Zasady publikowania
komentarzy znajdziecie
Państwo pod tym adresem.

Polityka.pl – strefa wolna od hejtu!

 

Szanowni Czytelnicy, Drodzy Użytkownicy naszego Serwisu Internetowego!

Od wielu lat udostępniamy Państwu nasze Forum internetowe oraz przestrzeń blogową dla Waszych komentarzy – także tych krytycznych. Jesteśmy wdzięczni za wszystkie, które są merytoryczne. Zależy nam bardzo, aby Państwa wpisy nie utonęły w rosnącej fali internetowego hejtu i niechlujstwa.
 

Warto, aby serwis POLITYKA.PL pozostał miejscem wartościowej wymiany poglądów, gdzie toczą się dyskusje, nawet zażarte, ale pozbawione mowy nienawiści. Zależy nam na tym, abyśmy wzajemnie traktowali się z szacunkiem. Chcemy, aby POLITYKA.PL była miejscem wolnym od radykalizmów i anonimowej, bezsensownej brutalności.
 

Słowem: zapraszamy serdecznie do dyskusji na naszych forach internetowych, do wyrażania opinii, polemik, do ocen, ale w formie przyjętej między kulturalnymi ludźmi. Kto chce się wyżyć – zapraszamy na inne portale. Być może to walka z wiatrakami, ale spróbujemy. Mamy dość językowych i emocjonalnych śmieci zasypujących plac wolności, jakim miał być i może być internet.

Wolałbym Jelcyna

(24)
Zbyt powoli posuwa się pojednanie polsko-rosyjskie. Wolałbym, żeby dziś Rosję reprezentował Borys Jelcyn.
  • 2009-09-01 17:48 | john rush

    Re: Wolałbym Jelcyna

    Kiedy prezydentem Rosji byl Jelcyn, byl tam chaos, bezparawie i straszna bieda. Dlatego zachod fascynaowal sie Jelcynem odslaniajac w ten sposob swoj podly charaketer.

    Widac ze redakor Ostrowski rowniez nalezy do gatunku istot podlych. Co mnie nie zaskakuje. W ciagu ostatnich 20 lat nastapilo w Polsce niemalze kompletne zdziczenie i jest to widoczne wszedzie.

    Jezeli rzad sie nie obudzi i nie zacznie pracowac nad moralna odbudowa spoleczenstwa Polsce grozi zaglada. Bo takim charaketrom jak Ostrowski wszedzie pokazuja dzwi.

    Zadne przeprosiny Polsce, wasalowi, ktory gnebil i gnebi inne narody sie nie naleza.
  • 2009-09-01 18:39 | wikonwi

    Re: Wolałbym Jelcyna

    Nie dziwmy się braku przełomu w stosunkach Rosyjsko - Polskich. Rosja musi uporać się najpierw z własną tożsamością współczesnej historii , utrata całego obozy socjalistycznego, Ukrainy , Gruzji i innych ościennych krajów. Jest to traumatyczne przeżycie i dlatego nie możemy spodziewać się piorunujących przełomów. Chodź nie widać ich w tej chwili to jest jednak znamienne , że po obu stronach jest chęć prowadzenia w tej sprawie rozmów oraz oddzielenie spraw gospodarczych od historycznych jak i również chęć budowy przyszłości.
  • 2009-09-01 19:20 | Kecaj

