Zasady publikowania
komentarzy znajdziecie
Państwo pod tym adresem.

Polityka.pl – strefa wolna od hejtu!

 

Szanowni Czytelnicy, Drodzy Użytkownicy naszego Serwisu Internetowego!

Od wielu lat udostępniamy Państwu nasze Forum internetowe oraz przestrzeń blogową dla Waszych komentarzy – także tych krytycznych. Jesteśmy wdzięczni za wszystkie, które są merytoryczne. Zależy nam bardzo, aby Państwa wpisy nie utonęły w rosnącej fali internetowego hejtu i niechlujstwa.
 

Warto, aby serwis POLITYKA.PL pozostał miejscem wartościowej wymiany poglądów, gdzie toczą się dyskusje, nawet zażarte, ale pozbawione mowy nienawiści. Zależy nam na tym, abyśmy wzajemnie traktowali się z szacunkiem. Chcemy, aby POLITYKA.PL była miejscem wolnym od radykalizmów i anonimowej, bezsensownej brutalności.
 

Słowem: zapraszamy serdecznie do dyskusji na naszych forach internetowych, do wyrażania opinii, polemik, do ocen, ale w formie przyjętej między kulturalnymi ludźmi. Kto chce się wyżyć – zapraszamy na inne portale. Być może to walka z wiatrakami, ale spróbujemy. Mamy dość językowych i emocjonalnych śmieci zasypujących plac wolności, jakim miał być i może być internet.

Druga dama

(1)
Slogan kampanii prezydenckiej Billa Clintona „dwoje za cenę jednego” sprawdził się i dziś, kiedy to Hillary Clinton jako sekretarz stanu wniosła w posagu Barackowi Obamie swego męża.
  • 2009-08-27 16:34 | Danka

    Re: Gdzie są ci, co doprowadzili do kryzysu ?

    To jest swoisty fenomen polityczny. Kryzys który trwa, nie ma ojców chrzestnych. Nikt się nie zgłasza dobrowolnie i nie bije we własne piersi ogłaszając , że to on i jego głupia polityka była przyczyną kryzysu. Do ojców chrzestnych kryzysu można zaliczyć kilku ostatnich prezydentów i elity ich otaczające. Dwie kadencje prezydenta Clintona były dobrym wstępem do tej kryzysowej "Opery Madoffowej" . Dyrygent Bush rozbudował to aranżacyjnie i tak powstała ta Opera. Pani Clinton śpiewała wtedy w chórze, ale zdyscyplinowana medialnie Ameryka nie szuka winnych. To jest ten fenomen demokracji korporacyjnej. Media i politycy to ta sama władza.