Zasady publikowania
komentarzy znajdziecie
Państwo pod tym adresem.

Polityka.pl – strefa wolna od hejtu!

 

Szanowni Czytelnicy, Drodzy Użytkownicy naszego Serwisu Internetowego!

Od wielu lat udostępniamy Państwu nasze Forum internetowe oraz przestrzeń blogową dla Waszych komentarzy – także tych krytycznych. Jesteśmy wdzięczni za wszystkie, które są merytoryczne. Zależy nam bardzo, aby Państwa wpisy nie utonęły w rosnącej fali internetowego hejtu i niechlujstwa.
 

Warto, aby serwis POLITYKA.PL pozostał miejscem wartościowej wymiany poglądów, gdzie toczą się dyskusje, nawet zażarte, ale pozbawione mowy nienawiści. Zależy nam na tym, abyśmy wzajemnie traktowali się z szacunkiem. Chcemy, aby POLITYKA.PL była miejscem wolnym od radykalizmów i anonimowej, bezsensownej brutalności.
 

Słowem: zapraszamy serdecznie do dyskusji na naszych forach internetowych, do wyrażania opinii, polemik, do ocen, ale w formie przyjętej między kulturalnymi ludźmi. Kto chce się wyżyć – zapraszamy na inne portale. Być może to walka z wiatrakami, ale spróbujemy. Mamy dość językowych i emocjonalnych śmieci zasypujących plac wolności, jakim miał być i może być internet.

Dzień zaczynam od sieci

(2)
Czy tradycyjne gazety i czasopisma padną pod ciosami internetu, czy też nowe media będą tylko zmieniały i uzupełniały kształt tradycyjnego dziennikarstwa – odpowiada Chris Anderson, naczelny magazynu „Wired”.
  • 2009-08-10 19:17 | Danka

    Re: To jest marzenie globalistów - rozproszenie głosów

    Internet to wielkie 'Nic" - niby wszyscy , czyli nikt . To jest marzenie dyktatorów, czyli głobalistów trzymajacych kasę. Rozmówcy internetowi uprawiają "intelektualny onanizm" wykrzykując żale w internecie , a oni robią swoje czyli uprawiają globalny bandytyzm, załatwiając słabych i mających inne zdanie od oligarchii.
    Taka jest przyszłość medialnego świata pozornych wolności.
  • 2009-08-11 11:58 | sceptyk

    w internecie "jak u magla" klepią ludziska co im ślina na język przyniesie,a pożytek z tego? ano poćwiczą swój organ mowy bo rozumu to przy tym ćwiczyć nie trzeba.Zresztą prasa papierowa też wiele od tego nie odbiega. No cóż jakie zapotrzebowanie taka podaż. Nie ma potrzeby zżymać się na tę rzeczywistość daje przecież to co potrafi i jak potrafi,a ile czasami przypadkowego humoru...