Zasady publikowania
komentarzy znajdziecie
Państwo pod tym adresem.

Polityka.pl – strefa wolna od hejtu!

 

Szanowni Czytelnicy, Drodzy Użytkownicy naszego Serwisu Internetowego!

Od wielu lat udostępniamy Państwu nasze Forum internetowe oraz przestrzeń blogową dla Waszych komentarzy – także tych krytycznych. Jesteśmy wdzięczni za wszystkie, które są merytoryczne. Zależy nam bardzo, aby Państwa wpisy nie utonęły w rosnącej fali internetowego hejtu i niechlujstwa.
 

Warto, aby serwis POLITYKA.PL pozostał miejscem wartościowej wymiany poglądów, gdzie toczą się dyskusje, nawet zażarte, ale pozbawione mowy nienawiści. Zależy nam na tym, abyśmy wzajemnie traktowali się z szacunkiem. Chcemy, aby POLITYKA.PL była miejscem wolnym od radykalizmów i anonimowej, bezsensownej brutalności.
 

Słowem: zapraszamy serdecznie do dyskusji na naszych forach internetowych, do wyrażania opinii, polemik, do ocen, ale w formie przyjętej między kulturalnymi ludźmi. Kto chce się wyżyć – zapraszamy na inne portale. Być może to walka z wiatrakami, ale spróbujemy. Mamy dość językowych i emocjonalnych śmieci zasypujących plac wolności, jakim miał być i może być internet.

My mamy zegarki, oni mają czas

(18)
Interwencja w Afganistanie staje się powoli złą wojną, nawet jeśli brać pod uwagę tylko jej długość i zniszczenia, jakie to za sobą pociąga. Najwyższy czas zastanowić się, po co Polska bierze w niej udział.
  • 2009-08-20 03:19 | xo

    Re: My mamy zegarki, oni mają czas

    Niestey nasz udział w okupacji Afganistanu był / jest jedynie stroszeniem piórek, za którymi nie kryje się nic. Gen,.Skrzypczak jedynie wyartykuował to, co myślą wszyscy. Szokująco pozytywne, że tak powiem , jest to, ż eodważył się na to (NATO) wojskowy. Czemu na niewdzięcznej ziemi afgańskiej giną Polacy ? Czyżby Talibowie nas kiedykolwiek zaatakowali ? Walczymy... , o przepraszam. Oni walczą. ...Nie moge tu mówic za siebie, ja siedzę sobie wygodnie w rodzinnym domu otoczony własną rodziną mając 'na uprzejme zawołanie' (proszę wybaczyć tę frazę, bo brak mi w tej chwili odpowiednich słów ) syna i żonę, którzy z miłością spojrzą mi przez ramię i zobaczą co akurat chciało mi się w Internecie wyszukać. Jeżeli najdzie mnie ochota to mogę pójśc spacerkiem do sklepu kupić albo bułkę, albo butelkę piwa, albo pudełko margaryny Delmy... po prostu cokolwiek. .
    Ja jestem blisko nich i oni blisko mnie.
    Takiego komfortu nie ma w Afganistanie. Walczą tam nasi rodacy z fatalnym srzętem lub brakiem nawet takiego.My nie. Oni też jednak , tak jak my wszyscy, mają matki, żony, córki lub synów, dziewczynę lub żonę, przyjaciół. Czy istnieje jakieś oficjalne, wytłumaczenie umierania Polaków na pustkowiach Afganistanu ???? ŻADEN z polskich polityków go nie podał.... Czy ktokolwiek wskaże prasowy artykuł bądź wywiad z min. obrony (celowo z małej litery) gdzie kładzie on nacisk na nowoczesne środki walki ? Czy może operuje on (obecnie jest nim psychiatra z tego co wiem...) frazesami w stylu: NATO, sojusz, braterstwo, itp, gdzie państwa zachodnie uważają nas i jeszcze długo uważać będą ( i słusznie) za biedaków.
    A może, przyrównując stopień rozwoju (szczególnie militarnego) da się jednak jakiś pieniądz wycisnąć z Afganistanu ćwicząc np. konną kawalerię ? Za słusznością tego twierdzenia przemawia fakt łatwego i bezbolesnego szafowania polska krwią przez polityków. W końcu w wojskowej jeżdzie konnej byliśmy mistrzami ! Było powstanie warszawskie, to czemu ma nie być powstania w Afganistanie ? Czy tam też odniesiemy 'moralne' zwycięstwo jako okupanci ?
  • 2009-08-20 04:31 | PGR Jackowo

