Zasady publikowania
komentarzy znajdziecie
Państwo pod tym adresem.

Polityka.pl – strefa wolna od hejtu!

 

Szanowni Czytelnicy, Drodzy Użytkownicy naszego Serwisu Internetowego!

Od wielu lat udostępniamy Państwu nasze Forum internetowe oraz przestrzeń blogową dla Waszych komentarzy – także tych krytycznych. Jesteśmy wdzięczni za wszystkie, które są merytoryczne. Zależy nam bardzo, aby Państwa wpisy nie utonęły w rosnącej fali internetowego hejtu i niechlujstwa.
 

Warto, aby serwis POLITYKA.PL pozostał miejscem wartościowej wymiany poglądów, gdzie toczą się dyskusje, nawet zażarte, ale pozbawione mowy nienawiści. Zależy nam na tym, abyśmy wzajemnie traktowali się z szacunkiem. Chcemy, aby POLITYKA.PL była miejscem wolnym od radykalizmów i anonimowej, bezsensownej brutalności.
 

Słowem: zapraszamy serdecznie do dyskusji na naszych forach internetowych, do wyrażania opinii, polemik, do ocen, ale w formie przyjętej między kulturalnymi ludźmi. Kto chce się wyżyć – zapraszamy na inne portale. Być może to walka z wiatrakami, ale spróbujemy. Mamy dość językowych i emocjonalnych śmieci zasypujących plac wolności, jakim miał być i może być internet.

Jak karać?

(40)
Mimo, że przestępczość w Polsce spada, więźniów przybywa. Ten paradoks trudno wyjaśnić, ale być może czas zmienić myślenie o pojęciu kary.
  • 2009-08-18 23:10 | Redakcja

    WEŹ UDZIAŁ W DYSKUSJI !

    Czy należy zaostrzać, czy złagodzić kary dla przestępców. Czy powinno się zmienić wyroki więzienia na konieczność pracy dla dobra publicznego? Czy idea robót publicznych ma w dzisiejszych czasach sens? Zapraszamy do debaty!
  • 2009-08-19 07:11 | wiechu

    Re: Jak karać?

    Jakie tam zaostrzanie ,moim zdaniem to nie tu tkwi problem tylko w tym że wiezienie to takie miejsce które od siebie uzależnia , czasami az tak ze więźniowie chcą do niego wrócić . Czemu ? bo mają wikt i opierunek ,pełny socjał i nie muszą pracować. Kiedyś były takie badania ze gdy daje się Luzią zasiłki i pomoc to potem im się nie chce pracować tylko wolą z nich korzystać i nic nie robić . Moim zdaniem więzienie powinno jak najbardziej przypominać realny świat , z opłatami za prąd , gaz , jedzeniem , szukaniem pracy lub zasiłku dla bezrobotnych . To miejsce powinno uczyć życia na wolności a nie okłamywać rzeczywistość , nie pracujesz jesz byle co w jadalni dla żebraków , pracujesz to możesz sobie zamówić do celi co chcesz , wynająć cele jedynkę z wanną telewizorem z wygodami ( myślę ze inteligentni znaleźli by sobie dobrze płatna prace gdyby tylko wiezienie stworzyło by pracodawcom warunki ,pobierając opłaty od więźniów za to że muszą ich pilnować ) a w tedy inni więźniowie widzą i się uczą jak to jest w prawdziwym życiu .
    Niech odczują ze gdy pracodawca cię zatrudnia i coś narozrabiasz to cię zwalnią z pracy i wszystko to możesz stracić łącznie z reputacją która może zaważyć na tym ze nik cię już więcej nie zatrudni i będziesz mieszkał w celi z 10 chłopami ,nierobami , gdzie brak wygód dobrego jedzenia i bezpieczeństwa .
    A co dzień będziesz widział i o tym myslał ,co mają inni więźniowie pracujący , ci uczący się z kwalifikacjami ...
    A ty musisz się użerać z administracją o jakiś głupi zasiłek na papierosy ..
  • 2009-08-19 07:32 | StudentkaPolitologia

    Praca dla dobra publicznego jest o wiele lepszym rozwiązaniem. Przynajmniej jeśli chodzi o karę za czyny z małą szkodliwością społeczną. Zdecydowana większość przestepcow raz umieszczona w wiezieniu czesto do niego wraca. Więzienie wcale nie gwarantuje poprawy, wręcz odwrotnie. Jest potrzeba stworzenia sporej grupy psychologów którzy zajmą się resocjalizacją przestępców, ale myślę że taki system nie powstanie u nas jeszcze przez dlugi czas... Poki co praca dla dobra publicznego wydaje sie byc bardzo dobrym rozwiazaniem!
  • 2009-08-19 08:23 | chemou

    Re: Jak karać?

    Przepraszam za offtopa, ale podatnicy dokładają coraz więcej do świadczeń społecznych służb mundurowych, w tym więziennictwa, bo w ramach tzw. systemu zaopatrzeniowego służby mundurowe, sędziowie i prokuratorzy składek na ubezpieczenia społeczne nie odporowadzają :)
  • 2009-08-19 08:55 | uny

    Re: Jak karać?