    Hitler, Stalin, Putin, Kaczynski

    Ja tez wolabym Jelcyna, ale nie nam wybierac rzadzacych Rosja. Nie dziwi mnie, ze latwiej Polakom osiagnac porozumienie z Niemcami niz Rosja. W koncu Polacy jezdza do Niemiec, a nie do Rosji zarabiac pieniadze. Bracia Kaczynscy torpeduja spokojne wspolistnienie Polski nie tylko z Niemcami, ale i z Rosja. Skad sie wziela u urodzonych 4 lata po wojnie blizniakow, wychowanych przez pracujace dzielnie dla PRL, a wiec i dla ZSRR tatusia, nienawisc do Rosji? Otoz z wyboru. Bracia Kaczynscy musza miec wroga. Dlaczego? Bo wymyslili sobie, ze beda budowac swoja polityczna potege na nianawisci, rozgoryczeniu, biedzie. Ja wszyscy populisci. Licza wylacznie na nienawistny elektorat, a nienawidzacych obcych i innych Polakow jak widac jest ok. 25 proc. Zwolennicy braci K. musza nienawidzic Rosji, Niemcow, PO, nie-katolikow, Madonny, gejow, lesbijek.... cyklistow. Gdyby ich zabraklo to trzeba by ich stworzyc. To jest prawdziwe oblicze braci Kaczynskich: polityka oparta na nienawisci. Czym to sie rozni od polityki Hitlera i Stalina? Tylko skala. Bo bracia moga mniej. A gdyby mogli wiecej? Oto jest pytanie.
  • 2009-09-01 19:47 | Maria

    Re: a ja wolałabym kogoś innego niż PO-PiS ?

    Polityka zagraniczna Polski wydaje się być robiona przez zdalnych przewodników.
    Brak suwerenności jest oczywisty, ponieważ Polska jest w Unii Europejskiej i zamierza podpisać Traktat Lizboński, oraz kierując się naiwnym makiawelizmem stara się niezależnie od NATO i jakby ponad NATO, o opiekę USA.
    Jak na razie, to Polska wypełnia tylko wasalne zobowiązania i sprzedaje polski majątek narodowy obcym korporacjom. Czas na przedstawianie Polakom korzyści wynikajacych z polityki wasalnych elit.
  • 2009-09-01 21:00 | wikonwi

    Szanowna pani Mario, nikt pani nie zabrania kupować majątku narodowego jeśli tylko ma pieniądze.Chciałem zwrócić uwagę że ten majątek narodowy budowała komuna którą serdecznie nienawidzicie więc niech się pani na coś zdecyduje. albo kupno albo nienawiść do wszystkiego. Do kupna są nie rentowne kopalnie węgla i upadłe stocznie.
  • 2009-09-01 21:23 | Дядя Вася

    Дорогой Джон Руш! Ты по-имперски чертовско красив. Заглядеться можно!
  • 2009-09-01 22:03 | ivo

    Dlaczego?

    Mnie nasuwa się dość prosta odpowiedź. Gotowość do pojednania Niemiec i Rosji z Polską jest wprost proporcjonalna do pracy jaką owe dwa państwa włożyły w rozliczenie się ze swoją totalitarną przeszłością. Niemcy jako główny sprawca i także pokonany, odcięły się od faszyzmu w kolosalnym stopniu, zbudowały nowe państwo na nowych podstawach, niezależnie od tego że i tam wypełzają czasami demony przeszłości, to jednak kwestia winy nie budzi tam u nikogo poważnego wątpliwości. Jakże inaczej prezentuje się na tym tle Rosja. Szemrany zwycięzca, powoli dogorywające totalitarne imperium, nie podjęło praktycznie żadnego rachunku sumienia, przeciwnie, na dobrą sprawę pod względem ideologii i mentalności władzy (a także społeczeństwa) stanowi kontynuację ZSRR, wspomina je z łezką w oku, nie mówiąc o jakimkolwiek rozliczaniu się ze zbrodniczych czasów. Niemcy i Rosja to dwa przeciwległe bieguny jeśli chodzi o rozliczanie się z własną przeszłością. Jak w takiej sytuacji można oczekiwać, że pojednanie z Polską miałoby wyglądać względnie podobnie? Raczej to oczekiwanie jest absurdem, niż to, że pojednanie wlecze się jak stary Kamaz pod stromą górkę i mówię to mimo, że jestem dumny z przemówienia premiera i uważam, że dobrze, że w sensie symbolicznym i uroczystym użył tego sformułowania
  • 2009-09-01 22:08 | momo

