Zasady publikowania
komentarzy znajdziecie
Państwo pod tym adresem.

Polityka.pl – strefa wolna od hejtu!

 

Szanowni Czytelnicy, Drodzy Użytkownicy naszego Serwisu Internetowego!

Od wielu lat udostępniamy Państwu nasze Forum internetowe oraz przestrzeń blogową dla Waszych komentarzy – także tych krytycznych. Jesteśmy wdzięczni za wszystkie, które są merytoryczne. Zależy nam bardzo, aby Państwa wpisy nie utonęły w rosnącej fali internetowego hejtu i niechlujstwa.
 

Warto, aby serwis POLITYKA.PL pozostał miejscem wartościowej wymiany poglądów, gdzie toczą się dyskusje, nawet zażarte, ale pozbawione mowy nienawiści. Zależy nam na tym, abyśmy wzajemnie traktowali się z szacunkiem. Chcemy, aby POLITYKA.PL była miejscem wolnym od radykalizmów i anonimowej, bezsensownej brutalności.
 

Słowem: zapraszamy serdecznie do dyskusji na naszych forach internetowych, do wyrażania opinii, polemik, do ocen, ale w formie przyjętej między kulturalnymi ludźmi. Kto chce się wyżyć – zapraszamy na inne portale. Być może to walka z wiatrakami, ale spróbujemy. Mamy dość językowych i emocjonalnych śmieci zasypujących plac wolności, jakim miał być i może być internet.

Amnezja nie boli

(32)
Jesienią 1989 roku w Polsce szalała dzika inflacja, w sklepach pustki a na ulicach byli... ludzie pełni nadziei na lepsze życie i lepszy los.
  • 2009-10-06 22:42 | wikonwi

    Re: Amnezja nie boli

    Bardzo dobrze że takie fakty historyczne się młodemu pokoleniu przypomina bo w obozie pisu w fałszywej retoryce tego sukcesu nie dostrzega się a nawet gani.Póżniej ci ludzie na forach wypisują a, a, a, a, a, polskie wyprzedają. Felieton wspomnieniowy zapisuję do swojego archiwum jako historyczny ale nie jako polityka historyczna na które to sformułowanie dostaję dreszczy.
  • 2009-10-07 02:18 | INTJ

    Re: Amnezja nie boli

    Twierdzenie o "braku doświadczeń i precedensów przechodzenia od gospodarki socjalistycznej do rynkowej" jest fałszywe :-) W momencie startu polskich reform, dysponowaliśmy już 10 lat doświadczeń Chińskiej Republiki Ludowej. Wielka szkoda, że zamiast romansować z radykalnymi "chłopcami z Chicago", nie skorzystaliśmy z chińskiego modelu transformacji, który zapewnił wysoki wzrost gospodarczy, bez wywoływania "szoku" i wyrzucania sporej części społeczeństwa na margines. Radzę zapoznać się z opracowaniami na temat chińskich reform - otwierają oczy na wiele spraw :-) Z tej szerszej perspektywy wyraźnie widać, że Mazowiecki i Balcerowicz zachowali się jak zwykli hazardziści...
  • 2009-10-07 08:25 | Marcim B.

    No właśnie - amnezja:
    "Oni sami nie mieli żadnych doświadczeń w rządzeniu" - dlatego pozwolili urządzić w Polsce poligon doświadczalny "Chicago boys".
    "...ludzie odpowiedzialni za remont posocjalistycznej gospodarki odnieśli niebywały sukces" - to nie był remont tylko "rozbiórka", a sukces odnieśli Polacy, którzy mimo "szoku bez terapii" poradzili sobie w warunkach dzikiego kapitalizmu.
  • 2009-10-07 14:04 | jack4___

    Re: Amnezja nie boli

    Co za bzdury. Nie wiem za co mamy być wdziczni p.Balcerowiczowi i Mazowieckiemu.Chyba za pozbawienie nas wszelikch szns na to aby stac sie eilnym europejskim kjajem . Chyba za zrujnowanie przemyslu z polskim kapitalem . Za wyprowadzenie kikunastu miliardów dolarów z Poski po usztywnieniu kursu dolara wzglegem zlotego. Za zrujnowanie naszej suwereenosci gospodarczej i oddanie w paszcze nisczycielskiej switowej finajery .
  • 2009-10-07 17:00 | xymox

    Re: Amnezja nie boli

    Amnezję ma chyba autor. Skończmy z mitem Balcerowicza. Ludzie niezastąpieni leżą na cmentarzach - tam mówi powiedzenie. Balcerowicz jest niereformowalnym doktrynerem. Sukces jego "reform" to tak naprawdę sukces prac przygotowawczych rządu Rakowskiego. Jest to oczywiście wiedza powszechna jednak redaktorom jakoś "nie wypada" głośno o tym mówić. Jak również tego że gdyby nie to że "wyczyny" Balcerowicza były przerywane co dawało oddech gospodarce to pewnie sukcesu by nie było.