    Na pewno nie wchodzi w gre kara śmierci. To cofneło by nas do czasów średniowiecza. A jak karać??? Uwazam,że kary za drobne przestępstwa powinny być łagodne,być może odbywane w domu. Sądze,że za poważniejsze czyny przestępcze kary powinny być srogie i nie może być tak,że bezdomni napadają na ulicy na przechodniów tylko po to aby na zimę znaleźć się w więzieniu. Dobrym rozwiązaniem byłby system w którym więźniowie pracują na swoje utrzymanie. Nie koniecznie gdzieś w kamieniołomach ale w zakładach karnych.
  • 2009-08-19 09:40 | amitopowiewa

    Re: Jak karać?

    jesli mamy łagodzić kary dla przestępców, to moze by tak, proszę uprzejmie, zacząć od obnizenia kar za sprawy podatkowe, wykroczenia drogowe, kary dla ludzi w sprawach administracyjnych..... szkodliwosc o ile mniejsza w porownaniu z rozbojami, kradziezami, napadami.... ciekawe czy nasi panstwowi decydenci byliby chetni tutaj do łagodności...[to był sarkazm:) }
  • 2009-08-19 10:43 | argoxy

    Re: Jak karać?

    Wg. mnie jest bardzo prosty sposób, by rozładować tłok w więzieniach, a jednocześnie zwolnic miejsca dla osób które na odbycie tej kary czekają. Wiele badan wskazuje na to, że nie długość kary, a jej nieuchronność jest lepszym bodźcem by nie dopuścic sie przestępstwa.
    Mamy przeciez instytucje przedterminowego zwolnienia, z której system bardzo oszczędnie korzysta. Mitem jest, że skazani opuszczaja ZK po połowie kary . Osób korzystających z tego "przywileju" (?) jest garstka.
    Czy to przywilej? Tak pokazuja go media. Wg. mnie to dłuższa kontrola skazanego. Osoba odbywająca karę po raz pierwszy skazana na powiedzmy 5 lat więzienia może (teoretycznie) wyjść po 2,5 roku odbywania kary. Podlega wtedy nadzorowi kuratora przez okres próby która może byc zasądzona na 5 lat!. Taki człowiek jest więc pod nadzorem 7,5 roku. Musi się bardzo starać, by w ciągu tych 5 lat żyć uczciwie, by nie powrócic za kraty. Jeżeli odbędzie karę w całości to po 5 latach wychodzi i jest zupełnie wolnym człowiekiem.
    Nie dostając wcześniej przepustek, wychodzi w zupełnie obcy świat, bez możliwości wcześniejszego zalatwienia sobie pracy czy dachu nad głową. Jak ma nie popełnic kolejnego przestepstwa, jeżeli nie ma osoby która poda mu rękę? Resocjalizacja........ to mit.
  • 2009-08-19 11:22 | bb

    To był by raj a nie więzienie...
  • 2009-08-19 12:26 | wiechu

    Dla nie których największa karą jest praca , opłaty czyli miejsce gdzie trzeba być uczciwym by imponować innym .

    Bo gdy taki nie będziesz to staniesz się nikim a to największa kara jaką sobie można wyobrazić .
  • 2009-08-19 12:31 | LeszekW

    Re: Jak karać?

    Z tego co mi wiadomo, to największym problemem polskiego systemu penitencjarnego są pijani kierowcy. Utrzymanie jednego osadzonego to wg różnych obliczeń od 1800 zł do 2500 zł miesięcznie. W kraju jest osadzonych około 1900 osób za jazdę po pijanemu na... rowerze. Licząc orientacyjnie 1900 os. x 2000 zł = 3 800 000 zł!!! A to tylko pijani rowerzyści... Takie osoby powinny odbywać karę w domu albo pracować społecznie w hospicjach, domach pomocy społecznej, zamiatać ulice. Natomiast jeśli chodzi o najcięższe przestępstwa, to jestem za zaostrzeniem kar, natomiast jestem przeciwko karze śmierci, gdyż jest to niehumanitarne i niezgodne z umowami międzynarodowymi, które Polska podpisała (Rada Europy).
  • 2009-08-19 13:27 | wladimirz

    Kara śmierci obowiązuje i jest wykonywana w tak cywilizowanych krajach jak USA, Japonia czy Singapur,nie mówiąc o Chinach.Jakie to średniowiecze???To raczej w UE mamy niezbytdługo trwający na niezbyt dużym terytoriu eksperyment(!!!) z zupełną eliminacją tej kary!!!;-)
  • 2009-08-19 13:36 | mm

    Re: Jak karać?

    pomysł z karaniem tych z krótkim wyrokami (np. do 1 roku) w systemie "elektronicznego dozoru". Ale czy to się sprawdzi? A co z problemem przeludnienia w polskich jednostkach penitencjarnych? Zapraszam do dyskusji na portal www.gitowiec.com
  • 2009-08-19 14:49 | LeNiuch

    ale jeśli nie odprowadzają to emerytury z ZUS też nie pobierają. ;)
  • 2009-08-19 15:49 | olo

