Zasady publikowania
komentarzy znajdziecie
Państwo pod tym adresem.

Polityka.pl – strefa wolna od hejtu!

 

Szanowni Czytelnicy, Drodzy Użytkownicy naszego Serwisu Internetowego!

Od wielu lat udostępniamy Państwu nasze Forum internetowe oraz przestrzeń blogową dla Waszych komentarzy – także tych krytycznych. Jesteśmy wdzięczni za wszystkie, które są merytoryczne. Zależy nam bardzo, aby Państwa wpisy nie utonęły w rosnącej fali internetowego hejtu i niechlujstwa.
 

Warto, aby serwis POLITYKA.PL pozostał miejscem wartościowej wymiany poglądów, gdzie toczą się dyskusje, nawet zażarte, ale pozbawione mowy nienawiści. Zależy nam na tym, abyśmy wzajemnie traktowali się z szacunkiem. Chcemy, aby POLITYKA.PL była miejscem wolnym od radykalizmów i anonimowej, bezsensownej brutalności.
 

Słowem: zapraszamy serdecznie do dyskusji na naszych forach internetowych, do wyrażania opinii, polemik, do ocen, ale w formie przyjętej między kulturalnymi ludźmi. Kto chce się wyżyć – zapraszamy na inne portale. Być może to walka z wiatrakami, ale spróbujemy. Mamy dość językowych i emocjonalnych śmieci zasypujących plac wolności, jakim miał być i może być internet.

Woda nie płynie do góry

(10)
Chyba musiało się to tak potoczyć. Globalny obrót niedozwolonymi narkotykami stoi na równi z handlem ropą czy bronią.
  • 2009-09-28 16:14 | m4

    Re: Woda nie płynie do góry

    To klasyczne stanowisko "medcow" Zachodu - Otworzyc sluzy i niech sie "zacpia" na smierc. Probowali to juz w Holandii i ...nie wyszlo. Z marketingowego punktu widzenia nalezaloby zniszczyc rynek, a wiec odbiorcow! Jak to zrobic, to juz kwestia metody. Uganianie sie za dealer'ami jest bezproduktywne co zostalo juz udowodnione. A nad producentami nie ma sie co litowac. Niech sadza rzepak na olej napedowy. Pognebi to Arabow.
  • 2009-09-28 16:34 | pxl666

    Re: Woda nie płynie do góry

    ale mina wieki zanim odpowiedni ludzie siegna po wladze w "starych cywilizowanych krajach" i ludkowie nadal beda pakowani do pudla za skreta na imprezie a wieloletni alkoholicy nadal beda terroryzowali swoje rodziny i sasiadow...
  • 2009-09-29 03:08 | danka

    Re: Wojna z narkotykami przynosi więcej szkody ???

    Raczej brak wojny z narkotykami jest stałym podejściem obecnych rządów do tego problemu. To jest zastanawiające zjawisko, ale upadek moralny , obyczajowy i prawny jest jakby stałym elementen gry obecnych elit politycznych. Oni nie przemęczają się zbytnio walką z przestępczością. Mafia jest jakby ekstra policjantem , który sprawuje nadzór nad dzielnicami nędzy. Dopiero przewaga mafii nad policją budzi niepokój reżimów korporacyjnych . Taka jest prawda o nędzy obecnych reżimów.
  • 2009-09-29 10:01 | czosnek

    Skandaliczne podejście do tematu

    Nie no, po prostu nie mogę. Po raz kolejny winą za wszystkie plagi tego świata obciążani są politycy. Czy Wy oraz autor artykułu naprawdę nie kumacie dlaczego jest tak a nie inaczej? Ja wam wyjaśnię.
    Jeżeli ktoś zadaje sobie pytanie dlaczego wojna z narkobiznesem nie przynosi żadnych efektów, zamiast pytać "dlaczego" raz, powinien zapytać co najmniej 3 razy. Dlaczego więc obecna wojna nie przynosi wyników? Bo politycy łudzą się, że popyt zniknie, jeżeli zwalczą podaż. Dlaczego więc się łudzą? Ponieważ opinia publiczna oczekuje zdecydowanej i medialnie efektywnej walki z mafią. A dlaczego opinia publiczna tego chce? Bo jest tępa, ciemna i nie mająca kompletnie zielonego pojęcia o istocie problemu.