    PS. Na czym tak właściwie polegał "plan Balcerowicza" bo powtarzanie jak mantry przez 20 lat w kółko tych samych frazesów o oszczędzanie cięciu kosztów i wędce jest już nudne. Gospodarkę trzeba pobudzać, trzeba kierować ją na właściwe tory a nie tylko ciąć koszty. Cały plan skończył się wykończeniem polskiej farmacji, elektroniki, banków, etc. Takie efekty pewnie byłyby i bez planu.
  • 2009-10-07 18:11 | Bejotka

    No właśnie: amnezja. Ładne byśmy wyglądali z planem Balcerowicza bez wcześniejszej ustawy Wilczka/Rakowskiego!
  • 2009-10-07 19:04 | m0dred

    Re: Amnezja nie boli

    Do wszystkich komentujacych - wy zapewne zrobilibyscie transformacje lepiej... :/ Jesli Rakowski i Wilczek byli tacy dobrzy, to czemu nie glosowaliscie wtedy na nich? Czemu nie zostawiliscie PZPR przy wladzy pozwalajac im na "chinska droge"?
    Rzygac sie chce jak was czytam... Zostawcie Balcerowicza i Mazowieckiego w spokoju, jak mieliscie lepsza opcje trzeba bylo proponowac i glosowac ...
  • 2009-10-07 21:16 | podatnik

    Nie za bardzo było co rozbierać, biorąc pod uwagę fakt, że Solidarność przez całe lata 80-te, z zapałem ową socjalistyczną gospodarkę niszczyła. I zniszczyła. Co prawda nie miało to znaczenia dla upadku bloku wschodniego, ale dla nędznej konduity klasy robotniczej dzisiaj - olbrzymie. Ale wiem, że prościej jest znaleźć kozła ofiarnego, wywęszyć spisek, byle by tylko nie patrzeć w stronę naprawdę winnych. Dziki kapitalizm zawdzięczamy prawicy, która stara się nam obrzydzić wszystko, co się wiąże z poprzednim okresem. A że w tym "wszystkim" jest także opieka nad najsłabszymi, opieka zdrowotna, edukacja, spółdzielczość, różne formy samoorganizacji etc. to i bezwolny narodek to wszystko odrzucił. Sam sobie zaordynował ów "dziki kapitalizm". Spójrz na kościół - oni zadbali, aby kapitalizm ich nie dotykał - wiszą na podatkach, na bezprawnej Komisji Majątkowej, na bezprawnej "nauce" religii w szkołach, na psuciu państwa (prawo nie przeszkodzi nam w realizacji tego, co kościołowi wydaje się słuszne [casus Alicji Tysiąc]). Strajkujący robotnicy chcieli tylko wódki bez kartek i wolnych sobót. Dostali klerykalizm i fasadową "wolność".
  • 2009-10-07 21:35 | Cezary

