne zwierzeta.
    W koncu wiadomo nie od dzis, ze dobrymi checiami jest pieklo brukowane, w tym przypadku watpie nawet w dobre checi.
  • 2009-08-10 14:11 | Małgorzata B.

    Re: Pieskie życie Bożeny Wahl

    Chyba raczej: "Pieskie życie U Bożeny Wahl".

    Polityka - nr 25 (2559) z dnia 24-06-2006; s. 3
    Raport
    Pod psem
    Autor: Joanna Podgórska
    Cytat: "STERYLIZACJA, GŁUPCZE
    (...)
    Bezdomne zwierzęta to żywioł, który mnoży się w sposób niekontrolowany, i jest tylko jeden sposób na to, by go opanować – masowa sterylizacja. Wydawałoby się, że to oczywiste, ale nie w Polsce. U nas z roku na rok rośnie liczba bezdomnych zwierząt, a wraz z nią nakłady na ich likwidację. „Pytaniem jest, czy te pieniądze mają trafiać, jak dotąd, do hycli i zakładów utylizacji, czy też być kierowane na zapobieganie zjawisku. Dla ilustracji warto zauważyć, że roczny budżet warszawskiego schroniska w 2004 r. wystarczyłby na sterylizację/kastrację dziesięciokrotnie większej ilości psów niż schronisko przyjęło w ciągu tego roku, zaś budżet na 2005 r. – obsłużyłby klientów schroniska na dwadzieścia lat naprzód. Czy zatem jakaś porównywalna suma przeznaczana na zapobieganie nie spowodowałaby rychło znacznego i trwałego spadku ilości zwierząt trafiających do schroniska?” – pyta Tadeusz Wypych z swoim raporcie. I jest to, niestety, wołanie na puszczy.
    (...)
    Dziś nie widać nikogo, kto byłby skłonny podjąć ten problem. Psy nie mają duszy ani teczek w IPN."

    Ale jeśli psy mnożą się w przytulisku koleżanki, sądzi Pani, że wszystko jest OK? Obydwie Panie były w zarządzie fundacji, która nim kierowała, i - dysponując wiedzą na temat bezdomności zwierząt - najwyraźniej nie zrobiły Panie nic, aby takiej sytuacji zapobiec. A teraz beztrosko się Panie do tego przyznają.
    Każde dobrze prowadzone schronisko sterylizuje zwierzęta. W ten sposób nie tylko ogranicza bezdomność, ale zapobiega zwiększeniu się ilości głodnych pysków do wykarmienia. Wydawałoby się, że to takie oczywiste...
    Samo zbieranie zwierząt, bez dalszych działań na ich rzecz (szczepienia, sterylizacja, leczenie, dobra karma), nie jest dla nich realną pomocą. Teczki w IPN psom ani kotom nie są potrzebne.
  • 2009-08-10 15:38 | W.B.

    Jak widzę powstała nowa fundacja ze starymi członkami...
    Po tak miażdżacej krytyce działań innych należy sądzić,że tym razem p.Pietkiewicz z pomocą sławnych osób sprawi, że za rok Boguszyce będą wzorcowym schroniskiem, a Polityka nie omieszka odnotować tego w kolejnym artykule.
    Czekam z niecierpliwością.
    Do dwóch razy sztuka.
  • 2009-08-10 20:49 | K.B

    Re: Pieskie życie Bożeny Wahl

    Największym grzechem i przestępstwem wobec zwierzat bezdomnych jest, dopuszczenie aby mnozyly sie w schronisku: rodzily w nim, dorastaly w nim od urodzenia i tak naprawde niezsocjalizowane przeciez należycie, były skazywane na schronisko od urodzenia do konca swoich dni zycia-kto zaadoptuje "dzikusa' niezsocjalizowanego, niedostosowanego do zycia przy czlowieku w warunkach domowych? NIKT. Takie dzialania własnie powodują to, ze ilosc zwierzat wzrasta w pseudoschronisku-sama z siebie- a tym obciaza sie potem darczyncow. Koszt utrzymania pseudoschroniska wzrasta. Dawajcie kase-mamy coraz wiecej psow. A jak tej kasy nie dają(kazdy worek ma dno) to przez rozmnazanie, zwiekszenie ilosci psow w "schronisku", warunki bytu i zycia pogarszają się WSZYSTKIM zwierzetom. Dlaczego milosnicy zwierzat/darczyncy mają płacic za głupote tych, w ktorych rece trafily te bezdomne zwierzeta?? To sa dzialana szkodzące zwierzetom a nie polepszajace ich egzystencje.

    Nowa fundacjo, przed Wami powazne zadania,cala Polska milosnikow zwierząt patrzy!!! Same "dobre" nazwiska juz nie wystarcza-po czynach ocenia sie czlowieka a nie po nazwisku!! Juz jeden kredyt zaufania sprzniewierzyliscie!!! Byc moze spoleczenstwo da wam druga szanse-nawet skazancom sie daje. Mam nadzieje, ze teraz tego nie zaprzepascicie!!
  • 2009-08-10 23:24 | maria.k

    Re: Pieskie życie Bożeny Wahl

    Tekst jest nieobiektywny!to fakt bezsporny!Ale czy Państwo wiedzą o czym piszą na tym forum?!
    Pokażcie schronisko gdzie panują kryształowe zasady!gdzie korzystają zwierzęta...tak są boksy....recepcja,czasami opieka weterynaryjna...znam sytuację zwierząt w Warszawie i okolicach....pokażcie te schroniska zanim rzucicie kamieniem na to...tak tak nie można,ale gdzie są i były te osoby które powinny pomóc i zwierzętom i Pani Wahl.....jeśli nie dawała sobie rady!taka sytuacja jest tam od lat...czy to wyrachowanie czy bezradność....kto pokaże dowód?artukuł:http://www.argos.org.pl/boguszyce/polityka.htm ...nie znam tej fundacji na której stronie się pojawił,ale wiem,że jedna z osób która widnieje w zarządzie była w innej fundacji i....nie wiem czy odeszła czy została usunięta i założyła swoją fundację.....jestem przerażona co potrafi się dziać w organizacjach działających na rzecz zwierząt!zmiany zarządów to norma!dlaczego?odpowiedzcie sobie Państwo sami!czy chodzi o zwierzęta czy o pieniądze i władzę nad pieniędzmi!Tylko psy nie potrafią mówić a dużo by opowiedziały!Pamiętajmy o jednym,że te ośmieszone „Matki Boskie”poświęciły swoje życie dla zwierząt....często nieudolnie!ale pokażcie jak można udolnie!Znam schroniska!Pokażcie Celestynów,Paluch(byłam jesienią!bałagan!chore zwierzęta!jest gabinet weterynaryjny!a psy z zielonym katarem z zimnych budach!smutek,ignorancja personelu!tylko w oczach wolontariuszy widać błagalny niepokój może chociaż dziś kilka znajdzie nowy dom.....nie znam sprawozdania tego schroniska!nie muszę to widać jak funkcjonuje nieprawidłowo!nieudolnie i nie jet prowadzone przez „Matkę Boską!”...są inne!można pisać,pisać i pisać...TYLKO POKAŻCIE MI WZORZEC!miejsce zwierząt to dom,adopcja,sterylizacja....pokażcie te schroniska,ludzi i wyniki dla tych Matek Boskich żeby zobaczyły jak się naprawdę opiekuję zwierzętami.....jest jeszcze ich kilka....niedawno poznałam inną....mam wobec niej dług wdzięczności!Mogłabym na wielu stronach opisać sytuację zwierząt...ale po co!Co jest im potrzebne oprócz wspomnianej sterylizacji,czipów,betonowych boksów?!LUDZKA UCZCIWOSĆ!
    A dodam tylko.....macie działkę?!rozejrzyjcie się wokół....znajdą się potrzebujące zwierzęta.....zostawcie swój wygodny dom,zacznijcie bez pieniędzy z EU,zacznijcie negocjować z Gminami.....zacznijcie a ukłonicie się wtedy Matkom Boskim od bezpańskich zwierząt!Mówić to jedno a być to zupełnie coś innego!Szkoda mi tych zwierząt...bo nie opowiedzą jak było..szkoda mi pani Wahl,bo trudno będzie się jej bronić....nie życzę powodzenia nowemu zarządowi,bo nie podobają mi się argumenty!To powinno się odbyć w ciszy a na pewno w medialnej ciszy,bo tu trudno o bezstronność!A dla tych zwierząt jutro zacznie się taki sam dzień!A czy ludzie zaufają nowemu zarządowi!?Czy Państwo się nad tym zastanowili!?SMUTNE TO STRASZNIE!Zwierzęta tego nie rozumieją a to organizacja na rzecz zwierząt!....
  • 2009-08-11 06:49 | katarzynams

    "2009-08-10 23:24:43 | maria.k
    ....nie życzę...powodzenia nowemu zarządowi,bo nie podobają mi się argumenty! To powinno się odbyć w ciszy a na pewno w medialnej ciszy,bo tu trudno o bezstronność!"

    Droga pani, coz za znamienna wypowiedz, zyczy pani zle nowemu zarzadowi, czyli zyczy pani zle zwierzetom.
    To zadziwiajace jak mozna przeinaczac fakty i podporzadkowywac je swoim celom; cisze medialna zaklocily panie redaktorki Pietkiewicz i Podgorska, nie nowy zarzad.
  • 2009-08-11 09:55 | W.B.

    [cytat]
    ....nie życzę...powodzenia nowemu zarządowi,bo nie podobają mi się argumenty! To powinno się odbyć w ciszy
    a na pewno w medialnej ciszy,bo tu trudno o bezstronność!"

    Droga pani, coz za znamienna wypowiedz, zyczy pani zle nowemu zarzadowi, czyli zyczy pani zle zwierzetom.
    To zadziwiajace jak mozna przeinaczac fakty i podporzadkowywac je swoim celom; cisze medialna zaklocily
    panie redaktorki Pietkiewicz i Podgorska, nie nowy zarzad.
    [/cytat]

    Hmm, ten najnowszy zarząd nowej fundacji (Schronisko im. Bożeny Wahl) to właśnie również p.Pietkiewicz....
  • 2009-08-11 11:43 | maria.k

    Może to niefortunnie napisałam:) proszę mi wybaczyć!wytłumaczę!po tym artykule na tym forum wypowiada się na pewno najwięcej osób emocjonalnie związanych z tą sprawą a ja jestem tylko postronną osobą,która zna to schronisko z relacji prasowych sprzed wielu lat.....wiem ile determinacji potrzeba żeby zostawić swoje życie i zająć się zwierzętami bezdomnymi!i to TRZEBA USZANOWAĆ!nie podobają mi się argumenty nowego zarządu!przeczytałam wczoraj na stronie www.ostatniaszansa.pl komentarz i nie podoba mi się!bo to napastliwość i nie SŁUŻY SPRAWIE ZWIERZĄT!to są złe nawyki!Jak byłoby uczciwie i wobec zwierząt i wobec Pani Wahl?!Tak:...trzeba było zrobić co do Państwa należało!zająć się pomocą i zwierzętom i potraktować Panią Wahl z szacunkiem!za te lata!macie Państwo dowody na zabronioną eutanazję(zdjęcia z tel.kom to mocny argument!wobec osoby która tyle lat żyła z nimi!pamiętam zdjęcia jak żyła!)to są dowody dla prokuratury!dlaczego nie wspominacie,że złożyliście albo złożycie takie doniesienie tylko operujecie słowami!rozmowy tel z dziennikarkami!macie nagrane te rozmowy,że tak wyglądały!bo inaczej to tylko słowa!przeciwko słowom i targowisko słów!poważnych oskarżeń!pokażcie na tej stronie dowody!że zwierzęta się zagryzały,że nie było boksów,że.....to pokazuję tylko niedbałość starszej kobiety która żyła z nimi...czy to dowód na znęcanie się nad zwierzętami!?NIE!sama kiedyś współpracowałam z kobietą która na swoim podwórku przygarnęła za dużo zwierząt....zostawiłam tam psa....uratowanego ze schroniska!zagryzły go inne psy....mam wyrzuty sumienia ...ale winię siebie,że nie przewidziałam tergo!nie ją!bo ona nie rozumiała tego!nie chciała boksów,pomocy!ale nie robiła tego z wyrachowania!chciała dobrze!to nie jest sposób!ale można dyskutować,że tak nie można!ale trzeba znaleźć sposób na pomoc nie na przemoc!bo to nieludzkie!to sąd niebezstronny,bo zaangażowanych osób!
    A powinno być tak,że dokończę watek!:zacznijcie po swojemu w ciszy!bez wracania do tego jak było(jeśli było znęcanie się nad zwierzętami to złóżcie zawiadomienie do prokuratury i niech sąd to rozstrzygnie!)bez podtekstów,że Pani Wahl ma wpływowych znajomych!bo to poniżające również dla państwa...powtórzę!broni się tylko winny ,za niewinnością przemawiają fakty!pokażcie miesiąc po miesiącu jak było i jak wy zmieniacie to schronisko!to najlepszy sposób na to,żeby ludzie się nie odwrócili od was a dalej pomagali!można się zachłysnąć pieniędzmi,ale!.....nie szybko zmieni się sytuacja zwierząt w Polsce(i ja i kilka osób które wiedzą jak jest potwierdzą to!i nie chodzi tylko o sterylizację!zapraszam dziennikarki które napisały ten tekst na rozmowę ze mną i z podobnymi osobami,które myślą tylko o dobru zwierząt może powstanie rzetelny tekst!)
    Pokażcie to przez najbliższe miesiące!a niepotrzebne będą takie sytuacje jak przepychanki:wywieszanie ogłoszeń na ogrodzeniu,zabranianie korzystania z samochodu!(jeszcze nie ma wyroku sądu wobec Pani Wahl a już wy zdecydowaliście,że ta starsza,schorowana kobieta nie ma prawa po tylu latach do skorzystania z samochodu!)za karę?!,jakieś może trudne do udowodnienia historie z pastelami!to dla państwa poniżające!bo to jest stara kobieta!to nie ma nic wspólnego z pomocą zwierzętom!jaki to argument,że komuś coś...to magiel!
    Nie wiem jak było....nawet jak było tak jak piszecie!to po co!czego się boicie jak twierdzicie,że racja jest po waszej stronie?pokażcie zamiast atakować!pokażcie jak za waszego zarządu będzie lepiej!tego powinni się domagać wasi darczyńcy!dokładnej analizy wydatków ich pieniędzy i czy dotrzymacie słowa,że zwierzętom pod waszym zarządem będzie lepiej!Ale nie słowami!
    Nie życzę Państwu źle...ale mam złe doświadczenia jeśli chodzi o organizację działające na rzecz zwierząt!sama nie jestem z żadnej z nich!pomagam inaczej,ale znam powtórzę!i sytuację zwierząt i sposoby finansowania i wiele innych meandrów prawa i ludzi deklarujących pomoc zwierzętom....nie znam wszystkich i zawsze mam nadzieję,że jeśli ktoś zakłada nową organizację skorzystają na niej tylko zwierzęta....
    Dodam sama jestem za tym żeby(a często takie są deklarację,że prezes nie pobiera pensji!)żeby pobierał!bo to zdrowe jeśli poświęca cały swój czas albo dużą część,bo to zdrowa relacja ujęta w sprawozdaniu i zgadza się na nią zarząd!!czy ktoś zastanowił się jak wygląda życie prowadzącego schronisko!?oczywiście mówię o osobie która kocha zwierzęta i jedynym priorytetem są zwierzęta i ich dobro!tak jak napisałam mogę pisać jeszcze długo i o schroniskach i o finansowaniu,o opiece weterynaryjnej o wielu niechlubnych "smaczkach" organizacji i nie tylko :pomagających zwierzętom"bo wiem i widziałam!Ufam ,że wiele z nich pomaga zwierzętom...
    Mam nadzieję,że się mylę co do oceny całej tej sytuacji ze schroniskiem Pani Wahl.....powtórzę..SZKODA MI TYCH ZWIERZĄT!marne są szanse na adopcje w Warszawie mam nadzieję,że ten cały szum pomoże im znaleźć nowe domy,że ludzie nie będą tego wszystkiego czytali tylko pomyślą o tym psim losie który nie ma portfela,nie wie co to cipy,sterylizacja,pieniądze z Unii Europejskiej czy Gminy.......ale wiedzą co to boksy,bicie,głód,strach....a dzięki takim organizacjom powinny zapominać!
  • 2009-08-11 14:35 | totylkoja

