Zasady publikowania
komentarzy znajdziecie
Państwo pod tym adresem.

Polityka.pl – strefa wolna od hejtu!

 

Szanowni Czytelnicy, Drodzy Użytkownicy naszego Serwisu Internetowego!

Od wielu lat udostępniamy Państwu nasze Forum internetowe oraz przestrzeń blogową dla Waszych komentarzy – także tych krytycznych. Jesteśmy wdzięczni za wszystkie, które są merytoryczne. Zależy nam bardzo, aby Państwa wpisy nie utonęły w rosnącej fali internetowego hejtu i niechlujstwa.
 

Warto, aby serwis POLITYKA.PL pozostał miejscem wartościowej wymiany poglądów, gdzie toczą się dyskusje, nawet zażarte, ale pozbawione mowy nienawiści. Zależy nam na tym, abyśmy wzajemnie traktowali się z szacunkiem. Chcemy, aby POLITYKA.PL była miejscem wolnym od radykalizmów i anonimowej, bezsensownej brutalności.
 

Słowem: zapraszamy serdecznie do dyskusji na naszych forach internetowych, do wyrażania opinii, polemik, do ocen, ale w formie przyjętej między kulturalnymi ludźmi. Kto chce się wyżyć – zapraszamy na inne portale. Być może to walka z wiatrakami, ale spróbujemy. Mamy dość językowych i emocjonalnych śmieci zasypujących plac wolności, jakim miał być i może być internet.

Wszyscy jesteśmy uwikłani

(1)
Pisarka, autorka książki „Flesz', opowiada o zaplątaniu w popświadomość, gwiazdach jako punkcie odniesienia i złotej klatce.
  • 2009-09-25 14:43 | mw

    Re: Wszyscy jesteśmy uwikłani

    "Nawet najbardziej osobiste doświadczenia przepuszczamy przez gotowe konstrukty i schematy."
    To nic nowego. Nasza psychika (nasz mózg) jest tak właśnie ukształtowany przez ewolucję. Zresztą nie tylko nasz, ludzi. Podobnie, choć na niższym "jakościowo" poziomie funkcjonuje mózg zwierząt. Opisał to ciekawie prof. Lorenz (etolog), ale rzecz znana jest "od zawsze", nawet w Biblii coś na ten temat znajdziemy. Współcześnie nazywamy to apercepcją, "imprintingiem" itp. To, że obecnie tak łatwo to dostrzegamy, to wynik ujednolicenia tych pierwotnych schematów w demokracji, kiedy te same schematy są dostępne wszystkim. A więc dzisiejszy "egalitaryzm" bodźców walczy z dawnym ich "elitaryzmem".

    W tym kontekście wołanie o "powrót do korzeni" jest głosem przeciw demokracji (skadinąd zrozumiałym w społeczeństwie "demokratycznym" dopiero w pierwszym pokoleniu: jeszcze sobie tego demokratycznego schematu nie przyswoiliśmy, jeszcze żyjemy (niektórzy z nas) w świecie, w jakim liczyły się tylko schematy elit, jeszcze nie potrafimy znaleźć w sobie zgody na wszechobecność wszechdostępnych schematów).