Czarne krzyże nad Europą

(6)
Günther Rall był jednym z najskuteczniejszych pilotów Luftwaffe podczas II wojny światowej. Zestrzelił 275 samolotów.
  • 2009-08-24 20:12 | malgo

    Re: Czarne krzyże nad Europą

    bylam niedawno w Berlinie, to, ze jest to miasto magiczne, dynamiczne, tworcze kazdy wie, ale wlasnie to tacy ludzie jak Gunter go tworzyli, odbudowali, ta niesamowita zdolnosc dostosowania sie do realnego zycia jest chyba zdrodlem sukseu Niemcow.
  • 2009-08-25 17:58 | J

    Słoneczko... Magia, dynamizm i twórczość KOSZTUJĄ... Prawda jest taka, że naród, który jak tępe świnie poszedł za hitlerem i zrównał z ziemią tyle miast, rozwinął się po wojnie korzystając z planu Marshalla. Nie ma się co więc podniecać.
  • 2009-08-25 21:36 | hauptmann

    Plan Marschalla to jedno. Umiejętność go wykorzystania to drugie. Niemcy nigdy nie tracili czasu na zbędne spory, są nauczeni porządku. To jednocześnie zmora jak i wielka zaleta tego narodu.
  • 2009-08-25 20:58 | xxx

    malgo, gdzieś ty się uchowała, dziewczyno!
  • 2009-08-25 21:29 | mis

    źródłem sukcesu jest dyscyplina
  • 2009-08-25 15:57 | Nefiakoff

    wpis został usunięty

    .........
  • 2009-08-25 22:37 | Janusz2009

    Re: Czarne krzyże nad Europą

    Postanowiłem znacznie polepszyć swoją znajomość niemieckiego. W tym celu pojechałem pociągiem do Słubic, tam prywatnie wynająłem pokój (20 zł.). Codziennie jeździłem przez most do Niemiec. Przez dwa tygodnie (1-15 sierpnia 2009) zwiedziłem dużą część zachodniej Brandenburgii, dwa razy byłem w Berlinie, kilka razy w Eisehuttenstat, Gugen, Seelow, Lebus. Kąpałem się ładnych jeziorach np. Helensee k. Frankfurt/o (51 metrow głębokości, plaża FKK), z jednym Niemcem który opowiedział mi historię swojej rodziny w czasie IIWŚ w kanale Odry w Lebus. Przez cały czas jak jechałem rowerem, słuchałem niemieckiego na walkmanie. Wrażenia: Czyściej niż w Polsce ale niektóre dzielnice Berlina tragicznie (graffiti, brud), w Eisenhuttenstat wiele budynków pustych, także w innych miastach, mało młodych, chyba wyjechali do zachodnich Niemiec, stosunek kierowców do rowerzystów b. dobry, jak ktoś z kierowcow wyprzedza niezgodnie z przepisami to często jest to Polak, rowerem jeździ się znacznie wolniej niż w Polsce bo jeździ się ścieżkami rowerowymi a te są wolne, rozmowy z Niemcami b. miłe. B. wiele rozmów. Wiele z tego co mówili nie rozumiałem ale udawałem, że rozumiem. Wybory wrześniowe: b. dużo plakatów SPD. Co do CDU z p. Merkel to głównie Berlin (hasło "Wir haben der Kraft"). Inne hasła: wycofać wojska niemieckie z Afganistanu, za każde dziecko, dodatkowy głos w wyborach. / Odwiedziłem kilka instytucji we Frankfurcie/o np. biblioteki. Ogólnie b. bezpieczniej niż w Polsce. Raz wracałem z Berlina (wyjazd 5 rano) przez trzy godziny po ciemku (od 21 do 24), bardziej się bałem jak już byłem w Słubicach niż jadąc przez Niemcy. Ani razu żadnego napisu na murach przeciw Polsce, są napisy przeciw Faszyzmowi i NPD. Po naszej stronie widziałem rekonstrukcję bitwy pod Kunnersdorf (Kunowice) w 1759 (wojska rosyjsko-austriackie przeciw Pruskim, 36 tys poległych). Ogólnie wznioski: takie "zanurzenie" się w kulturę i język b. dobre gdy chcemy się szybko nauczyć języka obcego.

Ta strona do poprawnego działania wymaga włączenia mechanizmu "ciasteczek" w przeglądarce.

Powrót na stronę główną