Zasady publikowania
komentarzy znajdziecie
Państwo pod tym adresem.

Polityka.pl – strefa wolna od hejtu!

 

Szanowni Czytelnicy, Drodzy Użytkownicy naszego Serwisu Internetowego!

Od wielu lat udostępniamy Państwu nasze Forum internetowe oraz przestrzeń blogową dla Waszych komentarzy – także tych krytycznych. Jesteśmy wdzięczni za wszystkie, które są merytoryczne. Zależy nam bardzo, aby Państwa wpisy nie utonęły w rosnącej fali internetowego hejtu i niechlujstwa.
 

Warto, aby serwis POLITYKA.PL pozostał miejscem wartościowej wymiany poglądów, gdzie toczą się dyskusje, nawet zażarte, ale pozbawione mowy nienawiści. Zależy nam na tym, abyśmy wzajemnie traktowali się z szacunkiem. Chcemy, aby POLITYKA.PL była miejscem wolnym od radykalizmów i anonimowej, bezsensownej brutalności.
 

Słowem: zapraszamy serdecznie do dyskusji na naszych forach internetowych, do wyrażania opinii, polemik, do ocen, ale w formie przyjętej między kulturalnymi ludźmi. Kto chce się wyżyć – zapraszamy na inne portale. Być może to walka z wiatrakami, ale spróbujemy. Mamy dość językowych i emocjonalnych śmieci zasypujących plac wolności, jakim miał być i może być internet.

Łatanie przez sprzedawanie

(27)
W tym i w przyszłym roku czeka nas podobno koniec prywatyzacji. Podobno. Bo spokój polityczny jest rządowi równie potrzebny jak pieniądze.
  • 2009-08-11 23:56 | Redakcja

    CZEKAMY NA PAŃSTWA OPINIE

    W jaki sposób rząd powinien łatać kryzysową dziurę w budżecie państwa? Zapraszamy do wzięcia udziału w dyskusji!
  • 2009-08-12 03:11 | Maria

    Re: Łatanie dziur w tych czasach - to nadmiar dyscypliny

    Sprzedawanie takich potęg jak Polska Miedź , czyli polskie srebro, to karygodna bzdura , co słusznie podkreślają politycy opozycji. W tych czasach kryzysu , kiedy rządy dawnych potęg nie mogą wrócić do własnej równowagi i drukują pieniądze wirtualne ? Popatrzcie co robi Anglia. Przecież można robić to samo. Jeżeli takie wasalne kraje jak Polska małpują każdą bzdurę popełnianą przez dawne potęgi , to dlaczego nie naśladują ich w metodzie wychodzenia z kryzysu ? Jest jednak podejrzenie, że libertyński rząd realizuje w ten sposób zobowiązania jakie zaciągnął od korporacyjnych sponsorów. Korporacyjne media poparły Platformę , więc właściciele tych korporacji moga domagać się wdzięcznosci za poparcie udzielone PO ?
  • 2009-08-12 05:08 | INTJ

    Re: Łatanie przez sprzedawanie

    A gdzie opcje "CIĄĆ WYDATKI" , "ZREFORMOWAĆ KRUS" , "OPODATKOWAĆ DZIAŁALNOŚĆ GOSPODARCZĄ JAKĄ JEST ROLNICTWO" , "ZLIKWIDOWAĆ OFICJALNE I UKRYTE DOTACJE DLA KOŚCIOŁA KATOLICKIEGO"?!!!

    Tych zdań nie ma już w języku polskich polityków? Dlaczego obłożeni gigantycznymi daninami etatowcy (współcześni chłopi pańszczyźniani?) mają nadal łożyć na święte krowy z rolniczego lobby?!!! Tylko z tych źródeł można by uzyskać 10-20 miliardów złotych dochodu / oszczędności...

    Dlaczego państwo na lekcje religii co roku wydaje ponad 1mld zł, a na różne inne formy wsparcia kościoła katolickiego kolejne kilka miliardów (renty, emerytury, opieka zdrowotna, etaty w służbach mundurowych, dotacje dla uczelni, książek, itp.)? Dlaczego KK, jako największy - po skarbie państwa - posiadacz ziemski w Polsce nie płaci od swoich dochodów podatków?