    Re: My mamy zegarki, oni mają czas

    Nareszcie jakiś głos rozsądku. Niestety chyba nic się nie zmieni, bo naszym politykom tak weszła w krew służalczość wobec USA, (dziwnie nazywana "racją stanu") że nawet boją się pomyśleć o wycofaniu naszych wojsk z Afganistanu. Jeśli będzie jak jest Obama nie ma co liczyć na reelekcję i może wtedy cos drgnie.
  • 2009-08-20 08:31 | john rush

    Re: My mamy zegarki, oni mają czas

    Obecnosc wojska polskiego w Afganistanie jest wasalska przysluga wobec USA. Polscy politycy maja ambicje - sluzyc amerykanskiemu kolonialnemu imperium. To jest hold wasalski na koszt polskiego podatkowicza i zycie polskiego zolnierza.

    Celem tej wojny jest skolonizowanie Afganistanu. Po Afganistanie zaczna sie podboje krajow sasiednich, bogatych w rope i gas.
  • 2009-08-20 09:22 | robertpk

    prawdy, półprawdy, nieprawdy ...

    "myśliwce, bombowce, helikoptery, czołgi, pojazdy pancerne, broń rakietowa i setki tysięcy doskonale uzbrojonych i wyposażonych żołnierzy...."

    a po drugiej stronie kilkanascie tysięcy partyzantów ...??

    i kto tu upraszcza ??

    w pierwszym zdaniu mowa o setkach tysięcy zachodnich żołnierzy, potem wychodzi, że wzystkich razem jest mniej niż 100tys.....

    od siebie dodam, że oprócz amerykanów, brytyjczyków, australijczyków, polaków, kanadyjczyków i duńczyków - pozostali nie prowadzą normalnych działań bojowych - bo zostali ograniczeni przez własne rządzy do czegoś w rodzaju misji ONZ...


    - po drugiej stronie kilkanaście/dziesiąt tysięcy partyzantów, ochotnicy ze społeczności muzułmańskich na całym świecie i ich pieniądze...
    - po drugiej stronie.... granicy z Pakistanem zaplecze i tysiące przygotowujących się do walki i szkolących partyzantów , setki medres indoktrynujących od najmłodszych lat ,chińska broń ......

    to nie jest wojna Dawida z Goliatem , oni walczą inaczej niż my , ale wcale nie są SŁABI

    oni mają za nic ludzkie życie a nas NIEWIERNYCH uważają za podludzi

    w Afganistanie walczymy z FASZYZMEM ubranym w kostium religii

    jeśli mu pozwolić - znów zatruje świat , zmieni tylko kolor z brunatnego na zielony..

    kiedyś zachód musiał stoczyć najkrwawszą wojnę w historii, iść na kompromis z bandytą rzadzącym mocarstwem - a potem przez 40 lat toczyć ze stworzonym przez niego monstrum wyniszczjącą "zimną wojnę"...

    dlaczego ??

    bo ktoś kiedyś powiedział:

    - w końcu to ich kraj - niech się rządzą jak chcą

    problem w tym, że ONI podobnie jak TAMCI chcą rządzic nie tylko sobą .....
  • 2009-08-20 09:25 | wiehu

    Re: My mamy zegarki, oni mają czas

    Wojna jest zła ale jakoś nie trzymam kciuków za Talibów w przeciwięstwie do Irackich partyzantów ( czasami )
    Było dla mnie wiadomo o co walczą Irakijczycy ( ci co nie zabijali cywilów)
    i szanowałem ich bo była w tym jakaś mądrość czasami i zasady ,teraz
    wydaje mi się ze dopięli swego , Amerykanie się wycofują i chyba nikt nie śmie twierdzić ze nie mieli na to wpływu partyzanci walczący o wolność Iraku .

