Zasady publikowania
komentarzy znajdziecie
Państwo pod tym adresem.

Polityka.pl – strefa wolna od hejtu!

 

Szanowni Czytelnicy, Drodzy Użytkownicy naszego Serwisu Internetowego!

Od wielu lat udostępniamy Państwu nasze Forum internetowe oraz przestrzeń blogową dla Waszych komentarzy – także tych krytycznych. Jesteśmy wdzięczni za wszystkie, które są merytoryczne. Zależy nam bardzo, aby Państwa wpisy nie utonęły w rosnącej fali internetowego hejtu i niechlujstwa.
 

Warto, aby serwis POLITYKA.PL pozostał miejscem wartościowej wymiany poglądów, gdzie toczą się dyskusje, nawet zażarte, ale pozbawione mowy nienawiści. Zależy nam na tym, abyśmy wzajemnie traktowali się z szacunkiem. Chcemy, aby POLITYKA.PL była miejscem wolnym od radykalizmów i anonimowej, bezsensownej brutalności.
 

Słowem: zapraszamy serdecznie do dyskusji na naszych forach internetowych, do wyrażania opinii, polemik, do ocen, ale w formie przyjętej między kulturalnymi ludźmi. Kto chce się wyżyć – zapraszamy na inne portale. Być może to walka z wiatrakami, ale spróbujemy. Mamy dość językowych i emocjonalnych śmieci zasypujących plac wolności, jakim miał być i może być internet.

Deficyt już nie taki zły?

(12)
Jeśli 52 mld zł nowego długu to rzeczywiste plany rządu, trzeba naprawdę zacząć się bać.
  • 2009-09-07 11:24 | parker

    Re: Deficyt już nie taki zły?

    To może Pan Redaktor dał by jakąś receptę, co rząd powinien zrobić nie mając większości do odrzucenia weta prezydenckiego?
    " Deficyt w rozsądnych granicach to po prostu polska racja stanu."
    To powinien by apel do opozycji nie do rządu.
    Gdyby to od prezydenta zależało, to by jeszcze zwiększył deficyt przez zaniechanie prywatyzacji.
    Nie jest Pan obiektywny
  • 2009-09-07 12:29 | Baron

    Re: Deficyt już nie taki zły?

    Realnym sposobem na ograniczenie deficytu są DRASTYCZNE zmiany strukturalne finansów publicznych, czyli:

    usunięcie KRUSU
    opodatkowanie rolników
    obcięcie reszty przywilejów emerytalnych
    reforma wydatków na opiekę społeczną (na wzór szwedzki)

    Innymi słowy, zmiejszyć wydatki, a deficyt sam się ustabilizuje. W tej kadencji prezydenckiej jest to niemożliwe. W następnej też nie będzie możliwe, z uwagi na fakt, że powyższe zmiany to samobójstwo politycznej dla każdej partii...
  • 2009-09-07 14:04 | puma

    Trzeba pokazac jaja ,nie sciemniac ze na supki sie nie patrzy.
    Polska polityka wyglada jak kamienice w centrum wroclawia,pieknie sie pusza od frontu a od tylu i w srodku nedza i marazm.
    Nie trzeba byc alfa i omega, aby wiedziec ze reformy gruntowne sa jedyna recepta,ale nie ma takiej woli poprostu.
    Co by sie stalo jakby nagle kazdy zaczal pogrywac w tym kraju uczciwie,nawet przez tylko tydzien?Zawalil by sie caly system gospodarczo-mentalny,trzeba by bylo wymyslec nowa instrukcje dolaczona do zycia i rzadzenia.
    Ale jak trudno zmienic cos, co sie zna od lat i w czym sie czuje pewnie.
    Moze dla polityka trzeba napisac nowy dekalog,przykazania zna kazdy nawet rostowski.Krus,Zus,KK itd...
  • 2009-09-07 15:42 | Prudent

    "Trzeba pokazac jaja "

    Aha i wprowadzić czas przejścia na emeryturę od 67lat - bo tylko taki wiek wyrównałby niedobóory ZUS
    W tym roku rekordowe dopłaty do FUS

    Bądźmy szczerzy, Każda partia, która to zrobi zostanie wykopana przez elektorat
  • 2009-09-08 10:20 | Bankowiec

    A ja właśnie na taka partie bym zaglosowal! Gdyby to bylo zrobione 20 lat temu nie bylo by obecnie zadnego problemu i zylo by sie u nas tak jak w krajach skandynawskich.
  • 2009-09-08 12:59 | rg

    A dlaczego deficyt sie zwiekszyl? W jakich sgmentach nastapil najwiekszy wzrost deficytu? Gdzie zmniejsza sie wplywy? Gdzie zwiekszaja sie wydatki? Moze to Pan Redaktor by wyjasnil?
  • 2009-09-08 15:15 | john rush

    Re: Deficyt już nie taki zły?