    Kiedy przyjdzie czas na realne cięcia wydatków i likwidację "Świętych" naszego systemu podatkowego?
  • 2009-08-12 09:22 | john rush

    Re: Łatanie przez sprzedawanie

    W USA jest 1.78 posla-senatora na kazdy million ludnosci. W Polsce 14.73 !!! , 8.25 razy wiecej biurokracji.
    Nalezy zlikwidowac Senat i obciac liczbe polsow do najwyzej 250, zlikwidowac Szkodnika Prezydenta i cala jego kancelarie, zlikwidowac IPN i opodatkowac KK.
    Zakonczyc polskie wasalskie misje wojskowe.
  • 2009-08-12 10:42 | Sybirak

    Re: Łatanie przez sprzedawanie

    Zliokwidować wszystkie przywileje: kościoła, rolników, górników, kolejarzy, wolnych zawodów (wprowadzić kasy fiskalne), emerytów pomostowych, mundurowych, no i przede wszystkim wprowadzić jeden podatek- OBROTOWY.
  • 2009-08-12 12:09 | grs

    Re: Łatanie przez sprzedawanie

    Przede wszystkim opodatkowac koscol. To jest obelga dla wszystkich pracujacych, ze tak ogroma organizacja, z poteznym majatkiem nie "doklada sie" do spoleczensktwa - wstyd.
    Nie sprzedawac majatku narodowego. Jesli prywatna firma potrafi przynosic ogromne dochody, i unikac podatkow poprzez sprytne ksiegowanie, dlaczego rzad nie moze zatrudnic dyrektorow i menadzerow i odprowadzac cale dochody do skarbu panstwa.
    Prywatyzacja to jakby glupi mowil: "Mam te kure, ktora moze znosic zlote jajka, ale chyba sprzedam, bo nie wiem jak te jajka zbierac. Sprzedam, niech ktos inny bedzie milionerem"
  • 2009-08-12 13:47 | s

    Sprzedać wszystkie nieruchomości kościelne oprócz samych kościołów oczywiście
  • 2009-08-12 14:47 | Kropkozjad

    Re: Łatanie przez sprzedawanie

    Kierując się zasadami nieograniczonego liberalizmu gospodarczego i drugiej jedynie słusznej ideologii, zgłaszam następując propozycje skutecznego załatania kryzysowej dziury budżetowej:
    1. Sprzedać, i to koniecznie przedsiębiorstwom zagranicznym, pozostałe polskie przedsiębiorstwa państwowe oraz akcje przedsiębiorstw, których jeszcze nasze Państwo jest właścicielem.
    2. Wydać przepisy ułatwiające księgowanie zysków osiągniętych przez przedsiębiorstwa w Polsce w ich zagranicznych centralach oraz księgowanie kosztów tych centrali w przedsiębiorstwach w Polsce.
    3. Zapewnić całkowite i nieograniczone finansowanie Kościoła Katolickiego w Polsce, łącznie ze wszystkimi jego zakonami.
    4. Wziąć na budżetowy garnuszek wszystkie koszty ponoszone przez Radio Maryja, TV Trwam i inne agendy tzw. „ojca” dyrektora Rydzyka pozostawiając im wszystkie zyski nieopodatkowane, pochodzące z ich działalności.
    5. Zapewnić opiekę duszpasterską na koszt budżetu sprawowaną przez kapelanów KK na pełnych etatach we wszystkich placówkach rządowych i samorządowych oraz we wszystkich (także prywatnych) placówkach służby zdrowia i supermarketach.
    5. Potroić co najmniej liczbę posłów i senatorów oraz radnych w organach samorządowych, a także zwiększyć co najmniej trzykrotnie ich apanaże.
    6. Zwiększyć co najmniej trzykrotnie liczbę żołnierzy w Afganistanie i zakupić im nowe wyposażenie i uzbrojenie, koniecznie w USA.
    7. Wysłać ponownie polskich żołnierzy do Iraku i poszukać miejsc w świecie, gdzie dałoby się jeszcze zaangażować Wojsko Polskie w różnych konfliktach militarnych na koszt naszego budżetu.
    8. Sprywatyzować Policję, Prokuraturę, Sądownictwo i Więziennictwo, sprzedając je nabywcom - koniecznie zagranicznym.
    9. Sprywatyzować wszystkie jeszcze niesprywatyzowane placówki lecznicze oraz całość szkolnictwa podstawowego, średniego i wyższego.
    10. Sprywatyzować wszystkie placówki kulturalne i oświatowe (biblioteki, teatry , itp.).
    To musi pomóc na likwidację dziury budżetowej. A jeśli nie pomoże, to jeszcze można zlikwidować emerytury, renty i wszelkie wydatki państwa i samorządów na cele społeczne.
    Natomiast nie można sprzedawać niczego polskiego diabłu, nawet za bardzo duże pieniądze, ponieważ już zostało zawierzone za solidną opłatą jedynie słusznym siłom nadprzyrodzonym.
  • 2009-08-12 16:01 | kay