    Szanowny Panie Ostrowski . Rosjanie , normalni , zwykli ludzie , juz " przeprosili " zostawiając na polskiej ziemi 600 tys. swoich ! Jakoś nikt inny , nie chciał się tego podjąć !
    Jeśli Pan o nich słyszał - proszę pilnie o uświadomienie . Tylko Stalin , choc brzmi to paskudnie dla niektórych ,zapewnił nam status quo ! Co do Jelcyna , to niech Pan dziękuje Bogu , że czas wilekiej smuty już minął . Mało kto pamięta , że tylko z samej " bratniej " rezuńskiej Ukrainy , Rosja wycofała coś ok. 1800 rakiet balistycznych ! Ukraina mogła być po Rosji , 2 - gim mocarstwem atomowym . Jak dotychczas zaś , nie przeprosiła nas za ekstrema barbarzyństwa ! Jakoś słodkoustym elitom , w tym i z Polityki , nie przychodzi do
    głowy , że burdel panujący za Putina w Rosji mógł się skończyć TRAGICZNIE w wymiarze swiatowym !!! Przy okazji , nikomu nie sikamy tak gorliwie na wycieraczkę jak Rosji , a jest oczywistością ich wielka trauma po upadku ZSRR . Proszę sobie przez chwilę wyobrazić , że Polska , po 1989 r. straciła Śląsk , Warmię , część Pomorza Zach ., górale chcą mieć własne państwo i żyć z handlu narkotykami i jeszcze wysadzają w powietrze nasze szkoły i teatry ( Dubrowka , Biesłan ) . I co ? Łyso ?
  • 2009-09-01 22:24 | ossa

    Re: Wolałbym Jelcyna

    A ja w Polsce wolałbym Mazowieckiego, Olechowskiego, Geremka, Kwasniewskiego, Rotfelda, a nie wiecznie nabzdyczonych i nieobliczalnych braci K. i ich mentalnych wychowanków.
  • 2009-09-01 23:15 | ivo

    A... chyba głupio napisałem, w tym sensie, że Pana pytanie brzmiało inaczej niż mi się wydawało,myślałem, że chodzi o różnice na linii Polska - Niemcy, Polska - Rosja, nie wziąłem pod uwagę relacji Niemcy - Rosja. No cóż... Rosjanie tak jak duża część ludzi maltretowanych w przeszłości, mają skłonności do respektu przed silnymi i pogardy dla słabych. Nie da się ukryć, że Polska nie może się równać z Niemcami pod względem gospodarczym, kulturalnym, demograficznym, pod względem pozycji w Europie i na świecie, Rosjanie za darmo szacunku (choć chyba respekt to lepsze słowo) nie przydzielają, mówię o Rosji jako państwie, nie mam wiedzy by spekulować o konkretnych ludziach
  • 2009-09-02 04:54 | bobo

    Popieram momo 100%.
    Panie Ostrowski za kogo pan pracuje??
  • 2009-09-02 05:36 | em

    Panie redaktorze, może Rosjanie woleliby w Polsce Bieruta? Ale by się Pam oburzył na Rosjan, gdyby ktoś tak napisał! I od razu wyciągnął wniosek, ze to inspiracja Kremla!
  • 2009-09-02 09:28 | john rush

    Re: Wolałbym Jelcyna

    Czas najwyzszy pozbyc sie tych starych prykow rusofobow. Poza zwierzeca, fanatyczna nienawiscia do Rosji na nic innego ich nie stac. Nalezy zabronic tym starym prykom niszczenie przyszlosci dla obecnych i przyszlych pokolen. Pokolen ktore nie maja nic wspolnego z IIWS.

    Tylko wspolpraca, handel i szacunek ma pozytywne znaczenie dla obecnych i przyszlych pokolen a ta zdziczala swoloz ciege wygrzebuje historie by nas sklocac.

