Zasady publikowania
komentarzy znajdziecie
Państwo pod tym adresem.

Polityka.pl – strefa wolna od hejtu!

 

Szanowni Czytelnicy, Drodzy Użytkownicy naszego Serwisu Internetowego!

Od wielu lat udostępniamy Państwu nasze Forum internetowe oraz przestrzeń blogową dla Waszych komentarzy – także tych krytycznych. Jesteśmy wdzięczni za wszystkie, które są merytoryczne. Zależy nam bardzo, aby Państwa wpisy nie utonęły w rosnącej fali internetowego hejtu i niechlujstwa.
 

Warto, aby serwis POLITYKA.PL pozostał miejscem wartościowej wymiany poglądów, gdzie toczą się dyskusje, nawet zażarte, ale pozbawione mowy nienawiści. Zależy nam na tym, abyśmy wzajemnie traktowali się z szacunkiem. Chcemy, aby POLITYKA.PL była miejscem wolnym od radykalizmów i anonimowej, bezsensownej brutalności.
 

Słowem: zapraszamy serdecznie do dyskusji na naszych forach internetowych, do wyrażania opinii, polemik, do ocen, ale w formie przyjętej między kulturalnymi ludźmi. Kto chce się wyżyć – zapraszamy na inne portale. Być może to walka z wiatrakami, ale spróbujemy. Mamy dość językowych i emocjonalnych śmieci zasypujących plac wolności, jakim miał być i może być internet.

Obama się łamie

(4)
Bitwa Baracka Obamy o reformę ochrony zdrowia przebiega równie niepomyślnie jak wojna w Afganistanie. Sprawa nie jest jeszcze przegrana, ale los flagowego projektu demokratów stoi pod znakiem zapytania.
  • 2009-09-16 14:12 | wiehu

    Re: Obama się łamie

    Pierwszy krok ku socjalizmowi w usa , mam nadzieje ze sie uda .
  • 2009-09-16 18:55 | Gabriel

    Re: Obama się łamie

    Amerykanie to hipokryci i naiwniacy (wiem, bo mieszkam w tym kraju 29 lat). Nie protestowali kiedy Bush wydawal miliardy (z ich kieszeni) na wojne w Iraku. Opieka zdrowotna dotyczy ich osobiscie wiec krzycza. To co sie dzieje w Stanach to paranoja. Przyklad: ciotka mojej zony (95 lat!) zostala skierowana na operacje kregoslupa bo to mialo jej pomoc lepiej chodzic. Teraz w ogole nie chodzi i nie moze wstac z lozka od kilku m-cy. Dodatkowo pojawily sie u niej inne komplikacje. Lekarze wpychaja ludziom niepotrzebne lekarstwa bo otrzymuje za to bonusy od firm farmaceutycznych. Kieruja ludzi na niepotrzebne zabiegi i testy bo na tym zarabiaja. Przecietna dlugosc zycia w USA jest nizsza niz we Francji, we Wloszech, w Japonii i wielu innych krajach. Umieralnosc noworodkow jest wyzsza niz na Kubie! Wystarczy ???
  • 2009-09-17 22:26 | Tomecki

    Re: Obama się łamie

    Jestem Polakiem i Amerykaninem, glosowalem na Obame. Jak zwykle prawda lezy gdzie po srodku. Przecietny amerykanin nie jest w stanie sam sie ubezpieczyc przy polisie ktora gwarantuje 100% zwrotu - skladka to okolo $1200. Njaczesniej wiec wybierna jest skladka 30 /70%. Problem w tym, ze uslugi medyczne sa nieprawdopodobnie drogie. I jesli nie daj Boze zachorujesz na raka i jeste odpowiedzialny za swoje 30% nagle okazuje sie ze zalegasz ze $150.000. Wtedy jestes chory i do tego bankrutem i jeszcze twoja rodzina jest odpowiedziaslna za twoj dlug gdyby zdazylo ci sie umrzec. System jest totalnie poza kontrola. Mam odczucie, iz ten artykul jest antyobamowski bo Obama swietnym prezydentem nie jest i oceniem go slabo to akurat temat reform ubezpieczen zdrowotnych to podstawa do uregulowania czegos co przypomina dziki zachod.
  • 2009-09-18 04:20 | kasiaes

    Ja też mieszkam w Stanach od 2 lat. Nie mamy z mężem (Amerykaninem) ubezpieczenia zdrowotnego, bo nasi pracodawcy nie mają obowiązku nas ubezpieczyć. Udało nam się uzyskać pomoc od szpitala w naszym mieście (nie jest to ubezpeczenie zdrowotne), ale na wizyty czekamy miesiącami. W tym roku, gdy zarobimy parę dolarów więcej pewnie na pomoc już nie będziemy się kwalifikować, ale na dobre ubezpieczenie ciągle nas nie stać, więc nawet nie mamy ochoty go wykupować, i tu także strach, bo nawet podstawowe badania są bardzo drogie. Przykład ceny za usługę w szpitalu: USG to $710 (wykonywane przez technika, a nie lekarza, wyniki za 4, 5 dni).
    Dlatego jestem bardzo zdziwiona, że Amerykanie poddają się tej popagandzie mediów i nie chcą zmian, we własnym interesie przecież (jeśli tracisz pracę, gdzie ubezpieczał cię pracodawca, tracisz ubezpieczenie grupowe, lepsze od indywidualnego, gdyż ryzko ubezpieczyciela rozkłada się na większą liczbę opłacanych składek - można je przedłużyć na najwyżej 18 miesięcy, płacąc trochę więcej, a co potem jeśli nie masz dalej pracy z ubezpieczeniem?). Jestem pewna, że Ci sami ludzie krzyczący tutaj przeciw reformie systemu opieki zdrowotnej, gdyby urodzili się we Francji powszechną opekę zdrowotną uważaliby za oczywistość nad którą by się nawet nie zastanawiali.
    Ameryka dla mnie ciągle jest dziwnym krajem, pełnym skrajności, sprzeczności. Nie rozumiem do końca tego indywidulizmu i braku poczucia solidarności z bliźnim, w torchę gorszej sytuacji, braku jakiejś szerszej perspektywy. TYLKO prywatne ubezpieczenie zdrowotne, gdzie ostatecznym celem jest uzyskanie jak największych zysków przez firmę ubezpieczeniową mnie przeraża. Człowiek nie wybiera czy chce być zdrowy, czy chory jak może wybrać markę samochodu którym jeździ (lub nie) i ubezpiecza go stosownie do swich dochodów. Jakiś sytem mieszany tu potrzebny, ale gdy za coś tu się bierze państwo to wszyscy krzyczą, że to komunizm. Czarno-biały świat.