    Słuchajcie ludziska. I Obama, i Brown, i wszyscy inni doskonale zdają sobie sprawę z tez przytyczonych w artykule. Pewnie nawet z nimi się zgadzają. Ale co z tego, jeżeli nigdzie w demokratycznym świecie nie będzie przyzwolenia społecznego na legalną heroinę? Jak polityk ma stać się "odważny" tak jak chce tego autor, skoro wie, że takimi decyzjami strzeli sobie polityczny gol samobójczy??? Uważam, że obciążanie polityków odpowiedzialnością za obecny stan rzeczy to skandaliczne upraszczanie tematu. Zawsze bowiem jest łatwiej obarczyć konkretnych polityków winą, ich zawsze można wskazać z imienia i nazwiska oraz decyzje przez nich podjęte. Tymczasem prawdziwa przyczyna tkwi w twardych głowach społeczeństw, nierozumiejących problemów wynikających z prohibicji. Dopóki opinia publiczna opowiada się za ściganiem producentów i handlarzy wszelkimi sposobami, nawet jeżeli kosztuje to miliardy, to politycy będą to robić. I tyle. Najpierw zmienić mentalność ludzką, później masy społeczne wymuszą na politykach odpowiednie podejście. I tak właśnie było w Holandii z marihuaną. Tam ludzie zrozumieli, że można mieć do tego podejście podobne jak do alkoholu i papierosów. Najpierw zrozumieli ludziska, później poluzowano cugi prawne. Odwrotnie nigdy się nie stanie.
  • 2009-09-29 15:27 | Albert

    @czosnek
    Czy "czosnek" się szaleju napił ? Takiej masy bzdur w kilku zdaniach to dawno nie czytałem. Popyt i podaż w stosunku do narkotyków, hazardu i prostytucji nie ma żadnego odniesienia. Tak zwana "wolność", czy "wolny rynek" okazał się zgubny dla wielu potęg w przeszłości i obecnie. Politycy i finansjera globalna , żerująca na świecie, ma w nosie lokalne kryzysy moralne i gospodarcze , ale dla lokalnych społeczności tego typu kryzysy to poniżenie i bieda. Upadek społeczeństwa nie przestrzegającego norm prawnych i moralnych jest oczywisty. Ci co się obżarli ponad miarę, szukają w narkotykach i perwersjach zapomnienia , ale naród to coś więcej niż degenerująca się elita,
  • 2009-09-29 16:10 | wiehu

    Re: Woda nie płynie do góry

    To jest proste jak konstrukcja druta .

    Trzeba zbić tak ceny narkotyków żeby nikomu się nie opłacało Handlować tym .
    A ludzie niech sobie biorą i tak będą ,ale tylko pod warunkiem że zgodzą się na badania co jakiś czas ..

    Nie na wszystkich narkotyki działają degenerująco lub wpływają w małym stopniu , tacy ludzie powinni mieć możliwość zakupu narkotyków w Aptece lub w innych miejscach ,gdzie można sprawdzić jaki jest wynik badań odnośnie jego osoby .
    Jesli nie wpłyneło tak bardzo ,to niech kupi za parę złoty co chce , nie będzie się musiał szlajać po jakiś melinach i stawać sie powoli taki jak ci w tech melinach .

    A jesli co 3 miesięczne badania wykażą że tak osoba uzależniła się lub nie bawem to zrobi , to ....

    W tedy jest sporo możliwości co z takim delikwentem/kom zrobić .

    Jest nasz.
  • 2009-09-30 09:58 | czosnek

    Albert, czyśty się szaleju napił? Takiej masy bzdur w kilku zdaniach to dawno nie czytałem. Może zamiast ogólnikowych stwierdzeń jakieś konkretne przykłady, odniesienia, co?
    Generalnie chyba kompletnie nie zrozumiałeś mojego wpisu. Ja nie rozkminiam zasad podaży i popytu w odniesieniu do zapotrzebowań na specyficzne dobra. Ja tylko oceniam (nie)słuszność i bezsens wojny z przemysłem narkotykowym poprzez walkę z podażą.