    Re: Amnezja nie boli

    Gdyby rzeczywiście plan Balcerowicza cechowałaby jakaś innowacja w ekonomii, to niewątpliwie dostałby nagrodę Nobla. Ten doktryner - monetarysta, powinien dostać Nobla za konsekwencję we wdrażaniu - nie oglądając się na skutki społeczne - a nie za nowatorstwo. W owym planie dominowały proste zależności: dławiąc inflację wywoływał recesję. To nie jest sztuka wstrzymać dopływ pieniądza na rynek poprzez " popiwek ", skokowo podnosząc stopy procentowe na kredyty. Większym grzechem było " gruzowanie " przedsiębiorstw państwowych. Dowodem na to niech będzie wcześniejsze zniesienie " popiwku " ( Podatek od Ponadnormatywnych Wynagrodzeń ) w firmach prywatnych niż w państwowych, co stawiało te drugie w przegranej sytuacji. Doktryna, że państwowe trzeba zniszczyć miała się nadspodziewanie dobrze. Skłonność do hazardu ówczesnego rządu mogła nas wiele kosztować, choć i tak na ideologicznej prywatyzacji straciliśmy niemało. Chiny poszły swoją drogą. Nigdy nie sprzedały terenu inwestorowi, wydzierżawiając je najwyżej na 50 lat. W każdym joint venture było zarezerwowane miejsce w zarządzie dla przedstawiciela ChRL, co przy dość swobodnym orzekaniu kary śmierci za przestępstwa gosp. czyniło wzięcie łapówki mało prawdopodobnym. Jedno jest pewne: zmiany były potrzebne, tylko czy aby takim kosztem ? Min. Grzegorz Kołodko, którego bardzo cenię i tym samym pozdrawiam ( z Tczewa ), pokazał swego czasu, że jest możliwe jednoczesny wzrost gosp., i spadek inflacji, ale to już wyższa szkoła ekonomii, zahaczająca o teorię Keynes'a - Kaleckiego. Ona była poparta Noblem.
  • 2009-10-08 08:00 | MMK

    Sam sobie przeczysz "Grzegorz Kołodko (...) pokazał że jest możliwy jednoczesny wzrost gosp, i spadek inflacji" co rozumiem uważasz za zdrową sytuację gospodarczą, a z drugiej strony dławienie hiperinflacji w wykonaniu Balcerowicza już jest niedobre ?
  • 2009-10-08 08:06 | MMK

    keynesizm - owa współczesna noblowska szkoła "wyższej" ekonomii właśnie kwiczy a my (podatnicy w Europie) zakwiczymy jeszcze bardziej :) Skończy się generowanie popytu na kredyt, a trzeba będzie wrócić do realiów monetarystycznej jakże banalnej ekonomii (nie ma kasy - nie ma balu) + spłacać kredyty (czy w podatkach czy też w inflacji).
  • 2009-10-08 08:08 | MMK

    I jeszcze nie rozumiem czemu zwolennicy modelu gospodarczo - społecznego ChRL nie garną się aby czerpać do woli z jej owoców ? :)
    Ja jakoś za kary śmierci dziękuje, a i jak fantastyczne jest "państwowe" udało mi się zobaczyć pod koniec lat 80tych w Polsce :)
  • 2009-10-08 08:14 | MMK

    "Solidarność przez całe lata 80-te, z zapałem ową socjalistyczną gospodarkę niszczyła".
    Błagam, bo jeszcze wyjdzie że Solidarność zafundowała nam 40 lat pracy za 20 USD miesięcznie i zakaz wyjazdów do Europy zachodniej.
    Albo że gdyby nie Solidarność to lata 80-te kończylibyśmy w rozkwicie gospodarczym i to Niemcy bili by się aby przyklejać podsufitówki w Polonezach aby za zarobione parę złotych szpanować w Berlinie wypełnionymi reklamówkami z logo Społem.
    Socjalizm umarł z tego powodu z którego umiera każdy socjalizm - brakuje jeleni do robienia na tych cwaniaków którym się robić nie chce.
  • 2009-10-08 08:19 | MMK

    "Dziki kapitalizm zawdzięczamy prawicy, która stara się nam obrzydzić wszystko, co się wiąże z poprzednim okresem"
    Litości !
    Jaki dziki kapitalizm kiedy 45% wypracowanych w Polsce dóbr jest dystrybuowane przez armie 400.000 urzędników ?
    Jakiej prawicy niby to zawdzięczamy ? Socjalistom z SLD ? Czy etatystom solidarności społecznej z PISu ?
    To że ktoś jest przeciwny aborcji nie robi z niego liberała gospodarczego !
    A poprzedniego okresu nie trzeba obrzydzać. Jaki był koń każdy widział. Żałują go chyba apartczycy PZPR, kombinatorzy i nieroby ...
  • 2009-10-08 12:34 | MMK

    Dokładnie.
    Rakowski, Wilczek i ferajna z PZPR mieli dekady aby wprowadzać Polskę na "chińską drogę" (cokolwiek to znaczy .. ) nawet bez głosowania ...
  • 2009-10-08 12:40 | MMK

