Zasady publikowania
komentarzy znajdziecie
Państwo pod tym adresem.

Polityka.pl – strefa wolna od hejtu!

 

Szanowni Czytelnicy, Drodzy Użytkownicy naszego Serwisu Internetowego!

Od wielu lat udostępniamy Państwu nasze Forum internetowe oraz przestrzeń blogową dla Waszych komentarzy – także tych krytycznych. Jesteśmy wdzięczni za wszystkie, które są merytoryczne. Zależy nam bardzo, aby Państwa wpisy nie utonęły w rosnącej fali internetowego hejtu i niechlujstwa.
 

Warto, aby serwis POLITYKA.PL pozostał miejscem wartościowej wymiany poglądów, gdzie toczą się dyskusje, nawet zażarte, ale pozbawione mowy nienawiści. Zależy nam na tym, abyśmy wzajemnie traktowali się z szacunkiem. Chcemy, aby POLITYKA.PL była miejscem wolnym od radykalizmów i anonimowej, bezsensownej brutalności.
 

Słowem: zapraszamy serdecznie do dyskusji na naszych forach internetowych, do wyrażania opinii, polemik, do ocen, ale w formie przyjętej między kulturalnymi ludźmi. Kto chce się wyżyć – zapraszamy na inne portale. Być może to walka z wiatrakami, ale spróbujemy. Mamy dość językowych i emocjonalnych śmieci zasypujących plac wolności, jakim miał być i może być internet.

To nie jest kraj dla bogatych

(36)
Właściciele wielkich pieniędzy zapadli się pod ziemię. Miliony stracone na giełdzie to jeszcze nie powód, aby ograniczać prywatne kaprysy. Tyle że wydawać trzeba po cichu, bez ostentacji. Z dala od cudzych oczu. Taki w Polsce ich los.
  • 2009-09-07 08:54 | ert

    Re: To nie jest kraj dla bogatych

    To niech pakuja manatki i wyjezdzaja. W cywilizacji juz nie moga sie doczekac na tych geniuszy biznesu!
  • 2009-09-07 11:35 | sceptyk

    a dlaczego społeczeństwo ma kochać DOROBKIEWICZÓW?
  • 2009-09-07 11:42 | sebek

    Re: To nie jest kraj dla bogatych

    Już nie płaczmy tak nad bogatymi, oni sobie poradzą i to naprawdę nie jest nasze najpilniejsze zmartwienie. Ja bym powiedział że to nie jest kraj dla biednych. Owszem, jest pomoc społeczna ale ta jest raczej dla nędzarzy, bo te poniżej 400 zł na osobę aby dostać jakąkolwiek pomoc to jakaś kpina. Ludziom którzy zarabiają średnią krajową i poniżej niej żyje się coraz gorzej. Za coraz więcej rzeczy się płaci. Są lepsze - płatne szkoły, lepsze - płatne placówki służby zdrowia, lepsi - płatni specjaliści do których szybciej możemy się dostać itd. Mieszkania oczywiście są ale za cenę rynkową oczywiście, metr kwadratowy takiego mieszkania to znacznie więcej niż miesięczna pensja przeciętnie zarabiającego Polaka. I w tej rzeczywistości w której pieniądz rządzi i aby być traktowanym po ludzku trzeba wszędzie płacić, okazuje się że to bogaci mają źle i im należy współczuć.
    To jawna kpina z ludzi.
  • 2009-09-07 11:43 | kosmo

    Jakub Szela, Jakub Szela...

    >Poruszać się samochodem, ze względu na drogi, nie sposób. Trzeba lecieć helikopterem, tylko co dalej?

    dla mnie bomba, za takie kwiatki, między innymi, kocham bogatych.
  • 2009-09-07 15:07 | Carnegie

    golf

    Ten krezus co gra w golfa w garniturze, to dopiero musi byc sensacja.

    Swoja droga Polityka nie moze sie zdecydowac czy kopiuje Time/Newsweek czy Vanity Fair/Gala.

