Zasady publikowania
komentarzy znajdziecie
Państwo pod tym adresem.

Polityka.pl – strefa wolna od hejtu!

 

Szanowni Czytelnicy, Drodzy Użytkownicy naszego Serwisu Internetowego!

Od wielu lat udostępniamy Państwu nasze Forum internetowe oraz przestrzeń blogową dla Waszych komentarzy – także tych krytycznych. Jesteśmy wdzięczni za wszystkie, które są merytoryczne. Zależy nam bardzo, aby Państwa wpisy nie utonęły w rosnącej fali internetowego hejtu i niechlujstwa.
 

Warto, aby serwis POLITYKA.PL pozostał miejscem wartościowej wymiany poglądów, gdzie toczą się dyskusje, nawet zażarte, ale pozbawione mowy nienawiści. Zależy nam na tym, abyśmy wzajemnie traktowali się z szacunkiem. Chcemy, aby POLITYKA.PL była miejscem wolnym od radykalizmów i anonimowej, bezsensownej brutalności.
 

Słowem: zapraszamy serdecznie do dyskusji na naszych forach internetowych, do wyrażania opinii, polemik, do ocen, ale w formie przyjętej między kulturalnymi ludźmi. Kto chce się wyżyć – zapraszamy na inne portale. Być może to walka z wiatrakami, ale spróbujemy. Mamy dość językowych i emocjonalnych śmieci zasypujących plac wolności, jakim miał być i może być internet.

Sushi z kaszą

(4)
Kiedy zmienia się ustrój, zmienia się również kuchnia. Z kart dań ulotniły się zimne nóżki czy kotlet pożarski, a na ich miejsce pojawiła się wołowina cztery smaki, kebab, a w końcu tiramisu oraz sushi. Na stołowanie się poza domem wydajemy już 20 mld zł rocznie. Oto za co płacimy ten rachunek.
  • 2009-08-30 11:09 | Le_lutki

    Re: Sushi z kaszą

    Dwa uscislenia - od 1 lipca tego roku VAT od gastronomii we Francji obnizono do 5,5% (rownoczesnie wymagajac od restauratorow aby obnizka ta dala sie odczuc przecietnemu klientowi), a dwa - pisze sie "nouvelle cuisine" (cousine to kuzynka ;))
    pozdrawiam
  • 2009-08-30 18:31 | Emigrant

    Chcialbym skomentowac artykul. na stale mieszkam od kilku lat w Hiszpanii, wktórej moja pierwsza praca byla praca kelnera prze okres 2 lat.
    Kraje sródziemnomorskie,w tym Hiszpania maja wpisane w kulture iobyczaje tzw "zycie kawiarniane". W tym kraju na kazdym kroku mozna znalesc bar z menu dnia, cala masa kanapek, przystawek etc. W tym kraju spotykanie sie przy kolacji czy obiedzie w gronie znajomych czy nawet kolegów z pracy jest silna tradycja. Hiszpane jedza kolacje pózno i za duzo- tutaj mozna siedziec 3 godziny przy stole bez wstawania. Tutejsze sniadanie to moim zdaniem farsa: herbatniki i Cola-Cao-no ewentualnie kawa i rogalik.W hotelach standardem jest "szwedzki stól" wiec tam sie co komu dusza zapragnie.
    Jest to jeden z 3 moim zdaniem krajów europejskich (Francja, Wlochy), w którym kuchnia oraz idace z nia obyczaje tak bardzo zmienia sie w zaleznosci od regionu. Wcale nie mam na mysli róznic typowo polskich typu: Slask czy Wielkopolska, raczej róznice typu Gdansk i Elblag. Sa to roznice wyczuwalne na poziomie powiatu-wyczuwalne nie dla wiekszosci turystów.
    Chcialbym bym skomentowac slawna "diete sródziemnomorska". Kuchnia Hiszpanska wpisuje sie w nia ale sami hiszpanie potrafia zadziwiajaco zle jesc ( brak sniadania): w barach sa kanapki doslownie z wszystkim:ryba, smazone mieso. owoce miesa, omlet z ziemniakami-czego to sie tutaj nie maja i do tego cola albo kawa no male piwko!! W pracy w godzinach 10-11 wychodzie sie na II sniadanie, które wyglada tak jak opisale to zdanie wczesniej. Je sie oczywiscie duzo owoców i warzyw ale i tak lekarze wypowiadaja sie negatywnie o diecie typowegi hiszpana, co ich zdaniem wynika z nieznajomosci zasad zywienia.
    Druga sprawa to moja "mala teoria". Hiszpania sa tak bardzo przywiazani do swojej kuchni, ze nawet bedac z grupa znajomych w Polsce-musialem im tlumaczyc, iz w Polsce nei pija sie malej kawy z mlekiem w takim malej szklaneczce alá "musztardówka" czy literatka!!! Nie wierzyli-skonczylo sie przysluga kelnera. Do czego zmierzam: istnieja "kulinarne nacjonalizmy" czyli wszystko co nasze jest najlepsze (apogeum w Francji)
    : czosnek od nas, wino od nas, oliw aod nas etc. jak i powiesz ze Francuzi maja dobre wina to skutkuje to dyskusja. Nie mówie od Tokajach, Chianti czy winach z Chile lub Kalifornii. Tutaj wina importowane sa drogie. sami Hiszpanie pija wino z czyms spodobnym do Sprite (rodzaj gazowanej wody z slodzikiem). To jest istny gwalt na winie, którego zreszta naduzywaja i je marnuja. Slynna szynka "serranno" pochodzi od trzody chlewnej z Wegier bowiem hiszpanska jest za droga.
    W Polsce równierz pracowalem w wakacje nad morzem i wiekszosc gosci "zarla" a nie jadla, morze piwa, tluste potrawy-slowem poczuc sie nad morzem jak u siebie w domu-przesadzanie w kazda strone.
    Mi od zawsze smakowala kuchnia wloska, lubie naturalnie hiszpanska, poza tym grecka. powiem iz nawet w Wielkiej Brytanii zjadlem dobrz i wcale to nie bylo sniadanie.
    Rownierz my polacy tak bardzo tesknimy za polska kuchnia bedac za granica (ja jadlem 20 lat polska kuchnie) ja polubilem obce potrawy. My polacy uwazamy sie za króla sledzia, a nasi sasiedzi Szwedzi czy niemci robia snakomite sledzie.
    Nalezy jesc z umiarem: jesc dla zycia, a nie zyc dla jedzenia.
    pozdrawiam
  • 2009-08-30 20:01 | Rysiu

    Smiac sie chce jak sie w Polsce tlumaczy na czym polega fusion. Teraz wiem zur z salami 0)))))
  • 2009-08-31 21:04 | lje

    Re: Sushi z kaszą

    "(..) w miastach rozkwitła chińska kuchnia uliczna w wersji wietnamskiej, oferująca w budkach wielkości kurnika cielęcinę, wołowinę i kurczaka w tysiącu smaków" --- to, zdaje się, bardzo warszawski punkt widzenia. Ja we Wrocławiu nie spotkałem nigdy ani jednej wietnamskiej budki, nad czym ubolewam. Podejrzewam, że w innych miastach jest podobnie.