    Cytat:
    "Tylko co zrobić z taką Bożeną, z taką Magdą?"

    Wysłać na emeryturę.
  • 2009-08-11 23:29 | ...za duzo wykrzyknikow...

    to jakas bzdura. nie mozna bronic psich matek boskich (tak a propo, idiotyczna nazwa) tylko dlatego, ze dobrze chcialy. moze i chcialy ale nie tylko im nie wyszlo, zaszkodzily tym zwierzakom. jasne, ze debata debatą i wiekszosc nas nie ruszy dupy sprzed ekranu, zeby zakasac rekawy i samemu zaczac pomagac. moze dlatego, ze wiemy, ze nie damy rady? ja wiem, nie wytrwalabym. potrafie ocenic sytuacje lepiej niz pani wahl, ona mylsala, ze potrafi i przez to te zwierzeta cierpialy jeszcze bardziej. a co do zarzadu to myli sie pani, oni chca pomoc i kochaja zwierzeta. a wojne medialna wywolala sama pani wahl i jej popleczniczki. nowy zarzad po prostu robil swoje i nie prosil sie o to cale zamieszanie. i bzdura jest mowienie "pokazcie mi idealnie dzialajace schronisko", wiadomo, ze takiego nie ma, ale warunki panujace w boguszycach byly pieklem na ziemi dla tych zwierzat. wiem, bo zaadoptowalam stamtad kota pare lat temu. jesli nie widziala pani na wlasne oczy co sie tam wyprawialo, to prasze sie z laski swojej zamknac i nie brac w obrone ludzi ktorzy na to nie zaluguja. na wspolczucie moze, ale nie na dobre slowo. nie jestem w zarzadzie, ale jestem po ich stronie, bo na wlasne oczy widzialam co sie w boguszycach wyrabialo przed przejeciem schroniska. chyba pani dobrze swojej wypowiedzi nie przemyslala. osoby piszace na forum pisza z serca, dlatego panuje tu tak wielkie wzburzenie. to panie pietkiewicz i podgorska bawia sie w woje, dlatego tak tu zawrzalo. przeciez zarzad przejal fundacje pare miesiecy temu i nikomu sie nie skarzyli. to ten artykul wywolal burze. czy pani jest slepa? to jakas paranoja...
  • 2009-08-12 13:20 | ewa p-s

    [cytat]
    pokażcie na tej stronie dowody!że zwierzęta się zagryzały,że nie było boksów,że.....to pokazuję tylko niedbałość starszej kobiety która żyła z nimi...czy to dowód na znęcanie się nad zwierzętami!?NIE!sama kiedyś współpracowałam z kobietą która na swoim podwórku przygarnęła za dużo zwierząt....zostawiłam tam psa....uratowanego ze schroniska!zagryzły go inne psy....mam wyrzuty sumienia ...ale winię siebie,że nie przewidziałam tergo!nie ją!bo ona nie rozumiała tego!
    [/cytat]

    Na tej stronie, niestety, nie można wstawić zdjęć. Ale są one na innych stronach - np. tu:
    http://www.dogomania.pl/forum/f28/psy-z-ostatniej-szansy-pomoc-wciaz-potrzebna-131337/index35.html i dalej. Jesli jest pani zainteresowana proszę prześledzić ten wątek, to z pewnością wiele rozjaśni.

    I mam pytanie: czy osoba - jak pani znajoma - "nie rozumiejąca" jak powinna wyglądać opieka nad zwierzętami może prowadzić schronisko?
  • 2009-08-12 22:34 | A.P.

    [cytat]
    powtórzę!broni się
    tylko winny ,za niewinnością przemawiają fakty!pokażcie miesiąc po miesiącu jak było i jak wy zmieniacie to
    schronisko
    [/cytat]

    Pani Mario. Broni się nie tylko winny - ma do tego prawo również osoba NIEWINNA. Nie zawsze należy milczeć i z pokorą nadstawiać drugi policzek.

    Co do pokazania jak wyglądało schronisko prowadzone przez Panią Wahl i co zrobili forumowicze z Dogomanii i Miau - wystarczy znaleźć odpowiednie wątki na tych forach, choćby wpisując w wyszukiwarkę nazwę forum i słowo "Boguszyce" lub nazwisko Pani Wahl. Zobaczy Pani zdjęcia warunków w których przebywały zwierzęta, ich stan, przeczyta Pani co robili forumowicze, czy patrzyli czy coś im wpadnie do kieszeni, czy też ofiarowywali własne pieniądze i czas. Jest to "dokumentacja" powstająca tydzień po tygodniu, w dodatku nie tworzona na użytek prasy czy innych mediów. Będzie Pani mogła wyrobić sobie pogląd, czy poprzedni zarząd schroniska zarządzał nim jak należy, czy też nie. I czy, Pani zdaniem, jest bardziej prawdopodobne że tworzenie przez te same osoby nowej fundacji, nowego schroniska, ma na celu poprawę bytu zwierząt, czy też poprawę czyjegoś samopoczucia.

    Nie jestem w żaden sposób związana z żadnym z zarządów ani z żadną fundacją, tą czy inną. Natomiast wydaje mi się, że fundacja powinna wydatkować pieniądze od darczyńców zgodnie z ich przeznaczeniem. Jeśli jest nim pomoc zwierzętom - to pieniądze nie powinny być wydatkowane na utrzymanie samochodu będącego w prywatnym użytku jakiejkolwiek osoby, choćby ta osoba była dla fundacji najbardziej zasłużona. Byłoby to nie w porządku wobec darczyńców.

    I z całym szacunkiem: nie wystarczy kochać, trzeba kochać mądrze. Czy uważa Pani, że chory i nie leczony, żyjący w nieodpowiednich warunkach pies czy kot będzie szczęśliwy samą tylko obecnością osoby która mówi że go kocha? Czy na pewną większą krzywdą dla psa jest zamknięcie go w boksie w grupie psów które się nawzajem akceptują, czy brak boksów, a więc jakiejkolwiek izolacji, i ciągłe niebezpieczeństwo pogryzienia i zagryzienia?...
  • 2009-08-13 13:06 | Anka

    Re: Pieskie życie Bożeny Wahl

    Jestem wstrząśnięta i przerażona tym artykułem. Oraz faktem, że coś takiego ukazało się w mojej ulubionej dotychczas, od lat czytanej "Polityce". Bardzo mi źle z tą świadomością. Nie potrafię sobie na razie z tym poradzić. Przestaję kupować i czytać ten tygodnik.
  • 2009-08-13 20:01 | Dorota Wiland

    Pragnę wyrazić swoje oburzenie wymową artykułu pt. "Stara kobieta i psy" autorstwa Barbary Pietkiewicz i Joanny Podgórskiej, poświęconego działalności Bożeny Wahl. W tym tendencyjnym artykule (napisanym zresztą przez byłe działaczki założonej przez bohaterkę artykułu fundacji Ostatnia Szansa) Bożenę Wahl przedstawia się jako osobę niemal świętą, która dla psów zrobiła tak dużo, a spotkała ją za to wielka krzywda. Nie wiem, czy i jakie były malwersacje finansowe, o które posądza się panią Bożenę. Może to są tylko plotki, może rzeczywiście braki na koncie są skutkiem nieudolności menedżerskich byłej prezes. Jednakże w przeciwieństwie do znakomitej większości Państwa czytelników BYŁAM w Boguszycach jakiś czas temu i na własne oczy widziałam ten obóz koncentracyjny, który ta "święta" miłośniczka zwierząt zgotowała setkom psów. Chociaż widziałam już niejedno schronisko w Polsce, na widok tego, co ujrzałam w Boguszycach, rozpłakałam się. Nawet na tle innych polskich schronisk (w których panują skandaliczne wprost warunki) Boguszyce wstrząsają i każą wątpić w człowieczeństwo osób, które zgotowały zwierzętom taki los. A tymczasem panie redaktorki Pietkiewicz i Podgórska umieszczają w artykule zdjęcie pani Wahl (ubranej jak na Syberii, co ma zapewne sugerować, że żyje w chłodzie, bo pieniądze na ogrzewanie przeznaczyła na psy!), siedzącej w wygodnej pozie na skórzanej kanapie, pośrodku salonu wyłożonego lśniącą lakierowaną klepką, otoczonej wianuszkiem szczęśliwych piesków. Dysponuję lepszymi zdjęciami działalności pani Wahl - psy ginące z chorób, głodu, wzajemnie się zagryzające ze stresu, pozbawione opieki weterynaryjnej, wszędzie brud, smród i totalny chaos, psy utytłane we własnych odchodach z mieszaniną wszechobecnego błota, biegające jak oszalałe, albo przeciwnie - apatycznie patrzące przed siebie. Nie mam powodu wątpić, że intencje pani Bożeny Wahl były początkowo inne i na pewno szlachetne. Ale wszystko wskazuje na to, że nie poradziła sobie z prowadzeniem schroniska, ani założonej przez siebie fundacji. Argument pań redaktorek, że brakuje w kasie pieniędzy, bo pani Bożena nie brała faktur jest śmieszny. A wręczanie pracownikom pieniędzy "pod stołem" jest przestępstwem podatkowym! Nawet artysta to wie. Pani Wahl zaczęła "kolekcjonować" bezdomne pieski, nie zapewniała im leczenia, nie chciała oddawać do adopcji, a kiedy zabrakło jej pieniędzy na ich utrzymanie, założyła fundację, bo to jej dało dostęp do większej kasy. Przy okazji zapewniło jej to "powrót" artystyczny, a ludzie znów zaczęli kupować jej obrazy, bo "na taki szczytny cel". A teraz, kiedy została wreszcie odsunięta od rządów i psy powoli znajdują kochające domy, na skutek działań obecnego zarządu i pomocy ze strony organizacji prozwierzęcych z całej Polski, Bożena Wahl rejestruje kolejną fundację!!! Boże, miej w opiece zwierzęta, którymi zajmie się ta kobieta!
    I na koniec. Nie jestem osobą szczególnie wierzącą, ale mimo wszystko uważam, że nazwanie psią Matką Boską Bożeny Wahl, odpowiedzialnej za to, co działo się w Boguszycach, jest bluźnierstwem - tak z punktu widzenia Kościoła, jak i psów, które zginęły w mękach i nadal tam giną, ale nie mogą zaprotestować, bo nie mają głosu. Podobno na sądzie ostatecznym Bóg odbierze głos ludziom i każe przemówić psom. Tego, co będą one miały wtedy do powiedzenia na temat Bożeny Wahl i redaktorek piszących panegiryki na jej temat, nie chciałyby te panie zapewne usłyszeć!