    Kolejna "dyskusja " która g... da ! Oczywiście praca przy lżejszych przestępstwach , tyle , że zaraz jakaś ruch obrony praw ludzkich ( zwykle bronią krzywdzących ) zaprotestuje .
    I da capo . Za najcięzsze przestępstwa jestem za k.s. . Jak na razie UE musi do tego dojrzeć . K.S jest piękną karą ostateczną , jej brak ogranicza prawdziwe prawo do wolności !
    Przypomnijmy - nikt w UE nie karze za próby samobójcze . Karzą nt. niewinne dzieci śmiercią za postępowanie rodziców - aborcja .
    Dla pań z W-wy mam złą wiadomość . Tzw. łomiarz , który zabił / okaleczył kilkanaście kobiet , sądzony za 3 zabójstwa ( łagodnie oczywiście ) wyszedł niedawno na wolność i znów którąś łupnął łomem !!! Czekamy " Łomiarzu " na kolejny powrót po krótkiej odsiadce !
  • 2009-08-19 15:54 | koooll

    Wprowadzasz w błąd: dla skazanego warunkowo przedterminowo zwolnionego okresem próby jest okres równy tej części kary pozbawienia wolności, której ten osobnik nie odbył. Tyle jak idzie o podawane przez ciebie fakty
  • 2009-08-19 16:14 | marcinnn

    Kara pozbawienia wolności ma być karą, czyli czymś przede wszystkim dolegliwym, orzekana powinna być za coś naprawdę złego, co skazany zrobił innemu człowiekowi lub społeczeństwu.
    Kodeks karny dziś obowiązujący powinien zostać poddany gruntownej rewizji w kierunku nie tyle obniżenia kar grożących za poszczególne przestępstwa, ile zamiany kary pozbawienia wolności na inne rodzaje kary, głównie na prace społeczne oraz grzywnę. Dlaczego? np. przestępstwo kradzieży zagrożone jest karą pozbawienia wolności od 3 miesięcy do 5 lat. I zwykle karę pozbawienia wolności sąd orzeka, tyle że zawiesza jej wykonanie na okres próby. Złodziej (drobny złodziej też) zwykle w tym okresie próby znowu coś ukradnie, no choćby komórkę za 300 zł i znów dostaje za to karę pozbawienia wolności w zawieszeniu, ale poprzednio zawieszoną karę przepis każe zarządzić do wykonania i człek idzie siedzieć, i robi tłok w zakładach karnych, bardzo często jest tak też z pijanymi kierowcami, z posiadaczami narkotyków itp.
    Jeżeli nie chcemy mieć złodziei, pijaków, posiadaczy czy handlarzy narkotyków w więzieniach, to zmieńmy prawo, które każe za te przestępstwa orzekać kary pozbawienia wolności!!!!
    Nieporozumieniem i to śmiesznym jest natomiast zamiana kary pozbawienia wolności już prawomocnie orzeczonej na bransoletkę i siedzenie skazanego w domu przed telewizorem, albo z kumplami przy piwku. Prawo, sąd i więzienie powinno być dozowane oszczędnie, ale nie wolno władzy państwowej robić demoralizującej szopki z prawa karnego i orzeczonych kar.
  • 2009-08-19 16:49 | kay

    Jesli chodzi o wiezniow czy przestepcow w ogole, to trzeba sie zajac kilkoma aspektami. Mysle, ze kara smierci bylaby wlasciwa dla ludzi takich jak np. Fritzl, gdzie nie ma szansy na poprawe, gdzie czlowiek zabral zycie innej osobie; przeciez corka Fritzla zycie stracila, spedzajac mlodosc w piwnicy. Jest to tez przypadek, gdzie co do winy nie ma zadnej watpliwosci, wiec kara smierci sie nalezy.

    Jesli chodzi o wiezienie, to wedlug mnie powinno byc orzekane w przypadkach naruszenia nietykalnosci cielesnej. W przypadkach szeroko pojetej kradziezy (czyli np. oszustw podatkowych) wystarczy przepadek mienia. Grzywny i odszkodowania powinny byc tak wyliczone, zeby placacy je odczul je jako dotkliwe (sa kraje, gdzie grzywna jest uzalezniona od zarobkow).

    Wazna jest kwestia resocjalizacji. Terapia powinna byc przymusowa np. dla osob znecajacych sie nad rodzina oraz ich rodzin - bo w przeciwnym wypadku nastepuje dziedziczenie patologii. Dzieci, ktore popelniaja przestepstwa, tez powinny byc kierowane na terapie, razem z rodzina. Natomiast mordercy, sadysci itp. powinni siedziec w wiezieniu do konca zycia - kara w tym wypadku powinna byc zwiazana nie tylko z popelnionym czynem, ale tez zagrozeniem, jakie stanowia dla otocznenia. Zbyt szybko sie wypuszcza przestepcow, tylko po to, zeby sie przekonac, ze panowie sie nie zmienili, bo oto znow ktos zostal zgwalcony czy zabity.
  • 2009-08-19 16:51 | Moneskiusz

    Re: Jak karać?

