"Nawet najbardziej osobiste doświadczenia przepuszczamy przez gotowe konstrukty i schematy."
To nic nowego. Nasza psychika (nasz mózg) jest tak właśnie ukształtowany przez ewolucję. Zresztą nie tylko nasz, ludzi. Podobnie, choć na niższym "jakościowo" poziomie funkcjonuje mózg zwierząt. Opisał to ciekawie prof. Lorenz (etolog), ale rzecz znana jest "od zawsze", nawet w Biblii coś na ten temat znajdziemy. Współcześnie nazywamy to apercepcją, "imprintingiem" itp. To, że obecnie tak łatwo to dostrzegamy, to wynik ujednolicenia tych pierwotnych schematów w demokracji, kiedy te same schematy są dostępne wszystkim. A więc dzisiejszy "egalitaryzm" bodźców walczy z dawnym ich "elitaryzmem".
W tym kontekście wołanie o "powrót do korzeni" jest głosem przeciw demokracji (skadinąd zrozumiałym w społeczeństwie "demokratycznym" dopiero w pierwszym pokoleniu: jeszcze sobie tego demokratycznego schematu nie przyswoiliśmy, jeszcze żyjemy (niektórzy z nas) w świecie, w jakim liczyły się tylko schematy elit, jeszcze nie potrafimy znaleźć w sobie zgody na wszechobecność wszechdostępnych schematów).
Wyszukaj na forum
Forum
Wszyscy jesteśmy uwikłani
(1)
Pisarka, autorka książki „Flesz', opowiada o zaplątaniu w popświadomość, gwiazdach jako punkcie odniesienia i złotej klatce.