    Co innego Afganistan ci Talibowie to wogule wydają się nie kumaci ,
    o co oni walczą ?
    o co im chodzi ?

    Czasami to robią warzenie jakiejś sekty bez ładu i składu która z nikim z poza tej sekty
    nie potrafi się dogadać .

    To nie jest Iracka inteligencja to jest średniowieczny świat i jesli chcą przetrwać to niech nauczą się rozmawiać i w jakiś sensowny sposób przedstawiać swoje racje .
  • 2009-08-20 11:02 | Irzy

    Re: My mamy zegarki, oni mają czas

    Po co bierze udzial w Afganistanie, wiadomo - zobowiazania NATO. Po co brala udzial w Iraku - oto wlasciwie formulowane pytanie.
  • 2009-08-20 11:40 | Kredka

    Re: My mamy zegarki, oni mają czas

    Jestem przeciwna wojnie, ale patrze na to z troche innej, mniej wojskowej perspektywy. Polecam goraco "A Thousand splendid suns" oraz "The Kite runner " autorstwa pana Khaled Hosseini.
    Jesli zachod nie reaguje na lamanie praw czlowieka mowi sie ze jest obojetny, kiedy reaguje karci sie za niepotrzebna agresje i mieszanie sie w nieswoje sprawy...
    Mysle, ze niezaleznie od Opium, ropy czy gazu nalezy pomoc ludziom, ktorzy tego potrzebuja... Jakim sposobem? Konia z rzedem temu kto znajdzie zloty srodek.
  • 2009-08-20 15:07 | Graga05

    Ktos tu napisal wczesniej, ze jest po stronie partyzantki irackiej walczacej w Iraku. Pytam, jaka partyzantka z kim walczy w Iraku? Litosci..Najwiekszym marzeniem Amerykanow jest moc sie wycofac (oczywiscie trzeba bylo nie wchodzic i nie o tym, ze to byl straszliwy blad tu mowa) i zeby wtedy do reszty nie wyzajabijali sie sie Szyici i Sunici, juz nie w stalych atakach samobojczych, ale w regularnej wojnie domowej, ktora zagrozi nie tylko Irakowi. Bardziej wyraziste w Afganistanie drugie dno to prawa czlowieka, a kobiet przede wszystkim. Ogladalam teraz na CNN wstrzasajacy raport o wychowywaniu mlodziezy w w szkolach talibow. Do szkol wala tlumy, bo to jest oferta na zycie dla tych , dla ktorych innej, nie ma, a nawet jesli by byla to przychodzi z Zachodu, czyli nie do przyjecia.
    I co? Jaka ma byc strategia wobec Afganistanu? Jak zadziala? Przeciez mozna i dzisiaj zaczac wychodzic z Afganistanu. I co? Nic nam sie nie stanie, bo daleko talibom i innym fundamentalistom do Polski? Fala destrukcji swiata uderzy wtedy i w Polske, ktorej spolecznstwo teraz mowi, ze to nie nasz biznes ta wojna. O tym, ze nie zyjemy samotnie na tej planecie nie wspominajac.
  • 2009-08-20 18:18 | jerry1

    "...w Afganistanie walczymy z FASZYZMEM ubranym w kostium religii"

    I oto wypowiedz kolejnego "oszoloma" usilujacego snuc bajeczki o kolejnej wojnie religijnej (tak jak kiedys, np. krucjaty krzyzowcow)! Sami Amerykanie swoje cele (i interesy) w Afganistanie formuluja w inny sposob...

    P.S. Amerykanska marionetka Karzai to takze islamista (patrz np. na trwajace od kilku lat, systematyczne ograniczanie praw kobiet)!
  • 2009-08-20 18:22 | jerry11

    "Po co bierze udzial w Afganistanie, wiadomo - zobowiazania NATO."