    Otóż marzeniem błaby sytuacja gdyby więzienia były puste, tak jak to przestawia się w opwieści rodzinnej o stryju mojej żony, który jako 13 latek ucieł z domu w Mysłowicach i zaciągnął się w Gdyni na statek. Po przypłynięciu do niewielkiego portu w Szwecji, zszedł na ląd i zdarzyła mu się kradzież w owym miasteczku. Po ujęciu i osądzeniu małoletniego stryja, nastręczył się problem odbycia kary w miejscowym areszcie(więzieniu?), a polegający na tym, że trzeba było zorganizować przestępcy wikt i opierunek, ponieważ od dawna nik w tym areszcei nie przebywał. Problem z jedzeniem został rozwiązany poprzez miejscową resteurację i kelner trzy razy za dzień donosił stryjowi posiłki, a resztę spraw socjalnych załatwiały pobożne luteranki, zabierając brudne odzienie do prania, a że nie było tego zbyt wiele, to w ramach robótek uzupełniły mu garderobę. Oprócz tego co tydzień odwiedzał go pastor i ciekawi wyglądu przestępcy miejscowi obywatele.Po wyjściu z tiurmy, stryj osiedlił się w tym szczęśliwym dla niego miejscu i o ile nam wiadomo, nie popełnił już żadnego przestępstwa.
    Jednak żyjemy w Polsce, a jak wiadomo nasi obywatele są bardzo surowymi sędziami, tyle tylko, że w cudzej sprawie, bo jak im samym, lub bliskim przyjdzie wejść w konflit z prawem i stanąć przed sądem, to nagle stają się rzecznikami liberalnego wymiaru sprawiedliwości.
    Osobiście jestem za tym, ażeby w więzieniach przebywali tylko bandyci mający na swym koncie czyny z użyciem przemocy, innymi słowy wszyscy ci którzy doprowadzili drugiego człowieka do rozstroju zdrowia, lub utraty życia. Dla takich ludzi nie może być pobłażania, bo tu o naprawieniu szkody przez przestępcę trudno myśleć, skoro w większości takich przypadków jest to niemozliwe. Nie mam tutaj na myśli zwykłych chuligańskich wybryków, czy też następstw rodzinnych awantur, ale kwalifikowanych bandytów, którzy czerpią ze swojej profesji dochody. Za bandytę uważam także tego, który nigdy muchy nie zabił, ale jest mózgiem szajki stosującej przemoc w swych działaniach.
    Zastanawiam się w jakimż też celu wpakowano do więzienia osławionego Lwa Rywina, a grożni bandyci nie mogą się doczekać sprawiedliwej kary.
  • 2009-08-19 18:39 | romi

    Re: Jak karać?

    Wszystkich skazanych do pracy!!! Powinni zarobić na własne utrzymanie , a i państwo powinno skorzystać.Gdyby państwo sprawnie umiało wywieźć skazanych do pracy autostrady w Polsce mielibyśmy w 2 lata,a tak skazany traktuje więzienie jak przechowalnie na zimę.
  • 2009-08-19 18:53 | obserwer

    Re: Jak karać?

    A może m. in. dlatego przestępczość spada, bo przybywa osadzonych? Trudniej realizować swoje przestępcze zainteresowania, gdy się siedzi.
  • 2009-08-19 19:01 | podatnik

    Katolicy jak zwykle pieklą się w obronie zarodków i nie mają problemów z posłaniem owego zarodka do piachu z kulą we łbie, kiedy już dorośnie :))) Cudowny przykład hipokryzji.
  • 2009-08-19 21:34 | mm

    myślę, że wiesz o czym piszesz!
  • 2009-08-19 21:52 | danka

    Re: Jak karać ministrów wynagradzających kumpli ?

    Jeżeli minister platformianej sprawiedliwości powołuje kolegę z Chicago , któy nie ma żadnego profesjonalnego przygotowania do pracy w ministerstwie Sprawiedliwości, to z kim naród ma dyskutować o zmianach w kodeksie prawnym .
    Ryba popsuta od głowy stwarza iluzję dyskusji ze środowiskiem prawniczym ?
    Czy ta koalicja z PSL już tak zeszła na psy , że oni mają naród za pańszczyźnianych chłopów odrabiających u nich pańszczyznę?
  • 2009-08-20 07:32 | romi

    Re: Jak karać?

    zgadzam się z Moneskiuszem , że w więzieniach powinni być sami bandyci a nie pół więzienia to złapani rowerzyści jadący po spożyciu alkoholu.
  • 2009-08-20 11:13 | Monteskiusz

    Jestem bardzo ciekaw jak szanowny forumowicz uzasadni prawo do wolności porzez prawo do zabijania i to jeszcze prawdziwe. Co to w ogóle oznacza "prawdziwe prawo do wolności"? Mnie uczono na lekcjach religii, że lepiej darować wszystkim łotrom świata, aby ocalic jednego niewinnego, a pomyłki sądowe nie należą do jakichś szczególnych wyjątków, wszyscy się czasami mylimy. Mord jest mordem, nawet jeśli nazwiemy go karą śmierci w imieniu ustanowionego prawa, bo jest to czyn zaplanowany z pełną premedytacją, zupełnie tak jak to robi wzmiankowany "łomiarz". Pięknoduchostwo? Tak, chrześcijanie i im podobni to pięknoduchy i co im zrobisz?
  • 2009-08-20 12:00 | penalizacja

    Praca dla skazanych.