    Skoro PKB wzrasta i deficyt wzrasta wnioskuje ze koszty wzrastaja jeszcze szybciej. W tym roku 52 mld deficytu a w przyszlym az 100 mld. Oczywiscie ze rzad musi wiedziec gdzie koszty sa poza kontrola. Szkoda ze pan Kowanda sie o to nie zapytal.

    Tragedia jest ze rzad nie posiada zadnej strategii rozwoju gospodarki. To jest przyczyna wszelkiego zla. Jak mozna rzadzic bez strategii rozwoju przychodow kraju ???
    W Polsze zaledwie 57% obywateli jest ekonomicznie aktywna (ref Polityka). Nie bylo o tym nawet dyskusji a jest to olbrzymi problem.
  • 2009-09-08 21:55 | chemou

    Re: Deficyt już nie taki zły?

    Tak się zastanawiam cóż można robić za pięć dwunasta? Chyba tylko uczciwie przygotować rynki do wielkości deficytu, który najprawdopodobniej będzie niższy. Za późno na reformy systemów świadczeń społecznych, czy tradycyjne cięcia w inwestycjach i , wynagrodzeniach sfery budżetowej czy B&R. Rozpisane na lata projekty infrastrukturalne z udziałem funduszy spójności i strukturalnych (w jst) są wydatkami prorozwojwymi, stąd część wydatków, które taki deficyt stworzą ma charakter mierzalnie pozytywny. Węgierska dziura budżetowa miała inny "skład chemiczny" - kolejne przywileje socjalne już niejedną gospodarkę rzuciły na kolana... Sprzedawać możemy srebra rodowe, nie dawać się związkom zawodowym i jakoś to będzie. Dług publiczny przestał być kryterium, za które się rozpoczyna procedurę nadmiernego deficytu - Włosi czy Belgowie jakoś sobie jeszcze z nimi radzą.
  • 2009-09-08 22:00 | jeszczenieemeryt

    Do Prudenta
    "Wprowadzić czas przejścia na emeryturę od 67 lat" i pewnie jednocześnie utrzymać przywileje górników i służb mundurowych. Ja na to się nie godzę. To właśnie posłowie poprzedniej kadencji pokazali, że jaj nie mają uginając się przed żądaniami górników palących przed sejmem opony. Wtedy dodatkowe miliardy wypływające z budżetu nie były problemem - był wzrost gospodarczy. Ale długofalowe skutki tamtych decyzji wypłynęły teraz gdy mamy zastój gospodarczy. A wcześniej zachęciły inne grupy zawodowe do walki o wzrost płac.
  • 2009-09-08 22:33 | MMK

    "tragedia jest ze rząd nie posiada żadnej strategii rozwoju gospodarki"
    To jest pół biedy i nie jest przyczyną "wszelkiego zła".
    Przyczyną jest że poprzednie rządy miały szereg strategii niedorozwoju gospodarki polegających głównie na rozroście biurokracji, koncesji i podatków i przerzucaniu (kredytowaniu) socjału z przyszłych pokoleń.
    Ostatnimi czasy kredyt trochę zdechł i stad te problemy...
  • 2009-09-08 23:10 | MMK

    "i wprowadzić czas przejścia na emeryturę od 67lat"
    A dlaczego każdy nie mógłby sobie wybrać kiedy chce przejść na emeryturę w ramach zaoszczędzonych wcześniej pieniędzy ???
    Dlaczego politycy mają decydować kiedy ktoś chce przejść na emeryturę ???
  • 2009-09-09 12:35 | Prudent

    Może i tak być ale właściwie będzie to oznaczać zmianę warunków śwaidczeń takze i tak będziemy średnio przechodzić w wieku 67 lat