    Trzymajcie standardy, sa duzo ciekawsze tematy niz kronika towarzyska.
  • 2009-09-07 15:08 | rysio ochódzki

    Re: To nie jest kraj dla bogatych

    Bogaci mogą się z bogactwem obnosić. To mi nie przeszkadza. Ale, jednak, przyznać trzeba, że raczej po naszych bogatych rodakach posunięć w stylu fundowania zdolnej młodzieży zagranicznych studiów artystycznych, czy inwestowania w sztukę (poza kupowaniem drogich obrazów, żeby uczestniczyć w prywatnym wyścigu szczurów w gronie krezusów, kto ma więcej i bardziej w luksus opływa) raczej się nie doczekamy. Struny kupcie jakiemuś zdolnemu młodemu skrzypkowi jak was nie stać na kupienie sobie i wypożyczenie im Stradivariusa, zestaw pędzli dla malarza, na które nie może sobie pozwolić, a nie kolejne Ferrari dla siebie. Żenujące to i niepoważne. Różnica jest taka właśnie między polskimi milionerami dorobkiewiczami, a tymi bogatymi naprawdę i mądrymi z Zachodu, że w Carnegie Hall grają najwięksi na świecie, a fundator tej sali w pewnym sensie nie wszystek umarł. Klasa, smak i gest jest czymś, czego się za żadne pieniądze nie kupi... Choćby i na głowie stanęło H2H.
  • 2009-09-07 15:42 | malgo

    a co robia nasi dorobkiewiczowie dla spoleczenstwa?
  • 2009-09-07 15:54 | Robb-i

    Re: To nie jest kraj dla bogatych

    Podam przykład podejścia naszych bogatych do dobra wspólnego. W Warszawie, w dobrej dzielnicy jest publiczna placówka oświatowa która już od lat wymaga remontu. Naokoło sami bogacze i...nic. Gdyby tak sytuacja miała miejsce w USA to wszystkim byłoby wstyd że szkoła, przedszkole czy biblioteka publiczna w ich okolicy tak wygląda. A w Polsce nie, bogaci mają podejście typu: niech każdy martwi się o siebie. Żadnej pomocy biedniejszym, żadnej darowizny na cele publiczne, tylko grabienie jak najwięcej do siebie.
    Po co społeczeństwu tacy bogacze? Jaki z nich pożytek?
  • 2009-09-07 16:11 | longin

    Re: To naprawde nie jest kraj dla bogatych

    Konstancin przez bogatych (portfelem) a skundlonych (gustem) stracil wille "Julisin" - rozwalona przez tandeciarza Wejcherta który odkupij ja od tandeciary Büchnerowej. I nikt juz nie zagra na fortepianie w sali willi gdzie przed woja odbywaly sie spotkania prawdziwych (duchowych) elit Polski. Teraz handlarze sznurowadel siedza za plotami i ogladaja "Nianie".
    Przypominam sobie wizyte w willi markiza Pucci niedaleko Florencji. Mozna bylo zwiedzic ogród w towarzystwie sekretarki niezyjacego markiza (willa bowiem byla dostepna po telefonicznym zameldowaniu) obejrzec ogród zaprojektowany przez Gae Aulenti (przebudowywala fabryke FIATA w Turynie) a na pozegnanie sekretarka dawala kazdemu gosciowi terakotowy dzban z miodem z palacowej pasieki. Z herbem markiza - glowa Murzyna. I to bylo doswiadczenie które sie pamieta cale zycie ! A co maja do zaoferowania buraki w rodzaju Wejcherta,Korala. A co ma z tego Polska - rozwalona wille "Julisin"
  • 2009-09-07 16:36 | elzbieta

    dlatego mamy kochac dorobkiewiczow ze stwarzaja miejsca pracy i tym mniej przedsiebiorczym daja chleb w przenosni oczywiscie ,
  • 2009-09-07 19:42 | AdamJ