    A "zobowiazania" NATO to, po prostu, wykonywanie amerykanskich rzadan...
    NATO jest faktycznie zarzadzane i sterowane przez USA!
  • 2009-08-20 19:13 | a

    Uczestnictwo wojska polskiego w Iraku i w Afganistanie było i jest absolutnie nie do zaakceptowania zarówno ze strony politycznej, jaki i bezpieczeństwa Polski i bezpieczeństwa świata. Ze względów politycznych i bezpieczeństwa światowego państwo Polskie o tak tragicznym położeniu strategicznym, powinno należeć do określonego socjuszu militarnego. Jednak sojusznikiem może być tylko ten, kto swą polityką czyni bezpieczniejszy świat, nie narzuca nikomu swojej woli, nie zmyśla zagrożeń, nie stosuje dywersji, sabotażu, wojen prewencyjnych, odżegnuje się od agresji takich, jakie od lat stosuje USA i związek państw należących do NATO.
    Polskie uczestnictwo w tak agresywnym sojuszu militarnym powinno być wynegocjowane, co do roli i zadań realizacji celów strategicznych i militarnych. Polski żołnierz nie może godzić się na przekształcenie siebie w rolę najemnika do zabijania i likwidacji innych narodów i państw. Żołnierz polski nie może wykonywać zadań stawianych przez masonerię światową do globalizacji i przejmowania na własność glob ziemski przez potężną i wąską tajną grupę przyszłych właścicieli świata, rezydującą na terytoriach takich państw jak: USA, Wielka Brytania, Izrael i wielu innych miejscach jak na przykład w obecnych strukturach Unii Europejskiej.
    Obecna polityka zagraniczna, obronna i gospodarcza Polski są zaprzeczeniem racjonalnych strategii i nie służą bezpieczeństwu i rozwoju państwa oraz negatywnie wpływają na sytuację lokalną w Europie i bezpieczeństwo.
    Oczekuje się od Pana Romana Kuźniara, jako eksperta od stosunków międzynarodowych, aby zajął się bardziej dokładnym ustaleniem rzeczywistych intencji oraz celów strategicznych i politycznych tajnych sił, które świat chcą przejąć na własność. Jeśli takie są rzeczywiście siły masonerii posiadające w swych łapach polityką gospodarczą, finansową i militarną USA, należy niezwłocznie odstąpić od wyniszczającego uczestnictwa polskiej armii w Afganistanie na rzecz obcych interesów, które w przyszłości zagrożą bytowi narodowemu i państwowości Polski, staną się samozagładą także dla narodów Europy i świata.
    Należy pamiętać, że żyjemy w XXI wieku, który ma być dzięki technicznym możliwością, wiekiem światowego państwa totalitarnego dyktatorskiego, który eliminuje państwa narodowe. Na tworzenie takiej potęgi dewiacji, która będzie likwidować państwa, kultury, rasy, wyznania nikt zgodzić się nie może. Jest zawsze szansa Panie Kuźniar takiej tragedii zapobiec, przy odważnym racjonalnym działaniu politycznym.
  • 2009-08-21 01:06 | podatnik

    Przecież napisał tylko o "kostiumie religii", ale rodzimym fanatykom wystarczy tylko słowo "religia" by natychmiast rzucić się do bezmyślnej obrony tego zabobonu. Tylko dlaczego tak głupio?
  • 2009-08-21 01:11 | podatnik

    "Kiedy przychodzili po Żydów, nie protestowałem. Nie byłem Żydem." (...) ta filozofia się już skompromitowała. Ale symptomatyczna jest hipokryzja: wolno mordować do czasu, kiedy morduje się swoich. Wtedy to "nie nasza sprawa". Byle polska wieś spokojna, co? Majaczenia o światowym spisku tajnych sił są nieco ponad moje siły :) Współczuję życia w tak strasznym świecie. Jedyne ukojenie można znaleźć pod bezpieczną sutanną najbliższego klechy, co?
  • 2009-08-21 09:50 | robertpk

    nie piszę o wojnie religijnej - piszę o cynicznym wykorzystywaniu religii do celów politycznych.

