Zasady publikowania
komentarzy znajdziecie
Państwo pod tym adresem.

Polityka.pl – strefa wolna od hejtu!

 

Szanowni Czytelnicy, Drodzy Użytkownicy naszego Serwisu Internetowego!

Od wielu lat udostępniamy Państwu nasze Forum internetowe oraz przestrzeń blogową dla Waszych komentarzy – także tych krytycznych. Jesteśmy wdzięczni za wszystkie, które są merytoryczne. Zależy nam bardzo, aby Państwa wpisy nie utonęły w rosnącej fali internetowego hejtu i niechlujstwa.
 

Warto, aby serwis POLITYKA.PL pozostał miejscem wartościowej wymiany poglądów, gdzie toczą się dyskusje, nawet zażarte, ale pozbawione mowy nienawiści. Zależy nam na tym, abyśmy wzajemnie traktowali się z szacunkiem. Chcemy, aby POLITYKA.PL była miejscem wolnym od radykalizmów i anonimowej, bezsensownej brutalności.
 

Słowem: zapraszamy serdecznie do dyskusji na naszych forach internetowych, do wyrażania opinii, polemik, do ocen, ale w formie przyjętej między kulturalnymi ludźmi. Kto chce się wyżyć – zapraszamy na inne portale. Być może to walka z wiatrakami, ale spróbujemy. Mamy dość językowych i emocjonalnych śmieci zasypujących plac wolności, jakim miał być i może być internet.

Zabawa w wojnę

(9)
2009-09-12 02:47 | Polityka.pl
  • 2009-09-12 02:47 | Danka

    Re: To jest onanizm oczu i skarlałej wyobraźni

    Tak jak i inne filmy tego autora, to jest chwyt poniżej pasa intelektu ogłupionego. Odbiorca Hollywood został ukształtowany jak zwierzak odbierający tylko dawki wstrząsowe . Szokowanie obrazem i pornografia śmierci to powszechnie ograne metody skupienia uwagi widza, którego otumaniony intelekt może tylko przyjmować takie bodźce.
    Tak wygląda relacja między "artystą" - masowym onanistą , a widzem zdemolowanym przez gry komputerowe. Hollywood zszedł na psy.
  • 2009-09-12 11:16 | Lupus

    Re: Zabawa w wojnę

    Bardzo ładna recenzja, tylko zastanawiam gdzie autor zauważył w filmie kij golfowy, bo przecież jest go brak. Chociaż w filmie występuje słowow "club" czyli pałka lub jak chce autor tekstu kij gofowy (golf club), to przecież Aldo Apacz(B.Pitt) natychmist poprawia żołnierza wermachtu, że jednak używają "bat" czyli kija baseballlowego.
    Toteż pytanie moje jest skąd wziął się w tekście taki błąd w tłumaczeniu, skoro na ekranie rekwizyt kija golfowego raczej nie przypomina.
    Przy okzaji próba odbierania tego filmu na poważnie raczej nie ma sensu...
    Pozdrawiam ;)
  • 2009-09-12 12:17 | Madeleine

    Re: Zabawa w wojnę

    Oj, słaba recenzja.
    Pan redaktor dosyć chaotycznie opowiada o filmie, myli pojęcia i wątki.
    Nieprecyzjyjna i ogólnikowa.Raczej typ artykułu pisanego na kolanie, na szybcika.


    "W filmie na przywódców III Rzeszy polują Żydzi, nazywani przez tropiącego ich esesmana szczurami"
    >> Szokujące i rozbrajające uogólnienie filmu (lol) zważywszy na to, że w filmie aż trzy wątki polowania na przywódców III Rzeszy, polują na nich n.im anglicy, amerykanie, niemiec i także Żydzi, określenie "szczury" nie dotyczyło polujących, ale ukrywających się.
    No generalnie słaby początek.

    "oderwana od rzeczywistości surrealistyczna gra" oraz
    "Z chwilą, kiedy miesza się w to świat realny, sprawy zaczynają się komplikować"
    >> Mętne są próby analizowania czy film jest oderwany czy nawiązujący do rzeczywistości.


    "To chyba pierwsze wojenne widowisko, w którym nie zostaje pokazana twarda frontowa walka"
    > Chyba jednak nie pierwsze!!! Kolejne złotoustne uogólnienie, które już lekko zalatuje ignorancją :(

    "Tarantino nie zdołał się wstrzelić w nagłośnioną obecnie debatę na temat alternatywnych scenariuszy przebiegu II wojny "
    >> Pomysł, że Tarantino mógłby chcieć wstrzeliwać się w polityczną debatę o wojnie jest zabawny. Pomysł, że film Tarantino mógłby być częścią takiej debaty jest kuriozalny. Uśmiałam się.

    "Zamach na Hitlera, który przygotowują niezależnie od siebie dwie grupy bękartów "
    >> Dwie grupy bękartów?????? Czy aby oglądaliśmy ten sam film?

    "Tak to jest, kiedy się nie słucha sąsiadów."
    >> Damn! A co to za wstawki? Polskie kompleksy wychodzą bokiem nawet przy pisaniu na chybcika recenzji???


    Prosiłabym na przyszłość o większą staranność
  • 2009-09-12 17:12 | Michał

    Re: Zabawa w wojnę

    Zupełnie nie zgadzam się z autorem recenzji. Krótka polemika tutaj: http://www.michalszustak.pl/index.php?nav=blog,2009,09,121002
  • 2009-09-12 21:35 | ;-)

    Re: Zabawa w wojnę?

    Coś mi się wydaje, że to nie jest film o przeszłości, raczej o teraźniejszości. Pójdę i zobaczę.
  • 2009-09-12 23:20 | AdamJ

    Tak, tylko że Tarantino z tej hollywoodzkiej wizji rzeczywistości kpi i... robi niezłe pieniądze.
  • 2009-09-13 05:04 | elsby

    śmierc jest pornograficzna, dlatego taka zbawna . pani Danka uważa zapewne ,że kiedy się zgasi światło i przykryje kołdrą, to pornografia nie zachodzi.
  • 2009-09-14 10:33 | aj

    Do wątku nt. staranności dorzucam: kijem do bejsbola, a nie do golfa rozwalane są czaszki nazistów...