    Teraz jest kryzys, na pewno nie nalezy sprzedawac niczego, bo cena jest niska. Sprzedawac nalezy wtedy, kiedy cena jest wysoka, nie uczyli tego specjalistow ekonomistow polskich?
  • 2009-08-12 17:19 | Polski robol

    Nalozyc podatek na kosciól, podnieśc kary pieniezne za nieprzestrzeganie kodeksu drogowego, za zasmiecanie, posiadanie psów , handel w miejscach zakazanych,rolnicy powinni płacic na ZUS, obowiązkowo ubezpieczac się od wypadków siebie i gospodarstwo swoje,przestac opłacac ksieży za prowadzenie lekcji religii -to ich posluga,sprywatyzowac sluzbe zdrowia, kazdemu płaconcemu składkę zdrowotną założyć konto, dac karte ,na którą bedą wpływac składki, leczenie poza limit każdy bedzie pokrywał z e swoich dochodów, skonczy sie finansowanie panstwowej sluzby zdrowia- bo i tak kazdy choc raz w roku idzie prywatnie sie leczyc .bez pracy i ich rodziny beda leczeni na koszt państwa. nne dawac zasilkow w nieskonczonośc , gdyz to powoduje że nie oplaca sie pracowac. Wiezniowe powinni pracować na swoje utrzymanie.
  • 2009-08-12 19:05 | MW

    Przyłączam się do głosów wskazujących na konieczność opodatkowania Kościoła. Jednocześnie widziałbym zwiększenie podatków dla zarabiających /na etacie/ powyżej 40 tys.zł. m-cznie= 80-90 % podatku powyżej tej kwoty dochodu
  • 2009-08-12 19:07 | intj

    [cytat]
    Dlaczego państwo na lekcje religii co roku wydaje ponad 1mld zł, a na różne inne formy wsparcia kościoła
    katolickiego kolejne kilka miliardów (renty, emerytury, opieka zdrowotna, etaty w służbach mundurowych,
    dotacje dla uczelni, książek, itp.)? Dlaczego KK, jako największy - po skarbie państwa - posiadacz ziemski
    w Polsce nie płaci od swoich dochodów podatków?

    Kiedy przyjdzie czas na realne cięcia wydatków i likwidację "Świętych" naszego systemu podatkowego?
    skomentujzgłoś do usunięcia

    [/cytat]
  • 2009-08-13 13:39 | xymox

    Podatek obrotowy jest zabroniony przez prawo unijne. Poza tym jest to podatek niesprawiedliwy.
  • 2009-08-13 13:42 | xymox

    Re: Łatanie przez sprzedawanie

    Jakoś nie mogę doczytać się napisanego wprost stwierdzenia że eksperyment pt. III (i IV) RP jest utrzymywany za pieniądze wypracowane w PRL. Ciekawe co będzie jak się to źródełko skończy i trzeba będzie szukać gdzie indziej dochodów.
  • 2009-08-13 16:53 | Kropkozjad

    Re: Łatanie przez sprzedawanie

    Właśnie dopatrzyłem się, że do mojego „dekalogu” dobrych rad dla niemiłosiernie nam obecnie rządzących zapomniałem dodać jeszcze jedną uzupełniającą ten komplet:
    11. Co najmniej dziesięciokrotnie należy zwiększyć nakłady na IPN, tak aby ta instytucja braku publicznego zaufania mogła otworzyć swe placówki w każdym powiecie i przy każdej ambasadzie RP oczywiście z pełnoetatowym kapelanem.
    Pozdrawiam
  • 2009-08-13 18:31 | MMK

    "Jakoś nie mogę doczytać się napisanego wprost stwierdzenia że eksperyment pt. III (i IV) RP jest utrzymywany za pieniądze wypracowane w PRL"
    Bo nie jest. PRL ekonomicznie zdechł i jeszcze pozostawił długi w postaci emerytur dla ludzi w nim pracujących.