    Nie bierz kredytów i nie głosuj na polityków zadłużających (poprzez deficyt finansów państwa) to nie będziesz: "oddany w paszcze nisczycielskiej swiatowej finansjery".
    Niestety Polacy z uporem od lat robią dokładnie na odwrót.
  • 2009-10-08 12:41 | MMK

    "za zrujnowanie przemyslu z polskim kapitalem" ?
    Tzn czego ? Co takiego eksportowaliśmy na Zachód pod koniec lat 90 czego opłacalność nie wynikała z płacy 20USD na miesiąc ?
  • 2009-10-08 12:50 | MMK

    "powtarzanie jak mantry przez 20 lat w kółko tych samych frazesów o oszczędzanie cięciu kosztów i wędce jest już nudne"
    Jak widać 20 lat nie dało nic czego dowodem zadłużenie każdego Polaka na dziesiątki tysięcy złotych w samych tylko długu publicznym.

    "Gospodarkę trzeba pobudzać, trzeba kierować ją na właściwe tory a nie tylko ciąć koszty".
    Gospodarkę na właściwe tory kieruje jasne i egzekwowane prawo, prosty i nie-grabiący ludzi system podatkowy oraz pilnowanie co by nie było monopoli na rynku.

    Jakie w Polsce się tnie koszty ? Spirala zadłużenia nakręca się, coraz bardziej i nikt nie ma odwagi ruszyć lewych rencistów, zalholizowany socjał, 400.000 urzędników, zbankrutowanego systemu emerytalnego.
  • 2009-10-08 13:47 | Balamik

    Re: Amnezja nie boli

    Przeczytałem artykuł i na wszelki wypadek dwukrotnie sprawdziłem, czy aby nie jest zamieszczony w jakimś magazynie satyrycznym pokpiwającym z ludzkiej ułomności objawiającej się w części społeczeństwa i w różnym wieku. Nie wiem do jakiego czytelnika jest kierowany, ale sądzę, że do bardzo młodego pokolenia, które może niewiele wiedzieć o tamtych czasach z racji późniejszej daty urodzenia. Zgadzam się z Autorem, który napisał: „Jesienią 1989 roku w Polsce szalała dzika inflacja, w sklepach pustki a na ulicach byli... ludzie pełni nadziei na lepsze życie i lepszy los.”
    Faktycznie, ludzie mieli nadzieję, że postulaty uzgodnione i podpisane w Gdańsku, Szczecinie i Jastrzębiu - nareszcie będą realizowane przez wybrane władze.
    Tyle tylko, że skończyło się na nadziei ogromnej rzeszy ludzi pracy. Zarówno wtedy, jak i obecnie zupełnie bezpodstawnie próbuje się wmówić, że wprowadzane wówczas reformy Leszka Balcerowicza były jedynie słusznymi i możliwymi transformacjami ekonomicznymi. Wielka szkoda, że Autor nie napisał (nie zna, nie chce?) prawdy o innych możliwościach przemian gospodarczych w naszym kraju, takich, które nie tylko proponował, ale i realizował z powodzeniem na stanowisku ministra finansów – Grzegorz Kołodko. Ale o tym nawet nie wspomniał Paweł Tarnowski, ani inni dziennikarze. Czy ludzie odpowiedzialni za zmiany gospodarcze w minionym okresie odnieśli niebywały sukces i na pewno wytrzymały próbę czasu i nadal nieźle nam służą? Sukces w konsekwencji działania i bez względu na jego skutki – TAK, ale czy nadal nam nieźle służą? - niektórym ludziom zapewne tak, ale większości – NIE!

    Czemu służą podobne jak ten artykuły? Chyba tylko wmawianiu młodym ludziom, że było źle, a teraz jest bardzo dobrze?
  • 2009-10-08 13:54 | john rush

    Re: Amnezja nie boli

    Panie Tarnowski, zawstydza pan cala Polityke.
    Nie bylo zadnego palnu Barcelowicza. Byla natomiast zdrada i najwieksza zbrodnia na narodzie polskim.

    To byl plan Sorosa. Narzucic trudne warunki makro-ekonomiczne by doprowadzic do upadku gospodarki by tanio sprzedac polskie firmy do zagranicznych kolesiow Sorosa. I tak tez zrobiono, Hute Warszawa zdrajcy sprzedali za 1/100 jej kosztow budowy.
    Nalezy sprawdzic kata bankowe solidarnych zdrajcow w Swajcarii i innych rajach podatkowych.