    Taka postawa niekoniecznie musi wynikać ze skąpstwa czy obojętności na otaczające środowisko. Wydaje mi się, że powodem może być chęć uniknięcia komplikacji związanych z uczestniczeniem w życiu społeczeństwa (posądzenia o przekupstwo, protekcję, niechęć manifestowania swoich możliwości finansowych i pochodzenia środków itp. ).
  • 2009-09-07 21:42 | jasiu

    Właśnie pracowałem u podobnego,,bogacza" za min.płacę,który kilka razy w roku wyjeżdża na wczasy.Niech jeździ,kupuje co chce,tylko niech uczciwie zapłaci za wykonaną pracę!
  • 2009-09-07 21:51 | wiehu

    Re: To nie jest kraj dla bogatych

    Jejku jaki długi artykuł !?
    O burżujach :-)

    Reasumując.
    Nasi milionerzy nie mają się czym pochwalić bo sa puści wewnętrznie, i nic ciekawego nie mają przez to do zaprezentowania po za gadżetami .
  • 2009-09-07 22:11 | zaba z paryza

    wybaczcie, to, ze daja miejsca pracy ale na nich zarabia swe kokosy aby oplacac swe domostwa na Sardeni czy na poludniu Francji, bo w Polsce sa tak niskie podatki lub sprytnie wyniesli swe interesy do " paradis fiscal" a wiec, nie dziwmy sie, ze spoleczenstwo ich nie kocha. Jest to pierwsza generacjach cwniaczkow gruboskurnych, spryciarzy, moze nastepne pokolenia beda mieli klase a nie komplesksy.
  • 2009-09-08 08:39 | kociewiak

    Re: To nie jest kraj dla bogatych

    a ja mam 59 lat i szukam pracy,zeby dalej zyc nie glodujac.Pozdrawiam bogatych i zycze dalszej owocnej pracy
  • 2009-09-08 09:50 | xymox

    Oni nie stwarzają miejsc pracy tylko potrzebują wyrobników (a w niektórych przypadkach niewolników) żeby te swoje miliony zarabiać. Bo chyba o tym świadczą informacje o ciągłym "gmeraniu" przy kodeksie pracy i ciągłym pogarszaniu warunków pracy tylko wobec pracowników, o tym świadczy zatrudnianie pracowników na czarno. Ogłoszenia o pracę to ciągłą kradzież pracowników innym firmom, nikt nie inwestuje w pracownika nie zatrudnia ludzi po szkole i nie inwestuje w jego rozwój - łatwiej "ukraść" kogoś konkurencji (oczywiście praktyka jest powszechna na całym świecie chodzi tylko o skalę - tam w ten sposób zatrudnia się managerów u nas pracowników wszystkich szczebli). Lobbing na rzecz podatku liniowego kolejne oszustwo pracowników. Przechodzenie w szarą strefę i nie płacenie podatków - ciekawe czy w krajach tzw. cywilizowanych ich milionerzy otwarcie twierdziliby w mediach że nie będą w swoim kraju płacić podatków jeżeli nie zostaną obniżone? Pozbywanie się pracowników przy najmniejszej obawie o swoje zyski. Etc.
    Można przytoczyć setki argumentów pokazujących że naszym milionerom wystaje słoma z butów a ich pszenno-buraczany rodowód jest widoczny na każdym kroku. Niestety problem jest nie nowy i nie dotyczy tylko buractwa. W I i II Rzeczpospolitej polskie elity też czuły się "słabo" w Polsce i większość czasu spędzały za granicą. Tylko że to właśnie na elicie spoczywa rola kulturotwórcza, siła napędowa wyciągania ludzi z grajdoła. I jest to proces raczej na setki lat a nie na dziesiątki. Dlatego my Polacy będziemy tacy jak nasze elity - mali, traumatyczni, tandetni i nijacy. Bo niby z kogo mamy brać przykład gdzie ten etos pracy i więzi społecznej? Tylko sitwa, cwaniactwo przekręty i prywata. Tacy są oni i tacy jesteśmy my. To nie komuna nas tak ukształtowała tylko nasze elity prze ostatnie kilkaset lat.
  • 2009-09-08 10:53 | starzec