    "Ciekawe co będzie jak się to źródełko skończy i trzeba będzie
    szukać gdzie indziej dochodów."
    Wtedy w Polsce skonczy sie socjał ;)
  • 2009-08-13 18:35 | MMK

    "zwiększenie podatków (..) 80-90 %"
    A Tobie chciałoby sie pracować na/płacić taki podatek ?
    A potem pomyśl czy innym podobnie ...
  • 2009-08-13 18:40 | MMK

    Ten rząd jest jedynie mniej socjalny od swych poprzedników, a nie liberalny czy libertyński ...
    Jak by był liberalny to byś Dzień Wolności Podatkowej miał docelowo w styczniu, a nie ciągle w połowie czerwca.
  • 2009-08-13 22:50 | biznesmen

    W związku z tym że PRL zdechł, trzeba tanio sprzedać wszystkie po nim remanenty. Zacznijmy od Warszawy: Stare Miasto, Trasę Łazienkowską, Zamek Królewski, Wisłostradę, Most Grota ,Trasę Toruńską, Centrum Zdrowia Dziecka, Park Powiśle, Teatr Wielki, no i oczywiście Stadion 10 lecia ( mozna przerobić na KDT dla warszawskich "kupców" - na cholerę nam Stadion Narodowy !
    Potem polecimy po innych miastach i województwach !
  • 2009-08-14 04:45 | Belial

    Re: Łatanie przez sprzedawanie

    W temacie brania przykładu z innych narodów, szkoda że artykuł nie wspomina o tym, że France Telecom gdy kupował TP SA był firmą w 100% państwową, a Vattenfall do dziś jest własnością wyłącznie państwa szwedzkiego. W związku z tym nigdy nie zrozumiem polskiego nałogu prywatyzowania wszystkiego do ostatniej spółeczki. Nie wiem dlaczego mamy się pozbywać energetyki czy ostatnich polskich banków. W sytuacji gdy państwowe przedsiębiorstwa z innych krajów stają się inwestorami strategicznymi na naszym rynku bezsensem jest pozbywanie się naszych najsilniejszych spółek skarbu państwa, które także mogłyby pójść tą drogą np. na rynkach Europy Wschodniej.
  • 2009-08-14 23:52 | Wojciech

    Re: Czy to jest już Generalna Gubernia, a nie III RP ?

    Prezes opiniotwórczej TVN nie mówi po polsku , 85 procent kapitału bankowego pod kontrolą obcego kapitału, firmy ubezpieczeniowe pod kontrolą obcego kapitału, energetyka pod kontrolą obcego kapitału, media korporacyjne pod kontrolą obcego kapitału , itd itd.
    To jest gorzej niż to bywało w krajach tak zwanego Trzeciego Świata, to jest po prosto "Generalna Gubernia" z wybieralnym "gubernatorem" , który nazywa siebie premierem, oraz z prezydentem, który gromadzi wokół siebie patriotów , ot tak, dla skanalizowania ich patriotycznych nastrojów , aby nie wybuchły.
    Gdzie tu jest ta Polska oczekiwana przez Solidarność ?
    Gdzie tu jest ta Polska za którą Polacy oddawali życie ? Czy na Westerplatte ci sprzedawcy Polski nie spalą się ze wstydu stojąc na ziemi bronionej przez bohaterów , ale dla mnożenia bogactwa i arogancji kolonizatorów ?
  • 2009-08-15 01:04 | Frank_44

    Re: Łatanie przez sprzedawanie

    Trzeba prywatyzować, a podatki podnieść najbogatszym. Z mojej emerytury państwo zabiera blisko 350 zł, a powinienem płacić najwyżej 10% podatku dochodowego.
  • 2009-08-16 13:32 | Kropkozjad