    Skąd w ogóle pojawiło ci się w mózgu pojęcie wolnego rynku i jego zgubnego charakteru dla wielu potęg? Może jakiś przykład cywilizacji/potęgi, która wyginęła w wyniku zastosowań wolnego rynku (w odniesieniu do używek domniemywam)???

    Jedyne, o co mi chodzi to fakt, iż artykuł wcale nie tłumaczy prawdziwych przyczyn fiaska walki z plagą narkomanii. Nie mówi on bowiem kompletnie nic o społecznym pojmowaniu tego zjawiska - a to ono jest głównym motorem napędzającym politykę rządów. I tyle w temacie. Twój post jest kompletnie oderwany od rzeczywistości, niepopary żadnymi argumentami i generalnie średnio przystaje do meritum dyskusji. W ten właśnie sposób kończę tę polemikę i nie zamierzam więcej dyskutować w tym temacie.
  • 2010-08-20 15:09 | zorro

    Re:Woda nie płynie do góry

    @Czosnek
    Niestety masz racje. W Irlandii niedawno pojawily sie pierwsze sklepy z dopalaczami. W ciagu dnia niby nic ale wieczorem byly do nich dlugie kolejki - zwlaszcza po zamknieciu klubow. No wiec na kazdej ulicy byl co najmniej 1 sklep (po kilku tygodniach) i mafia mogla sie wsciec bo uderzylo to w sprzedaz narkotykow. No wiec wzieli sie do dziela i spalili jeden taki sklep w centrum co zablokowalo polowe Dublina na kilka godzin. Wszyscy musieli "zauwazyc" problem i oczywiscie politycy skapitulowali i zaczeli zamykac te sklepy.
    W telewizji pokazywali matke osobnika ktory sie zacpal - lub przynajmniej cpal duzo - ktora plakala i mowila ze zaczal od dopalaczy. Zamiast powiedziec kobiecie zeby sie zamknela bo to jej dziecko i to ona odpowiada za jego wychowanie a nie politycy to oczywiscie pochylano sie nad jej nieszczesciem.
    Dopoki ludzie beda chcieli wszystko zwalic na politykow to niestety sytuacja sie nie zmieni. Problem w tym ze wszyscy jestesmy leniwi no nie:).
    Inne zrodlo nadzieji to kryzys - jak sie skonczy forsa to trzeba bedzie legalizowac i opodatkowywac sprzedaz narkotykow bo na kontynuowanie wyglupow nie bedzie pieniedzy.
  • 2011-11-05 02:08 | Antyszwed

    Re:Woda nie płynie do góry

    Pospolici ludzie są durnymi hipokrytami ćpającymi twardy narkotyk-alkohol, wszystkie inne uznający za równie szkodliwe co heroina i nie rozumiejący przeciwskuteczności wojny z narkotykami. Nie potrafią przez analogię z prohibicją alkoholu zrozumieć że podobnie jest z innymi narkotykami-alkohol ponownie zalegalizowano bo był zbyt popularny. Demokratyczni politycy zabiegają uznanie pospolitego człowieka, więc nie mogą proponować czegoś co wyjątkowo odbiega od pospolitego rozumowania, a póki ono się nie zmieni ciężko o zmianę demokratycznej polityki.
  • 2011-11-05 02:09 | Antyszwed

    Re:Woda nie płynie do góry

    Wojna z narkotykami to pełne zabobonów prześladowania niewinnej mniejszości przez większość odurzającą się alkoholem (twardym narkotykiem), to walka o to by ograniczyć osobisty wybór, to zatruwanie użytkowników kupujących lewy towar, to zapełnianie więzień handlarzami którzy tylko zapewniali ludziom to co chcieli, to marnowanie pieniędzy podatników i wzbogacanie bezwzględnych bossów mafijnych. Każdy kto jest za prohibicją ma na sumieniu masowe zbrodnie popełniane w związku z tą idiotyczną, pełną hipokryzji wojną.