Zasady publikowania
komentarzy znajdziecie
Państwo pod tym adresem.

Polityka.pl – strefa wolna od hejtu!

 

Szanowni Czytelnicy, Drodzy Użytkownicy naszego Serwisu Internetowego!

Od wielu lat udostępniamy Państwu nasze Forum internetowe oraz przestrzeń blogową dla Waszych komentarzy – także tych krytycznych. Jesteśmy wdzięczni za wszystkie, które są merytoryczne. Zależy nam bardzo, aby Państwa wpisy nie utonęły w rosnącej fali internetowego hejtu i niechlujstwa.
 

Warto, aby serwis POLITYKA.PL pozostał miejscem wartościowej wymiany poglądów, gdzie toczą się dyskusje, nawet zażarte, ale pozbawione mowy nienawiści. Zależy nam na tym, abyśmy wzajemnie traktowali się z szacunkiem. Chcemy, aby POLITYKA.PL była miejscem wolnym od radykalizmów i anonimowej, bezsensownej brutalności.
 

Słowem: zapraszamy serdecznie do dyskusji na naszych forach internetowych, do wyrażania opinii, polemik, do ocen, ale w formie przyjętej między kulturalnymi ludźmi. Kto chce się wyżyć – zapraszamy na inne portale. Być może to walka z wiatrakami, ale spróbujemy. Mamy dość językowych i emocjonalnych śmieci zasypujących plac wolności, jakim miał być i może być internet.

Koncertowo do Europy.

(2)
2009-08-06 14:47 | skoool
Na razie się powstrzymuję... Aby nie...
Ale może od początku.
Mam w Krakowie przyjaciela Jacka, jest wspaniałym wirtuozem gitary.
Razem z dwoma innymi muzykami gra on bardzo gorącą muzę w stylu Hot Swing i Gypsy Swing.
Kiedyś grał tak niezapomniany wirtuoz gitary Django Reinhard oraz czasami Stephene Grapelli na skrzypcach.
Hot D`Jazz Trio grało już między innymi dla UN Wienna i w Museum and Art Gallery w Birningham.
Muzycy szczycą się współpracą z innymi wybitnymi postaciami, Robertem Matt (YULARA), Nigelem Kennedy, Markiem Sośnickim (Tamerlane), Ronaldem Anderssenem, Gustavem Lundgrenem,
Mieszkam od ponad dwudziestu lat w Berlinie i postanowiłem zrobić coś, czym przed laty zajmowałem się w Polsce, niestety jeszcze wtedy za przeproszeniem ludowej.
Postanowiłem zorganizować koncert dobrego polskiego zespołu w Berlinie.
Od pomysłu, do... Polskiego Instytutu.
W recepcji witają mnie mile uśmiechnięte trzy fajne hmmm bardzo jeszcze dziewczęce recepcjonistki?
Pytam, z kim mógłbym porozmawiać w temacie ewntualnego udziału Polskiego Instytutu w Berlinie przy organizacji koncertu polskiego zespołu w tymże Berlinie.

-Nooo, może z panem Jackiem G.?
Pada odpowiedź zakończona pytajnikiem.
Ja już się zaczynam cieszyć ale okazuje się, że pan Jacek jest na urlopie, no bo to lato.
Pytam więc kiedy pan Jacek będzie osiagalny.
-Czwartego albo piątego sierpnia, pada mało precyzyjna odpowiedź.
Ponieważ bardzo zależy mi na tym koncercie, nie komentuje faktu, że w każdej firmie wiadomo kiedy jej pracownik wraca z urlopu.
Dostaję na pożegnanie numer telefonu do centrali, choć prosiłem o bezpośredni do pana Jacka, adres meilowy do pana Jacka i wychodzę na berlińską gorącą ulicę odprowadzany spojrzeniami bohaterów czerwca 89, uczestników Okrąglego Stołu.
W Polskim Instytucie trwa ciągle wystawa zdjęć związana z tym okresem.
Aha dostaję jeszcze od uśmiechniętej cudownie dziewczyny Program Instytutu na czerwiec i lipiec.
Jest trzeci sierpnia.
Dziś szóstego sierpnia od wielu godzin próbuję skontaktować się telefonicznie z panem Jackiem.
Roześmiany dziewczęcy głos z centrali informuje mnie, że: " U pana Jacka zajęte".
Głos ten nie przedstawia się nawet imieniem.
Wysyłam w ostatniej rozpaczy do pana Jacka meila.
Odpowiedź nadchodzi błyskawicznie, odpowiedź w dwóch językach:

Bis zum 05.08. bin ich im Urlaub. Diese Mailbox wird nur unregelmäßig geprüft.
Eingehende Emails werde ich unter Umständen erst danach beantworten können.


Do 05.08. przebywam na urlopie. Skrzynka mailowa bedzie sprawdzana jedynie
sporadycznie. Na przychodzace maile odpowiem ewentualnie dopiero po powrocie.

Wenden Sie sich in dringenden Fällen bitte an / w pilnych sprawach prosze sie
kontaktowac z: info@polnischekultur.de

Jacek G.
Polnisches Institut Berlin

Jest szósty sierpnia... Witaj Europo.
Skoool
Berlin-Kraków.

Ps. Panie Jacku,
czekam.