    Szanowny(a) Belial!
    Popełniasz w rozumowaniu zasadniczy błąd! Usiłujesz myśleć logicznie, a to prowadzi na manowce! Trzeba myśleć wg wytycznych, niegdyś w PRL, wydanych przez KC PZPR, a teraz wg wydanych przez guru gospodarki liberalnej Balcerowicza. Według nich przedsiębiorstwa państwowe są źle zarządzane i przynoszą same straty a prywatne dobrze zarządzane i przynoszą same zyski. W Kraju nie muszą być wytwarzane towary (dobra materialne i usługi), ponieważ wystarczy handel, głownie dobrami importowanymi i bankowe operacje finansowe. Kontakty gospodarcze z "zachodem" są cacy a ze "wschodem" be. Im mniej państwa w gospodarce tym lepiej a im więcej tym gorzej.
    A że to wszystko bzdury, których nie potwierdza praktyka innych krajów o gospodarce rynkowej, to już nieważne. Rządząca nam PO taką doktrynę wprowadza w życie a po nich choćby potop.
    Wojna o władzę w Afganistanie, prowadzona przez imperium zła przeciwko talibom, zbrojonym przez imperium dobra była zła bardzo, a już obecne zwalczanie talibów w tym kraju (nie wiadomo kto ich teraz zbroi) przez imperium dobra leży rzekomo w naszym polskim interesie narodowym. Trzeba więc ją wspierać zbrojnie, na koszt polskich podatników, mimo że w polskim budżecie brakuje pieniędzy na ważne ekonomicznie i społecznie cele (szkolnictwo na wszystkich szczeblach - ponoć najbardziej opłacalna inwestycja, ochrona zdrowia, infrastruktura itd.). Dodatkowym kosztem zaangażowania militarnego w Iraku i Afganistanie jest utrata sympatii dla Polski i Polaków przez ludność krajów muzułmańskich, uzyskana w wyniku wieloletniej polskie działalności gospodarczej na Bliskim Wschodzie i w Afryce. Ale to nieważne! Grunt, aby dobrze o nas mówiono w USA, to może za 10 albo 20 lat będą tam Polaków wpuszczać bez wiz, no i może zdecydują się jednak ustawić tę tarczę strzelniczą w naszym Kraju oczywiście na koszt naszego budżetu.
  • 2009-08-16 14:04 | certus

    Re: Łatanie przez sprzedawanie

    W moim przekonaniu żaden z wymienionych sposobów nie jest w stanie skutecznie załatać kryzysowej dziury w budżecie państwa. Bowiem istota sprawy tkwi nie tylko w niedostatku przychodów państwa w stosunku do planowanych wydatków, ale przede wszystkim w nieracjonalnym i niegospodarnym wydawaniu finansów publiczych. Złe gospodarowanie budżetem przez jednoski administracji rządowej i samorządowej prowadzi do jego marnotrawstwa na taką skalę, że efektem każdego zwiększenia przychodów będzie też natychmiastowe zwiększenie nieracjonalnych i niepotrzebnych wydatków. Zatem wzrost dochodów uzyskany w wyniku prywatyzacji, w niewielkim tylko stopniu wpłynie na zmniejszenie budżetowej dziury. Media informują nas często o wynikch kontroli NIK w różego rodzaju urzędach i instytucjach. Protokoły pokontrolne dają dosyć wyraźny obraz tego jak wydawane są pieniądze z budżetu państwa ( ostatni przykład dotyczący zakupów kompletnie nieużywanego sprzętu komputerowego dla wojska ). Dlatego twierdzę , że droga do poprawy stanu finansów publicznych powinna prowadzić przede wszystkim przez zaostrzenie kontroli nad prawidłowym i racjonalnym wydawaniem budżetowych pieniędzy , bardziej sprawnym i skutecznym egzekwowaniem kar wymierzanych za naruszanie np. ustawy o ochronie środowiska, ustawy o ruchu drogowym oraz innych przepisów prawnych , które są permanentnie łamane , co powoduje wymierne straty gospodarcze. Rozpocznijmy więc łatanie dziury od zacerowania tych mniejszych , ale jakże licznych dziurek, które sprawiają bezproduktywny i niczym nieuzasadniony wypływ państwowego pieniądza.
  • 2009-08-17 10:42 | chemou