    ktoś kto posyła na pewną śmierc 17-18 latków

    obiecując im raj w zamian za wysadzenie się w tłumie ludzi

    - nie jest przywódca religijnym , jest BANDYTĄ którego trzeba unieszkodliwić
  • 2009-08-24 11:22 | Krokodil

    Re: My mamy zegarki, oni mają czas

    Nie rozumiem skąd tu tyle defetyzmu i paniki. Czy nie ma na tym forum entuzjastów udziału polskich żołnierzy w Afganistanie? Czy oni tam są za karę? Czy może sami sobie ten zawód wybrali. Oni uważają, że robią dobrą robotę, laczego w kraju, na forum postępowej gazety, wypiuje się tak skandaliczne i kompromitujące sformuowania? Czy my jesteśmy garstką przestraszonych ludzi, którzy nie widzą dalej niż poza próg swojego ciepłego mieszkanka? Czy może poważnym, 40-milionowym krajem? Czy Polscy żołnierze służą hegemonom z NATO i USA? Oczywiście że tak. A komu mają służyć? Rosjanom? Chińczykom? Polska demokratycznie i jednoznacznie opowiedziała się, z kim chce trzymac na tym świecie i za słowami muszą iść czyny. Nawet jeśli ta wojna jest beznadziejna i nie do wygrania to my akurat i tak mamy tam niewielki kontyngent, który ponosi z wojskowego punktu widzenia, śmiesznie małe straty- jak kolwiek by to okrutnie zabrzmiało. W zamian za to nasi ludzie zabijają tam terrorystów z krwi i kości. To nie są "masońskie" brednie, to nie jest niemoralna sprawa. To jest prawdziwa wojna. A na wojnie ponosi się ofiary. I nie wolno uciekać.
    Ja brzydzę się zabijania, do wojska iść się bałem- ale do jasnej ciężkiej rozumiem po co oni tam pojechali. To jest awangarda naszej zachodniej cywilizacji, to jest jej zbrojne ramię. Na szczęście nadal skuteczne. Oni tam muszą być i nie wolno im przeszkadzać. Gdyby nie NATO w Afganistanie planowano by kolejne zamachy terrorystyczne na skalę światową, no i dalej produkowano opium. Czy to nie ma wpływu na życie w naszym kraju? Skądś te narkotyki przecież się biorą na naszych ulicach.
    Czy Wy zapomnieliście już o 11 września? Czy nikt nie pamięta, od czego się to wszystko zaczęło? Ja nie rozumiem, jak można tak wąsko i egoistycznie myśleć.
  • 2009-08-25 18:06 | rysi

    ok
  • 2009-10-08 18:47 | ala

    A, moze tak na chwilke spojrzymy prawdzie w oczy?
    Kiedy przychodzili po Zydow..., to bylo "be"..., ale kiedy Zydzi przychodza po Palestynczykow, Iranczykow, Irakijczykow.., to jest "caaacy"
    Masz kolezko moralnosc Kalego!
    Kto to powiedzial: "Nie ma takiej wojny, ktora jest dobra, ani takiego pokoju, ktory jest zly"?
  • 2010-04-03 18:18 | Olga

    Re:My mamy zegarki, oni mają czas

    To jest godne pozalowania malpowanie polityki amerykanskiej. Nasz udzial tam, nie tylko kosztuje nas bardzo duzo ale nie ma nie ma zadnego uzasadnienia. Jestem za zdecydowanym wycofaniem naszego kraju z NATO a co za tym idzie przeciw braniu udzialu w brudnych wojnach wywolanych przedz Ameryke. To interesy Stanow Zjednoczonych bronimy a nie Afganstanczykow, ktorzy sa masakrowani przez ta cala koalicje. Glupota naszych rzadow jest nie do zniesienia.