Zasady publikowania
komentarzy znajdziecie
Państwo pod tym adresem.

Polityka.pl – strefa wolna od hejtu!

 

Szanowni Czytelnicy, Drodzy Użytkownicy naszego Serwisu Internetowego!

Od wielu lat udostępniamy Państwu nasze Forum internetowe oraz przestrzeń blogową dla Waszych komentarzy – także tych krytycznych. Jesteśmy wdzięczni za wszystkie, które są merytoryczne. Zależy nam bardzo, aby Państwa wpisy nie utonęły w rosnącej fali internetowego hejtu i niechlujstwa.
 

Warto, aby serwis POLITYKA.PL pozostał miejscem wartościowej wymiany poglądów, gdzie toczą się dyskusje, nawet zażarte, ale pozbawione mowy nienawiści. Zależy nam na tym, abyśmy wzajemnie traktowali się z szacunkiem. Chcemy, aby POLITYKA.PL była miejscem wolnym od radykalizmów i anonimowej, bezsensownej brutalności.
 

Słowem: zapraszamy serdecznie do dyskusji na naszych forach internetowych, do wyrażania opinii, polemik, do ocen, ale w formie przyjętej między kulturalnymi ludźmi. Kto chce się wyżyć – zapraszamy na inne portale. Być może to walka z wiatrakami, ale spróbujemy. Mamy dość językowych i emocjonalnych śmieci zasypujących plac wolności, jakim miał być i może być internet.

Dziennikarstwo - ginący zawód

(3)
2009-09-10 13:57 | sebek
Z mieszanymi uczuciami przeczytałem ostatni artykuł pana Jacka Żakowskiego.Pomyślałem sobie że dziennikarze mają w końcu za swoje, w latach 90-tych, gdy masy ludzi traciły pracę i popadały w rozpacz, ci rozpływali się w wychwalaniu wolnego rynku, argumentowali za koniecznością dalszych cięć i szybkich przemian, chwalili odważnych polityków za decyzje w wyniku których oklejne grupy ludzi posyłane były na bezrobocie. W wielu artykułach przeczytać można było że nie ma to jak rynek. I teraz, kiedy ten właśnie wspaniały rynek dopadł dziennikarzy, stał się nagle zły. A zamykanie gazet i zwalnianie ziennikarzy to przecież rynek w czystej postaci. Dokładnie z tym samym mechanizmem mieliśmy do czynienia podczas zamykania PGR-ów, fabryk czy - teraz - stoczni. Dziennikarzom mają się więc należeć inne prawa? Specjalnie należy ich chronić?
Pan Żakowski pisze że częściowo jest to także wina pasożytniczych mediów elektronicznych, ale tu sprawa nie jest wcale taka prosta. Wielu bowiem dziennikarzy z papierowych gazet pisze po godzinach w internecie, mało tego, gazety papierowe mają swoje wydania internetowe, chociażby taka "Polityka". Jeśli więc można kogoś oskarżać o upadek gazet to także dzienikarzy w nich pracujących i same gazety.
Nawoływania do polityczych decyzji o ochronie poważnego dziennikarstwa też budzą mieszane uczucia, bo politycy obronić może i mogą ale nie za darmo. Zresztą media pod kuratelą polityków to kuriozum, jak wtedy można będzie mówić o obiektywiźmie? Może zamiast boczyć się na wolny rynek, należy spróbować się odnaleźć w nowej rzeczywistości? Takie w przeszłości rady padały z różnych łamów.
  • 2009-09-14 12:53 | Calinka

    Re: Dziennikarstwo - ginący zawód

    Niestety ale po części musze zgodzić się z sebkiem, Masz racje tworzenie internetowych wydań gazet nie pomaga w walce z ginącym zawodem. Ja przyszła dziennikarka musze przyznać że na rynku jest ogromna walka o prace w tym zawodzie. Jeżeli tyle osób juz doświadczonych dziennikarzy traci prace to jak młodzi mają zacząć rozwijać swoje skrzydła?.
    Wiadomo, że jak pójdzie się na jakąś rozmowe kwalifikacyjną i stanie sie naprzeciwko dziennikarza z 10 letnim doswiadczeniem to odrazu możemy się wycofać z tej nierównej bitwie o posade. Najbardziej flustrujące są pytania na owych rozmowach Jakie ma Pan/Pani doswiadczenie??? Jak mamy zdobyć doswiadczenie jeżlei nikt nie daje nam szansy, Jak mamy sie przekonać o tym czy jesteśmy dobrzy w wybranym przez nas zawodzie, jeżli nikt nie chce nas oceniać? I jeszcze per Premier który stoi i mówi, wręcz krzyczy "wracajcie do Polski" to mnie krew zalewa "wracajcie do Polski!" - do jakiej Polski???? Człowiek w obecnych czasach powinien wybierać zawód z uwzględnieniem przyszłego zapotrzebowania - I to jest (!!) przerażające. Oczywiście trudno przewidzieć który zawód będzie leżał u łask no, ale to jest tylko i wyłącznie nasze zmartwienie. Dla mnie najsmutniejsze w tym artykule było naświetlenie problemu dotyczącego samego zapotrzebowania społeczeństwa na informacje ze świata czy chociażby Polski. Zastanawia mnie dlaczego Polacy nie chcą czytać poważnej prasy tylko uciekają do zwykłych tanich plotkarskich pisemek to jest naprawde bardzo smutne .:(( Czyżby brakowało nam emocji??? Może się myle, ale ta nasza szara rzeczywistość dostarcza nam jest wystarczająco dużo w życiu codziennym.
  • 2009-09-15 14:38 | Zdzich

    Takie warunki jakie opisujesz panują od dawna w innych zawodach. Ja i wielu moich znajomych poszukując pracy też byliśmy pytani o doświadczenie. I też był frustracja, bo w starciu z ludźmi z 10 letnim doświadczeniem mieliśmy mizerne szanse. Ale takie jest życie, rynek rządzi, a raczej pararynek bo dobre posady zarezerwowane są dla znajomych królika a o te pozostałe niech szczury się ścigają.
    Zgadzam się że częściowo gazety i dziennikarze sami są sobie winni. Pamiętam że był kiedyś artykuł o piractwie płytowym i autor podawał przykład hipokryzji a firmie SONY, gdzie jeden dział zajmujący się muzyką psioczył na piratów a drugi dział tej samej firmy dostarczał tym piratom wysokiej jakości nagrywarki dzięki którym można było uzyskać kopię jakości oryginału. Podobnie jest z gazetami i dziennikarzami.