Zasady publikowania
komentarzy znajdziecie
Państwo pod tym adresem.

Polityka.pl – strefa wolna od hejtu!

 

Szanowni Czytelnicy, Drodzy Użytkownicy naszego Serwisu Internetowego!

Od wielu lat udostępniamy Państwu nasze Forum internetowe oraz przestrzeń blogową dla Waszych komentarzy – także tych krytycznych. Jesteśmy wdzięczni za wszystkie, które są merytoryczne. Zależy nam bardzo, aby Państwa wpisy nie utonęły w rosnącej fali internetowego hejtu i niechlujstwa.
 

Warto, aby serwis POLITYKA.PL pozostał miejscem wartościowej wymiany poglądów, gdzie toczą się dyskusje, nawet zażarte, ale pozbawione mowy nienawiści. Zależy nam na tym, abyśmy wzajemnie traktowali się z szacunkiem. Chcemy, aby POLITYKA.PL była miejscem wolnym od radykalizmów i anonimowej, bezsensownej brutalności.
 

Słowem: zapraszamy serdecznie do dyskusji na naszych forach internetowych, do wyrażania opinii, polemik, do ocen, ale w formie przyjętej między kulturalnymi ludźmi. Kto chce się wyżyć – zapraszamy na inne portale. Być może to walka z wiatrakami, ale spróbujemy. Mamy dość językowych i emocjonalnych śmieci zasypujących plac wolności, jakim miał być i może być internet.

Zamach w sercu Kabulu

(9)
Cudzoziemcom nic się nie stało, więc cyniczne komunikaty poszły w świat za rzecznikami i agencjami: 'Nic się nie stało'.
  • 2009-08-15 21:56 | wikonwi

    Re: Zamach w sercu Kabulu

    Od dawna śledzę pańskie analizy dotyczące tego regionu świata (jeszcze w nieistniejącym już programie 7 Dni Świat) i od pewnego czasu nie mogę usłyszeć bardziej trafnej analizy sytuacji.Afganistan i Czeczenia to są wojny nie do wygrania. Irak totalna klęska i dziwne jest to jak świat dał się wmanewrować przez najgłupszego prezydenta USA i szkoda że w tym uczestniczymy ale to ponoć racja stanu. Mam nadzieję że przez tą wojnę pewna część talibów jest związana na tym terenie i nie kombinują z zamachami tego typu jak we wrześniu może jest to dobry plan tylko za jaką cenę.
  • 2009-08-15 23:19 | xo

    Re: Zamach w sercu Kabulu

    Tak p. Krzysztofie ja też sie podpisuję pod powyższą oceną Pańskich analiz. Z przyjemnościa oglądałem ' 7 dni Świat' głównie po to aby Pana posłuchać. Co do sytuacji w Afganistanie to sądzę, że prędzej czy póżniej USA będą się musiały z Talibami dogadać (a pamiętać trzeba, że watażków jest wielu i każdy będzie miał coś do ugrania dla siebie - nie ma tam jedego człowieka mogacego mówić w imieniu reszty). Sądzę nawet, że przygotowania do takich rozmów albo i one same juz trwają. Za jakiś czas będziemy świadkami stopniowego 'urabiania' opinii publicznej, głównie w USA. Niektórzy z Talibów, a w zasadzie Afgańczyków, bo uzycie w stosunku do nich nazwy Talibowie będzię burzyło całą operację, zostaną określeni w TV i prasie jako 'rokujący nadzieję'na zaprowadzenie pokoju w Afganistanie'. Karzaj się ostanie, przynajmniej do momentu wyjazdu Amerykanów, ale z szybkim helikopterem w pałacu prezydenckim, umozliwijacym w razie czego ucieczkę.
    Obstawiam jeszcze góra ze dwa lata i zobaczymy taki scenariusz. A swoją drogą czy Afgańczycy będący pod okupacją USA i sojuszników (m.in. naszych marnie wyposażonych wojsk) nie przypominaja nam trochę Polaków z nich wspólnym frontem walki wobec okupanta bez względu na wzajemne animozje, które załatwiać się będzie po oswobodzeniu kraju ?
  • 2009-08-16 01:09 | z daleka