    Kerownictwo Polityki musi zaadresowac te sprawe. Wiecej mlodych ludzi dziennikarzy jest potrzebna ktorzy maja otwarty swiatopoglad i ambicje by pracowac dla dobra ludzkosci.
  • 2009-09-02 09:53 | kociewiak

    Re: Wolałbym Jelcyna

    kosciol polski i rosyjski moga byc strona w pojednaniu-wybaczeniem oby krajow
    moze politycy predzej zrozumia ze tylko prawda daje wybaczenie.
  • 2009-09-02 15:16 | momo

    Pomyłka w moim tekście - chodzi oczywiście o BURDEL za JELCYNA !!!
    Putin go próbuje okiełznać !
  • 2009-09-02 15:38 | adamsz

    Re: Wolałbym Jelcyna

    Jelcyn, Szanowny Panie Ostrowski, był politykiem słabym i nieskutecznym. Jedyną jegą zaletą było otwarcie (względne) Rosji na Zachód. W polityce wewnętrznej uzależniony był od oligarchów i doraźnej koniunktury politycznej. Nie przeforsował żadnych reform, których wówczas Rosja potrzebowała jak woda. Koniec rządów Jelcyna to czas zamieszek pracowników, aktywistów separatystycznych, zwiększenia przestępczości pospolitej i gospodarczej, wreszcie konfliktów ideologicznych. Rosja potrzebuje silnej władzy, ponieważ w gruncie rzeczy władza jest jedynym spoiwem tych niezwiązanych ze sobą społecznie i historycznie obszarów. Gdyby Jelcyn nadal rządził, prawdopodobnie nie byłoby już Rosji, a jedynie grupa wojujących ze sobą, wyniszczonych regionów..

    Dlatego zamiast pobożnych życzeń, proponuję kierować się pragmatyzmem.
  • 2009-09-02 18:52 | Henryk

    Re: Wolałbym Jelcyna

    Imperium,które dokonało zbrodni Katyńskiej ZSRR już nie istnieje.Pozostał Wielki Naród,
    reprezentanta którego w osobie Pana Premiera Putina gościliśmy na Westerplate.
    Konynuowanie przedwojennej retoryki poprzez nazywanie ZSRR Sowietami po prostu
    śmieszy.Okrutna zbrodnia Katyńska była jest i będzie dla świata jedną z wielu okrutnych zbrodni minionej wojny.Natomiast niedoszczeganie zmian jakie zaszły od 1945 do 1945 w uwczesnym świecie dzisiaj, przez niektórych polityków i historyków, pozostawiam bez komentarza.Dla mnie jest oczywistym że ZSSR z agresora stał się obiektem agresji.
  • 2009-09-03 02:04 | rs_

    Poza tym, ze w obu krajach nie ma oficjalnych kościołów państwowych ;) należy pamiętać że te kościoły dzieli znacznie większa różnica, niż teoretycznie przynajmniej częściowo będące jednością kościoły w Polsce i w Niemczech.
    Ba, można nawet snuć przypuszczenia, na ile konflikt między tymi kościołami jest przyczyną obecnego wzrostu natężenia wojny historycznej.
  • 2009-09-03 06:47 | kama