    Z poważaniem
    Dorota Wiland
  • 2009-08-13 20:22 | maria.k

    Niech mnie Pani nie obraża bo ja w swoim poście nikogo nie obraziłam!
    Obejrzałam zdjęcia!straszne!ale czy warto teraz roztrząsać dlaczego do tego doszło czy robiła to z premedytacją czy z głupoty?tym zwierzętom potrzebna jest natychmiastowa pomoc,rozpropagowanie wśród ludzi pomoc w adopcji,leczenie,rozdzielenie,żeby się nie zagryzały,jedzenie(jak widzę kości w schronisku to popadam w taką złość!,bo jedzenie przyzwoite nie kosztuje wiele w proporcji ile mogą ofiarować ludzie dla zwierząt!)
    Ale czy moje argumenty że trzeba pomóc a nie rozbić zamieszanie w imię"bo to znane osoby mogą zaszkodzić!jak!?
    Dziennikarki?Tyszkiewicz?Głowacki?co zrobią?wobec takich zdjęć?pokażecie sprawozdania,dowody....przecież to proste!A co ma do tego taki tekst?przecież w nim nie ma słowa o sytuacji zwierząt!Obrona nieudolna starej kobiety.....to wszystko!
    Ja wierzę w ludzi w ich dobre serce.....nie mam dobrego doświadczenia z organizacjami!ale może istnieją uczciwe i tylko trzeba to pokazać.......właśnie pracą dla takich zwierząt a nie zamieszaniem....chyba że to zamieszanie może pomóc w tym że ktoś to zobaczy i weźmie do swojego domu jak najwięcej zwierząt.....i w to tylko wierzę....nic na to nie poradzę....sama mam chorą suczkę ze schroniska(i mam z dwoma organizacjami w ubiegłym roku dobre doświadczenie)ale sama gdybym mogła pojechałabym po jedno z nich albo zawoziła jedzenie,zapłaciła za leczenie(może tak zrobię)........ale...i nie dokończę,bo to moje zdanie oparte na złym doświadczeniu!
    Mam nadzieję,że ta sytuacja szybko w Boguszycach się zmieni i przestańcie się bać!i przeprowadzać kolejne akcje pod tytułem jak mogła do tego dopuścić!bo szkoda czasu.....tam potrzebna innej pomocy!
    Dodam tylko może lepiej byłoby tym zwierzętom gdyby nie trafiły do tego schroniska...na "wolności..."ale tam jest teren wiejski i często tak chore psy jak pokazujecie umierają z głodu na łańcuchu przy rozpadającej się budzie...i na pewno to wiecie....prawda?powtórzę...wiem z kilku stron jak wygląda sytuacja zwierząt w Polsce a to niestety często nie jest tak że białe to białe a czarne to czarne...gdyby tak było szybciej poprawiałby się sytuacja zwierząt w Polsce.....i prasa również nie jest zaintersowana propagowaniem jak powinno być.
    I ten tekst W Polityce nie powinien się ukazać bo tam nie ma słowa o zwierzętach a Pani Wahl nie jest pokazana w dobrym świetle.....i napisały to takie dobre dziennikarki,które powinny wiedzieć jak bronić kogoś....trzeba pokazać porządne argumenty......
  • 2009-08-13 23:18 | gagata z dogo

    A ja tak sobie czytam te komentarze i czytam...szukam chocby zapowiedzi jakichs dzialań skierowanych przeciwko .Marzenie Krzetowskiej przygarnietej przez B.Wahl ze Starachowic wraz z psami.. i co? I nic....Przyjaciele pani Wahl ! Dzis sie dowiedzieliście,że B.Wahl boi sie tej kobiety? To co z Was za przyjaciele? Od dzis wiecie, że ta pani jest na utrzymaniu fundacji? To co robiliście przez ostatnie lata? Kpiny,nie przyjażń...
    Wiem, po co Wam ta nowa fundacja...Po pierwsze zatuszować powinna Wasze bardzo poważne błędy i niedociągniecia ,szanowni Celebryci...
    Po drugie, to fajnie bedzie wywalić taką wstrętną Ewę Wiśniewska wraz z Fundacja Ostatnia Szansa i 600 zwierzętami z ziemi pani Bożeny i zacząć wszystko od nowa, niech inni posprzatają to, coście nabałganili. A jak sie nie uda? Ot,najwyzej pousypia sie nadmiar zwierząt - i wszystko bedzie pieknie....Przecież Wam i tak nie zalezy na tych zwierzętach, po co udawać?
    Aha, w Boguszycach byłam, wiem o czy pisze....
  • 2009-08-14 13:55 | kirke18 z miau

    I tak to Polityka zeszła na psy, dosłownie.
    Oburza mnie kilka rzeczy:
    -kompletny brak rzetelności dziennikarskiej obu autorek (niech się wam co noc śnią koszmary pełne chorych, cierpiących, śmierdzących psów i kotów, które mieały 'ostatnią szansę' cierpieć i umrzeć w Boguszycach u B. Wahl,
    -brak wstydu u autorek artykułu- jako "przyjaciółek" i o,zgozo!!! osób formalnie związanych z fundacją, pozwalających na los tak żałosny tej chorej kobiety, a zwłaszca nieczułość na los zwierząt wziętych przez nią pod "opiekę",
    -Pani Beacie Tyszkiewicz-dziękujemy, to chyba już czas wycofać się z życia publicznego i przestać grać wielką damę pokazywaną jako ciekawostka w programach rozrywkowych typu szoł (pisownia celowa). Już wcześniej podejrzewałam, że to fasada, za która kryje sie ruina, niestety. Nazwiskiem powinno się firmować nie tylko nazwę fundacji, ale, co wydawałoby się oczywiste, rzetelność przy realizowaniu szczytnych celów (nigdy nie powinno się wstawiać swojego nazwiska w instytucję, której się działania nie zna- można niechcący zafirmować mafię, handlarzy narkotyków czy pedofilów),
    -"Polityka" dając wolną rękę w realizaji prywatnych celów autorek artykułu jako osobiście zaangażowanych w fundację i koleżanek jej założycielki pokazuje, że uznaje prywatę, tworzenie "faktów medialnych" oraz brak rzetelności (choćby wypominane tu nie raz: brak wypowiedzi wolontariuszy, forumowiczów miau i dogomanii, nie mówiąc o nowym Zarządzie, czyli jakby "drugiej strony", a także: brak znajomości przepisów unijnych dotyczących zwierząt , stawianie w niekorzystnym świetle sterylizacji, czipowania, umieszczanie w boksach zwierząt).

    Pracowałam wiele lat w radiu, pisałam dla kilku gazet, no ale to były prowincjonale media. Jednak nawet tam nikomu się nie śniło załatwianie prywatnych sprawek za pomocą medium, w którym się pracowało.
    Czas umierać! ("Polityko") :)
  • 2009-08-14 14:15 | maria.k

    2009-08-14 13:55:15 | kirke18 z miau
    I tak to Polityka zeszła na psy, dosłownie. ...obraża Pani psy:)))).....poza tym zgadzam się w zupełności....obie dziennikarki były w fundacji miały dostęp i do dokumentacji i powinny widzieć jak było i czy do tego można było doprowadzić!bo chyba nie zaprzeczą pomimo tego czy to była głupota że tak nie powinno być!.....przekonały mnie kości i te chore psy....tak nie można,ale czy dalszy ciąg nastąpi?nie sądzę!....pozdrawiam wszystkich "walczących"!niestety zmuszonych walczyć za często! o te bezbronne zwierzęta ..o wszystkie bezbronne zwierzęta...bo ze strony dziennikarek cisza.....czas na dowody....
  • 2009-08-14 14:18 | kirke18 z miau

    Tak mnie jeszcze naszła refleksja: jakby sprawa dotyczyła nie zwierząt, a dzieci,
    czy panie autorki odważyłby sie napisać taki artykuł o osobie, która założyła fundację na rzecz dzieci, zgotowała dzieciom umieralnię, a sama chciała jeździć w celach prywatnych samochodem z fundacji, opłacać 600 złotowe rachunki za telefon itd. ...?
    Czy kogokolwiek obchodziłoby co zrobiła z pieniędzmi przeznaczonymi dla dzieci, a na wydanie których nie ma faktur?
    Czy tłumaczenie się takiej osoby miłością do dzieci nie brzmiałoby cokolwiek dziwnie?
  • 2009-08-14 18:07 | Joanna Kopytowska

    Re: Pieskie życie Bożeny Wahl

    Szanowni Państwo
    Wszystkich proszę o rzucenie okiem na materiał dokumentalny zebrany przez wielu niezależnych wolontariuszy - strony - PSY ZE SCHRONISKA PANI WAHL i strona FORUM MIAU - OSTATNIA SZANSA -KOTY U PANI BOZENY WAHL CZĘŚĆ IV, a także strona - RATUJMY RAZEM -BOGUSZYCE , jest to niemal pełna dokumentacja akcji ratunkowej przeprowadzonej przez setki wolontariuszy z całej Polski i z Niemiec, ratowano z najwyższym poświęceniem życie i zdrowie udręczonych do ostatecznosci zwierząt , zgromadzonych nieodpowiedzialnie przez pania Wahl w Boguszycach Małych na terenie Jej posesji, na stonie SCHRONISKO OSTATNIA SZANSA,wolontariusze wyjaśniają dramatyczną dla wszystkich decyzję odsuniecia Pani Bozeny od działań fundacji przez NiĄ powołanej OSTATNIA SZANSA, fundacja zdecydowała o przeniesieniu wszystkich psów do nowego schroniska , dla którego teren zostanie przekazany przez burmistrza gminy Rawa Mazowiecka , zaś teren przytuliska pani Wahl ma zastać poddany asenizacji gdyż chowano tam bezprawnie padłe zwierzęta , padlina w dużej ilości jest zagrożeniem epidemiologicznym dla wód gruntowych gminy , pogryziona przez psy pani Wahl pani Mirella mimo sądowego wyroku nie otrzymała od pani Wahl pełnrgo odszkodowania, Panie Podgórska i Pietkiewicz znają Pania Bożenę od dawna i wiedzą doskonale o wszystkich słabosciach tego przytuliska i bronią osoby , która stawia się ponad prawem/ zycie kosztem fundacji , pieniadze na psy przeznaczane na meble i remont domu , sprzedawanie kopii akwarelek ludziom jako orginały obrazków po 200 zl / , krzywdzi zwierzęta i ludzi / jej pracownicy byli wykorzystywani do posłóg domowych , nie mieli urlopów ani ubezpieczenia , byli ponizani /, takie postępowanie jest sprzeczne z etyka dziennikarską
  • 2009-08-14 19:40 | Magorzata

    Fałszować podpisy pod dokumentami, żeby opanować Fundację? Owszem, zostały
    sfałszowane. Cel uświęca środki. Los psów przesłania wam wrażliwość na los starego człowieka. Wstyd.
    Barbara Pietkiewicz
    Pani Pietkiewicz!
    Panią to chyba Bóg opuścił... doktor Megele też uważał, że cel uświęca środki.

    W celu poprawy wiarygodności mediów oraz zakazu propagowania łamania prawa proponuję uśpić humanitarnie wyżej podpisaną. Cel..., Basiu, pa!


    A! Znamy lepszych ludzi, którzy cale życie poświęcają zwierzętom, ale nie maja koleżanek w Polityce. Poznajcie coolcaty z miau.
  • 2009-08-14 22:15 | MT

    Wstyd i srmota, panie redaktorki. Ktoś tu koniecznie chciał sobie kupić odpuszczenie za wieloletnią bierność, opuszczenie, zaniedbanie, przyjaciółki, fundacji i zwierząt pozostających pod jej opieką. Ktoś tu bezwstydnie skorzystał z praw wynikających z racji wykonywanego zawodu, oraz pracy w redakcji w poczytnym tygodniku ogólnopolskim i wszystko za jednym zamachem sobie odkupił. No i kolokwialnie mówiąc skucha. Może by to nawet zgrabne i ckliwe pranie własnego sumienia by się udało, gdyby no właśnie gdyby nie strzelał do własnej bramki. Przeczytaliśmy ckliwą opowieść o misjonarce miłości, o poświęceniu, o bohaterstwie o samotności. Z treści artykułu wynika, że pani B. Wahl schronisko prowadzi od lat 16-nastu, zapytam więc gdzie przez tych ostatnich lat kila byli obecni cudem odnalezieni przyjaciele, jakże medialni i jakże bierni. Gdzie pani Beata Tyszkiewicz, która w ostatnich wywiadach deklaruje, że najbardziej w życiu lubi pomagać, gdzie pan Głowacki co się tak ujął i wreszcie gdzie autorki artykułu, wykazały się pomocą. Przyjechały, zajęły się, pochyliły się nad losem pan Wahl i zwierząt pozostających pod jej opieką, chyba nie, na pewno nie. Mało tego gwiazda dziennikarstwa Polityki wykonała strzał do własnej bramki, argumenty użyte w obronie pani BW, są w zasadzie podstawą do oskarżenia na wielu polach począwszy od Urzędu Skarbowego, ZUS-u, prokuratury i pewnie paru jeszcze innych instytucji, włącznie choć chyba przede wszystkim związanych z ochroną praw zwierząt. Nie wspomnę też tu o takiej zwykłej etyce dziennikarskiej która oskarżając, zapyta oskarżonego jak się ma do wniesionych zarzutów. Z treści oświadczenia Zarządu wynika, że panie i owszem zgłosiły się do onego, wysłuchały, pobrały dokumentację, pisemną i zdjęciową i ... wyrzuciły do kosza jak mniemam, bo ani jedno słowo w tej kwestii nie padło. Mało tego manipulacjom w tym artykule końca nie ma, podano nieprawdziwą ilość zwierząt przebywającą na terenie schroniska, zakwestionowano wyrok niezawisłego Sądu w sprawie pogryzienia nastolatki, nie podano faktycznych warunków panujących w schronisku w tym ilość osób tam zatrudnionych. Wykonana kawał nierzetelnej dziennikarskie roboty mającej na celu uśpienie własnego robaczywego sumienia, opluto nowy Zarząd i ludzi w nim z poświęceniem pracujących, odebrano dobre imię, zarzucając pazerność, podłość, wiarołomność. Czy dziennikarze w tym kraju to jedynie krewni królika, którzy w imię własnych prywatnych racji, jak się okazuje mogą skazać kogoś na infamię tylko po to by zagłuszyć własne poczucie winy. Argumentów merytorycznych w tym artykule brak, świadectwa ludzi, którzy znają faktyczną sytuację w schronisku w Boguszycach brak. Kto chce znać prawdę ją pozna. Chciałabym się dowiedzieć co redakcja Polityki zrobi z tym kawałkiem nierzetelnego i tendencyjnego dziennikarstwa. Politykę kupuję co tydzień, od lat i nie chciałabym przestać tego robić. Oczekuję, że redakcja odniesie się i odważy przedstawić argumenty również drugiej strony, może mniej martyrologii a więcej faktów, tak na początek.
  • 2009-08-15 10:13 | Joanna Kopytowska

