Zasady publikowania
komentarzy znajdziecie
Państwo pod tym adresem.

Polityka.pl – strefa wolna od hejtu!

 

Szanowni Czytelnicy, Drodzy Użytkownicy naszego Serwisu Internetowego!

Od wielu lat udostępniamy Państwu nasze Forum internetowe oraz przestrzeń blogową dla Waszych komentarzy – także tych krytycznych. Jesteśmy wdzięczni za wszystkie, które są merytoryczne. Zależy nam bardzo, aby Państwa wpisy nie utonęły w rosnącej fali internetowego hejtu i niechlujstwa.
 

Warto, aby serwis POLITYKA.PL pozostał miejscem wartościowej wymiany poglądów, gdzie toczą się dyskusje, nawet zażarte, ale pozbawione mowy nienawiści. Zależy nam na tym, abyśmy wzajemnie traktowali się z szacunkiem. Chcemy, aby POLITYKA.PL była miejscem wolnym od radykalizmów i anonimowej, bezsensownej brutalności.
 

Słowem: zapraszamy serdecznie do dyskusji na naszych forach internetowych, do wyrażania opinii, polemik, do ocen, ale w formie przyjętej między kulturalnymi ludźmi. Kto chce się wyżyć – zapraszamy na inne portale. Być może to walka z wiatrakami, ale spróbujemy. Mamy dość językowych i emocjonalnych śmieci zasypujących plac wolności, jakim miał być i może być internet.

Polityka historyczna

(9)
O ile dzieje poszczególnych państw być może dadzą się jeszcze jakoś uzgodnić, choćby na poziomie faktów (np. kto na kogo napadł), to polityki historyczne już nie.
  • 2009-09-09 09:46 | Prudent

    Re: Polityka historyczna

    Niesamowite jak bardzo aktualny cały czas jest "Do prostego człowieka" Juliana Tuwima

    "Gdy zaczną na tysięczną modłę
    Ojczyznę szarpać deklinacją
    I łudzić kolorowym godłem,
    I judzić "historyczną racją...",

    http://www.wykop.pl/ramka/167431/julian-tuwim-do-prostego-czlowieka
  • 2009-09-09 14:00 | Monteskiusz

    Re: Polityka historyczna

    Jak nie da się nic zrobić konkretnego dla ludzi, społeczeństwa, to bzdura zwana polityką historyczną bardzo się nada do zatuszowania skrajnej nieudolności i braku jkiegokolwek pomysłu na rządzenie. Mamy obecnie prezydenta, który przejdzie do historii jako mocarz od stworzenia jednego muzeum tj. Muzeum Powstania Warszawskiego. Z tym się oczywiście wiąże propagandowy zabieg na niebywałą skalę, mający wmówić przede wszystkim młodzieży, że powstanie było wielkim zwycięstwem, a być masakrowanym przez wroga to bardzo fajna sprawa. Wracając do pana prezydenta, to odnoszę wrażenie, że on jest już przekonany o swoim bohaterskim udziale w powstaniu, a tym samym stał się ofiarą polityki historycznej. Będąc przeciętnym odbiorcą informacji mediów prasowych i elektonicznych, zauważyłem nielicznych chętnych do przeciwstawienia się tej monstrualnej bzdurze i manipulacji, a przecież można by łatwo ośmieszyć i zdezawuować owe poglądy , i ludzi którzy je głoszą. A zresztą historycznie rzecz biorąc, to ze zdrajcy króla da się zrobić świętego, tak jak w przypadku biskupa krakowskiego Stanisława - to też można podciągnąć pod tzw. politykę historyczną, a że mija się ona z faktami, to tym gorzej dla faktów.
  • 2009-09-09 16:53 | AdamJ

    Re: Polityka historyczna

    Interpretacja wydarzeń historycznych na rzecz doraźnych celów politycznych jest stara jak świat i nie ma się co łudzić, że to się zmieni. Polska nie jest wyjątkowa w tej grze. Niemniej wydaje się że z biegiem czasu poszczególne strony dochodzą coraz bliżej obiektywnej wersji wydarzeń.