    To bylo scisle nielegalne w swietle prawa Uni, przestepstwa na skale nigdzie nie spotykana. ‘Inside trading’. Z polskiego punktu widzenie bylo to zdrada i hanba.

    Dlaczego zbrodniami ekonomicznymi ostatniego 20 lecia IPN sie nie zajmuje ?
    Panie Tarnowski, nazywanie zdrady sukcesem jest zwyrodnieniem umyslu. Ten success wyglada teraz tak; dlug zagraniczny 180 mld Euro, dlug wewnetrzny 640 mld zl, i baza przemyslowa w rekach obcego kapitalu.
  • 2009-10-08 13:59 | Argiza

    Gwoli przypomnienia: Minister WILCZEK w Rządzie M. Rakowskiego twierdził, ze nierentowną Stocznię Gdańską należy zlikwidować, a na stawiane mu zarzuty, że on chce zniszczyć kolebkę "Solidarności" - odpowiadał, ze on nie jest od kolebek, tylko odpowiedzialny za przemiany gospodarcze.Po wielu latach fakty przyznały, kto miał rację...?
  • 2009-10-08 17:20 | miro

    To ogromne zadłużenie naszego kraju jest przez emerytów i rencistów? A ja naiwna myślałam, że np. przez kosztowne wojny w Iraku , Afganistanie i na kontynencie afrykańskim, przez kosztowne składki do organizacji międzynarodowych, na które nas nie stać i do których nie musimy należeć. Lista byłaby bardzo długa.
  • 2009-10-08 17:31 | Artur

    Dziekuje za ten potrzebny choc nieco sentymentalny tekst Panie redaktorze. Mlode pokolenie wychowywane w warunkach materialnego dostatku i wolnosci osobistej nie pamieta nedzy PRL-u. Czasu gdy papier toaletowy byl luksusem a zywnosc byla na kartki.
    Dla dzisiejszych mlodych ludzi to moze wydawac sie tanim dowcipem, ale kiedys Polacy jezdzili do ZSRR na zakupy! Telewizory marki Rubin i inne smieci. Teraz Rosja, Ukraina czy Bialorus to dla Polski zrodlo taniej sily roboczej i klijenteli rzuczjacej sie na to co w Polsce sie nie sprzedaje. I jeszcze jedno odnosnie Chin. Bolszewik (PZPR-owiec) i zdrajca Narodu Jaruzelski po wprowadzeniu stanu wojennego mogl obrac droge gospodarki wolnorynkowej. Nie zrobil tego bo w nia nie wierzyl. A jego moskiewscy doradcy ufali (podobnie jak teraz) w "bogactwa naturalne". W sowietach ropa i gaz a W Polsce wegiel.
    Ale najwiekszym bogactwem Polski byli zawsze Polacy. To on wybrali Mazowieckiego i de-fakto Balcerowicza do stworzenia systemu ktory odzwierciedla polskie walory i wady zarazem. Dlatego kraj nad Wisla to jedyne miejsce w EU gdzie gospodarka sie rozwija.
  • 2009-10-08 20:35 | Bejotka

    @ Artur. Po pierwsze - nie przez cały okres PRL-u żywność była na kartki. Była zaraz po wojnie i w latach 80-tych. Jeśli chodzi o papier toaletowy - fakt, kupienie go było małym sukcesem. Natomiast ze skupem butelek nie uporaliśmy się do dzisiaj. Po drugie - 20 dolarów miesięcznie. Zależy, jak liczyć. Jeśli według cen z Pewex'u, to tak. Jeśli według ceny chleba, to 20 razy więcej. Po trzecie - tak, część Rosjan przyjeżdża do nas zarobić. Inna ich część jeździ do Monte Carlo wydawać. Jaki z tego wszystkiego wniosek? A no taki, że świat nie jest czarno-biały i nie należy wmawiać bliźnim, że taki jest.
  • 2009-10-08 21:26 | Krystyna

    Re: Amnezja nie boli

    Jesienia 1989 sklepy JUZ nie swiecily pustkami!!! No na milosc boska az takiej amnezji chyba nie mamy, zeby wypisywac BZDURY. Panu chyba pomylily sie lata...
  • 2009-10-08 22:19 | Artur

