Zasady publikowania
komentarzy znajdziecie
Państwo pod tym adresem.

Polityka.pl – strefa wolna od hejtu!

 

Szanowni Czytelnicy, Drodzy Użytkownicy naszego Serwisu Internetowego!

Od wielu lat udostępniamy Państwu nasze Forum internetowe oraz przestrzeń blogową dla Waszych komentarzy – także tych krytycznych. Jesteśmy wdzięczni za wszystkie, które są merytoryczne. Zależy nam bardzo, aby Państwa wpisy nie utonęły w rosnącej fali internetowego hejtu i niechlujstwa.
 

Warto, aby serwis POLITYKA.PL pozostał miejscem wartościowej wymiany poglądów, gdzie toczą się dyskusje, nawet zażarte, ale pozbawione mowy nienawiści. Zależy nam na tym, abyśmy wzajemnie traktowali się z szacunkiem. Chcemy, aby POLITYKA.PL była miejscem wolnym od radykalizmów i anonimowej, bezsensownej brutalności.
 

Słowem: zapraszamy serdecznie do dyskusji na naszych forach internetowych, do wyrażania opinii, polemik, do ocen, ale w formie przyjętej między kulturalnymi ludźmi. Kto chce się wyżyć – zapraszamy na inne portale. Być może to walka z wiatrakami, ale spróbujemy. Mamy dość językowych i emocjonalnych śmieci zasypujących plac wolności, jakim miał być i może być internet.

Koniec demokracji kibiców

(2)
Polityczna rewolucja w Japonii. Rządząca Partia Liberalno-Demokratyczna (PLD) po 54 latach rządów musiała oddać władzę. Czy powstrzyma to jednak upadek azjatyckiego tygrysa, który już dawno stracił kły, a teraz co gorsza linieje mu futro?
  • 2009-09-09 16:28 | Janek

    Re: To jest efekt kryzysu sprowokowanego przez "Madoffów".

    Gdy z tego wózka neokonserwatywnej globalizacji odpadnie japoński koń, to kto ten wóz pociągnie dalej ?
    Konserwatyści, jak się okazuje są zdecydowanymi przeciwnikami neokonserwatystów.
    To jest ten paradoks którego nie rozumieją polscy, tak zwani, prawicowcy.
  • 2009-09-17 21:16 | Kain

    Re: Koniec demokracji kibiców

    OMG.

    Zastanawiam się czy szanowna autorka przeczytała artykuł przed oddaniem do druku?

    Po pierwsze, na litość dowolnych bogów: "Zaoferowano każdemu Japończykowi 12 tys. jenów (126 dol.), a jednorazowy prezent miał obudzić ich chęć do kupowania. Ale projekt spalił na panewce bo większość Japończyków odłożyła swoje 12 tys. na czarną godzinę." I co ten Japończyk ma zrobić ze 126 dolarami przy obecnych cenach w Japonii???? Po drugie: 126 dolarów odłożone na czarną godzinę to chyba jest kapitał ale na Białorusi... Na co to ma w Japonii starczyć?? Żeby w czarnej godzinie kupić nożyk do papieru i popełnić nim seppuku?? Bo zaiste gospodarcza moc odłożonych 126 dolarów powala.

    Po drugie magiczne procenty. Wzrost bezrobocia do 5% to żadna tragedia. Bezrobocie w gospodarce musi być. Robienie dramatu z tego jest po prostu śmieszne. Podobnie jest z kwestią ludności - Japonia jest niesamowicie przeludniona. 30 mln mieszkańców mniej to jest żaden problem. I tak przecież istnieje tam struktura rodzinna, więc staruszek bez pomocy nie pozostanie nawet jak będzie bez emerytury. Jakoś jak emerytur nie było to staruszkowie się uchowali, więc teraz nawet z mniejszymi przetrwają. Autorka odziedziczyła stary styl myślenia głoszący, że im więcej obywateli tym lepiej. Chciałbym tylko zauważyć, że ostatnia doktryna, czyli wojenna ZSRR, która się na tym opierała, została dawno temu odrzucona.

    Pozdrawiam i życzę odrobinę obiektywizmu i zdrowego rozsądku :)