    Re: Pieskie życie Bożeny Wahl

    Proszę wszystkich o przeczytanie także strony PSY Z OSTATNIEJ SZANSY , tu wolontariuszka Zofia zamieścieła najwięcej pięknych artystycznie ale także bardzo dramatycznych zdjęć z życia przytuliska w Boguszycach, serce boli kiedy ludzie kochajacy zwierzęta kłócą się i wzajemnie niszczą, nie należy do takich ekstremalnuych sytuacji doprowadzać w przyszłości- OBOWIĄZKOWA STRYLIZACJA CHOĆBY TYLKO PSÓW LUB TYLKO SUCZEK NA KOSZT PAŃSTWA BYŁABY TAŃSZA NIZ PROWADZENIE 200 PRZEPEŁNIONYCH SCHRONISK I UTRZYMYWANIE 100 000 BEZDOMNYCH PSÓW często w równie tragicznych warunkach jak w Boguszycach, tu na ratunek podążyła cała Polska, inne schroniska mają mniej szczęscia - Celestynów -900 psów , Korabiewice 600, Emir -150 , Józfów 500 ,Milanówek 100, Paluch -2200 a Lódz a Zgierz a Olkusz a Zamość a Gdański a Swinoujście a Puławy , wszędzie tam w ciasnych klatkach na ratunek , który zazwyczaj nie nadchodzi czekają nasi ulubiency , psy określane mianem najlepszego przyjacieka człowieka-ale czy człowiek jest naprawdę najlepszym przyjacielem psa ?
  • 2009-08-15 12:36 | Kaśka

    Taak? To prosze sobie przeczytac pierwszy wątek na dogomanii o psach z Ostatniej Szansy.
    http://www.dogomania.pl/forum/f1153/790-psow-30-kotow-ostatnia-szansa-127022/?highlight=wahl

    Nikt inny tylko obecny zarzad usiłował wmowic, ze jest pieknie i sielankowo. Gdyby nie desperacja wolontariuszki, ze chce jechac porobic zdjecia psom to prawda by nie ujrzała swiatla dziennego. Teraz to mozna pisac wszystko-przeciez najłatwiej jest skopac lezącego a siebie wybielac, fuj, to paskudna cecha. Tacy ludzie mają się zajmować zwierzętami??
  • 2009-08-15 19:15 | Kaśka

    Dlaczego fundacja Ostatnia Szansa opluwa Panią Wahl a jednocześnie na swoje stronie internetowej powołuje się na Pania Wahl: przedstawia jej dorobek artystyczny(moze swoj jednak warto przedstawić, zarządzie?), pokazuje akwarele(tą podróbke??) p.Wahl ??
    http://psiaszansa.pl/pl.php
    Przeciez Pani Wahl nie jest juz w fundacji i schronisko nie jest juz schroniskiem zarządzanym przez Panią Wahl tylko przez fundacje Ostatnia Szansa. Nawet podkreślacie, że założycielem fundacji jest Bozena Wahl. Skoro to "potwór w ludzkiej skórze" dlaczego bezczelnie przysłaniacie się jej nazwiskiem,jej osobą? To jakaś schizofrenia jest czy co? A może chodzi o kase, aby ludzie wpłacali?Manipulacja, i krętactwo. Nie wierzę w dobre intencje fundacji Ostatnia Szansa, tylko zwierząt żal jak wolontariuszy tym biednym zwierzętom zabraknie.
  • 2009-08-15 19:35 | Kaśka

    Pani Joanno, juz nie zyjemy w PRL. Dalczego kastacje na koszt Państwa? Niech obowiazkowo kastruje ten, co posiada psa a nie zbiorowa odpowiedzialnosc! Nie ma w Polsce obowiazku posiadania psa a jak ktos go ma, niech ma obowiazki!

    Przepraszam ale widac, ze Pani nie ma bladego pojecia o funkcjonowaniu schronisk a w nich zbiorowiska psiego. MUSZĄ BYĆ KASTROWANE SUKI w schroniska z wielu wzgledow, dla zachowania dobrostanu ale i na lepsza przyszlosc. To suki rodzą a nie psy, nie wolno wydawac suk ze schronisk niekastrowanych,kiedy tak olbrzymia jest bezdomnosc psow wogole,w Polsce!!!!! Do kazdego schroniska prawie, moze dostac sie jakis pies Z ZEWNATRZ i pokryc niejedną suke!! Ciecza w schroniskach(suki schroniskowe mają je w jednym czasie-tak dzial natura-zasada konkurencyjnosci, instynkt prokreacji) to jak bomba zegarowa, ktora za chwile wybuchnie. Cieczke wyczuwają psy z duzych nawet odległosci a wogóle psy czy kastrowane czy nie zaczynają walczyc miedzy sobą zagryzac sie bo natura ma głos, instynkt prokreacji. Kastraty nie spłodzą szczeniąt ale wszystkie instynkty psie mają nadal w sobie a najsilniejszy jest prokreacji i on zawsze w nich bedzie a szczegolnie w schronisku, w skupisku psim .
  • 2009-08-16 05:57 | katarzynams

    Nie zauwazylam, zeby Fundacja opluwala kogokolwiek, a insynuacje, ze chodzi o kase jest tylez podla co glupia.
    Moze zglos sie jako ochotnik i uaktualnij strone Fundacji; a B. Wahl byla zalozycielka fundacji i na zawsze juz nia pozostanie, niezaleznie od tego, kto bedzie Fundacja kierowal.
  • 2009-08-16 08:51 | JOANNA KOPYTOWSKA

    Pani Kasiu
    Skala psiej bezdomności jest bardzo duża i jest JUŻ POWAZNYM PROBLEMEM SPOŁECZNYM A koszt utrzymania schronisk WCALE NIEBŁACHY w przypadku 100 000 populacji bezdomniaczków i tak spada na podatników więc zarówno ze względów humanitarnych a te wcale nie są błache , wie o tym każdy kto ma kotakt z psimi i kocimi tragediami , więc powtarzam -KASTRACJA USTAWOWO NA KOSZT PAŃSTWA I OBOWIĄZKOWO - tak rozwiązano problem nadmiaru niechcianych psów w Kanadzie i wielu stanach USA gdzie czasem wielki sponsor tak jak w Kaliforni zapłacił za akcje powszechnej kastracji po to ABY UNIKNĄC MASOWEJ I NIECHCIANEJ PRZEZ NIKOGO EUTANAZJI PSÓW W SCHRONISKACH, nasi sąsiedzi Niemcy postąpili podobnie
  • 2009-08-16 12:02 | Kaśka

    No wlasnie, gdyby nie wolontariuszka Pani Zofia, jej desperacja i zdjecia to "sielanka' u p.Wahl i obecnego zarzadu nadal by trwała. Prosze wiec nie mowic, ze ten zarzad taki jest "przejęty" dobrostanem zwierzat i taki "cacy". Tylko presja wolontariuszy zmusila ich do działan a co bedzie jak wolontariuszy zabraknie? Az strach pomyslec.
  • 2009-08-16 12:07 | maria.k

    A ja jeszcze włożę kij w mrowisko.......sterylizacja,kastracja nie kosztują dużo!przez tyle lat powinna się zmniejszyć populacja chociażby w większych miastach,dużych schroniskach,dużych organizacjach na rzecz zwierząt działających....czy komuś nie zależy żeby "płynęła kasa" od darczyńców?to już wiele lat......kiedy zmniejszy się populacja zwierząt będzie mniej pieniędzy.....dlaczego na stronie www.ostatniaszansa.pl nie ma sprawodań ile wpłynęło pieniędzy rok po roku,ile zostało wydanych i na co?znalazłam stronę fundacji gdzie tak się robi....
    Tam w Boguszycach zrobiona zwierzętom dużą krzywdę!nie tylko chodzi o warunki ale o ich przyszłość....przeczytałam na stronie forum dogomanii,że większość tych zwierząt może być agresywna i dla innych zwierząt i dla ludzi!kto je zaadoptuje?czeka ich dalsze życie w boksach......żeby zmniejszyć populację zwierząt jak Pani pisze nie tylko potrzebne są pieniądze ale kontrola na co są wydawane.....trzeba przeprowadzić dużą eutanazję zwierząt....wg...no właśnie!to trudne...a później trzeba to kontrolować....fundacje powinny składać sprawozdania na co wydają pieniądze....a jak jest...nie wiem tylko widzę,że pomoc przychodzi dla nelicznych i w nieudolny sposób.....Celestynów ktoś napisał....to wiele lat pod opieką TOZ......tyle pieniędzy,ile wydano na sterylizację?kastrację?wydano jakieś pieniądze na oświatę wśród ludzi,na pomoc w sterylizacji?Gdzie to można przeczytać,zobaczyć?tyle tam zwierząt ktoś napisał...?widziałam to i znam z autopsji....burczenie przez tel gdy ktoś dzwoni w sprawie adopcji,moja znajoma weterynarz jak w czasie studiów zebrali studenci karmę dla Celestynowa osoba która je prowadzi powiedziała,że karma jest niepotrzebna...potrzebne są pieniądze!tak na pewno są potrzebne!ale jakby wzięła tą karmę pieniądze z innego źródła można byłoby przeznaczyć np.sterylizację jednego zwierzęcia!ja mogę dużo takich przykładów dawać....i zastanawiam się komu na tym zależy żeby jednak było dużo zwierząt...to paranoja?!dla niektórych może tak...ale ja wiem swoje....powtórzę zwierzętom w Polsce potrzebna jest przede wszystkim uczciwość ludzi...i to jeśli chodzi o organizację,jeśli chodzi o zmianę ustawy o ochronie zwierząt,jeśli chodzi o Gminy,które powinny się nimi zaopiekować...itd.
  • 2009-08-16 13:05 | joanna kopytowska

    Wiekszość boguszyckich zwierząt jest wykastrowana i spokojna jak aniołeczki, wiele jest malutkich przyklepek i rasowych piekności , Pani Wahl zadbała i o kastracje i o ich dobrostan psychiczny , ponieważnie nie żyły w boksach nawiazały bardzo bliską wież i z Nią i z 16 opiekunami , boli mnie że nie ma ciagłosci opieki nad tą gromadką bo Pani Wahl naprawdę je kocha , dramatem schroniska jest nie agresja czy asocjalność zwierząt a przepełnienie WYNIKAJACE Z IRRACJONALNEGO BLOKOWANIA ADOPCJI PRZEZ OPIEKUNKĘ, i skandalicznie niski poziom opieki medycznej , OPOWIADANIE ZE KOMUŚ MOGĄ ZROBIĆ KRZYWDĘ TO BAJKI, adopcja psów była wykonana wzorowo , opisano charakter zwierząt i dobierano doświadczonych opiekunów, deprecjacja tej pomocy jest krzywdą dla tych zwierżąt,ktore jeszcze mogą z niej w przyszłosci skorzystać, proszę tego nie robić tego nie robić
  • 2009-08-16 13:36 | maria.k

    To zapytam jeśli tak jest to po czyjej stronie stoi ta prawda?dlaczego na stronie dogomanii przeczytałam,że mogą być agresywne wobec ludzi i zwierząt i to większość podpisane pod zdjęciami co by świadczyło,że nie miały kontaktu z człowiekiem...a niektóre jest napisane były tam wiele lat....."blokowanie adopcji przez opiekunkę" rozumiem,że to nie jest pani Wahl tylko ta druga przygarnięta osoba a ile z nią przyszło psów a ile było pod opieką Pani Wahl?to wszystko powinno się udowodnić dla tych ludzi którzy wpłacali pieniądze!Ile było tych pieniędzy przez tyle lat?tam było 16 opiekunów?w 2007 jest napisane na stronie fundacji,że 8!a sprawozdanie wygląda tak"Koszt realizacji zadań określonych statutem wyniósł; 186.453,13 zł, a koszty administracyjne wyniosły 176.750,34 zł w tym wynagrodzenia dla pracowników 148.164,02 zł.
    A ile wpłynęło pieniędzy?ile przeznaczono na sterylizacjęl leczenie,promocję adopcji...itd.......czy mylę się,że dla zdrowych relacji powinna taka być informacja?wiem,że leczenie kosztuje...ale nie wiemy czy tych pieniędzy nie było.....i nie sądzę,że kiedykolwiek się dowiemy.....nie wierzę,że było tak mało,żeby doprowadzić zwierzęta do takiego stanu!Muszę zaufać tej wolontariuszce....nie jestem po stronie Pani Wahl,dziennikarek,nowego zarządu tylko po stronie zwierząt....bo reszta się obroni.....a one?.....
  • 2009-08-16 14:37 | joanna kopytowska

