Zasady publikowania
komentarzy znajdziecie
Państwo pod tym adresem.

Polityka.pl – strefa wolna od hejtu!

 

Szanowni Czytelnicy, Drodzy Użytkownicy naszego Serwisu Internetowego!

Od wielu lat udostępniamy Państwu nasze Forum internetowe oraz przestrzeń blogową dla Waszych komentarzy – także tych krytycznych. Jesteśmy wdzięczni za wszystkie, które są merytoryczne. Zależy nam bardzo, aby Państwa wpisy nie utonęły w rosnącej fali internetowego hejtu i niechlujstwa.
 

Warto, aby serwis POLITYKA.PL pozostał miejscem wartościowej wymiany poglądów, gdzie toczą się dyskusje, nawet zażarte, ale pozbawione mowy nienawiści. Zależy nam na tym, abyśmy wzajemnie traktowali się z szacunkiem. Chcemy, aby POLITYKA.PL była miejscem wolnym od radykalizmów i anonimowej, bezsensownej brutalności.
 

Słowem: zapraszamy serdecznie do dyskusji na naszych forach internetowych, do wyrażania opinii, polemik, do ocen, ale w formie przyjętej między kulturalnymi ludźmi. Kto chce się wyżyć – zapraszamy na inne portale. Być może to walka z wiatrakami, ale spróbujemy. Mamy dość językowych i emocjonalnych śmieci zasypujących plac wolności, jakim miał być i może być internet.

Panie proszą panów - artykuł Janiny Paradowskiej

(1)
2009-08-13 22:51 | konrad44
Nie zgodzę się z zakończeniem arykułu. Autorka pisze : "...ale po prostu dlatego aby uczynić zadość sprawie podstawowej - wyrównać szanse. Bez tego protekcjonalizmu, infantylizacji i udawanego pochylania się panów nad problemem pań " Nie dziwie się stanowisku autorki, szanuję je. Ale forum jest po to, żeby wprowadzić polemikę (dodam, że na tym, to na poziomie).
Moje zdanie na temat parytetu jest trochę inne. Dlaczeg mamy wprowadzać taki przywilej ?! Mam świadomość, że wokół udziału kobiet w polityce krążą stereotypy. DLATEGO ZWRACAM SIĘ TERAZ DO KOBIET : OBALCIE GO ! POKAŻCIE NA CO WAS STAĆ ! ZASKOCZCIE MĘŻCZYZN ! Przecież wszystko w Waszych rekach. Parytet sprawi, że będziecie postrzegani jako polityczni inwalidzi, że potrzebujecie aby zaistnieć specjalnych przywilejów. Przecież macie się do kogo odwoływać, macie przykłady. Wiem, że to trudne, ale nie jest niemożliwe.