    Re: Łatanie przez sprzedawanie

    Na tak postawione pytanie odpowiedź padnie krótkowzroczna, jaka by nie była, a to dopóty, dopóki powszechnie rozpoznawaną w Polsce miarą stabilności finansów publicznych będzie jeden wskaźnik, który są w stanie tradycyjnie zrobzumieć posłowie, tzn. deficyt kasowy. Brzemienny w skutki jest brak dyskusji nt. wskaźników krótko-, średnio- i długookresowej stabilności fiskalnej. Pisząc o krótkookresowej stabilności fp mam na myśli deficyt wg metodologii ESA95, według której ocenia nas Komisja Europejska, a z tego względu, że 1) obejmuje całe finanse publiczne, a nie sam budżet państwa i 2) zawiera składnik memoriałowy w zakresie zobowiązań krótkoterminowych, a nie tylko wydatki kasowe (czyta się W.Misiąga czy A.Wernika?). W zakresie stabilności śroedniookresowej należy badać deficyt cykliczny i strukturalny, które w pewien sposób wygładzają wpływ hossy i kryzysu. Wreszcie warto zwrócić uwagę na stabilność długookresową, opartą np. o stabilność systemu emerytalnego i szerzej świadczeń społecznych w perspektywie 50 i więcej lat, szczegóły np. w 2009 Ageing Report autorstwa KE.
    A odpowiadając wprost: na krótką metę chyba lepiej sprywatyzować, bo to łatwe, a podniesienie podatków jest nieakceptowalne społecznie i ma charakter rozwiązania systemowego, a to wymaga przygotowania - paniczne ruchy władz fiskalnych mogą mieć fatalny odbiór społeczny, bo szafowanie podatkami oznacza brak solidnych prognoz uwzględniających mniejsze wstrząsy. Stare zasad Musgrave'a się nie wytarły....
    PS. Uważam skromnie, że Polityka nie jest dobrym forum do dyskutowania tego typu zagadnień, bo mało kto się na polityce fiskalnej zna (ja się nie znam: trzy małpki), a jeśli już się zna, to się tu raczej nie odezwie, bo swą wiedzę sprzeda w książce lub publikacji. Może wciągnąć do współpracy np. Gospodarkę Narodową, hę?

    Amen :)
  • 2009-08-17 12:14 | Jana.

    Całkowicie się zgadzam.
  • 2009-08-17 21:49 | Redakcja

    CEZARY KOWANDA PODSUMOWUJE DEBATĘ

    Prywatyzacja jako łatanie dziury budżetowej – ten aspekt zdominował debatę na łamach portalu Polityka.pl. I trudno się temu dziwić, bo sam rząd nawet nie ukrywa, że głównym motywem prywatyzacyjnej ofensywy w tym i przyszłym roku ma być ratowanie finansów publicznych. Co prawda dzięki różnym rozwiązaniom ustawodawczym nie można już całości wpływów ze sprzedaży państwowych przedsiębiorstw wydawać na dowolny cel. Ale i tak da się uzbierać sporo miliardów, by w optymistycznym wariancie obniżyć deficyt budżetowy, a pesymistycznym – po prostu zwiększyć wydatki.

    Zupełnie na uboczu znajduje się za to dziś kwestia fundamentalna – czy publiczne jest lepiej zarządzane od prywatnego? Czy powinniśmy utrzymywać władzę skarbu państwa w konkretnych spółkach, bo wówczas będą one mniej skłonne do ryzykownych inwestycji? W jakich przypadkach warto wszystko sprzedać prywatnym inwestorom i w ten sposób ograniczyć choćby rolę związków zawodowych (casus KGHM)? A kiedy nie wpuszczać obcego kapitału, bo znaczenie ważnej do tej pory firmy znacznie spadnie i będzie musiała oddawać wypracowane zyski nowemu właścicielowi zamiast rozsądnie je zainwestować (casus TP)?

    Na taką debatę miejsca w Polsce dziś niestety brakuje. Politycy poruszają się tylko w przestrzeni między miliardami, które na prywatyzacji zarobić stosunkowo łatwo a absurdalnymi oskarżeniami o rozkradanie majątku narodowego. Nie da się ukryć, że sam rząd na listę sprzedaży wpisał tak naprawdę wszystko, co mógł z wyjątkiem jeszcze kilku przedsiębiorstw uznanych za „strategiczne”. Brakuje osobnej dyskusji o branży węglowej, energetycznej czy chemicznej. A przecież każda z nich ma swoją specyfikę. Ale są bez szans w starciu z heroiczną walką o jak najniższy deficyt budżetowy. Szkoda tylko, że rząd jeszcze nie wie tego, co wiedzą Internauci biorący udział w naszej debacie. Żadna, nawet największa prywatyzacja finansów publicznych na dłuższą metę nie uzdrowi. I nie zastąpi choćby reformy KRUS-u.