    Niestety adopcje były blokowane przez pania Wahl i to ona jest odpowiedzialna za zageszczenie i zły stan zdrowia wiekszosci jej psów, tu była kość niezgody miedzy nią a wolontariuszami bo 790 psów i 67 kotów ,które tam zyły przed interwencja wolontariuszy to widok nie do opisania, irracjonalne ucinanie kontaktów z każdą osoba z zewnątrz , która chciała pomóc jej zwierzętom doprowadziło do obecnego kryzysu w relacjach i do odsuniecia ja od prac fundacji Ostatnia Szansa, los tych zwierząt w takiej masie bez opieki lekarza ani szczepienia czy chocby ewidencji i stałe powiększanie tego stada budziło zgrozę i budzi ja do dziś , obawiając sie o dalszy los tych zwierząt poproszono lekarza powiatowego o zamkniecie oficjalne przytuliska i podjeto trudna decyzje o przeniesieniu zwierząt do nowego schroniska , którego włascicielem będzie gmina Rawa Mazowiecka
  • 2009-08-16 20:56 | Kaśka

    A wie Pani jaka jest populacja tych psow w domach, kilka milionów.
  • 2009-08-16 21:06 | Kaśka

    Jak powiatowy moze coś zamykac skoro nie otwierał? Czyzby O.S. udalo sie zarejstrowac schronisko w takiej formie jak jest? Swoja drogą to z inspekcji weterynaryjnej powinni odpowiadac za taki dobrostan i stan rzeczy. Dobrze wiedzieli, ze jest schronisko i funkcjonuje ono nielegalnie. Co zrobili przez tyle lat?
  • 2009-08-16 21:11 | Kaśka

    TO dlaczego jest zyciorys artystyczny p.Wahl jest umieszczony-to tez obowiazek zarzadu? Brednia!! Tak jak i akwarela-tez brednia!!! A to ze jest zalozycielką nie trzeba az tak to eksponowac, celowa manipulacja aby caly czas bylo wrazenie, ze p.Wahl jest w fundacji. Mydlic oczy to mozesz naiwnym, to co wlasnie robicie, na tej stronie
  • 2009-08-16 23:43 | drumla

    Re: Pieskie życie Bożeny Wahl

    Umówmy się w tej całej zabawie, bo chyba nie można tego inaczej nazwać, zwierzęta są najmniej istotne. Tekst "kończy się czas psich Matek Bskich" powalił mnie, myślę ża Matka Boska poczuła sie urażona, no kwiaty dla tej pani albo ta rzeka pieniędzy która płynie i niebawem wystąpi z brzegów. RATUNKU !!! rozumiem że autorki są fankami Pani Bożeny, ale skoro nie potrafią zachować obiektywizmu nie powinny się zabierać za pisanie czegokolwiek, etyka dziennikarska jest jak widzę obca tym paniom. Pomysłu gratuluje, dzieki wam gazeta zjechała na półkę brukowców.
  • 2009-08-17 06:19 | katarzynams

    do osobnika podpisujacego sie Kaska,
    nie wiem kim jestes i jaki masz cel w tym, zeby dyskredytowac obecny zarzad Ostatniej Szansy, ale widze, ze jestes chetna zeby macic i judzic. Nie bede z Toba dyskutowc, bo nie ma o czym. Jedz do OS i spedz tam pare dni jako wolontariusz, moze wtedy zauwazysz to, czego nie widzisz.
  • 2009-08-17 09:40 | joanna kopytowska

    Francuzi szczycą się że mają 30 milionów przyjaciół i pod takim tytułem wydają dla nich pismo , ale to nie zmiena faktu że każda psia tragedia to hańba dla człowieczeństwa opiekunów , bo to my za nie odpowiadamy , za każdą psinkę , nie powiem też że za każdą mrówkę , drzewo i kwiatek , tak ,zniszczenie środowiska bezmyślnym działaniem człowieka sięgnęło zenitu i jeżeli się nie opamiętamy to i nam przyjdzie podzielić los niszczonej bezmyslnie i brutalnie prrzyrody , to cud , to nasza radość i szczęśliwe życie , więc powtórzę za Hemingweyem , nie pytaj komu bije dzwon bije on tobie , dziś psy cierpią w schroniskach a krowy w rzeżniach , jutro zagłada czeka nas
  • 2009-08-17 09:43 | joanna kopytowska

    Powiatowy lekarz weterynarii może zakazać przyjmowania nowych zwierząt do przytuliska ze względów sanitarnych i to uczynił
  • 2009-08-17 12:11 | JOANNA KOPYTOWSKA

    Nie ma żadnych manipulacji a przykre, czasem wstydliwe ,często po prostu tragiczne w swojej wymowie fakty, osoba publiczna zamiast przyjąć z wdzięcznością i należnym szacunkiem bezinteresowne działania wielu wspaniałych ludzi , lekarzy weterynarii, dziennikarzy , prawników , którzy ze skronmoŚci i z wyczucia tragizmu sytuacji zwierząt i ludzi ,którzy nie są w stanie sprostać opiece nad taka gromadą nie podaja nazwisk, otóż osoba ta chce odciąć zwierzęta od potrzebnej im do przeżycia pomocy i zdeprecjonować ich ofiarnosć, wszystko to kosztem tych potrzebujacych, zadręczonych pobytem w stadzie zwierząt , bo one nie ocenią , nie upomną się , nie zapłaczą, cierpią w ciszy , całe szczęscie teraz ich cierpienie jest wdrukowane w serca setek chcących pozostać anonimowymi osób i oni pomimo wszystko i wbrew kaprysom, publicznie szanowanych osób będą nadal próbować im pomagać, czy wytrwają , jak długo wytrzymają bezrozumne zarzuty , nie wiadomo , SZKODA
  • 2009-08-17 13:06 | joanna kopytowska

    Pani Kasiu sorry ale czuję tu emirowe klimaty zawiści o spektakularny sukces akcji ratunkowej która zmobilizowała do działania najlepszych ludzi w Polsce i w Niemczech a Emir został z boku z mniejszą kasą i mniejszą ilością adopcji , wszelkie opluwanie kogokolwiek nawet przy okazji tak tragicznej sytuacji zwierząt i tragedii ludzi jest hańbą i powoduje że chcąc niechcąc można dopatrywać się tak niskich pobudek działania , proszę zająć się emiraczkami , jest ich w całej Polsce sporo a wolontariuszom z OS dać spokój
  • 2009-08-17 14:16 | Jolanta Szaciłło

    Pani Joanno. Czy to jest właściwe miejsce (i czy ono gdziekolwiek jest właściwe), żeby publikować własne animozje i przypuszczenia? Pani Kasia ma prawo mieć odrębne zdanie, może wie coś więcej i dlatego je wyraża. Takie osobiste wycieczki psują wydźwięk całej sprawy i gubią główny jej temat.
  • 2009-08-17 14:48 | joanna kopytowska

    Przepraszam jeżeli kogoś uraziłam ale ton wypowiedzi Pani Kasi jest wyraznie agresywny i zupełnie nie pasuje do powagi sytuacji i wagi dokonań osób ratujących psy z Boguszyc , pouczenia proszę więc adresować do Pani Kasi , może poprosimy o publiczne przedstawienie się bo snucie niepoważnych i złośliwych insynuacji przez Nią na tym Forum na dodatek anonimowo jest niegrzeczne
  • 2009-08-17 15:34 | Joanna Malwicka

    Pani Joanno tekst, ktory zostal przez Pania napisany jest tak samo "brzydki" w swojej wymowie jak artykul, o ktorym tutaj dyskutujemy. Pani insynuacje sa nie do przyjecia . Nie naleze do Emir-a, nie mam z ta organizacja nic wspolnego poza psem, ktorego adoptowalam. Zapewniam jednak ,ze Emir i "emirowcy" to ostatni ludzie na tej ziemii, ktorzy staneli by w obronie Bozeny Wahl. Zdaje sie , ze strzela Pani na oslep i niestety nie trafia. Pani Kasia niestety ma sporo racji. Wystarczy zapoznac sie z tematem "od poczatku". Ja to zrobilam i rowniez mam powazne watpliwosci co do uczciwosci aktualnego Zarzadu. Chyle za to nisko czolo przed wolontariuszami, bo to im zawdzieczaja psy z O.S. zmiane swojego losu na troche lepszy.
  • 2009-08-17 15:39 | Iwona M.

    Pani Joanno, nie zauwazylam, by Pani Kasia w jednym chociaz slowie skrytykowala wolontariuszy , wiec na jakiej podstawie pisze Pani : "...a wolontariuszom z OS dać spokój" .
  • 2009-08-17 18:39 | Kaska

    Chyba ma pani jakies fobie. O jakie "emirowe klimaty" chodzi, o co chodzi? Zawisc, to chyba pani jest zawistna skoro pani o takich rzeczach wypisuje. WSTYD.
  • 2009-08-17 18:46 | Kaśka

    Bardzo prosze o zachowanei podstawy kultury.Nie jestem osobniekiem a CZLOWIEKIEM z krwi i kosci. Jesli Pani Wahl, pozwla sie przez Panie traktowac jak" osobnik" to jej sprawa ale ja sobie nie pozwole. Wypraszam sobie!

    I nie niech Pani nie bedzie taka pewna,ze nie spedzilam tam paru dni, bo sie Pani mocno zdziwi.
    Nagle pojawila sie jakas niewiadomo skad i autorytet, a to dopiero ciekawostka. Moze sama Pani nie byla nigdy w Boguszycach i tylko z netu znasz to schronisko?
  • 2009-08-17 18:54 | Kaśka

    Jak moze zakazac skoro nigdy tym miejscem sie nie interesowal, nie ma w swojej ewidencji, nie skladal chyba doniesien do prokuratury o nielegalnym schronisku? Nie ma czegos takiego jak przytulisko-albo jest schronisko legalne albo nielegalne albo ktos ma swoje prywatne psy. I prywatnej osobie nie moze wydawac nakazow. Teraz sie obudzil powiatowy i cos usiluje nieudolnie zrobic?
    A kiedy gmina wybuduje to gminne schronisko? JUZ? Czy to Panstwa mzonki czy naprawde?Az przyznam trudno uwierzyc. Za ile lat wybuduje gmina swoje schronisko, za dwa lata? DOBRE I TO ale przeniesienie psow to nie hop siup i juz, to co Pani sugeruje.
  • 2009-08-17 19:51 | joanna kopytowska

    Re: Pieskie życie Bożeny Wahl

    Z DNIEM 17 SIERPNIA PANI WAHL POWOŁAŁA, WPŁACAJĄC DO SĄDU 1000 ZŁ KAPITAŁU POCZĄTKOWEGO , DO DZIAŁANIA NOWĄ FUNDACJĘ O WIELU SZCZYTNYCH CELACH PROEKOLOGICZNYCH . w STATUCIE W PARAGRAFIE 16 ZASTRZEGŁA - WSZYSTKIE UCHWAŁY JEDNOGŁOŚNE , NIC NIE WOLNO ZMIENIAC BEZ ZGOGY FUNDATORA - i znowu chmara bezbronnych bezdomniaczków będzie Żyła między zyciem a smiercią karmiona kurzymi łapkami za 10 groszy kilogram a reszta pieniędzy donatorów ufnych słowom starszej Pani , osoby zaufania społecznego, rozpłynie sie na bliżej nieznane cele pozastatutowe i nie będzie jak niegyś pieniędzy na udzielenie ratunku umierającej na oczach wszystkich ciężarnej suni , ani dla kotki po wypadku rzuconej jak lalka w kat, ani dla Dingo którego masa dredów ważyła kilka kilogramów ,ani dla suni szczurzy ogon czekajacej na śmierć w bezruchu bez pomocy , ani dla przyszłego Ajaksa z opuchlizną na brzuchu od bezruchu ani dla harta , który z przykurczy stracił mięśnie ani dla przyszłych szczeniaków , które będą marły jak muchy na parwowirozę - WSZYSTKO ODBĘDZIE SIĘ ZA ZAMKNIĘTYMI DZWIAMI WIELKIEJ SPOŁECZNICZKI I OSOBY O KRYSZTAŁOWEJ UCZCIWOŚCI
  • 2009-08-17 20:42 | Kinga Kret

    [cytat]
    Los psów przesłania wam wrażliwość na los starego człowieka. Wstyd.
    [/cytat]

    tyle, że to ten jeden stary człowiek zgotował taki los setkom zwierząt.

    i co, patos za patos.
  • 2009-08-18 10:09 | Kaśka

    To jest Pani subiektywna ocena. Pani Joanno czy byla pani kiedykolwiek w Boguszycach?
  • 2009-08-18 11:35 | joanna kopytowska

    przykro mi i smutno że nie są to insynuacje a przykre i niewygodne dla wielu fakty, przyzwyczajeni do medialnej czarno białej papki oduczamy sie stawiać czoła niewygodnej rzeczywistości, chcemy zeby było ładnie ,miło i przyjemnie i po to siadamy przed telewizorem aby zło ogladac jako daleki spektakl a wokół nas sielsko anielsk
  • 2009-08-18 11:35 | joanna kopytowska

    przykro mi i smutno że nie są to insynuacje a przykre i niewygodne dla wielu fakty, przyzwyczajeni do medialnej czarno białej papki oduczamy sie stawiać czoła niewygodnej rzeczywistości, chcemy zeby było ładnie ,miło i przyjemnie i po to siadamy przed telewizorem aby zło ogladac jako daleki spektakl a wokół nas sielsko anielsk
  • 2009-08-18 11:49 | JOANNA KOPYTOWSKA