    W wiezieniach powinni byc osadzeni tylko badndyci i przestepcy, ktorzy np kogos pobili, zabili, notorycznie kradli itp. ogolnie szkodzacy bezposrednio spoleczenstwu. Reszte wyslal bym do roboty na cele publiczne lub cos w stylu jak na sluzbie zastepczej do niedawna w wojsku czyli praca na rzecz spoleczenstwa w instytucjach publicznych. Nie ma sensu utrzymywac w wiezieniu alimenciarzy, pijanych rowerzystow, posiadajacych kilka gramow narkotykow czy kogos kto notorycznie odlewa sie w miejscach publicznych. Wiezienie miejscem izolacji groznych przestepcow ktorzy nie poczuwaja sie do uczciwego zycia. Skoro tak jest trzeba ich izolowac i resocjalizowac w zamknieciu. Ale wielu moze byc skazanych na roboty publiczne i w ten sposob odpracowac szkody jakie sie popelnilo wobec spoleczenstwa czy wobec prawa.
  • 2009-08-20 12:57 | kama

    Re: Jak karać?

    1. Kiedyś były kamieniołomy tam wysyłałabym tych z nadmiarem agresji - bijących żony, dzieci i ososby bliżej nie znane , ale wykorzystywane jako worki treningowe. Myślę, że tacy pseudokibice (np. po zdemowolaniu stadionu na kwotę X ) mogliby zwrócić Państwu co zniszczyli. Z jednym zastrzeżeniem, że w każdy dzień pracy musieliby najpierw pokryć ich dzienne utrzymanie ( jedzenie, starżników, opiekę medyczną itp.) a dopiero nadwyżka odkładała by się na zwrot zniszczonego mienia. Kara skuteczna i dolegliwa - 8 godzin fizycznej pracy każdemu głupoty z głowy wybiije.
    2. Pijani kierowcy, złapani ale tacy, którzy nikogo nie uszkodzili - wpis do akt w firmie,oficjalna informacja żeby był OBCIACH jaskrawa kamizelka z napisem "JA imię i nazwisko JECHAŁEM PO PIJANEMU - JESTEM GŁUPI" i przymusowe roboty publiczne w tymże ubranku na najbardziej uczęszczanych skrzyżowaniach i ulicach miast i wsi! Wstyd jak diabli a efekt....
    3. Pijani, którzy zrobili komuś krzywdę - DZIAŁANIE Z PREMEDYDACJĄ!!! bo przecież nikt ich nie zmuszał do picia i prowadzenia....
    4. Gwałciciele i pedofile - dożywocie!!! bez przepustki tak by jedynie czasem na spacerniaku obejżeć słoneczko mógł... To jedyna kategoria poza wielokrotnymi mordercami, która skałania mnie do popierania kary śmierci. ( Tak samo z resztą jak tatusiowie czy konkubenci katujący małe dzieci )

    A zakłady karne sprywatyzować niech jak w Stanach przynoszą zysk do budżetu. Wytyczyć normy, sprawdzać częściej niż konta polityków opozycji i wymagać.... A nie, że klawisz zarabia tyle, co kot napłakał, warunki pożal się Panie Boże i o resocjalizacji ani słowa.
    Więzienie jeśli już się do niego trafi powinno dać szansę na lepsze życie po... a u nas jest tylko kuźnią "talentów" w omijaniu prawa.

    jest takie mądre stwierdzenie: kara musi być długa, dolegliwa i nieuchronna, u nas żaden z tych elementów nie istnieje.
  • 2009-08-20 13:32 | Magdalena

    Re: Jak karać?

    Jestem za praca społeczną, gdyby więźniowie budowali nasze drogi już dawno byśmy mieli autostrady. Więzienia powinny być miejscem izolacji morderców, gwałcicieli i innych groźnych przestępców wymagających resocjalizacji w zamknięciu. Alimenciarze, pijani kierowcy itp. powinni za karę pracować na rzecz społeczeństwa.
  • 2009-08-20 13:37 | konrad44

    Re: Jak karać?

