Zasady publikowania
komentarzy znajdziecie
Państwo pod tym adresem.

Polityka.pl – strefa wolna od hejtu!

 

Szanowni Czytelnicy, Drodzy Użytkownicy naszego Serwisu Internetowego!

Od wielu lat udostępniamy Państwu nasze Forum internetowe oraz przestrzeń blogową dla Waszych komentarzy – także tych krytycznych. Jesteśmy wdzięczni za wszystkie, które są merytoryczne. Zależy nam bardzo, aby Państwa wpisy nie utonęły w rosnącej fali internetowego hejtu i niechlujstwa.
 

Warto, aby serwis POLITYKA.PL pozostał miejscem wartościowej wymiany poglądów, gdzie toczą się dyskusje, nawet zażarte, ale pozbawione mowy nienawiści. Zależy nam na tym, abyśmy wzajemnie traktowali się z szacunkiem. Chcemy, aby POLITYKA.PL była miejscem wolnym od radykalizmów i anonimowej, bezsensownej brutalności.
 

Słowem: zapraszamy serdecznie do dyskusji na naszych forach internetowych, do wyrażania opinii, polemik, do ocen, ale w formie przyjętej między kulturalnymi ludźmi. Kto chce się wyżyć – zapraszamy na inne portale. Być może to walka z wiatrakami, ale spróbujemy. Mamy dość językowych i emocjonalnych śmieci zasypujących plac wolności, jakim miał być i może być internet.

Yes, we can?

(3)
Politycy mają zająć się okiełznaniem wynagrodzeń w sektorze finansowym i zrównoważeniem światowej gospodarki.
  • 2009-09-23 00:54 | Joe

    Re: Yes, we can? No, we have to.

    Nie jest jednoznaczna kwestia, kto więcej na kim zarabiał, czy Chińczycy na amerykańskich konsumentach, czy Amerykańskie korporacje, zlecające tanią produkcję Chińczykom (mając pełną świadomość, jakim kosztem ta produkcja się odbywała) i czerpiąc z tego tytułu bez żadnych skrupułów astronomiczne zyski przez lata.

    Różnica jest jedna, Chińczycy inwestowali uzyskane dzięki pazerności ich kontrahentów zagranicznych pieniądze w rozwój państwa, zresztą z rewelacyjnym skutkiem, będąc przy tym bliżej czystej idei wolnego rynku niż USA, podczas gdy Amerykanie kumulowali horrendalne zyski na poziomie właścicieli prywatnych korporacji.

    Chińczyków nie trzeba namawiać do dbania o własnych konsumentów, gdyż ich strategia działania właśnie się zmienia i z taniego eksportera powoli, acz z determinacją przeistaczają się w producentem na rynek wewnętrzny oraz w importerem. W krótkim okresie czasu doprowadzili do utworzenia olbrzymiej klasy średniej, którą stać na każde zakupy i to dla zaspokojenie jej potrzeb pracuje obecnie coraz częściej chińska produkcja. Daje to Chinom olbrzymią niezależność gospodarczą oraz ekonomiczną. Ponadto wymieniają rezerwy bezwartościowych dolarów na inwestycje, kupują zagraniczne firmy oraz złoto, namawiają także własnych obywateli do inwestowania w złoto - co razem wzięte doprowadza do dzikiej wściekłości USA.

    Jeśli nie nastąpią zasadnicze regulacje obecnego quasi-ekonomicznego systemu na świecie, banki nie zostaną objęte ścisłym międzynarodowym nadzorem, nie zostaną zlikwidowane egzotyczne derywaty oraz inne faktyczne przyczyny aktualnego kryzysu, pieniądz nie stanie się na powrót pieniądzem, to za chwilę czeka nas kolejny kryzys, z którego już się szybko nie podniesiemy, jeśli w ogóle.
  • 2009-09-23 14:45 | Greta

    Brawo!!!
    ...Ci, ktorzy wywolali kryzys, poniesli minimalne konsekwencje, jesli w ogole jakies...Glaszcze sie ich po glowkach i zaprasza do intratnych, decyzyjnych funkcji.
    To, co sie obecnie dzieje w ekonomii, jest tylko lataniem dziur w szacie, ktora nadaje sie do kompletnej wymiany. Za owa zupelnie swiadoma i sterowana odgornie krotkowzrocznosc, bedziemy bardzo dluuugo placic, my zwykli ludzie - bo to do naszych kieszeni zagladaja i wolaja ofiar uzdrawiacze kryzysu, a nie do wlasnych skarbonek i skarbonek swoich politycznych kolezkow.
  • 2009-09-24 01:27 | ss20

    USA pikują w dół.....

    Podziwiam prawdziwie Stany Zjednoczone. Uważam, że to kraj zbudowany i działający na sprawiedlliwych zasadach. Wspomnę jeszcze tylko, że mówię o USA z pierwszych 100 lat istnienia tego państwa.... Państwa, które zdając sobie sprawę z możliwości jakie jego ustrój i sytuacja gospodarcza dawała np. korporacjom lub innym lichwiarzom- starało się jak mogło aby ich wpływ zminimalizować. Zapory jednak pękły i kraj ten zalała chęć niepowstrzymana zysku. Doprowadziła ona z czasem do współczesnego kolosalnego zadłużenia i bankrutcwa własnych obywateli....
    W imię czego winowajcy mają cały czas cieszyc sie mega-zarobkami na koszt USA ? Czyż to nie z pieniędzy podatników płynęła pomoc dla chciwych firm ? USA niczego się nie uczą...
    Argument, że gorzej opłacani menagerowie "odpłyną" do innych krajów ? Niech powiedzą to amerykańskim żołnierzom, którzy zanim zginęli dali sobie wmówić frazesy o patriotyzmie, ojczyźnie i jakiejś tam obronie przed terroryzmem.