    Powyzszy tekst Pana Mroziewicza to jedna z nielicznych rozsadnych wypowiedzi na ten temat, reszta zaslania sie czyms takim co okresla miane Racji Stanu. To takie magiczne slowo-slogan, ktorego uzywaja roznej masci politycy ale nikt tego nie tlumaczy. Nikt tego nie robi bo nie umialby wytlumaczyc na czym polega Polska Racja stanu uczestniczenia w tej wojnie. Niektorzy jak np. S.Niesiolowski zupelnie stracili kontakt z rzeczywistoscia i krzycza, ze musimy tam byc bo stamtad wyszlo uderzenie (chodzilo mu o zamach 11 wrzesnia). To jest belkot absolutnego amatora, ktory nie ma pojecia o realiach panujacych w tym kraju. Zachod przerabia lekcje, ktora juz raz przerobili Sowieci w latach 80-siatych. Wyniki tej lekcji beda takie, ze predzej czy pozniej Amerykanie i ich klijenci beda sie stamtad ewakulowac. Dla nas bedzie to oznaczalo jeszcze wielu zabitych, o inwalidach nie wspomne,utrate cennego sprzetu, ktorego u nas nigdy nie jest za duzo i wyrzucenie w bloto milionow zlotych. To nie Racja Stanu to Arogancja wladzy wobec wlasnego narodu i kraju,ktory zmaga sie z kryzysem, i ktorego system opieki zdrowotnej lezy w gruzach nie wspominajac juz o innych problemach, wiklac sie w ta egzotyczna wojne na ktorej zyski zgarnie jedynie przemyslu zbrojeniowy USA.
  • 2009-08-16 12:20 | john rush

    Re: Zamach w sercu Kabulu

    Alez to niespodzianka. Dobrze wiedziec ze Red Mroziewicz jednak potrafi obiektywnie ocenic sytuacje. W porownaniu z poprzednim felietonem jest warto to czytac.
  • 2009-08-16 14:41 | wikonwi

    Szanowny panie 'z daleka' Pragnę przypomieć że ta kampania toczy się pod auspicjami NATO w których jesteśmy i inaczej nie wypada ale sam jestem wkurzony na tą rację stanu.
    Budzi to wiele pytań np Czy nasze wojsko ma przejadać pieniądze podatnika w koszarach i wymyślac pozorowane wojny czy też faktycznie walczyć zdobywając doświadczenie wojenne.Naprawdę wiele pytań i trudne odpowiedzi ,podejżewam że każdy znas będzie mjał odzielne zdanie i rację Pozdrawiam
  • 2009-08-17 02:18 | z daleka

    Panu Wikonowi. Owszem kampania toczy sie pod auspicjami NATO ale jak zawsze wybieglismy przed szereg bo kiedy Amerykanie poprosili NATO o wojskowa pomoc najwiekszy entuzjam wykazal nasz kraj od zaraz deklarujac wyslanie do Afganistanu 1200 zolnierzy. Nic nas do tej interwencji nie zmuszalo nawet traktat waszyngtonski, ktory reguluje dzialania NATO. Zrobili ten gest nasi politycy w mysl zasady ze: Nie wazne jest to co Ameryka zrobila dla Polski ale wazne jest to co Polska moze zrobic dla Ameryki, chociaz w tym wypadku wiadomo bylo ze Afganistan to kraj gdzie nie ma ropy, bogactw mineralnych itd. W konsekwencji walczymy za Republike Islamska Karzaja, ktory zniosl podstawowe prawa kobiet, godzi sie na szariat itd. Jego republika Islamska coraz mniej rozni sie od tego co chca talibowie, poza tym ze popieraja go USA. A owo cyniczne oswiadczenie, ze lepiej jest by nasi wojacy strzelajac do autentycznych zywych ludzi gdzies hen w odleglym kraju by w ten sposob zdobyc wiecej doswiadczenia,zamiast przejadac pieniadze podatnika i siedziec w koszarach wymyslajac pozorowane wojny wystawia Panu jako czlowiekowi fatalna opinie.
  • 2009-08-18 00:30 | wikonwi

    Szanowny Panie ''Z daleka'' Ja postawiłem pytenia swierdzając że każy z nas będzie miał własne zdanie i recję.Mamy niestety takiego wyrywnego pre polityka i co ja na to poradzę. Pozdrawiam.
  • 2009-08-18 08:47 | john rush

    Re: Zamach w sercu Kabulu

    A teraz ostrzelano palac prezydencki. Po co jest ta wojna. To nie ma zadnego celu.

    Karzaj wprowadzil prawo pozwalajace glodzenie kobiet za odmowe seksu. O takie prawa obce wojska walcza w Afganistanie. Czy to jest tzw 'polska racja stanu'.
  • 2009-08-18 11:49 | spin doctor

    Re: Zamach w sercu Kabulu

    ibn Laden posiada marginalne znaczenie. Główny cel dla agresywnej napaści Amerykanów to droga do miękkiego podbrzusza Rosji i ogromnych zapasów surowców naturalnych. Mam nadzieję , że jankesi będą zwiewać stamtąd podobnie jak z Wietnamu.