    Witam !
    Najlepszym sposobem na wykorzystanie więźniów bezczynnie ślęczących w więzieniu byłaby praca przymusowa. I to ciężka. Dlaczego ? A dlaczego ja, uczciwy obywatel mam płacić na jego utrzymanie ? Wszak to paradoks. To błąd systemu. Więźniowie, nie ważne jakiej kategorii, powinni minimum 6 godzin dziennie pracować fizycznie przez cały okres kary pod nadzorem strażników : budować mosty. drogi, autostrady sic ! Notabene, ciężka praca powoduje częściowe nawracenie się człowieka, moja babcia mówi, że jak ktoś pracuje ciężko fizycznie to się go głupoty nie trzymają. Proste to, ale jak prawdziwe i realistyczne. Więźniowie powinni zarabiać na siebie i na państwo, za to, że mają gdzie odbywać karę. Podatników nie powinno nic kosztować. Efekt pozytywny byłby dla dwóch stron : dla więźniów; ich degrengolada skończyłaby się, a zaczęło nowe życie, pracowite, dla podatników ; zrzuciliby z siebie złość na państwo, za to, że oni utrzymują więźniów. Bardzo proste i efektywne, ale jak trudne do wykonania w prawie karnym. A dlaczego ? Przez przestępców - lobbystów. I też dlatego, że żadnemu organowi ustawodawczemu się po prostu nie chce, bo to długa i żmudna praca legislacyjna. Reasumując, ciągle będziemy więźniów utrzymywać i trzeba się z tym pogodzić. A propos, niech rząd zauważy, że za 3 lata Euro, czyż nie warto skorzystać z polskiej, naprawde silnej i mocnej siły roboczej jaka jest w więzieniach ? :)
  • 2009-08-20 14:12 | czytelniczka

    Re: Jak karać?

    Drodzy czytelnicy,

    A co jesli zamiast spedzac pieniadze podatnikow, odwrocic system by
    1. zarobil na siebie,
    2 przyniosl dochod dla spoleczenstwa i panstwa.
    Zagadnienie osadzania zostawiam wymiarowi sprawiedliwosci, jako z zalozenia taka jest jego rola
    Znalezienie i wdrozenie w zycie metod egzekwowania prawa na korzysc spoleczenstwa i panstwa zostawiam tym swiatlym umyslom ktore na chwile obecna specjalizuja sie w wydawaniu pieniedzy podatnika.
    Zasada jest prosta, zanim wydasz zlotowke, upewnij sie ze ja zarobisz. Latwo jest wydawac pieniadze podatnikow (latwe i tanie zrodlo dochodu), trudniej jest zapracowac na koszty, a to powinno byc podstawa myslenia i to nie tylko w zakresie gospodarki wieziennej ale calej ekonomicznej kraju.
    Ps. ilu obywateli kraju czuje sie 100% bezpiecznie i jest pewne ochrony swoich praw i mienia.
    Z pozdrowianiami dla wszystkich czytelnikow.
  • 2009-08-20 14:30 | wladimirz

    >Tak, chrześcijanie i im podobni to pięknoduchy i co im zrobisz? <
    O ile pamiętam, to chrześcijanie generalnie przez 2000 lat wykonywali wyroki śmierci, a i dziś to nie oni są w czołówce przeciwników tej kary.Poza tym twoja osobista wiara i,jak to ładnie nazwałeś, pięknoduchostwo guzik mnie jako argument obchodzą.Znajdź sobie jakieś racjonalne argumenty!!!;-)
  • 2009-08-20 16:41 | Monteskiusz

    Argumentów za i przeciw karze śmierci jest bez liku, problem natomiast polega na tym, że każdy z nas ma jkieś przkonania, doświadczenia i tym się kieruje w ferowaniu wyroków. W swojej wypowiedzi podałem racjonalny argument, a nie metafizyczny, przeczytaj uważniej. Nie jest moją intencją puszczać bandytów na wolność, ale tak jak kiedyś zrezygnowano z tortur podejrzanych i skazanych, tak dzisiaj możemy zrezygnować z karania śmiercią, bo jesteśmy ludźmi.
  • 2009-08-20 17:43 | dawcio

