Zasady publikowania
komentarzy znajdziecie
Państwo pod tym adresem.

Polityka.pl – strefa wolna od hejtu!

 

Szanowni Czytelnicy, Drodzy Użytkownicy naszego Serwisu Internetowego!

Od wielu lat udostępniamy Państwu nasze Forum internetowe oraz przestrzeń blogową dla Waszych komentarzy – także tych krytycznych. Jesteśmy wdzięczni za wszystkie, które są merytoryczne. Zależy nam bardzo, aby Państwa wpisy nie utonęły w rosnącej fali internetowego hejtu i niechlujstwa.
 

Warto, aby serwis POLITYKA.PL pozostał miejscem wartościowej wymiany poglądów, gdzie toczą się dyskusje, nawet zażarte, ale pozbawione mowy nienawiści. Zależy nam na tym, abyśmy wzajemnie traktowali się z szacunkiem. Chcemy, aby POLITYKA.PL była miejscem wolnym od radykalizmów i anonimowej, bezsensownej brutalności.
 

Słowem: zapraszamy serdecznie do dyskusji na naszych forach internetowych, do wyrażania opinii, polemik, do ocen, ale w formie przyjętej między kulturalnymi ludźmi. Kto chce się wyżyć – zapraszamy na inne portale. Być może to walka z wiatrakami, ale spróbujemy. Mamy dość językowych i emocjonalnych śmieci zasypujących plac wolności, jakim miał być i może być internet.

Beautiful Black Box Beatlesów

(3)
Fani Beatlesów czekali na to od lat.
  • 2009-09-29 21:56 | białaczekoladka

    Re: Beautiful Black Box Beatlesów

    kocham tych czterech głuptasów. McCartney do Polski, teraz!
  • 2009-10-05 13:33 | grzes2a

    Re: Beautiful Black Box Beatlesów

    A ja tego boxu... nie kupię. Miałem okazję posłuchać tych płyt i ze smutkiem odkryłem tam wszystkie błędy stereo występujące we wcześniejszych wydaniach. Wymienię choćby niektóre: Dziwne zgranie wokalu w "Eleanor Rigby", dęciaki z "Got to Get You into My Life" grają tylko w jednym kanale, tamburyno w niektórych utworach z „Rubber Soul” brzmi głośniej od reszty perkusji, pogłosy w piosenkach z krążka "Please Please Me" zdają się żyć własnym życiem, itp. itd. Ciężko jest słuchać piosenek w dość prymitywnym stereo (jedne instrumenty w lewym kanale, inne w prawym i być może coś po środku). Spodziewałem się, że przy tak dużym nakładzie pracy realizatorów dostanę produkt, który bez zbędnych przykrości pozwoli na odsłuchanie na zwykłym sprzęcie stereo.

    Być może to właśnie Beatlesi pierwsi odkryli, że studio nagraniowe to jeszcze jeden instrument i wykorzystali wszelkie ówczesne nowinki techniczne dla swoich produkcji. Jednak z dzisiejszego punktu widzenia nie wszystko brzmi dobrze - szczególnie stereo ówczesnych miksów zostawia wiele do życzenia. Wydaje mi się, że powinny się ukazać trzy boxy - mono i stereo dla fundamentalistycznych fanów, którzy chcą mieć muzykę w wersji "pierwotnej" (oryginalnej), oraz nowy mix, gdzie nieporadność techniczna realizatorów dźwięku, nie będzie przeszkodą w słuchaniu muzyki. Przykład "Let It Be... Naked" i "Yellow Submarine Songtrack" pokazuje, że jest to możliwe.

    Już na jednym z forum ktoś przytomnie zauważył, że wersje zremiksowane pojawią się, jak rynek nasyci się dotychczasowymi wydaniami. W międzyczasie ukaże się kilka płyt z "niepublikowanymi" dotychczas utworami. A za kilka(naście) lat żyjący Beatlesi (i/lub ich rodzimy) zdecydują się na zarobienie jeszcze paru dolarów. Wtedy taki zestaw kupię.

    P.S.
    Zaznaczam, że bardzo lubię piosenki Beatlesów. Zadziwia mnie, jak to możliwe, że zespół pochodzący z kulturalnej prowincji, zdominował światowy rynek. Ich muzyczny rozwój (zaczęli od dość beznadziejnego „Love Me Do”) przyprawia o zawrót głowy. Osoby bez żadnego wykształcenia muzycznego w ciągu kilku lat stają się autorami genialnych kompozycji. Trudno znaleźć podobny przypadek w historii muzyki popularnej.
  • 2009-10-16 21:27 | beatl68

    Re: Beautiful Black Box Beatlesów

    Ja też nie kupię tego pudełka bo........... już mam wszystkie płyty CD i szukanie czegoś odkrywczego mnie nie interesuje. I jeszcze z jednego powodu nie kupię tych płyt każdy się zapewne domyśla, że chodzi o cenę. Mam dosłownie po dziurki w nosie dorabiać EMI, które olewa polskich fanów. Pamiętamy box-owe wydanie filmu "Help" cena od 109 zł do 375 zł!!!
    Zapłacić 375 zł za film??? Nawet nie dali polskich napisów, to samo dotyczy Antologii. Tylko płać fanie i płacz. Nie podoba mi się takie podejście EMI do sprawy wydawania dzieł Beatlesów.