    Czipowałam psy , kolejka biednych cudaczków tak liczna że nie ma czasu nawet je pogłaskac , smród wywracajacy żoładek u szczeniaczków Pani Marzenki, zabrałyśmy razem szarego psiaczka do Pruszkowa , biedna salka szpitalna wyszorowana i odnowiona przez wolontariuszy, salka pooperacyjna odszorowana wraz z łazienka przez wolonrtariuszy i natychmiast przeznaczona przez Pania Wahl na sypialnie / pracownicy przenieśli meble w mig w monencie kiedy 5 suk po strylizacji nie miało gdzie sie podziac i poszły do sfory po smierć / jednej z suk pękł szew bo przestraszyła sie padaczki smutnej - obie zostały uspione Z KONIECZNOSCI BY ICH OPIEKUNAKA SPAŁA W CZYŚCIUTKIEJ SALCE WYSZOROWANEJ PRZEZ WOLONTARIUSZY DLA PSÓW PO OPERACJI , leki zebrane i srodki czyszczace zbierane z całej Polski zamykane na klucz bo dostają nóg, obcinanie godzinami dredóe / 4 osoby / Dingo rzekomego ulubieńca Pani wahl , ktorego nie wypusciła ostatnio do adopcji zaaranżowanej przez wielu wolontariuszy z całej Polski,120 euro przeznaczone jako datek na fundację , 2 puchowe poduszki w prezencie dla kotów ,które oddano opiekunom bo też sĄ bardzo biedni , kurtka skórzana przywieziona przez Pania Ewę dla pracownika bo marżnie wyprowadzajac psy , zdjęcia jamniorków robione przez Zarząd do waĄTku o jamnikach z Boguszyc, o wczesnejszych wizytach nie chcĘ opowiadać bo to prawdziwa odyseja naiwnej
  • 2009-08-18 12:11 | JOANNA KOPYTOWSKA

    zmiana na trochę lepszy los to eufemizm tu ratowano wielkim nakładem kosztów i energii życie wielu zwierząt, obecny zarząd nie ma żadnych interesów finansowych i nigdy nie zachowywał sie niegodnie czy w ogóle w sposób pozwalajacy na takie Insynuacje PRASOWE, to manipulacjA Pani Wahl , zarząd to osoby zupełnie młode bezinteresowne i naiwne czasem, pani Ewa Wiśniewska to pracownica pomocy społecznej z Warszawy , osoba ciepła empatyczna do bólu , nie moZna tego w zadnym razie powiedziec o Pani Wahl , egocentrycznej i obrażliwie odnoszącej sie do każdego na zapas, TO SĄ FAKTY
  • 2009-08-18 13:19 | JOANNA KOPYTOWSKA

    Przyznam ze irytuje mnie Ton Pani wypowiedzi bo ja znam wszystko od podszwki z tej przyczyny ze to mój apel o pomoc i kilkadziesiąt ogłoszeń -apeli na portalu ale gratka spowodował lawinę pomocy dla Boguszyc , o sytuacji schroniska pisałam 10 lat temu w Gazecie żoliborskiej i wówczas usiłowałam szerzej pomóc ale nie byłam w stanie bo wszystkie działania racjonalizujące sytuacje 300 / TYLKO - dla mnie wówczas aż / były złosliwie i obrażliwie blokowane przez Pania Wahl dla artystycznego kaprysu / nie doszła do skutku zadna adopcja z 10 publikowanych ze zdjeciem i komentarzem osobistym Pani Wahl ogłowszeń - bo nie , adopcje honorowe bo nie , ksiazka o Opiekunce bo nie , aukcja obrazów w telewizji wraz z psami bo dla psów to stres , odbiór miesa odpadowego bo nie , koło przyjaciół schroniska nie bo nie , kontakt z supermarketami francuskimi bo to ja powinnam rozmawiac z francuskimi szefami mimo że nie znam francuskiego / mowa o Pani Wahl /wiec nie w koncu nie to nie i w 10 lat z 300 psów zrobiło sie 790 i obecny zarząd ratunkowy nie bo nie , smaczku tym moim rozpaczliwym działaniom wówczas dodaje fakt ze rozmawiałam o tym wtedy z pania Pietkiewicz przez telefon i no i noe podam tu komentarza Pani Pietkiewicz, wymowa jego była taka sama jak wszystkich moich uwag teraz , nic sie nie da zrobic bo nie . Cóz wiec salonowe dyskusje nie ze mną drogie Panie , SMUTNO I PEWNIE BYŁOBY SMIESZNIE GDYBY NIE LOS ŻYWYCH CIERPIACYCH ISTOT NIESTETY W TLE TEJ ZENUJACEJ HISTORI MIMO ZE POWINNY BYC NAJWAZNIEJSZE
  • 2009-08-18 14:11 | Kaśka

    Pani Joanna-umówmy sie, ze niech kazdy zostanie przy swoim zdaniu jesli chodzi o LUDZI. Pani wie swoje a ja mam prawo tez wiedziec swoje i prawo do własnego zdania na ten temat..

    Ale z jednym wszyscy sie zgadzamy, ze NIE WOLNO, jest wiezic zwierzat w zadnym schronisku! Kazdy pies/kot musi miec daną szanse na SWOJ DOM! I kazde schronisko jest wrecz zobowiazane do INTENSYWNEGO szukania domow dla tych poszkodowanych zwierzą!

    I jesli p.Wahl bedzie blokowala adopcje, dalej, to nie bedzie sie z nia szarpalo kilku wolotariuszy tylko cala Polska milosnikow zwierzat a wsrod nich sa osoby majace rowniez dobre "przebicia" w mediach. Mysle,ze mozna ruszyc wtedy tez rozne organizacje aby wspieraly te dzialania. Jesli p.Wahl i jej Przyjaciółki chcą miec te psy jako swoje, to niech utrzymuje je z WŁASNYCH pieniedzy a nie jako fundacja. Fundacja ZADNA nie moze byc ZBIERACZEM TYLKO ZWIERZĄT!
  • 2009-08-18 20:08 | joanna kopytowska

    no właśnie
  • 2009-08-18 20:52 | joanna kopytowska

    Był juz konkretnie proponowany teren ,nawet 2 ,rozmowy trwają , Pani Wahl odmówiła wydzielenia 1 hektarowego kawałka swojego 8 hektarowego terenu dla psów fundacji bo nie , a teren to podstawa do ubiegania sie o dofinansowanie z unii i od organizacji miedzynarodowych
  • 2009-08-19 02:18 | Kaśka

    Przepraszam, a co unia mialby niby dofinansowywac??? Organizacje zachodnie, mialby dofinansowac-zycze szczerze powodzenia!! A dlaczego niby to p.Wahl miala by wydzielac-czyli rozumiem dac, swoj teren fundacji Ostatnia Szansa, skoro ta fundcja Ją "pięknie wykopała"? Zart?

    Całe zlo, wszystkiego, p.Wahla, tak? No jakas paranoja...
    I dziwne jest to, ze wojt/burmistrz Rawy nagle zgadzilby sie na funkcjonowanie na jego terenie dwoch schronisk,no naprawde dziwne, a mieszkancy?

    Nooo,jesli nawet terenu od gminy nie otrzymaliscie jeszcze to chyba Pani sama rozumie, ze takie schronisko nie powstanie wczesniej niz w ciagu ponad roku, OPTYMISTYCZNIE. Zycze, mimo wszystko, realizacji celow! Schronisk, nie jest zaduzo, szczegolnie w Polsce jest ich wrecz deficyt.
  • 2009-08-19 10:59 | JOANNA KOPYTOWSKA

    Nie zgadzam sie że jest deficyt schronisk , jest deficyt systemowego dobrego rozwiązania problemu bezdomności ,który obejmowałby zmianę prawa , działania edukacyjne i budowę malutkich schronisk / do 50 psiaków dajacych zatrudnienie wielu bezrobotnym osobom, te schroniska które sa nie spełniaja zadnych celów społecznie pozadanych , sa patologią samą w sobie gdzie dramt niechcianych zwierząt dopełnia sie tragedia i cierpieniem, na przykładzie Boguszyc widać jak na dłoni lukę prawną, powinnismy zakazać gromadzenia na prywatnych posesjach zwierząt przez osoby prywatne nie majace uprawnień ani kompetencji ani nawet predyspozycji psychologicznych / chodzi o zachowania asocjalne / do prowadzenia schroniska . KROPKA
  • 2009-08-19 14:05 | Ewa G.

    Drogie panie!
    Myślę, że wystarczy już tego przerzucania się "racjami" - wątek stracił przez to, moim zdaniem na czytelności...

    A na tym forum szczególnie istotne jest, jak sądzę, by Redakcja określiła, co zamierza zrobic w sprawie artykułu sprzed dwóch tygodni? W dzisiejszym numerze (tak, jak tydzień temu) nie ma ani słowa na ten temat!
    Czy Redakcja zamierza udawac, że nic się nie stało? Jednostronnośc, i załatwianie prywaty Pań Redaktor na łamach (zacieranie ich odpowiedzialności z czasów zasiadania w zarządzie Fundacji) - tego się po "Polityce" nie spodziewałam! Jako długoletni czytelnik oczekuję wyraźnej deklaracji ze strony Redakcji - czy właśnie tak będzie się teraz pisało w jednym z najbardziej opiniotwórczych pism w Polsce? Chcę wiedziec, czy za tydzień warto jeszcze kupic "Politykę"...
  • 2009-08-19 14:19 | Agnieszka Piotrowska

    Re: Pieskie życie Bożeny Wahl

    Kaska, kompletnie nie wiesz o co chodzi, mylisz fakty - nie wiesz kiedy i dlaczego mial byc przekazany teren Fundacji, nie wiesz nic na temat rozmow z wojtem, starosta oraz ustalen, ktore zapadly i sa realizowane, nie wiesz na czym polegaja dotacje unijne i na jakiej zasadzie schronisko mialoby byc dotowane... szkoda pisac. Proponuje, abys z taka sama zaciekloscia zajela sie pomoca zwierzat. Joanno, dajmy spokoj tej dyskusji, Kaska ma swoje zdanie i niech przy nim zostanie.
  • 2009-08-19 19:51 | maria.k

    Ta teraz to już tylko dywagacje...ale dodam na koniec tylko jedno chociaż nie sądzę,żeby dziennikarki się do tego ustosunkowały...woda się już rozlała ...nie powinien się ten tekst ukazać!przejrzałam kilka dni temu kilka stron różnych fundacji...są takie gdzie jasne są sprawozdania z tego co zrobiły!ile pieniędzy wpłynęło ,ile wydała i co zrobiono wraz z dokumentacją fotograficzną:)wiem że można zaciemnić pewne sprawy ale nie można właśnie popaść w paranoję ale można właśnie tak CZYTELNIE!Dlaczego Panie członkinie RADY FUNDACJI o to nie zadbały!?....
  • 2009-08-19 21:06 | joanna kopytowska

    Proponuję zamknać tą dyskusję jakimis wnioskami dlatego proszę wszystkich jej uczestników o podsumowanie
  • 2009-08-19 21:15 | Kaśka

    "Drogie panie!
    Myślę, że wystarczy już tego przerzucania się "racjami" - wątek stracił
    przez to, moim zdaniem na czytelności"

    Szanowna Pani, Ja rozumiem, ze dla Pani jest wazne cos innego, same skutki i to jest naprawde malo wazne, generalnie.A naprawde powina byc wazna PRZYCZYNA!! Gdyby nie bylo PRZYCZYNY, nie bylo by takiego problemu z taką iloscią zgromadzonych bezdomnych zwierząt jak to ma miejsce u P.Wahl. To co pisze Pani Joanna, w poscie powyzej,zgadzam sie. Z tym, ze Pani Joanno, prawo jest , tyleze sluzby zobowiazane do jego EGZEKWANIA, nie robią tego!! Wlasnie przykladem jest p.Wahl i smiem twierdzic, ze obecnie sama fundacja O.S. Zarejstrowane jest schronisko? I zgadzam sie,ze schroniska powinny byc male(wzrosnie koszt, skad kasa?) ale nie zgadzam sie, ze obecna ilosc schronisk jest wystarczajaca aby zagwarantowac opieke 100 tysiacom bezdomnych psow rocznie. I prawde mowiac jesli Pani odniesie te 100tysiecy bezdomnych psow do kilku milionow posiadanych przez ludzi, to bezdomne psy stanowia ok. tylko 3-4%. Nalezy zawsze liczyc sie z tym, ze przy najostrzejszych nakazach i zakazach, kastracjach, zawsze i tak beda bezdomne zwierzeta i te 3-4% to naprawde,obecnie nie jest wiele. Poza tym, moim zdaniem powinny byc male, miedzygminne schroniska, w wiekszosci. Zadnych komercyjnych schronisk, zadnego hycelstwa: kazdy pies to kasa, tak byc nie moze!

    Napewno ma Pani racje, ze byc moze trzeba by wprowdzic ograniczenie co do ilosci posiadanych zwierzat przez jednego opiekuna ale...jakie przyjac kryteria? Status finansowy, mozliwosci lokalowe, w stosunku do osob prywatnych? Uzyskanie pozwolenia od inspekcji wet. na posiadanie wiecej niz 5-ciu psow? No napewno cos z tym trzeba zrobic!!!
  • 2009-08-19 23:22 | Kaska

    To moze oswiec mnie, skoro uwazasz, ze nie mam pojecia? Mysle,ze skoro jest taka mozliwosc, jednak, przy budowie schroniska, dotacja z UE, to moze inni tez skorzystaja, przekaze sie im,bedzie wiecej schronisk. O zwierzeta Ci chodzi bezdomne czy o co?
  • 2009-08-19 23:45 | joanna kopytowska

    Pani Kasiu
    Nie wydaje mi się aby trudno było zaprowadzić porządek w tym temacie ze tak powiem za Wałęsą, trzeba by tego chcieć i sie zorganizować , w Polsce w czymkolwiek bardzo trudno o zdrowy konsensus za to wszelkie wariactwa i patologie kwitną i rozwijają się jak grzyby po deszczu , co do psów szczególnie tych bezdomnych bardzo łatwo o fundacyjne nadużycia bo nie poskarżą się same, co zrobić nie wiem , pytam ?
  • 2009-08-20 08:22 | katarzynams

    Ja rozumiem, ze dla Pani jest wazne cos innego, same skutki i to jest naprawde malo wazne,
    generalnie.A naprawde powina byc wazna PRZYCZYNA!! Gdyby nie bylo PRZYCZYNY, nie bylo by takiego problemu z
    taką iloscią zgromadzonych bezdomnych zwierząt .......ale nie zgadzam sie, ze obecna ilosc schronisk jest wystarczajaca ...

