Zasady publikowania
komentarzy znajdziecie
Państwo pod tym adresem.

Polityka.pl – strefa wolna od hejtu!

 

Szanowni Czytelnicy, Drodzy Użytkownicy naszego Serwisu Internetowego!

Od wielu lat udostępniamy Państwu nasze Forum internetowe oraz przestrzeń blogową dla Waszych komentarzy – także tych krytycznych. Jesteśmy wdzięczni za wszystkie, które są merytoryczne. Zależy nam bardzo, aby Państwa wpisy nie utonęły w rosnącej fali internetowego hejtu i niechlujstwa.
 

Warto, aby serwis POLITYKA.PL pozostał miejscem wartościowej wymiany poglądów, gdzie toczą się dyskusje, nawet zażarte, ale pozbawione mowy nienawiści. Zależy nam na tym, abyśmy wzajemnie traktowali się z szacunkiem. Chcemy, aby POLITYKA.PL była miejscem wolnym od radykalizmów i anonimowej, bezsensownej brutalności.
 

Słowem: zapraszamy serdecznie do dyskusji na naszych forach internetowych, do wyrażania opinii, polemik, do ocen, ale w formie przyjętej między kulturalnymi ludźmi. Kto chce się wyżyć – zapraszamy na inne portale. Być może to walka z wiatrakami, ale spróbujemy. Mamy dość językowych i emocjonalnych śmieci zasypujących plac wolności, jakim miał być i może być internet.

Gdzie Litwa, gdzie ojczyzna?

(8)
Dla Polaków to był patriotyczny zryw, dla Litwinów polski bunt, przejaw odwiecznej dominacji większego sąsiada. Powstanie sejneńskie, mało znany epizod z naszej historii, po 90 latach wciąż dzieli Polaków i Litwinów.
  • 2009-09-16 14:59 | Henrikas Andziulevicius

    Re: Gdzie Litwa, gdzie ojczyzna?

    Dziekuje za artykul .
    Dziekuje za to ze nie ma wielkej pompy polskiego nacionalizmu.
    Polacy i wtedy byli strona silniejsza ,bo naturalnie wieksza.I rozrabiali co chcieli sila ,a nie madroscian.
    Byl rok 1989. perestojka w ZSRR. Dostalem vize to zwiedzania Polski, Slanska .
    Po pszekroczeniu granicy wjechalem do Seiny.Stanelismy do zjedzenia cos w kawiarni.
    Garderobiany pszy prosbie powiesic ubrania , powiedzial ze mozemy rozmawiac po litewsku . rozmawial cicho , bo nie po polsku rozmawiac w Seinach bylo niepozwolono.
    To bylo pierwsze spotkanie z rodakami poza Litwa.
    Drugie spotkanie bylo w Warszawie idac ulica G. Narutowicza. To Brat Stanislovasa Narutaviciusa- jednego z czlonkow Lietuvos Taryba co oglosila niepodleglosc w 1918 roku.Dowiedzalem sie tez ze ,jedeno z przyczyn zamordowania Gabriela Narutowicza byla jego nieczystosc etniczna .
    To dwa przyklady ze litwinom w Polsce nie bylo slodko.
    Jest nadzieja ze ze w Polsce bendzie co raz wiecej ludzi rozumiejacych, ze polaki nie bylitylko krzywdzone ale i sami wyrabiali ( wyrabiaja ) krzywdy
    Jest duzo do zrozumienia dla obujga sansiadow
  • 2009-09-16 20:42 | IIx

    Litewski nacjonalista bije sie w cudze piersi.
  • 2009-09-17 21:09 | ks. Sławomir Winiarski

    Boże mój. Przeraża mnie postawa Burmistrza Sejn. On mówi, że w Sejnach mieszka tylko 8 proc. Litwinów dlatego nie widzi problemu aby im „przywalić”. Jak pozostanie ich tylko 2 proc. to zapewne można będzie coś więcej zrobić? Słyszałam, że w Sejnach jest „Pogranicze”, a ilu mieszkańców liczy to miasto, czy jest szkoła średnia, parafia, posterunek policji, kino? Jeśli tak, to zapewne jest jakaś miejscowa inteligencja, która powinna zabrać głos, bronić dobrego imienia mieszkańców.

    Nie rozumiem także porównania treści strony internatowej Urzędu Miasta i Domu Litewskiego. To drugie to zapewne (jak wynika z nazwy) instytucja prywatna. Byłem w podobnych polskich instytucjach w Europie. Nigdzie one nie starały się zbytnio tam promować innej kultury aniżeli polskiej. I właśnie dlatego zostały tam stworzone. Zatem proszę mi wyjaśnić, dlaczego Dom Litewski powinien promować wielokulturowość?
  • 2009-09-20 15:14 | Sebastian

    Bezczelność przemawia przez ciebie. Zapytajmy się Polaków na Litwie jak są traktowani, nie mogą posługiwać się swoimi polskimi nazwiskami, dlaczego nie ma tablic ulic w języku polskim.? Skończcie z poltyka dyskrymibacji Polaków , litwni maja zbyt duzo praw w porównaiu z Polakami na Litwie.
  • 2009-09-21 23:19 | wib

    Jak czytam takie odzywki to mi normalnie wstyd jako Polakowi. Litewski nacjonalizm w porównaniu z nacjonalizmem polskim to nic, i jeszcze utrwalane przez lata bzdury o wielkiej Polsce od morza do morza albo Polskim Wilnie. A wystarczy trochę głębiej sięgnąć do historii, a nie wybiórczo czytać jej fragmenty. To że w pewnym okresie Polska odegrała dużą rolę w rozwoju tego miasta to jeszcze nie wystarczy aby miasto nazywać Polskim. Niemieckie Drezno też ma wspólną historię, nie mówiąc o Wrocławiu czy wielu innych miejscowościach. Rzeczpospolita Obojga Narodów to nie to samo co POLSKA, podobnie jak dawna Jugosławia to nie była Serbia, a Unia Europejska to nie jest Belgia, chociaż tam jest stolica. Polacy stosują w tym temacie typową moralność Kalego.
  • 2009-09-22 18:39 | SEB

    Ma rację, Polacy na Litwie nie mają zadnych praw w porówaniu do mniejszości narodowych mieszkających w Polsce
  • 2009-09-22 18:49 | Jk

    Niestety, jest prawdą to, że Litwa zabrania tamtejszym Polakom pisać swoje nazwiska i nazwy ulic po polsku (cyniczne manipulowanie dwiema ustawami: jedna pozwala pisac po polsku, a druga zabrania, nie mówiąc już o jawnym złamaniu konwencji międzynarodowej gwarantującej prawa mniejszości). Ponadto, rażąca dyskryminacja Polaków z Wilna przy zwrocie ziemi. Następnie zamykanie klas w szkołach i szkół z polskim językiem.
    Natomiast w Polsce nie ma obecnie takich złych działań wobec Litwinów, jakie Litwa podejmuje przeciw Polakom. Od tego może należałoby zacząć, kiedy się pisze o "moralności Kalego" i "biciu się w piersi" etc. etc.
  • 2010-07-24 00:18 | krystal

    Re:Gdzie Litwa, gdzie ojczyzna?

    Cytuje:"...litwini maja zbyt duzo praw w poröwnaniu z Polakami na Litwie", a jak sadzisz Sebastian, przeciez Litwa to nie Polska.Polacy zyjacy na Litwie zyja w obcym kraju,na obczyznie.