    INTJ, Papier jest cierpliwy. Strony Internetu rowniez. Zastanow sie co Ty piszesz. Czy twoje frustracje i komunistyczne poglady naprawde doprowadzily do zwyrodnienia? Chiny Ludowe otworzyly sie na Zachod a konkretnie na USA w latch 70-tych (Nixon's New Policy on China).Stanowilo to czesc strategi podzialu bloku komunistycznego. Wymiana gospodarcza byla i jest asymetryczna. Tania sila robocza produkuje na rynek USA tanie wyroby sredniej jakosci. Wielkie osrodki przemyslowe na poludniu Chin sa najwiekszym beneficjentem reform gospodarczych. A teraz o Chinskiej drodze do reform-wyzysk: nie ma zwiaskow zawodowych. Swiadczenia spoleczne, w tym emerytura to wyjatek, brak wolnosc slowa i wyznania, obowiazkowe aborcje drugiego dziecka co prowadzi do skrytobojstwa niemowlat plci zenskiej, egzekucje publiczne i kradziez organow (nerki, watroba, serce).
    Czy o taka reforme Ci chodzilo. Podejrzewam ze tak.
  • 2009-10-08 22:40 | wikonwi

    Re: Amnezja nie boli

    Panie Pawle Tarnowski tym rocznicowym wspomnieniem zbudził pan tygrysy nacjonalistyczne i socjalistyczne Pisu i rydzyka ale niech im ziemia będzie lekka
  • 2009-10-09 01:31 | Artur

    Bejotko, Rosjanie ktorzy mieszkaja/zatrzymuja sie w Monte Carlo, na Cyprze, Londynie czy Nowym Jorku stanowia ulamek procenta swego spoleczenstwa. Sa grupa ktorej w Polsce na szczescie nie ma. Inni sa Polacy a inni Rosjanie. Polska to Kraj narodowy o jednej religii, jednym systemie wartosci i przekonaniu ze ciezka praca, upartoscia, cwaniakowaniem i improwizacja mozna, niezaleznie od zmieniajacych sie warunkow, godnie przezyc i zapewnic swym dzieciom lepszy start. Dla Rosjan, nie zaleznie od pokolenia, obecnosc KGB-owcow na szczytach wladzy to "normalka". Przejecie majatku narodowego przez 1% spoleczenstwa to tez na tle tamtejszej historii raczej kontynuacja.
    Picie wodki, palenie papierosow, narkomania, gangsterstwo, rozboj, prostytucja (HIV/AIDS dziesiatkuje) powoduje ze Rosjanie przezywaja biologiczny regres. Porownaj Bejkotka srednia zycia w Polsce w 89 a teraz. Porownaj rowniez umieralnosc niemowlat za komuny a teraz. W Rosji dane te sa szokujace. W niedawno opracowanej przez ONZ analizie jakosci zycia w skali globalnej Rosja zostala sklasyfikowana jako kraj rozwijajacy sie (Trzeci Swiat). Chiny, ktore tak imponuja forumowicza wypadly zreszta jeszcze gorzej.
    A co do PRL-u. Strajki w Radomiu (76) zostaly wywolane grozba wprowadzenia kartek na cukier. Twoje "zaraz po wojnie" musi obejmowac okres nawet poznych lat 50-tych. Za afery miesne i alkoholowe sady skazywaly nawet na kary smierci. Zreszta nigdy za komuny nie bylo lepiej niz teraz lub w Polsce przedwojennej. Na ostatek: Zycie jest zbyt krotkie aby nie starac sie o Swiat perfekcyjny. A przynajmniej wolny. Moze nawet bialo-czerwony a nie bialo-czarny.
  • 2009-10-09 03:44 | INTJ

    Kurcze, staraj się czytać ze zrozumieniem, zanim zaczniesz kogoś oskarżać o frustrację i sympatyzowanie z komunistami :) W swoim komentarzu DO KOMENTARZA bynajmniej nie tęsknię za władzą czerwonej arystokracji, tylko zwracam uwagę, że WOLNY rząd, WOLNEJ Polski, mógł wybrać inną drogę przy przechodzeniu od GOSPODARKI planowej do GOSPODARKI rynkowej.