    Re: To nie jest kraj dla bogatych

    Czytajac ten tekst odnioslem wrazenie ,ze kazdy kraj ma swoje elity, w tym finansowe, na jakie zasluguje. Trudno oczekowac oczywiscie ,ze kazdy dorobkiewicz bedzie mecenasem kultury, sponsorem uzdolnionej mlodziezy i samarytaninem dla biednych jednoczesnie. Razi jednak ten brak , u wiekszosci z nich niestety, sensownego podejscia do fortun ktore na nich spadly. Wiekszosc z nich juz zdazyla sie zorientowac ze te duze pieniadze to lipa , ktora daje kik w zyciu przez pierwsze miesiace - potem to juz tylko cyrk i udawanie kogos kim sie tak naprawde w gruncie nie jest i nie bylo. Cholernie ciezka praca taki kabaret...
    Czesto bez alkoholu nie da rady...Trzezwieje sie czesto dopiero jak dobitnie odczuwa sie uderzenia losu , ktore zadna kasa sie nie da unikac.
    Tak czy owak nie znam nikogo z naszych elit , ktory odrobilby wlasciwie ta lekcje, a czas ucieka....
  • 2009-09-08 14:08 | ob.

    Re: To nie jest kraj dla bogatych

    ale bogacą się w kraju nie dla bogatych...
  • 2009-09-08 14:31 | HansKLos

    Re: To nie jest kraj dla bogatych

    Nie zazdroszczę. WSPÓŁCZUJĘ :)
  • 2009-09-08 15:07 | redline

    Re: To nie jest kraj dla bogatych

    Mnie zastanawia kiedy ci ludzie ostatni raz jedli coś z apetytem? Kiedy ostatni raz poświęcili się czemuś z pasją? Kiedy szczerze komuś za coś podziękowali?
  • 2009-09-08 15:50 | jezier

    Zabawne reakcje - jedni krezusom współczują, inni nimi gardzą, ale nikt nie zazdrości. Taa.
  • 2009-09-08 17:16 | wikonwi

    Re: To nie jest kraj dla bogatych

    Nie rozumiem Polityki czemu ten artykuł ma służyć chyba po to aby frustraci wylewali swoje żale na forum artykułu . Jest to artykuł tabloidalny świadczący o staczaniu się poziomu tak kiedyś szacownego tygodnika.Autorka nie podeszła do tematu rzetelnie bo nie wspomina o szlachetnych inicjatywach tych pseudo oligarchów (język PISu).Drodzy państwo ten artykuł niczego nie odkrywa to jest naturalne zachowanie każdego który wyrósł ponad socjalistyczną przeciętność.A sam klimat w kraju dla bogatszych nie jest sprzyjający jeśli mamy około 12 milionów ludzi niezadowolonych ze wszystkiego co odstaje od normy pojętej przez PIS biedny i sponiewierany przez życie bycia biednymi którym żaden interes się nie udał poza niejasnymi pokrętnymi fundacjami.Czy słusznie PIS pogonił kapitał polski do rajów podatkowych z czego pan Prezydent się bardzo cieszy.Jeśli sponsorowali by kulturę, fundacje, to by też byli podejrzani a dlaczego to robią ,mają w tym interes i tak w kulko Macieju. Proszę zauważyć jakie kłopoty miała pani Kwaśniewska.Nasi bogaci są bogaci w pierwszym pokoleniu ciężko na to pracowali głową w przeciwieństwie do innych którzy uważają że tylko (palcyma i rękima) można pracować i nie odstawać od reszty.
  • 2009-09-08 19:09 | skoool

    Re: To nie jest kraj dla bogatych

    Bardzo dużo frustracji w tych wypowiedziach...
    Frustracji popartej czym... Doświadczeniem? A może znajomością i częstym przebywaniem w gronie tych, na których "spadła" jak tu ktoś napisał fortuna.
    Dobre sobie, "spadła".
    Gdzie są te chmury i góry, z których spada deszcz pieniędzy?
    Myślę, że większość z tych ludzi, którym tak się tutaj obrywa, fortuny swoje musiała zdobyć najczęściej ciężką pracą, a odsetek mniej lub bardziej kreatywnych, zainteresowanych kulturą i jej mecenatem jest co najmniej taki sam jak wśród tych mniej zamożnych.
    To samo można chyba powiedzieć o dobrym smaku.

