Zasady publikowania
komentarzy znajdziecie
Państwo pod tym adresem.

Polityka.pl – strefa wolna od hejtu!

 

Szanowni Czytelnicy, Drodzy Użytkownicy naszego Serwisu Internetowego!

Od wielu lat udostępniamy Państwu nasze Forum internetowe oraz przestrzeń blogową dla Waszych komentarzy – także tych krytycznych. Jesteśmy wdzięczni za wszystkie, które są merytoryczne. Zależy nam bardzo, aby Państwa wpisy nie utonęły w rosnącej fali internetowego hejtu i niechlujstwa.
 

Warto, aby serwis POLITYKA.PL pozostał miejscem wartościowej wymiany poglądów, gdzie toczą się dyskusje, nawet zażarte, ale pozbawione mowy nienawiści. Zależy nam na tym, abyśmy wzajemnie traktowali się z szacunkiem. Chcemy, aby POLITYKA.PL była miejscem wolnym od radykalizmów i anonimowej, bezsensownej brutalności.
 

Słowem: zapraszamy serdecznie do dyskusji na naszych forach internetowych, do wyrażania opinii, polemik, do ocen, ale w formie przyjętej między kulturalnymi ludźmi. Kto chce się wyżyć – zapraszamy na inne portale. Być może to walka z wiatrakami, ale spróbujemy. Mamy dość językowych i emocjonalnych śmieci zasypujących plac wolności, jakim miał być i może być internet.

Od pupy strony

(8)
Pojawia się coraz więcej wyzwolonych pisarek. Także w Polsce
  • 2009-08-07 02:38 | Danka

    Re: grafomańskie zmyślenia i chęć łatwego zysku

    Zapewniony zbyt tego typu "literatury" tworzy autorki tych dzieł. Oczywiście są to zmyślenia i marzenia ponieważ rzeczywistość tego typu ekscesów jest ponura, brudna i groźna dla zdrowia . Zadziwiający sukces pornografii potwierdza tylko przewagę sterylnej fantazji nad rzeczywistym kontaktem z przypadkowym samcem. Można sobie pomagać obrazami ruchomymi, ale osobliwe uczestnictwo w zbiorowej orgii degraduje człowieka.
    Literatura ta dewastuje wyobraźnię młodych ludzi, ale dopiero próba uczestnictwa w orgiach jest dla nich ryzykowna. Tak naprawdę to trzeba kochać tego drugiego człowieka, aby mieć pełną satysfakcję .
  • 2009-08-07 09:33 | sceptyk

    podobno człowiek ma wolną i nie przymuszoną wolę to niech z niej korzysta. Nikt go prz ecież nie zmusza do czytania tych wypocin osób, które dla wykorzystania naiwności bliżnich tworzą pseudo-literaturę.Swoją drogą zadziwiającym jest dlaczego u ludzi tak mało estetycznego spojrzenia? Ciekawe kiedy zacznie się szczegółowe opisywanie innych czynności fizjologicznych?
  • 2009-08-08 08:59 | donjuan69

    Cokolwiek czyni kobieta moralne jest . Kobieta jest miarą wszechrzeczy.
  • 2009-08-09 11:02 | Kuba

    Re: Od pupy strony

    Oj sterydy,m sterydy, sterydy .... :))))))))))))))))
    A ideologie zawsze mozna dorobic i nawet zarobic.
    W sumie nic nowego, - " juz starozytni Grecy.... "
    serdecznosci - fizjolog i endokrynolog rozrodu
  • 2009-08-09 14:23 | kobieta

    Re: Od pupy strony

    Panowie czytaja takie wspomnienia i potem, przekonani o tym, ze wiedza w czym rzecz z kobietami, ruszaja na zaspakajanie kobiecych "chuci", o ktorych pisza autorki.
    Czemu normalnosc sie dobrze nie sprzedaje?
  • 2009-08-12 14:16 | LechGalicki

    Re: Od pupy strony

    Tak było ,jest i będzie.W niektórych kobietach,podobnie rzecz ma się z mężczyznami,istnieje -pojawia się w pewnym wieku- przeogromna chęć opisania intymnych pragnień,zachowań,doświadczeń erotycznych,okraszonych ogromną dawką konfabulacji i powodujących dreszcz emocji oraz zwilgotnienie oczu,rąk i ...pupy.Zadowolone są autorki opisów i czytelnicy. Przyznam ,że sam z przyjemnością czytałem ,,Zwrotnik raka" ,czy też ,,Kompleks Portnoya"(od męskiej strony).Na czytanie opisu seksu grupowego ,jako indywidualista plus jedna -jakoś nie mam chęci.Pupa,w liczbie pojedyńczej ,rodzaju żeńskim ,to takie ładne słowo.Jestem jego stronnikiem
  • 2009-08-14 10:44 | BaŚ

    "Literatura ta dewastuje wyobraźnię młodych ludzi"... no błagam!
  • 2009-09-09 14:24 | kobieta

    Toż to przecież ludzie pokroju p.Sobolewskiej prezentują całe laboraty na temat takiej literatury i w ten sposób kształtują te mikromózgowe gusty.Z czego to wynika?Z niedowartościowania.Recenzentki uważają się za alfy i omegi,są wszedzie i okrzykują się autorytetami.Ileż trzeba mieć pychy w sobie,żeby zgodzić się na bycie członkiem jury i oceniać twórczośc innych?