Zasady publikowania
komentarzy znajdziecie
Państwo pod tym adresem.

Polityka.pl – strefa wolna od hejtu!

 

Szanowni Czytelnicy, Drodzy Użytkownicy naszego Serwisu Internetowego!

Od wielu lat udostępniamy Państwu nasze Forum internetowe oraz przestrzeń blogową dla Waszych komentarzy – także tych krytycznych. Jesteśmy wdzięczni za wszystkie, które są merytoryczne. Zależy nam bardzo, aby Państwa wpisy nie utonęły w rosnącej fali internetowego hejtu i niechlujstwa.
 

Warto, aby serwis POLITYKA.PL pozostał miejscem wartościowej wymiany poglądów, gdzie toczą się dyskusje, nawet zażarte, ale pozbawione mowy nienawiści. Zależy nam na tym, abyśmy wzajemnie traktowali się z szacunkiem. Chcemy, aby POLITYKA.PL była miejscem wolnym od radykalizmów i anonimowej, bezsensownej brutalności.
 

Słowem: zapraszamy serdecznie do dyskusji na naszych forach internetowych, do wyrażania opinii, polemik, do ocen, ale w formie przyjętej między kulturalnymi ludźmi. Kto chce się wyżyć – zapraszamy na inne portale. Być może to walka z wiatrakami, ale spróbujemy. Mamy dość językowych i emocjonalnych śmieci zasypujących plac wolności, jakim miał być i może być internet.

Chopin dobitny

(7)
Interpretacja może wzbudzić kontrowersje
  • 2009-09-26 13:11 | Pablo

    Re: Chopin dobitny

    Niestety pierwszą rzeczą, którą temu nagraniu można odmówić jest jego oryginalność. Szczególnie w warstwie orkiestrowej, która wydaje się że ma być właśnie "piękna, miękka i ciepła". Maestro Semkow albo nie postawił sobie takiego zadania, albo nie był w stanie (może ze względów produkcyjnych - dziś nagrywa się w jeden, góra dwa dni) wydobyć z Królewskiej Orkiestry tego wszystkiego, co pianiści uznają za styl Chopinowski: zróżnicowania kantyleny, tempo rubato...i trochę to wszystko brzmi, jak byśmy siedzieli na finale Konkursu Chopinowskiego i słuchali precyzyjnych, ale z natury okoliczności jedynie poprawnych wykonań.
    A propos brzmienia, to w ostatnim czasie stylistyka realizatorów zatrudnianych przez DG jest poniżej oczekiwań, i nie inaczej jest w tym przypadku. Orkiestra (zapewne pełen skład) brzmi jakby siedziała w dużym salonie, a fortepian jest nienaturalnie wyeksponowany. Całości nie można odmówić piękna i precyzji, jednak pozostaje pytanie, o sens jedynie poprawnej interpretacji. Szczególnie że mistrz, na którego powołuje się nasz młody pianista wyznaczył gdzieś kierunek autorskiego odczytania tych klasycznych chopinowskich dzieł.
  • 2009-09-26 17:29 | alex

    Re: Chopin dobitny

    Załamujące. Mam wrażenie, że trzeba być głuchym by wypisywać takie rzeczy. Po prostu wstyd, bez komentarza
  • 2009-09-27 00:47 | dagmara

    Re: Chopin dobitny

    My Polacy mamy taka charakterystyczną wadę:nie potrafimy docenić tego co posiadamy i czym możemy się chlubić.Najpierw czekamy 30 lat,potem wręczamy nagrody m.in.Paszport Polityki a kiedy już świat odkrywa to co mamy cennego to my zaczynamy to niszczyć zamiast cieszyć się tym.Recenzja D.Szwarcman jest tego dowodem.Absolutnie nie zgadzam się z opinią o grze R.Blechacza bo właśnie każda zagrana nutka oddaje w całości wspaniałe brzmienie i barwę utworu.Koncerty są po prostu przepiękne w tym wykonaniu a ostatnie wypowiedzi D.Szwarcman totalnie złośliwe.No cóż mamy taką wadę ale myślę,że nie wszyscy.
  • 2009-09-29 13:23 | rosman

    Re: Chopin dobitny

    pięknie, miękko i ciepło...
    odkrywcze, doprawdy. Słuchałem koncertu e-moll w Royal Festival Hall w Londynie w wykonaniu Rafała Blechacza i jest to gra porywająca. Ileż można wysłuchiwać wykonań jednego i tego samego utworu na jedno kopyto. Blechacz jest skromny i to mi imponuje. Jest jednak świadom swojej artystycznej wartości i to też imponuje. To wszystko słychać jak na dłoni w jego interpretacjach. Są powściągliwe, ale nie za nadto. "Precyzja techniczna" jest akurat guzik warta bez osobowości i robienia z nut muzyki. Można dzisiaj grać na odwróconym fortepianie i małe to zrobi wrażenie... Gdyby Blechacz bazował tylko na precyzji technicznej konkursu by nie wygrał. Na tym jechali Koreańczycy i Japończycy, a przepaść dzieliła go od nich taka, że mogliby za nim buty nosić.
    Mam nieodparte wrażenie, że ta recenzja powstała na kolanie w pkp intercity, gdzie stukot i szum przeszkadza w słuchaniu płyty
  • 2010-01-21 21:52 | Figaro

    Re:Chopin dobitny

    Tytuł właściwie powinien brzmieć "Chopin spaprany" (oczywiście przez realizatorów ze słynnej Deutsche Grammophon).
    Nie będę się wdawał w analizę wykonania przez pianistę, orkiestrę i dyrygenta, bo to nie ma najmniejszego sensu. Dźwięk nagrania jest tak podły, że nie sposób go słuchać dłużej niż kilka minut. Zastanawiam się, jak to możliwe, że taki bubel wyprodukowano w iluś tysiącach egzemplarzy i wypuszczono w świat. Czy nikt tego przed tym nie słuchał?
    Smutne to i przygnębiające. Czy w ten sposób wypromuje się muzykę Chopina w roku jego jubileuszu? A ilu słuchaczom jego muzykę się w ten sposób obrzydzi?
  • 2010-02-08 23:18 | płyta

    Re:Chopin dobitny

    zapraszam do zakupu cudownej płyty Rafala Blechacza - Chopin koncerty fortepianowe. ---> http://www.allegro.pl/show_item.php?item=916289658 OKAZJA!!
  • 2010-02-24 23:10 | Mieczysław S.Kazimierzak

    Re:Chopin dobitny

    Z okazji Roku Szopenowskiego rzecz o kompozytorze rozprawiać należy uwzględniając jego przyjażń z Cyprianem K.Norwidem.Przyjażń była niesymetryczna w kwestii ich uznania za życia,ale pozostawili dzieła,które wskrzeszają narodowego ducha.