    Pozdrawiam, niebogaty Skoool.

    Ps. Sądzę jednak, że przyczyna tej niechęci tkwi jednak w zwykłej ludzkiej zazdrości.
  • 2009-09-08 19:31 | kay

    Bogaci ludzie sa o tyle rzeczy posadzani, ze jedna mniej lub wiecej nie zrobi roznicy. A mozna by bylo podreperowac swoj wizerunek remontujac te szkole. To jest fakt, ze na Zachodzie arystokraci czy ludzie bogaci w ogole angazuja sie w projekty spoleczne - po czesci jest to PR, a po czesci chec zrobienia czegos dla lokalnej spolecznosci. W kazdym razie polscy najbogatsi wywoza zyski za granice, podatkow w Polsce nie placa - jednym slowem sa sponsorowani przez obywateli. Chce przy tym zaznaczyc, ze nie mam zarzutow do biznesmenow prywatnych, np. sprzedajacych meble. Co innego natomiast ci, ktorzy oblowili sie na prywatyzacji czy projektach panstwowych; Kulczyk zdaje sie wybudowal autostrade 2 razy za cienka.
  • 2009-09-08 19:33 | kay

    A po kim te klase maja odziedziczyc? Po tatusiu zlodzieju? Fakt, moze jak do dobrej szkoly pojda, to ich tam naucza savoir vivre.
  • 2009-09-08 20:29 | jerry11

    "Bez Fibaka może by też nie powstała Fundacja Batorego, której kapitał założycielski pochodził od George’a Sorosa."

    To czyste spekulacje!

    P.S. To fakt, iz w takich krajach jak USA bogaci ludzie bardzo czesto wspieraja uczelnie wyzsze milionowymi datkami. A w Polsce... coz, polscy nowobogaccy prostaczkowie wola "konsumowac" nizli wspierac jakies bardziej szczytne cele!
  • 2009-09-08 20:53 | BOGOL

    Re: To nie jest kraj dla bogatych

    Pani Joanno. Gdzie jest na przykład to prywatne lotnisko Pana Miłka?:-) Jakby Pani choć trochę miała umiaru to by takich bajek i podobnych rzeczy nie było w tym artykule. Nie potrzebnie podnosi Pani ciśnienie ludziom i wypacza rzeczywistość. To jest zwyczajne nakręcanie ludzi.
  • 2009-09-08 21:46 | aurora

    Re: To nie jest kraj dla bogatych

    czytam te komentarze i się nie dziwię, że "to nie jest kraj dla bogatych". Dorobił się - ukradł, oszwabił, czemu nie zasponsorował MNIE (cham, skąpieć, prostak)!!!

    Wymiotować mi się chce jak czytam takie brednie. Zróbcie coś lenie ze sobą wreszcie a nie tylko wyciągajcie łapy po to co nie wasze
  • 2009-09-09 06:35 | wiehu

    Robimy własnie coś , pozbywamy się bezproduktywnych Burżujów :-)
    Co jest w moim interesie , bo lepiej się czuje i lepiej pracuje ( spokojnie , nie goniąc )
    jak ich nie ma .