    O niezasadności kary śmierci słów parę:
    - ma charakter pewny, tzn. nie ma możliwości jej cofnięcia, gdy okazuje się, że ukarany karą śmierci był w rzeczywistości niewinny, w jakże ''cywilizowanych'' USA zdarza się to od czasu do czasu, pośmiertne oczyszczenie z zarzutów jest mało satysfakcjonujące (polecam uwadze film "Życie za życie")
    - rzekomy argument natury ekonomicznej jakoby byłoby to tańsze ''rozwiązanie" problemu zostaje stopniowo obalany, gdyż ostatnie analizy wskazują, iż postępowanie, w którym orzeka się karę śmierci, apelacje, specjalne warunki przetrzymywania skazanych w celach śmierci, dokonanie egzekucji - zdecydowanie przewyższają koszty dożywotniego utrzymania skazanego w więzieniu (polecam lekturze ostatni raport Urban Institute i artykuł z ostatniego dodatku Magazyn w Dzienniku (nazwy nie pamiętam niestety))
    - poza tym rodzi to wiele innych dylematów natury moralnej, np. człowiek zabił kilka osób, w toku badań medycznych okazuje się, że zaburzenia hormonalne lub fizjologiczne powodują zaburzenia w postaci wzrostu agresywnych zachowań itd., co miało wpływ na jego działania, zatem owszem popełnił zbrodnię, ale czy można ludzi karać za coś na co ich wpływ jest ograniczony lub wręcz żaden? nie wspomnę o zawiłości kwestii czynników społecznych kształtującyh ludzkie zachowanie.
    Konkluzja: najprościej orzec karę śmierci, a potem pozbyć się wyrzutów sumienia nie wnikając w skomplikowany mechanizm motywacyjny ludzi dopuszczających się zachowań kryminogennych, ale chyba jesteśmy ''ciut'' dalej posuniętym cywilizacyjnie kręgiem, aby zdobyć się na chwilę refleksji i rzetelnej oceny problemu kary śmierci, aby uniknąć nieodwracalnych skutków. Życie jest najważniejszym dobrem jakie posiadamy i zanim kogoś go pozbawimy powinniśmy się dobrze nad tym zastanowić i starannie wszystko przeanalizować, a niejednokrotnie możemy dojść do wniosku, iż jednak nie mamy żadnego prawa moralnego do tego, aby kogokolwiek pozbawiać życia.
  • 2009-08-20 21:15 | Krakauer

    STREFA WOLNOŚCI

    Proponuję aby zlikwidować wszystkie więzienia (nie areszty sledcze to co innego) - i zastapić je strefą - zoną. Byłby to teren wolnej przestrzeni na pobyt w której skierowywano by osoby skazane. Strefa ta była by miejscem wolnym, gdzie nie działałby okrutny kodeks karny i system opieki państwa. osoby tam przebywajace mogłyb y robić na co maja ochotę, a po odbyciu kary mogłyby się zgłosić do punktu wyjścia. Myk polegałby na tym, że państwo nie ingerowało by w strefę i stosunki w niej panujące, a zarazem nie ponosiło kosztów utrzymania skazanych, ponieważ, wychodzę z załozenia, że skoro przestępcy mają w dupie społeczeństwo i jego prawa - to nie zasługują na jego ochronę i społeczeństwo w imię sprawiedliwości i humanitaryzmu, pozwoli im zyć jako wolnym, na okreslonej przestrzeni - wolności, gdzie ludzie Ci będa mogli realizować swoje pasje. Koszty to mur i obstawa z karabinami maszynowymi - zupełnie na serio i nie na żarty plus pełna izolacja tego terenu od łączności ze światem zewnętrznym. Idealny byłby jakiś teren po poligonie ze źródłem wody żeby sobie jakoś mogli dać rade sadząc i hodując, A jakby się czesto mordowali gwałcili i krzywdzili to nas nie obchodzi - albowiem skoro oni nie przestrzegaja naszych norm to my nie musimy sie nimi opiekować - to jest chore że utrzymanie więźnia kosztuje wiecej niż wielu polaków zarabia .,... wniosek z tego taki, że teoretycznie jakby osoba zarabiająca 800 brutto lub rencista z 500 zł renty poszedł dobrowolnie do więzienia to poprawi mu sie poziom zycia. No to jest nienormalne .... ludzie !!!
  • 2009-08-22 22:16 | aaa

    Więkrzość skazanych powie "nie będę pracował, mam to gdzieś". I co im zrobić, zabić? Zamęczyć głodem? Bić, a może przypalać żelazkiem?
  • 2009-08-23 00:52 | ach

    Re: Jak karać?

    niech pracują na swoje utrzymanie
  • 2009-08-23 11:31 | fajfek

    Re: Jak karać?

    Jezeli nie mozna wybudowac tylu wiezien ile potrzeba - a wiemy ze nie mozna - to nalezy zmienic sposob myslenia o karach; np. dlaczego za przestepstwa finansowe trzeba od razu siedziec? A moze by tak osadzac jedynie kary finansowe: grzywny czy jak je tam nazwac. Wiezienie, przy tej "filozofii", byloby tylko za przestepstwa przeciwko zyciu!
  • 2009-08-23 12:04 | Kostogłotow