    To jakby jest w sprzecznosci, bo jesli wazne sa przyczyny to zamiast budowac kolejne schroniska nalezaloby prowadzic na szeroka skale sterylizacje i akcje uswiadamiajace.

    Okreslenie osobnik nie jest niekulturalne.

    Odnosze nieodparte wrazenie, ze caly czas zalatwiasz jakies prywatne porachunki (nieustanne wzmianki o nowym zarzadzie OS) ze szkoda dla istoty sprawy.
  • 2009-08-21 11:14 | totylkoja

    Tak się zastanawiam….
    Ponad dwa tygodnie temu B. Pietkiewicz napisała taki tekst (całość do przeczytania na tym forum):

    [cytat]
    Ja, Barbara Pietkiewicz, autorka tekstu o Bożenie Wahl, zostałam przez nią upoważniona do opublikowania
    listu, który ma się ukazać na forum Dogomanii i Miau. Z powodu jakichś trudności w serwerze nie można jak
    dotąd wejść na Waszą stronę, więc korzystam z forum „Polityki”.

    Szanowne Dogomaniaczki i Miauaczki,
    [...]Dziękuję z całego serca za wszystkie psy, dzięki wam znalazły dom. Sama nie
    umiałam tego robić. Proszę o dalszą pomoc. Nie opuszczajcie mnie i moich zwierząt, bo one są nadal moje [...]
    Bożena Wahl
    [/cytat]

    Z kolei na Dogomanii ukazał się inny tekst podpisany przez B. Wahl:

    […] uważam za nadużycie posługiwanie się nieprawdziwymi sformułowaniami, wskazującymi na to, iż schronisko prowadzone przez Fundację „Ostatnia Szansa” jest prowadzone przeze mnie lub jest moją własnością np. […] „psy Bożeny Wahl” […]

    W związku z tym zastanawiam się, czy B. Wahl nadal uważa, że boguszyckie psy należą do niej, czy też uznaje, że wraz z pozbawieniem jej funkcji prezesa „Ostatniej Szansy” przeszły pod kuratelę tej fundacji. I niezależnie od tego, co ona uważa, kto ma faktycznie prawo do decydowania o ich losie.
    Jest to szczególnie istotne w świetle odmowy przez B. Wahl wydania psa do adopcji, co miało miejsce kilka dni temu.

    I jeszcze jedno – przepraszam jeśli się mylę – nie zauważyłam, by cytowany tekst sprzed ponad dwóch tygodni, skierowany do uczestników Dogomanii i Miau, pojawił się na tych forach (nieustające trudności „w serwerze”?).
    Jeśli jednak się nie mylę to albo powstał on pod wpływem chwili, jedynie dla doraźnej potrzeby złagodzenia nastrojów na forum Polityki, albo B. Wahl rzeczywiście napisała podziękowanie, rzeczywiście poprosiła B. Pietkiewicz o wstawienie na fora i – na tym się skończyło.
    Obie wersje mało eleganckie.
  • 2009-08-21 11:47 | totylkoja

    [cytat]
    Czy Redakcja zamierza udawac, że nic się nie stało? Jednostronnośc, i załatwianie prywaty Pań Redaktor na
    łamach (zacieranie ich odpowiedzialności z czasów zasiadania w zarządzie Fundacji) - tego się po
    "Polityce" nie spodziewałam! Jako długoletni czytelnik oczekuję wyraźnej deklaracji ze strony Redakcji -
    czy właśnie tak będzie się teraz pisało w jednym z najbardziej opiniotwórczych pism w Polsce? Chcę
    wiedziec, czy za tydzień warto jeszcze kupic "Politykę"...
    [/cytat]

    No właśnie – też chciałabym wiedzieć czy Redakcja zamierza w jakiś sposób odpowiedzieć wszystkim (bardzo licznym!) zainteresowanym.
    Chciałam nawet napisać w tej sprawie do sekretarza Redakcji. Okazuje się, że jest nim Artur… Podgórski.
    Zbieżność nazwisk może być przypadkowa albo – nie.

    Tak czy inaczej odechciało mi się pisać.
  • 2009-08-21 22:03 | Kaśka

    Schronisk jest zamalo a jesli nie bedzie kastracji zwierzat ciagle bedzie ich, tym bardziej zamalo. Dlatego trzeba przez jakis czas budowac schroniska i zatrzymac i zmniejszac przyrost zwierzat. Obecnie "upycha sie' zwierzeta w schroniskach a ilosc ich i tak wzrasta. Dlatego tez generalnie sytuacja zwierzat w polskich schroniskach jest TRAGICZNA i bez zdecydwanej kontroli ich populacji bedzie jeszcze gorsza. Chociaz uwazam obecnie, ze juz chyba gorzej byc nie moze:(.
  • 2009-08-22 11:54 | joanna kopytowska

    Re: Pieskie życie Bożeny Wahl

    Chciałabym jednak wziaść w obronę Panią Wahl , myślę że zawsze chciała dobra swoich zwierząt i bardzo je kocha , działała w czasach trudnych ,kiedy los bezdomniaczków był różny , kochane w miastach bardzo zaniedbywane na wsiach , ona widziała los psiaków wiejskich i im ruszyła z pomocą dokarmiajac wiejskie kundelki i dając niktórym z Nich dom , myślę że niektóre nawet wykupowała od złych gospodarzy / nie wiem tego na pewno /, teraz jest osobą starszą i jej dzieło przejęli bardzo wartościowi ludzie młodzi, wszystko zło w tej działalnosci wynikło z osamotnienia i chcę w to wierzyć nadwrażliwości, teraz może warto doceniając Jej wkład w polską kulturę i w opieke nad bezdomniaczkami umorzyć ewentualne roszczenia Fundacji OS i zapłacić zaległe odszkodowanie dla Mirelli bo to obciaża najbardziej dawną OS, co z opieką nad bezdomniaczkami na terenie a właściwie w domu Pani Bozeny ?
  • 2009-08-23 02:08 | katarzynams

    [cytat]
    Chciałabym jednak wziaść w obronę Panią Wahl , myślę że zawsze chciała dobra swoich zwierząt i bardzo je
    kocha ,
    [/cytat]
    Tak je kocha, ze odmawia wydania do adopcji, tylko skazuje na powolna smierc w Boguszycach. A dobrymi checiami to jest pieklo brukowane i to jest bardzo madre powiedzenie.
  • 2009-08-28 10:57 | joanna kopytowska

    Coś jest na rzeczy bo oprócz przytulisk w których psy żyja w złych warunkach powstało zjawisko fabryk szczeniąt, w województwie mazowieckim i wokół Poznania wokolicy Leszna powstały fermy gdzeizamiast krów czy królików chodowane sa rasowe suki po 100 ,200 w jednej stodole , których zadaniem jest rodzić rasowe szczeniaki , to zjawisko wymaga także ogarnięcia prawem bo produkuje sie w nadmiarze zwierzęta i sprzedaje na targu jak przedmioty , trudno ludziom jednak wyperswadować przedmiotowe traktowanie zwierząt kiedy powszechna jest ich konsumpcja ,jaka jest róznica dla handlarza między kura oa szczeniakiem , żadna tyle że szczenię rasowe jest cenniejsze i mozna wiecej zarobić , to dlatego wrażliwi Europejczycy i Amerykanie wybieraja na przywódcę duchowego Dalajlamę , tylko buddyzm w praktyce propaguje życie bez przemocy wobec słabszych czy to człowiek czy dziecko czy zwierzę, chrześcijanstwo w ogóle tym problemem się nie zajmuje.
  • 2009-08-30 19:07 | Małgorzata B.

    [cytat]
    powstało zjawisko fabryk
    szczeniąt, w województwie mazowieckim i wokół Poznania wokolicy Leszna powstały fermy gdzeizamiast krów czy
    królików chodowane sa rasowe suki po 100 ,200 w jednej stodole , których zadaniem jest rodzić rasowe
    szczeniaki
    [/cytat]
    Rozumiem, że ma Pani na myśli pseudohodowle? Szczenięta z nich pochodzące nie są "rasowe", a co najwyżej "w typie rasy". Rasowy = rodowodowy.
    Zgadzam się z Panią, że jest to problem. Psy są trzymane w złych warunkach, najczęściej są chore (z czego nabywca zdaje sobie sprawę dopiero w domu). Cóż z tego, że taniej kosztują niż rodowodowe z prawdziwej hodowli? Trzeba ponieść koszty leczenia; a są też wady genetyczne, których wyleczyć się nie da...
  • 2009-09-05 15:17 | BarbaraN

    Od lat wpłacam pieniążki na Fundacje P.Wahl
    to co teraz przeczytałam o jej działalności ,powaliło mnie z nóg
    Czytam te wszystkie wpisy i oczom nie wierzę
    Jednak czy to wszystko zostało wyssane z palca?jakoś w to powiątpiewam

    Co tak naprawdę dzieje się w Boguszycach?

    Dlaczego pozwolono na utworzenie nowej Fundacji przez Panią Bożenę?
    Czy w takim razie w naszym Kraju popiera się znęcanie nad Zwierzętami?
    Bo własnie dotarło do mnie że Pani Wahl wcale takim aniołem nie jest jak o niej piszą w mediach
  • 2009-09-06 11:19 | joanna kopytowska

    Bardzo dziekuję Pani za pomoc w przeszłości zwierzętom Pani Wahl i namawiam goraco do dalszej pomocy młodym wspaniałym ludziom , którzy podjęli Jej pracę, to praca katorżnicza która zużywa i nerwy i zdrowie i jak widać serce , czasem nie wystarczy po prostu wysłać pieniadze , warto przyjechać i zobaczyć na miejscu w jak trudnych warunkach żyją porzucone przez ludzi zwierzęta , może nawet wystarczy taka wycieczka do schroniska dla zwierząt obok Pani miejsca zamieszkania, wtedy okazuje się że nie Pani Wahl jest złym człowiekiem a praca ,której się podjęła była ponad Jej siły i siły każdego człowieka, tę pracę powinna podejmować cała społecznośc ,tak szczęśliwie stało się w Boguszycach , szkoda jednak że ludzie nie potrafią się porozumieć i zrozumieć, nie oskarżajmy siebie nawzajem a pomagajmy , każdy ile może , ja w bardzo skromnych warunkach w kawalerce uratowałam i powierzyłam w dobre ręce około 200 zwierzaczków , koty i psy choć faktycznie nigdy nie wpadłam na niemądry pomysł żeby moje sierotki gromadzić , ten pomysł zgubił Panią Wahl , ja w większości przypadków powierzałam zwierzęta w lepsze warunki niż ja im mogłam stworzyć i faktycznie niewiele osób przysyłało zdjęcia , utrzymywało ze mną kontakt , czasem nawet uważało że uratowało zwierzę od mojej opieki bo u mnie na raz bywał duży i mały pies, który dużego się bał , więc skończmy już rzucać gromy na panią Wahl , wspamiałą malarkę i kochającego zwierzęta człowieka a pomagajmy Jej I wszystkim psom , kotom czy ludziom tyle ile każdy może, a okarze się że razem można zdziałać cuda.
  • 2009-09-27 18:59 | Magda Wróbel

    Re: Pieskie życie Bożeny Wahl

    Czytając dziś przeróżne oskarżenia pod adresem Pani Bozeny Wahl można odnieść wrażenie, że jest Ona w istocie Psią Matką Boską - oczekuje się od Niej, żeby to Ona wzięła na siebie grzechy całego świata, tu: tych, którzy wyrzucają swoje zwierzęta trafiające potem do schronisk oraz tych, którzy mogliby im pomagać, a tego nie robią. Przecież Pani Wahl niejednokrotnie zwracała się o pomoc i nie ukrywała, że brakuje Jej pieniędzy. Zapewne jednak wtedy wszyscy krzykacze nie palili się do pomocy schronisku, czy to w formie wpłat, czy adopcji.
    A co zrobił nowy zarząd fundacji przez tyle czasu - oprócz tego, że namawiał Panią Wahl do sprzedaży mieszkania? Nie stawiajmy też pani Wahl zarzutów absurdalnych, dotyczączych braku wszystkich rozliczeń - a
    niby w jaki sposób można się rozliczyć z pieniędzy, które zapłaciło się chłopu wykupując od niego psa ze strasznych warunków? Dlatego bardzo dobrze, że ten artykuł się ukazał, bo ludzie powinni wiedzieć, co się w Boguszycach działo naprawdę.
  • 2009-10-10 15:50 | Pankracy

    Re: Pieskie życie Bożeny Wahl

    Witam.
    Stalam sie wlascicielka psa-pochodzacego z Boguszyc.
    Przez dwa lata przebywal tam w koszmarnych warunkach,przez cale dwa lata-nie mogl opuscic schroniska,
    nie byl poddany systemowi adopcji...
    (czy jest to zwyczajowy proceder schronisk-watpie)
    Z powodu wgryzionego w niego brudu i sklejonej w koltuny siersci-musial zostac ogolony do skory-a jego cialo pokryte jest -niczym rozstepy-siatka blizn,wglebien,sladow zebow ,z powodu braku opieki weterynaryjnej stacil tez oko,a nabyty w schronisku trwaly uraz psychiczny (stwierdzony przez weterynarza)moze sprawic ze juz nigdy nie bedzie ufal ludzia...
    W czasei spacerow trzesie sie ze strachu,na widok ludzi kladzie sie lub stara sie schowac´-mimo iz byl gryziony przez swoich towarzyszy niedoli-nie boi sie psow a wlasnie ludzi...
    Obecnie nad nim pracuje,staram sie mu wynagrodzic to czego doznal w schronisku,niech jednak wyzej zamieszczony opis bedzie dowodem skutkow traktowanie zwierzat w Boguszycach.
    ps.przepraszam za brak polskich czcionek
  • 2009-10-10 16:27 | joanna kopytowska

