Zasady publikowania
komentarzy znajdziecie
Państwo pod tym adresem.

Polityka.pl – strefa wolna od hejtu!

 

Szanowni Czytelnicy, Drodzy Użytkownicy naszego Serwisu Internetowego!

Od wielu lat udostępniamy Państwu nasze Forum internetowe oraz przestrzeń blogową dla Waszych komentarzy – także tych krytycznych. Jesteśmy wdzięczni za wszystkie, które są merytoryczne. Zależy nam bardzo, aby Państwa wpisy nie utonęły w rosnącej fali internetowego hejtu i niechlujstwa.
 

Warto, aby serwis POLITYKA.PL pozostał miejscem wartościowej wymiany poglądów, gdzie toczą się dyskusje, nawet zażarte, ale pozbawione mowy nienawiści. Zależy nam na tym, abyśmy wzajemnie traktowali się z szacunkiem. Chcemy, aby POLITYKA.PL była miejscem wolnym od radykalizmów i anonimowej, bezsensownej brutalności.
 

Słowem: zapraszamy serdecznie do dyskusji na naszych forach internetowych, do wyrażania opinii, polemik, do ocen, ale w formie przyjętej między kulturalnymi ludźmi. Kto chce się wyżyć – zapraszamy na inne portale. Być może to walka z wiatrakami, ale spróbujemy. Mamy dość językowych i emocjonalnych śmieci zasypujących plac wolności, jakim miał być i może być internet.

O TYM CO MI SIĘ NIE PODOBA !!!

(1)
2009-09-11 08:11 | azet
NIE PODOBA MI SIĘ:

 Kiedy słucham wystąpień różnych polityków (dzisiaj np. przesłuchania w Sejmie Leppera), jak to zakręcone towarzystwo szafuje na prawo i lewo wielkimi tytułami: „panie Ministrze”, „Panie Marszałku”, „panie Premierze”, itd., itp. coś się we mnie dzieje. Takie nazewnictwo normalne jest kiedy dotyczy osób sprawujących te funkcje. Ale przyjęło się, że te tytuły są dożywotne (sic!!!). Śmiech mnie ogarnia, kiedy słyszę w ciągu pierwszych 5 minut wysłuchania A. Leppera przez Komisję Sejmową: i „Premierze” i „Ministrze” i „Marszałku”. Dzisiaj jest on rolnikiem – przewodniczącym jeszcze egzystującej gdzieś SAMOOBRONY. A słyszę tę tytułomanię codziennie przy okazji rozmów z różnymi „byłymi”. To wstyd, kiedy tak zwracamy się do skompromitowanych, wyrzuconych na margines polityków. To degradacja wartości tych tytułów. Pewno ktoś zapyta: a Mazowiecki? A Wałęsa? A Buzek? Też nie warto? WARTO i trzeba. Zostawmy sławę i tytuły tym, którzy na to swoją pracą, życiem, osiągnięciami ZASŁUŻYLI!!! A każdy z nas najlepiej wie, kto kim był dla Nas, dla Polski. Inni niech wrócą do tytułów, z których wyszli…
 Manipulowanie, polityczne gierki historią Polski, Rosji, Niemiec, Europy. Dobrze wiemy, czym był Katyń, różne pakty, holokausty, wysiedlenia, itd. Tyle, że one BYŁY, a życie toczy się każdego dnia dalej i dalej. Szukamy pracy, boimy się o zdrowie, martwimy o dzieci w szkołach… Tymczasem politycy zdają się żyć wyłącznie historią. Wywiesza się ją na sztandarach partii walczących ze sobą bez litości o władzę. A tymczasem pytane o to pokolenie 30, 40-latków odpowiada: „dziadkowie, postawcie IM kolejny pomnik, będziemy tam w rocznicę zapalać znicze, niech tym zajmują się historycy. My wiemy, jak to było, ale to dzisiaj NIE MOŻE decydować o tym z kim i jakie robimy interesy!”. Żeby tak myśleć trzeba dzisiaj być ODWAŻNYM, trzeba odważnie powiedzieć, że historia – TAK, ale dzień dzisiejszy musi być na pierwszym miejscu. A nadal nie jest…
 A oglądając telewizję nie podobają mi się bezmyślne panienki , które zamiast prezentować się w PLAYBOYU prężą się na plażach Chorwacji pokazując nam jaka pogoda będzie w Zakopanem, nie podoba mi się coraz większe „z igły widły” uprawiane przez marnych dziennikarzy, nie podoba mi się zapraszanie wypalonych polityków w typie: Nelly, Kurski, Cymański, Ziobro, Lepper, Piskorski, itd., którzy stali się NIKIM w Brukseli, więc wciąż brylować chcą u nas. Nie mają już NIC do powiedzenia Polakom, ale wciąż nie wierzą, że My na ich widok zmieniamy kanały TV podobnie jak uciekamy przed koszmarnymi reklamami.
 Nie podobają mi się strajkujący zadymiarze, którzy od lat wiedzieli o tym, że ich Firmy nie mają przyszłości, a mimo to z NASZEJ kieszeni chcą nadal wyciągać pieniądze.
 Myślę, że i czytelnikom tego tekstu wiele rzeczy też się nie podoba. Chętnie o tym poczytam…