    A ja wolałbym Polakow

    Slusznie pisze Pan Ostrowski, ze
    "Pamięć historyczna, w tym dniu szczególnie żywa, musi służyć żyjącym, którzy powinni budować lepszą przyszłość. Taki sens ma uroczystość na Westerplatte. Dawno nadszedł czas na pojednanie narodów, zwłaszcza, że zbrodnie i krzywdy nie będą koszmarem przyszłego pokolenia."
    Historia jest po to, by sie z niej uczyc. Tylko glupi, ci co sie nie ucza, popelniaja ciagle te same bledy. Po co takim wiec historia?
    Oczywiscie, historia moze byc prawdziwa lub sfalszowana. Z falszu nie da sie wyciagnac ani prawdy, ani nic dobrego.
    Jak rowniez, mozna byc przedmiotem lub podmiotem historii. Juz to przerabialismy w XIX wieku. Albo sie oczekuje, ze inni cos dla nas zrobia (a robili juz nie raz - i na wschodzie, i na zachodzie - zwykle wychodzilismy na tym jak Zablocki na mydle), albo samemu sie cos robi by wplynac na innych, by tworzyc historie ku wlasnemu dobru.
    Szokujace, przynajmniej dla mnie, jest, ze nasi mezowie stanu, nasi politycy, nasze elity intelektualne i duchowe zgodnie lub prawie zgodnie oczekuja, ba, domagaja sie ekspiacji od Niemiec, od Rosji, szczegolnie w osobach przedstawicieli ich rzadow. A co my, Polacy? Zalozymy rece, pokrecimy kciukami i bedziemy czekac. Bo nam sie nalezy. I niech nikt sie nie wazy wypowiedziec innej opinii historycznej, to my mamy monopol na prawde, na jedynie scisla interpretacje. Szczegolnie w sprawie ZSRR i Rosji.
    Jesli tak, to niech ktos mi wytlumaczy dlaczego ni slowa nie powiedzial zaden Polak o innych Polakach, ktorzy ten proces pojednania zainicjowali juz prawie 70 lat temu, ktorzy to zrozumieli i placac wlasnym zyciem i wlasna krwia wprowadzili w zycie. Tak, mam na mysli Dywizje Kosciuszkowska, Pierwszy Korpus, Pierwsza (i Druga) Armie Wojska Polskiego, ktore weszly do walki nie z ZSRR czy Rosja a ramie w ramie z Armia Czerwona przeszly od Lenino do Berlina, pod Drezno i Prage. To im zawdzieczamy, ze na mapie Europy pojawila sie Polska pomiedzy Bugiem a Odra i Nysa Luzycka.
    Ani slowa, choc sie prosilo na Westerplatte wspomniec o triumfie w Berlinie.
    ......................................
    Ale wszak to wszystko nieprawda, najwyrazniej snilo mi sie.
    ......................................
    Zarzucamy innym, ze falszuja i przeinaczaja historie. Poprawiamy ich. My zawsze wiemy lepiej.
    I czekamy na tych innych, niech wreszcie cos zrobia...
    Badzmy znow przedmiotem historii!
  • 2009-09-03 09:04 | john rush

    kama, popieram twoj kometarz. Dla mnie zbrodnia jest usuniecie z polskiego 'kalendarza rocznic' daty zwyciestwa w Berlinie 9 maja 1945. Jest to ochydny falsz historyczny za co wszystkie post 89 rzady solidarnych zdrajcow, chamow i tumanow sa odpowiedzialne.
    Naturalna konkluzja ktora sie nasuwa jest ze sa to rzady hiterowskich sympatykow.
    Brak szcunku dla poleglych ktorzy nas wyzwolili jest symbolem zdziczenia.
  • 2009-09-04 19:27 | Monteskiusz

    Re: Wolałbym Jelcyna

    Chciałbym zadać pytanie: czy każdy kolejny prezydent Rosji ma nas Polaków przepraszać za niegodziwości popełnione przez Stalina? Bo jeśli tak, to wydaje mi się, że zawsze znajdzie się jakieś gremium kaczyńskopodobne, by stwierdzić lichość owego przepraszania. A jeśli już chodzi o przeprosiny za tego rodzaju krzywdy, to wydaje mi się to cokolwiek niestosowe; przeprosic można za coś uczynionego niechcący. Przypomnę jednak w tym miejscu taki drobiazg pomijany przy wytykaniu Rosji przewin we wreśniu 1939: odczekali 17 dni i dopiero weszli do Polski jak już wiadomo było o całkowitej klęsce naszego kraju. Czym się kierował Stalin, tego nie wiem, ale takie są fakty. Przyczyna wybuchu II wojny jest złożona i można winą obdzielić wszystkich wielkich graczy w przedwojennej Europie, a są to fakty powszechnie znane, ale to nie wskrzesi nawet jednego poległego w tej wojnie. Licytacja na winy przypomina sprzeczki przedszkolaków w piaskownicy, kto komu i kto pierwszy zburzył więcej piaskowych babek. Polska jako naród i kraj dużo ucierpiała, ale nie możemy zapominać o tym, że to Sowieci wypędzili z naszego domu morderców w wyglansowanych butach, chociaż potem nie chcieli nas przez kilkadziesiąt lat opuścić. Od polityków w naszym kraju oczekuję działań przynoszących Polsce pomyślność, a nie wdawania się w pyskówki z głupią rosyjską propagandą; niech się ośmieszają sami, nie bierzmy w tym udziału.
  • 2009-09-04 22:21 | wikonwi