    A może receptą na przeludnione zakłady karne byłyby:
    - amnestia
    - zmniejszenie represyjności kodeksu karnego z 1997r., wyeliminowanie niektórych czynow zabronionych, zwiekszenie uznaniowosci sedziowskiej w zakresie rodzaju i wysokości orzekanych kar (w końcu to sędziowie zapoznaja się ze sprawą oraz sprawcą a nie demagogiczni politycy uważający,że osoby wykonujace ten zawód nie mają odpowiednich kwalifikacji do orzekania w przedmiocie kary
    - wprowadzenie wzorem Szwecji kary pozbawienia wolności w weekendy dla skazanych pracujących; to surowa kara ponieważ po tygodniu pracy zamiast odpoczynku czas wolny spędza się za kratami
    - zreformowanie KRK poprzez skrócenie okresów zatarcia, wyeliminowanie negatywnych skutków skazania dla możliwości uzyskania zatrudnienia poprzez stosowanie go do zawodów zaufania publicznego lub przestępstw szczególnie szkodliwych; aktualny system uniemożliwia osobom skazanym za drobne przestepstwa uzyskanie zatrudnienia w wielu zawodach (np taksówkarza) tym samym skłania je do wyjazdu z kraju albo rozpoczęcia/ kontynuowania kariery prszestępczej
    - zreformowanie sytsemu kary ograniczenia wolności i pracy społecznie użytecznej w celu zwiekszenia ich efektywności
    - ułatwianie przedsiębiorcom zatrudniania skazanych i tutaj musze się niezgodzic z poglądami domagającymi się prywtyzacji więziennictwa wzorem USA, ponieważ system taki jest polem do wielu nadużyc, a więzniow zmusza sie do pracy niewolniczej na ktorej dorabiaja sie właściciele. Dodatkowo w USA wzrosła znacznie ilośc orzekanych kar pozbawienia wolności w celu zapewnienia siły roboczej a to jak się wydaej juz w XX w. przerabialismy w kilku systemach totalitarnych. Państwo nie może zrezygnowac z kontroli nad systemem aby mogło gwarantowac praworządne i humanitarne wykonywanie kar pozbawienia wolnosci
    - co do kary smierci to wiele argumentów juz wypowiedziano przeciw mogę tylko dodac, że wcale nie odstrasza, liczba zabójstw ujawnianych w danym roku jest w zasadzie stała i nie wzrasta a jest to około 1 tys zabójstw. Dodatkowo sedzia, który poznaje sprawe tylko na sali rozpraw, nie ma bowiem w procedurze karnej możliwości poznania jej w sposob bezposredni (przyczyna wyłaczenia sedziego od orzekania), buduje swoje przekonanie na podstawie materialu z akt i tego co zostanie na sali zaprezentowane przez strony. Wielu czynnosci nie moze tez powtorzyc i w konsekwencji zawsze poznaje się prawde formalna a nie materialna (czyli jezykiem laików prawie nigdy nie pozna rzeczywistego zdarzenia, nie dojdzie do czystej prawdy). I jeszcze jedno śledztwa prowadzą ludzie i orzekają tez ludzie ze wszystkimi konsekwencjami z tego płynacymi. Czesto słyszymy o rożnych błedach popełnanych prze organy scigania czasami nawet z prowizorycznych przyczyn bo nie było na benzynę, papier do drukarki, ktoś miał zły nastrój, był przemeczony, albo sekcję przeprowadził lekarz, którego wzięto z "łapanki" (ordynator kazał), ponieważ lekarzy od medycyny sądowej już brak (nieopłacalna specjalizacja) nie mający wstarczającej wiedzy aby kroic na stole chirurgicznym a co dopiero na uzytek postępowania karnego. W takim systemie nie wolno stosowac kary śmierci bo łatwo o nieodwracalny błąd a myli się ten kto uważa , że jego to nie dotyczy i nigdy nie spotka.
  • 2009-08-24 18:11 | q

    Re: Jak karać?

    Wiezienia powinny byc otwarte tylko dla przestepcow gwaltownych i niebezpiecznych.
    Jest absurdem, ze ci, ktorzy wykroczyli przeciwko normom spolecznym pozostaja na utrzymaniu spoleczenstwa. Z definicji utrzymywanie wiezniow powinno spoczywac na nich samych.
    Kto nie rabotajet, tot nie kuszajet.
  • 2009-08-25 03:38 | slawek

    Re: Jak karać?

    Pytanie przy przepelnionych wiezieniach jest mozliwa resocjalizacja skazanego? Polskie wiezienia w iekszosc to budynki zabytkowe ,poklasztorne zamienione na wiezienie przez zaborcow.Na budowe nowych wiezien i dodakowych etatow sluzby wiezienej nie funduszy.Problem z przepelnionym wiezieniami nie jest nowy.Ministrowie sprawiedliwosci nie widza tego problemu,o tym mowia bija na alarm dyrektorzy zakladow karnych i na tym sie konczy.Czy konieczne zamykanie pijanego rowerzysty?Za male przestepstwa skazywac na nieodplatna prace ,w szpitalu ,schronisku dla bezdomnych ,roboty publiczne,sprztanie przystankow autobusowych.Tak jak jest w USA skazany musi odracowac nieodplatnie ilosc godzin wydanych przez sad.Utrzymnie roczne jednego wieznia to spory wydatek, USA kraje EU 50000$.Wprowadzenie nadzoru eletronicznego jest dobre chyba dla wszystkich,skazany pracuje studjuje moze kontynuowac jest na wlasnym utrzymaniu.Po tym projekcie resort sprawiedliwosci powinien isc dalej,budowa nowych zakladow karnych nowoczesnych i zwiekszenie etatow pracwnikow i zarobkow.A nie skazywani na odsiadke wszystkich tasmowo i przetrymywanie w aresztach sledzczych bezterminow.Jak to Ziobro lubiaj mowic srodek zapobigawczy przed matoczeniem w sledztwie.