    Sam przez wiele lat uważałem Balcerowicza za "zbawiciela" polskiej gospodarki. Na studiach pisałem spore opracowanie na temat polskich reform, i wydawały mi się one dość udane - szczególnie jeżeli spojrzymy na los innych gospodarek naszego regionu. Problem w tym, że w pewnym sensie byłem zaślepiony, bo w polskiej prasie i opracowaniach ekonomicznych autorzy prezentowali głównie skrajne liberalne spojrzenie na sprawę i koncentrowali się wyłącznie na porównywaniu między sobą gospodarek Europy Środkowej. Dopiero gdy wpadły mi w łapki opracowania dotyczące chińskich (oraz tajwańskich, płd. koreańskich i generalnie azjatyckich) reform, z każdym przeczytanym akapitem moje oczy otwierały się szerzej i szerzej. To było dla mnie prawdziwe "ekonomiczne" trzęsienie ziemi, bo nagle okazało się, że jednak da się przejść od gospodarki planowej do rynkowej bez stosowania gwałtownej, nieobliczalnej, terapii szokowej.

    Mam nadzieję, że kiedyś dziennikarze w Polsce zaczną na ten temat pisać, bo póki co, nadal są w większości zajęci "głaskaniem" Balcerowicza...
  • 2009-10-09 09:14 | MMK

    Ogromne zadłużenie naszego kraju jest przez lata komunizmu, przez polityków III RP i przez wyborców którzy na nich głosują od 20 lat.

    To sprawdź ile wynosi koszt rent w Polsce i jaki jest procent rencistów w Polsce na tle innych krajów naszego regionu.
    To sprawdź jaki jest koszt przywilejów emerytalnych rolników, górnikow, służb mundurowych i innych "wybrańców" dla których system emerytalny dla zwykłych ludzi nie jest dobry z jakiegoś powodu.

    Budżet MON jest stały (jakiś procent) względem dochodów budżetu i jak już płacę to wolę niech wojsko przynajemniej robi to, do czego zostało powołane niż żeby generalicja radośnie pierdziała w stołki na polskich poligonach marnotrawiąc pieniądze podatników.

    Jakie kosztowne organizacje masz na myśli ? UE ? Chyba mimo wszystko jesteśmy na plusie jak na razie. Ale masz racje jak będziemy na minusie to trzeba podziękować.

    I że lista byłaby długa - też masz racje.

    Chętnych do kasy zawsze jest wielu :)
  • 2009-10-09 09:58 | Cezary

    Teoria Keynes'a - Kaleckiego nie polega na " generowaniu popytu na kredyt " tylko na inwestycjach centralnych, która napędzałyby gospodarkę. Idealnie byłoby, żeby owe inwestycje finansowane byłyby z nadwyżki budżetowej. W wypadku deficytu środki należałoby pozyskać z obligacji a nie z kredytu. Oczywiście warunkiem powodzenia jest ścisły związek płacy i wydajności. Tego w polskiej gospodarce zabrakło. Polityka "zaciskania pasa " skurczyła naszą gospodarkę generując 3 mln. bezrobotnych, tworząc enklawy wykluczenia społecznego i większość rodzin wpędziła w nędzę. Nie wszyscy nadają się na przedsiębiorców i nie wszyscy potrafili się do tych zmian dostosować, a jak się przystosowali to zostali prostytutkami, dilerami, złomiarzami czy pospolitymi złodziejami. Pracodawcy z kolei chętnie zapomnieliby o umowie o pracę, zatrudniając wszystkich " na działalność " na zasadzie: Murzyn zrobił swoje, Murzyn może odejść. Człowiek to nie maszyna, którą można zakonserwować i schować do magazynu. Ja wiem, że monetarystów nie obchodzą koszty społeczne, ale ja nie chcę żyć w kraju z silną walutą, ale jeszcze silniejszym strachem o mienie, zdrowie i życie swoje czy bliskich.
  • 2009-10-09 10:44 | MMK

    To nadrabiaj nieróbstwo dziennikarzy i wrzuć owe "opracowania dotyczące chińskich (oraz tajwańskich, płd. koreańskich i generalnie azjatyckich) reform" na wikipedie.
    Jako np link od http://pl.wikipedia.org/wiki/Plan_Balcerowicza
    Prawda krytyki się nie boi.

    Jakoś efekty owych reform (w przypadku Chin, w innych przypadkach nie wiem o co chodzi ) robią kompletnie odpychające wrażenie, ale może w świetle argumentów zmienię zdanie ;)