Zasady publikowania
komentarzy znajdziecie
Państwo pod tym adresem.

Polityka.pl – strefa wolna od hejtu!

 

Szanowni Czytelnicy, Drodzy Użytkownicy naszego Serwisu Internetowego!

Od wielu lat udostępniamy Państwu nasze Forum internetowe oraz przestrzeń blogową dla Waszych komentarzy – także tych krytycznych. Jesteśmy wdzięczni za wszystkie, które są merytoryczne. Zależy nam bardzo, aby Państwa wpisy nie utonęły w rosnącej fali internetowego hejtu i niechlujstwa.
 

Warto, aby serwis POLITYKA.PL pozostał miejscem wartościowej wymiany poglądów, gdzie toczą się dyskusje, nawet zażarte, ale pozbawione mowy nienawiści. Zależy nam na tym, abyśmy wzajemnie traktowali się z szacunkiem. Chcemy, aby POLITYKA.PL była miejscem wolnym od radykalizmów i anonimowej, bezsensownej brutalności.
 

Słowem: zapraszamy serdecznie do dyskusji na naszych forach internetowych, do wyrażania opinii, polemik, do ocen, ale w formie przyjętej między kulturalnymi ludźmi. Kto chce się wyżyć – zapraszamy na inne portale. Być może to walka z wiatrakami, ale spróbujemy. Mamy dość językowych i emocjonalnych śmieci zasypujących plac wolności, jakim miał być i może być internet.

nieinwazyjne badania prenatalne można wykonać prywatnie!

(1)
2009-08-29 15:25 | mame1
Autorka "Ukłucia ideowego" trochę podkręca newsa. Wprowadza w błąd twierdząc, iż " prywatnie nie można w Polsce ich [badań] zrobić", a także, że "na świecie te badania wykonuje się już od 12 tygodnia ciąży", sugerując wcześniej, że w Polsce dopiero, gdy ciąża "wejdzie w 15 tydzień".
Otóż można w Polsce zapłacić za nieinwazyjne badania prenatalne (usg + krew) i zrobić je na własną rękę, bez jakiegokolwiek skierowania. Kosztuje to 300 zł. Wykonuje je szpital (publiczny!) przy Połabskiej w Szczecinie (Samodzielna Pracownia Cytogenetyki PAM).
W moim przypadku odbyło się to zupełnie normalnie ("światowo", idąc tokiem rozumowania autorki). Lekarz poinformował mnie na pierwszej wizycie, ok. 6 tygodnia ciąży, iż jest taka możliwość w Szczecinie, dla mnie odpłatnie, gdyż nie przekroczyłam 35. roku życia. Należy zadzwonić, umówić się podając datę ostatniej miesiączki (sami wyliczają na tej podstawie kiedy będzie 12. tydzień i umawiają na wizytę). Ot i tyle. Jedziesz, płacisz, wynik usg od ręki, krwi po tygodniu.
Będąc na tych badaniach byłam świadkiem, jak pracownica laboratorium ochrzaniała przez telefon potencjalną pacjenkę, że tak późno się zgłasza (z rozmowy wynikało, że jest w 15. tygodniu ciąży i chce się umówić "na wczoraj"). Czyli... możliwości są. Może zatem warto zainwestować w edukację, w równym stopniu lekarzy jak i pacjentek...