    Chciałam nieśmiało sprostować że nie Pani Ewa zainicjowała pomoc dla Boguszyc i nie ona głównie niosła pomoc Boguszkom tylko wolontariusze z całej Polski zebrani na moje apele / kilkadziesiąt /ale głównie pierwszy na ale gratka - 790 psów z Boguszyc głoduje ! , to ważne chyga bo niestety konflikt w Boguszycach to ostra nieludzka postawa 2 osób z zarządu a Pani W ahl , ginie w tym pionierska i trudna praca PROWADZONA SAMOTNIE PRZEZ WIELE LAT W TRUDNYCH WARUNKACH pani Wahl i bezprzykładny heroizm setek osób z całej Polski , którzy z tym konfliktem i licznymi sprawami sądowymi NIE MAJA ANI NIE CHCĄ MIEĆ NIC WSPÓLNEGO , zarząd trochę wyjechał na fali spontanicznej akcji wolontariatu z całej Polski skrzyknietego przez internet moimi ogłoszeniami i rzadzi się tam jak słoń w składzie porcelany , delikatnie mówiąc Coś tu skrzypi niestety
  • 2009-10-12 13:50 | joanna kopytowska

    Szanuję Pani prace nad tym psileczkiem skrzywdzonym przez los w Boguszycach ale nie taka jest norma wśród Boguszyckich psiaków , są tłusciutkie i własnie bardzo przyjazne ludziom , najczęściej to niewielkie usmiechnięte kundelki -TAKI JEST PRZECIĘTNY PSIAK Z BOGUSZYC BO NIE ŻYJE ZAMKNIETY W BOKSIE A WŚRÓD INNYCH TOWARZYSZY NIEDOLI I W KOTAKCIE Z KOCHAJĄCYMI GO LUDŻMI - pANIA WAHL , PRACOWNIKAMI , WOLONTARIUSZAMI , ich dramatem jest liczba - teraz 570 i 7 kotow i bieda - brak piemniedzy na wszystko - i takie same sa praoblemy we wszystkich polskich schroniskach - zatłoczenie , brak pieniędzy na wszystko , osamotnienie , często wtórne zdziczenie czy okaleczenia przez współtowarzyszy - BŁAGAM SPÓJRZMY NA TO CO DA SIĘ ZROBIC DLA BEZDOMNIACZKÓW I CO ROBIA SIĘ NA SWIECIE - powszechna kastracja psów i kotow domowych , czipowanie , ekologiczna edukacja dzieci i 1500 punktow adopcyjnych / do 50 psiaków i kotków w jednym miejscu - obstawionym przez młodziezowy wolontariat i pracowników , z ktorych wielu nie znalazłoby lepszej pracy więc nowe schroniska to cenne i wartosciowe miejsca pracy dla wielu ludzi , wszystko to duzo tansze od ogromnych schronisk umieralni / Paluch 2200 psów , 100 kotow , Celestynów 900 psiaków , 50 szczeniaków , Józefów - 500 psów dorosłych , 100 szczeniaczków skazanych na dorastanie i zycie w schroinisku , Boguszyce 570 psów po spektakularnej akcji adopcyjnej- 300 psiaków znalazło dom etc / robmy cos myślmy pozytywnie zamias sie wzajemnie obrzucac błotem
  • 2009-10-31 10:38 | joanna kopytowska

    Re: Pieskie życie Bożeny Wahl

    Szanowni Państwo
    Proszę wszystkich , którzy zaglądają na ta stronę a także dziennikarzy Polityki , którzy kiedyś nie reagowali na kłopoty i troski pani Wahl o szybką tym razem interwencję / rzetelny artykuł , zorganizowanie pomocy , zaalarmowanie opinni publicznej / SCHRONISKO W KORABIEWICACH GDZIE MIESZKA U PANI MAGDY SZWARC 600 PSÓW , 20 KONI , WILCZYCA , 6 NIEDZWIEDZI , KOTY I GOŁEBIE NIE DOSTAŁO Z NIEZNANYCH PRZYCZYN ANI 1 ZŁ Z 1% NA OPP , ZWIERZAKOM ZIMA GROZI GłÓD ,
  • 2009-10-31 17:57 | Magda Wróbel

    Re: Pieskie życie Bożeny Wahl

    Psia Matka Boska
    Gdy się zjawia myśl ostrożna,
    czy psi świat tak zbawić można,
    żeby los psi nie był pieski -
    spróbuj. Zyskasz skarb niebieski.
    Porzuciła ziemską sławę,
    by dać głodnym dom i strawę.
    Bożena Wahl rozumie psa,
    gdy on tę jedną szansę ma.
    Lecz z przykrością stwierdzić muszę:
    oto są faryzeusze,
    dla których zwykły papier jest
    ważniejszy dużo niż ten pies.
    Faryzeusz psów nie bierze,
    za to krzyczy o papierze.
    I zażądać jeszcze może
    znacznie starszych faktur. Boże...!
    Bo dwa tysiące lat temu
    tłumowi głodującemu
    dano wiele chleba i ryb,
    które rozmnożył pewien Żyd.
    A biegli w piśmie, lecz mali,
    krzycząc, Go ukrzyżowali...
    Psia Matka Boska, słyszycie,
    dała pieskom drugie życie.
    Wskrzeszonym przez Nią setkom psów
    nie trzeba kwitów ani słów.
    Kto ratuje psy w potrzebie,
    serce ma i skarb swój w niebie.
  • 2010-03-25 00:19 | debbie

    Re:Pieskie życie Bożeny Wahl

    Pani Magdo, zakładam, że nigdy nie była Pani w Boguszycach, bo gdyby Pani była, to nie wypisywałaby Pani tutaj tych bzdur! Bardzo wzruszający wierszyk, szkoda tylko, że to tani chwyt i nie mający nic wspólnego z pieskim życiem pensjonariuszy Ostatniej Szansy - szansy im odebranej bezmyślnie przy akompaniamencie takich wierszokletek, jak Pani.
  • 2010-03-28 23:03 | PiS

    Re:Pieskie życie Bożeny Wahl

    Pani Agneszko,
    Pisze Pani wierutne bzdury!
    Ja mam 3 pieski od Pani Wahl i nie potwierdzam Pani rewelacji, jakoby Pani Wahl nie wydawała psów. Oczywiście być może robiła tak, jeżeli nie miała zaufania do chętnych. Ja też bym tak robiła.
  • 2010-06-12 18:00 | magda wrobel

    Re:Pieskie życie Bożeny Wahl

    Autor (autorka?) powyższego nie informuje, jaka to szansa "została bezmyślnie odebrana pensjonariuszom Ostatniej Szansy". Zatem na podstawie losu niechcianych psów można się domyślać, że była to odebrana szansa na śmierć z głodu, śmierć przez utopienie w worku, uduszenie w reklamówce na śmietniku, śmierć od kuli myśliwego, we wnykach kłusownika, śmierć w wyniku walenia młotkiem w głowę przez chłopa, zakopania w ziemi, spalenia w piecu, zamarznięcia, śmierć podczas porodu w opuszczonej stodole lub przez powieszenie na drzewie, śmierć wskutek przywiązania do drzewa, przejechania przez samochód, zabicia na smalec lub zamęczenia przez zdziczałą młodzież.
    Czy autor chciał powiedzieć, że pies zabijany przez godzinę na smalec miałby dobrze, a szansę stracił, bo wzięła do Pani Wahl?
    Przerażające jest to, jak wykorzystuje się każdą okazję do oplucia kogoś, kto dokonał więcej niż inni.
  • 2011-10-29 18:44 | Barbara Kułdo

    Re:Pieskie życie Bożeny Wahl

    Popieram Pani wypowiedź od początku dp końca- krótkop i na temat! Z poważaniem mieszkanka lidzbarskiego.
  • 2012-02-16 14:39 | BASIA

    Re:Pieskie życie Bożeny Wahl

    Mamy rok 2012!W telewizji pojawil siè kolejny reportaz o tragicznej sytuacji Pani Bozeny i jej czworonogich podopiecznych.Czy naprawdè nie ma odpowiednich instytucji ,ktòre moglyby jej pomòc?!Ludzie pomòzmy my sami!
    ...sàdzè ,ze warto...""
  • 2012-06-08 19:30 | EwaWis

    Re:Pieskie życie Bożeny Wahl

    Pani Barbaro mówi Pani o programie Pana Szymona Hołowni "Ludzie na walizkach " ? A niby dlaczego ktoś miałby pomagać ? Pani Wahl ma się całkiem dobrze, niestety znowu zbiera psy ma ich ok 55,może więcej oczywiscie nie oddając ich do adopcji. To zbieractwo jest jak choroba. Medycznie zespół Diogenesa. Zatrudnia od 5 do 7 osób, ma osobista gosposie, kierowcę, opiekunów do psów, a karmę dla psów dostaje od fundacji,która tuż obok prowadzi schronisko dla 331 psów . ani sytuacja Pani Wahl ani jak na razie tych psiaków nie jest tragiczna . Prosze pojechac i osobiście zobaczyć.
  • 2012-07-25 21:52 | Magda Wróbel

    Re:Pieskie życie Bożeny Wahl

    Charakterystyczny dla naszego kraju jest zespół medyczny polegający na tępieniu ludzi, którzy biorą bezdomne psy. Ludzie mający ten zespół za wszelką cenę starają się przekonać innych, żeby nie pomagali tym, którzy mają więcej niż jednego kundla. W samej wypowiedzi zawiera się sprzeczność: "Pani Wahl cierpi na zespół (...)" (czyli jest chora...?) - a jednocześnie kilkadziesiąt jej psów "nie jest w tragicznej sytuacji"... Jeśli ktoś tak "chory" ma tyle bezdomnych psów, to chyba ich sytuacja jest więcej niż tragiczna? Logika tej wypowiedzi sama w sobie może przyprawić o jakiś zespół...
  • 2016-07-24 17:32 | EwaWis

    Re:Pieskie życie Bożeny Wahl

    Mamy lipiec 2016 roku,Fundacja Ostatnia Szansa istnieje,nadal prowadzi zarejestrowane schronisko dla bezdomnych,porzucanych zwierząt.Mamy w nim 196 psów i 8 kotów.Od czci i wiary osądzano obecny Zarząd.Głównie Ci co nas nie znali,nie znali dokumentacji bo cosś tam od kogoś usłyszeli.Zapraszamy do nas do schroniska w Boguszycach Małych, zobaczyć na własne oczy jak funkcjonuje schronisko,jak zachowują się psy,jak wyglądają.95% psów jest wykastrowana,wszystkie zaszczepione nie tylko p.wściekliźnie ale p.chorobom zakaźnym,regularnie odrobaczane,zaczipowane,socjalizowane.Pomieszczenia i wybiegi regularnie odkażane,dezynfekowane.Jedne bytują w pomieszczeniach inne dla bezpieczeństwa w wybudowanych kojcach. Wszystkie psy mają zapewnione regularne spacery. Mają zapewnioną regularna opiekę weterynaryjną. Nagle i skomplikowane przypadki wozimy do Klinik w Milanówku, Warszawie,Grodzisku Mazowieckiem czy Pruszkowielub zaprzyjaźnionej lecznicy w Rawie Mazowieckiej.Tuż obok za murem,dom Pani Wahl a w nim zgromadzonych już blisko 100 psów i kilkanaście kotów.Skąd te psy? NIE WIEMY, nikt ich Pani Wahl nie podrzuca, nikt ich do niej nie przywozi celem oddania.Cichaczem przywożone przez kierowce Pani Wahl.Adopcje ? Ha,ha,ha ZEROWE obietnice tylko przed kamerami.Jakoś domów się nie dorobiliśmy,ferrari nie jeździmy za to codziennie jeździmy do schroniska machając łopatą,grabiami,mopami,wozimy chore psy itd.itp. Bywa,że pracujemy po 12 godzin.Na terenie gminy ze środków pozyskanych od sponsorów prowadzimy bezpłatną Akcję Sterylizacji.Psy u Pani Wahl...nie nie są zagłodzone i na tym ich "dobrostan" się kończy.Dla tych co nas tak oskarżali nie wchodzimy w żadne konflikty z Panią Wahl.Nigdy nikt z nas Jej nie obrażal, nie ubliżał, Ona nam owszem nie raz.Owszem przed Sądem Rejonowym toczy się sprawa o brakujące w kasie Fundacji 410.800 zł.Potwierdzone dokumentami oraz opinią biegłej sądowej.Nadal bez umów zatrudnia na "czarno" pracowników czy tu tez będzie jakieś wytłumaczenie ? Fundacja opłaca za dostawę energii i wody i to spory co miesiąc wydatek,również za to co zużywa Pani Wahl ta nie poczuwa się do jakiegokolwiek partycypowania w kosztach.Nie nie da się zrobić podliczników. Stan schroniska? Nieustające remonty,naprawy,modernizacje.My zajmujemy się naszymi podopiecznymi.Dawno temu skończyło się pospolite ruszenie i tylko dzięki naszym ogromnym staraniom wiele psów,kotów znajduje domy.Nie nie są oddawane jak leci.Obowiązują procedury adopcyjne. Szkoda tylko tych psów,które pewnie na zawsze utknęły u Pani Wahl,żyjące w nieustającym stresie,chowające się po kątach...