Zasady publikowania
komentarzy znajdziecie
Państwo pod tym adresem.

Polityka.pl – strefa wolna od hejtu!

 

Szanowni Czytelnicy, Drodzy Użytkownicy naszego Serwisu Internetowego!

Od wielu lat udostępniamy Państwu nasze Forum internetowe oraz przestrzeń blogową dla Waszych komentarzy – także tych krytycznych. Jesteśmy wdzięczni za wszystkie, które są merytoryczne. Zależy nam bardzo, aby Państwa wpisy nie utonęły w rosnącej fali internetowego hejtu i niechlujstwa.
 

Warto, aby serwis POLITYKA.PL pozostał miejscem wartościowej wymiany poglądów, gdzie toczą się dyskusje, nawet zażarte, ale pozbawione mowy nienawiści. Zależy nam na tym, abyśmy wzajemnie traktowali się z szacunkiem. Chcemy, aby POLITYKA.PL była miejscem wolnym od radykalizmów i anonimowej, bezsensownej brutalności.
 

Słowem: zapraszamy serdecznie do dyskusji na naszych forach internetowych, do wyrażania opinii, polemik, do ocen, ale w formie przyjętej między kulturalnymi ludźmi. Kto chce się wyżyć – zapraszamy na inne portale. Być może to walka z wiatrakami, ale spróbujemy. Mamy dość językowych i emocjonalnych śmieci zasypujących plac wolności, jakim miał być i może być internet.

Mogło być gorzej?

(3)
Szczyt grupy G 20 (największych 19 gospodarek świata i Unii Europejskiej) w Pittsburghu: finansowy pożar opanowano. Co robić dalej?
  • 2009-09-26 12:50 | Ewiak Ryszard

    To nie koniec

    Kto studiuje Biblię i potrafi samodzielnie wyciągać logiczne wnioski, dowie się wiele. Księga Daniela zapowiada: "W czasie wyznaczonym [król północy = Rosja] powróci z powrotem [odzyska utracone, w wyniku rozpadu ZSRR wpływy] i wkroczy na południe [wiele wskazuje na Gruzję], ale nie będzie jak wcześniej [zwycięstwa, jak w 1921] i jak później [w 2008], gdyż ruszą przeciw niemu mieszkańcy wybrzeży Kittim [Zachód], i będzie poniżony i zawróci" (11:29,30a).

    Nie tylko Ukraina powróci do dawnej strefy wpływów. Dlaczego tak uważam? Proroctwo zapowiadające powrót Rosji zacząłem nagłaśniać od roku 1998. Przyznam jednak szczerze, że jeszcze kilka lat temu nie brałem pod uwagę tego, by kraje z dawnego bloku wschodniego, które weszły w skład UE powróciły do rosyjskiej strefy wpływów. Oznaczałoby to bowiem rozpad UE i NATO. Nie doceniałem w pełni możliwości Boga. Logika wskazuje, że obecny kryzys pogłębi się, wywołując wybuch niezadowolenia społecznego i trzęsienie ziemi na scenie politycznej w wielu krajach byłego bloku wschodniego, dzięki czemu Rosja powróci w całej pełni.

    W podobny sposób wypełniła się wcześniejsza zapowiedź, dotyczącą powrotu garnizonów rosyjskich do kraju. Wcześniejszy fragment planu Nieba, nawiązywał do historii Rosji po II wojnie światowej: "I powróci [król północy] do ziemi swej z dobrami wielkimi [1945], a serce jego przeciw przymierzu świętemu [ateizm państwowy], i będzie działał skutecznie [odnosił sukcesy na scenie politycznej], i zawróci do ziemi swojej" (Daniela 11:28). W ostatnim fragmencie tego tekstu zapowiedziano, że jakiś czas po II wojnie światowej garnizony rosyjskie powrócą do kraju. Do pełnej realizacji tego planu potrzebne było to, co jeszcze w latach 80-tych wydawało się niemożliwe: rozpad Związku Radzieckiego i Układu Warszawskiego. Dzięki temu proroctwo wypełniło się w całej pełni. Przed nami więc pogłębienie kryzysu, wybuch niezadowolenia społecznego, trzęsienie ziemi na scenie politycznej wielu krajów byłego bloku wschodniego i pełny powrót Rosji.

    To prawda, że wiara w to, że będzie to ostatni wielki kryzys byłaby grubą naiwnością. Ostatni największy kryzys zafunduje nam jakiś czas po IV wojnie światowej przyszły rząd światowy. Będzie to największe w historii "trzęsienie ziemi", w którym wielkie kościoły stracą swoje bogactwa (Apokalipsa 16:18,19; 17:16,17; 18:11).
  • 2009-09-26 15:00 | Baron

    Co za brednie...
  • 2009-09-27 16:19 | danka

    Re: To nie ma nic wspólnego z Biblią

    Kryzys obecny jest totalną klęską tak rozumianego globalizmu , jaki sobie wyobrażali neokony i globalni oligarchowie trzymający i manipulujący światową kasą.
    To nie ma nic wspólnego z Biblią . Głupota i pazerność prywatnych banków nie zna granic i jak się to kolejny raz potwierdziło , to jest już przeżytek cywilzacyjny . Oczywiście oni nie oddadzą banków narodowi , ani kontroli nad sobą w ręce państwowych organizacji. To brak możliwści kontrolowania transferów spekulacyjnych i niemożność reagowania w wypadku ewidentnego naruszenia równowagi w bilansach płatniczych poszczególnych krajów powoduje narastanie kryzysu. Technologia umożliwia produkcję w dowolnych ilościach , ludzi gotowych i przygotowanych do pracy pod dostatkiem, więc kryzys jest wynikiem złego zarządzania tymi dobrami. To smutna refleksja , ale kryzys tylko odsłonił błąd tego wadliwie pracującego mechanizmu, jednak oligarchia finansowa nie pozwoli go naprawić.