    Re: Wolałbym Jelcyna

    Norman Davies w wywiadzie GW pisze-*(-W książce "Europa walczy 1939-1945" napisałem niedawno, że wśród narodów nie ma zgody, czym była II wojna światowa. Każdy ma swoją prawdę: Amerykanie, Rosjanie, Brytyjczycy, Polacy. To złudzenie, że taka zgoda istnieje albo może istnieć. Nie ma jej wśród historyków, a co dopiero mówić o opinii publicznej. Putin otwiera dyskusję. Myślę, że to zdrowe.) --- Zacytuję słowa Napoleona * historia to stek kłamstw wspólnie zaakceptowanych*i uważam że historycy ( o zbrodnio) to zawód pasożytniczy a szczególnie ci z IPN co bardziej utwierdza mnie w tym przekonaniu. Od zarania pisana historia wypacza fakty w zależności od zapatrywań politycznych autora .Proszę państwa wiem że się narażam na totalną krytykę ale takie są fakty.Proszę sobie przypomnieć jak przez jednych Piłsucki był gloryfikowany a ile blotka na niego spadło ..Historia najnowsza Opluwa Wałęsę a przez innych jest ceniony. Pojęcie prawdy jest typowe w wydaniu Tisznera. W zależności od tego kto złapie jaką książkę za 100 lat tak będzie uważał że tak było ale następna publikacja przeczyć temu będzie.
  • 2009-09-06 02:54 | V. Starywiek

    Re: Wolałbym Jelcyna / Te Ruskie i te Szwaby to co one z nami zrrobio ?

    to znaczy ? Te Ruskie i te Szwaby to co one z nami zrrobio ?
    Tradycyjnie podzielo ?
    Wywjozo na Sybir ?
    Pozamykajo w obozach ?
    Polske skasujo ?
    Jak nowoczesnie, ekonomicznie uzależnio to co za to bedo chcieć ?
    Czy uczyć sie już ruskiego i szwabskiego ?
    Czy za Wałęse przyjdzie Gorbaczow ? Czy Kohl ?
    Czy zostaniemy w "Szengen" czy zrobio nam granice ?

    Gdyby tak Panowie komentatorowie dokładniej.
    Jest jeszcze wiele pytań w prostym ludzie ale
    tymczasem ...
  • 2009-09-06 09:48 | Wojciech

    Zdumienie ogarnia gdy poważny wydawało sie kiedyś dziennikarz wychwala taka kreaturę jak Jelcyn. Zapomniał nie odpowiedzialnego pijaka i gbura, kierowanego przez tzw rodzinę i CIA. On był bardzo dobry dla USA i Izraela, gdyż za jego czasów obrabowano Rosje w sumie na co najmniej 500 miliardów dolarów. Został wybrany na druga kadencje wyłącznie za pieniądze CIA i oligarchów. Doprowadził Rosje na skraj katastrofy. Putin jest niedobry gdyż odbudowuje kraj i nie dopuszcza do dalszej grabieży. Także zamyka i przepędza złodziei i oszustów. Kto to jest Chodorkowski? Amerykańsko Izraelski szpieg i oszust. Zasmuca jak takie teksty mogą pojawiać się w POLITYCE a dobrzy kiedyś autorzy nie maja krzty wstydu. POLITYKA jest pismem nie do czytania.