    Co do ostatniej rocznicy wydaje mi się, że raczej Rosja niż Polska uprawia taką grę. Przemówienie prezydenta Kaczyńskiego aczkolwiek mało dyplomatyczne ma pokrycie w faktach.
  • 2009-09-10 09:42 | Caramba

    Polityka historyczna, pisana przez historycznych (mylić z histerycznymi) polityków ma "wychowywać w duchu patriotyzmu" a najczęściej ośmiesza i autorów i kraj.
  • 2009-09-10 09:43 | C

    Re: Polityka historyczna

    Można dużo dodać, nic ująć.
  • 2009-09-10 10:29 | ywald007

    Re: Polityka historyczna

    Historia jest wlasnie po to, aby ciagle do niej wracac. A sposob w jaki sie to robi swiadczy o charakterze i intencjach tych, ktorzy zabieraja glos w dyskusji. Opinia publiczna widzi co sie dzieje i odpowiednio reaguje. Nie nalezy angazowac sie emocjonalnie, chociaz akurat ostatnie 300 lat polskiej historii to pasmo klesk i trudno nie ulec ponuremu nastrojowi. Dopiero ostatnie 20 lat napawa optymizmem. Ale starym przyzwyczajeniem widzimy w tym okresie glownie zaprzepaszczone szanse i inne mankamenty. Ostatnia wojna swiatowa a wlasciwie szok nia wywolany umozliwil i powstanie dzisiejszej wolnej i pokojowej Europy. Historia nie moze byc rozpatrywana fragmentarycznie. Niewielu zabierajacych glos w dyskusji o poczatkach 2. wojny swiatowej widzi , ze podstawowym jej podlozem byla "partacko" zakonczona 1. wojna traktatem wersalskim. Ale ja nie o tym chcialem... Dyskusja, jaka by ona nie byla, jest, podobnie jak wiele innych medialnych burz, przejawem funkcjonowania tak przeciez trudno wywalczonej wolnosci slowa. I to jes tu najwazniejsze.
  • 2009-09-10 11:15 | Piotr Jedynak

    Re: Polityka historyczna

    Autor tego artykułu powinien iść do szkoły. Cóż warty naród bez historii, a polityka bez kontekstu historycznego? Zawsze należy wyciagać lekcje z historii!!! Janicki idź do szkoły orabiać lekcje zamiast pleść bzdury !!!
  • 2009-09-10 22:09 | MW

    Jak się nie ma pomysłu na Polskę współczesną, nowoczesną, rozwijającą się, jak się uważa obywateli własnego kraju jako potencjalnych oszustów, kłamczuchów i kombinatorów, to pozostaje pojedynek na tzw. politykę historyczną. Politycy - orędownicy tej polityki historycznej zrobili wiele wysiłku, żeby wzbudzić odruch niechęci do nauki historii wśród Polaków. Pozdrawiam
  • 2009-09-11 21:49 | wikonwi

    Re: Polityka historyczna

    Jak słyszę czy czytam sformułowanie Polityka historyczna to mi cierpnie skóra, włos się jeży a w kieszeni otwierają się wszystkie noże.(których nie noszę) Tak jest to fałszywe w swojej istocie pięcie jak ci którzy chcą na jej bazie zdobyć władzę i budować państwo na fałszywych podstawach. Wielki pseudo martyrolog Lech uwielbiający powstanie warszawskie niedługo będzie opiewał jako wielkie zwycięstwo upadek rządu Jarka i swojej reelekcji.Kochani nie dajmy się zwariować.Uwierzył bym tej polityce historycznej gdyby nie IPN wyciągał politycznie teczki na zamówienie budowniczych 4 RP.
    Do historii mam taki sam stosunek jak Napoleon-- Historia jest stekiem kłamstw wspulnie zaakceptowanych.