    Oo.. jak dobrze mi się spało :-)
    za 2.30 do pracy...
    mam czas nigdzie się nie spieszę :-)
  • 2009-09-09 10:58 | skoool

    [cytat]
    2009-09-09 06:35:46 | wiehu
    Robimy własnie coś , pozbywamy się bezproduktywnych Burżujów :-)
    Co jest w moim interesie , bo lepiej się czuje i lepiej pracuje ( spokojnie , nie goniąc )
    jak ich nie ma
    [/cytat]
    Właśnie się zastanawiam ile tysięcy miejsc pracy stworzyli ci "bezproduktywni burżuje" i gdzie pracuje P. wiechu.
    Ja mam tą (tę) przyjemność pracować w służbie publicznej, która i tak w dość bezpośredni sposób finansowana jest w zasadzie w całości przez "burżujów" i ludzi przez nich zatrudnianych.
    Wpisy, dziś z Nysy.
    :))
  • 2009-09-09 13:25 | ewka

    Dają miejsca pracy? Oczywiście, takie za 1500 zł brutto. Proszę mi pokazać dobre miejsca pracy stwarzane przez prywatny sektor. Są ale w ilości mikroskopijnej. Większość miejsc pracy dla ludzi wykształconych stwarzają w Polsce instytucje państwowe. Nie mówię tu o prezesach i wysokiej klas menadżerach ale o ludziach kończących studia. Widać to szczególnie w obecnej sytuacji, w sektorze prywatnym można dostać pracę jako akwizytor, kasjerka w supermarkecie czy sprzedawca w Mcdonald's.
  • 2009-09-09 16:19 | Agnieszka000

    Bardzo dużo ludzi wykształconych w dzisiejszych czasach nie może znaleźć dla siebie pracy. I taka jest prawda, że najlepiej mieć tzw. znajomków, bo w dzisiejszych czasach bez znajomości ani rusz!
  • 2009-09-09 17:02 | skoool

    Dobre miejsca pracy stworzone w prywatnym sektorze?
    Proszę bardzo monter w Opel w Gliwicach, Fiat Auto Poland, pracownicy cementowni, firm tworzących oprogramowanie, spora ilość małych stoczni jachtowych, meblarstwo, budownictwo a nawet firmy kreujące tereny zielone oraz CAŁA MASA innych prywatnych firm. Prawie u wszystkich moich znajomych prywatnych przedsiębiorców zarobki pracowników na tak zwanej produkcji przekraczają ZDECYDOWANIE dwa tysiące złotych netto a pracownicy za produkcję odpowiedzialni zarabiają zdecydowanie więcej.
    Za 1500 złotych brutto niemożliwością jest dziś znalezienie WYKWALIFIKOWANEGO pracownika produkcji.
    Podawanie za przykład supermarketów i Mac Donalda uważam za niestosowne i populistyczne.
    W tych zawodach zarobki na całym świecie są niskie, tak jak i kwalifikacje pracowników je wykonujących.
    To, że ktoś ukończył studia nie decyduje o tym, że zdobył kwalifikacje do zarabiania dużych pieniędzy i że jest osobą kreatywną.
    To właśnie w instytucjach publicznych zarobki są żenująco niskie, nawet dla ludzi z "wyższym wykształceniem", vide nauczyciele, czy też pielęgniarki.
    Pozdrawiam.
  • 2011-03-16 23:10 | JERTTT

    Mariusz Patrowicz pewnie go odkupi Z TYM CCC

    Mariusz Patrowicz pewnie go odkupi Z TYM CCC
  • 2011-12-08 21:28 | rob

    Re:To nie jest kraj dla bogatych

    świetna wypowiedź, popieram w 100%
  • 2013-03-23 13:59 | monii

    Re:To nie jest kraj dla bogatych

    Tak,oczywiście,ale zauważcie że rząd z polskich datków bierze cholernie wysokie następne podatki,które wcześniej zostały opodatkowane. A jak pisze autor-bogacz nie lubi wydawać pieniędzy ponadto co chce wydać. Nie którzy tak broniący tych bogatych-to dlaczego biedniejszy od nich potrafi z siebie dać i wydać na jeszcze biedniejszego od siebie? Bo ma serce i wyobraźnię.