Zasady publikowania
komentarzy znajdziecie
Państwo pod tym adresem.

Polityka.pl – strefa wolna od hejtu!

 

Szanowni Czytelnicy, Drodzy Użytkownicy naszego Serwisu Internetowego!

Od wielu lat udostępniamy Państwu nasze Forum internetowe oraz przestrzeń blogową dla Waszych komentarzy – także tych krytycznych. Jesteśmy wdzięczni za wszystkie, które są merytoryczne. Zależy nam bardzo, aby Państwa wpisy nie utonęły w rosnącej fali internetowego hejtu i niechlujstwa.
 

Warto, aby serwis POLITYKA.PL pozostał miejscem wartościowej wymiany poglądów, gdzie toczą się dyskusje, nawet zażarte, ale pozbawione mowy nienawiści. Zależy nam na tym, abyśmy wzajemnie traktowali się z szacunkiem. Chcemy, aby POLITYKA.PL była miejscem wolnym od radykalizmów i anonimowej, bezsensownej brutalności.
 

Słowem: zapraszamy serdecznie do dyskusji na naszych forach internetowych, do wyrażania opinii, polemik, do ocen, ale w formie przyjętej między kulturalnymi ludźmi. Kto chce się wyżyć – zapraszamy na inne portale. Być może to walka z wiatrakami, ale spróbujemy. Mamy dość językowych i emocjonalnych śmieci zasypujących plac wolności, jakim miał być i może być internet.

Kosztowna nauczka

(19)
Z afery stoczniowej, jak z przekłutego balona, zeszło powietrze i nie da się jej już użyć do wysadzenia rządu w powietrze.
  • 2009-10-12 14:17 | zdzislaw

    Re: Kosztowna nauczka

    Pani Redaktor

    Polska i polscy politycy wcale nie są jedynymi, którzy chcą zrobić tego typu interesy.
    Proszę porównać interesy firm rosyjskich i niemieckich w powiązaniu ze sztoczniami niemieckimi.
    Pozdrawiam
  • 2009-10-12 14:38 | janina parad...

    Re: Kosztowna nauczka

    A w POlityce od czasów PRL ... bez mian!
  • 2009-10-12 18:12 | danka

    Re: Problem pozostał i bardzo boli

    Nic nie zostało wyjaśnione z polskimi stoczniami. Polska odepchnięta od morza , od technologii budowania nowoczesnych statków ? To jest skandal jaki sobbie trudno wyobrazić. Polska bez własnych hut, bez inzynierów potrafiących budować nowoczesne urządzenia, to jest skandal !!! Polska jako konsument ?
  • 2009-10-12 18:36 | anro

    Oj, zmiany kolosalne. Trzeba być ślepym i bez pamięci by ich ( tych zmian ), nie widzieć.
  • 2009-10-12 19:59 | Mnda

    Zwieranie szyków

    W tym całym zamieszaniu ze stoczniami musi być coś na rzeczy, zaś CBA musiało dokopać się do wyjątkowo interesującej prawdy, skoro Gazeta Wyborcza krzyczała dziś przez całe przedpołudnie na czołówce swego portalu, że "Nie było żadnej afery stoczniowej - publicyści wyjątkowo zgodni".

    I na potwierdzenie owej "wyjątkowej zgodności publicystów" cytuje artykuły... Janiny Paradowskiej i Witolda Gadomskiego, którzy tłumaczą swoim wiernym (a słowo to w obecnych okolicznościach nabiera wyjątkowego waloru) czytelnikom, że oczywiście afery "nie ma", zaś informacje CBA to "żadne rewelacje" i służą jedynie temu by złowrogi Kamiński "jak najbardziej zaszkodził rządzącej partii".

    I można by znów zapytać (który to już raz!), gdzie się podziewają ci dzielni dziennikarze śledczy, którzy tak dziarsko tropili zbrodnie kaczystowskiego reżimu, a to podając sie za ojca Rydzyka w rozmowie z ministrem rolnictwa, a to nasyłając Renatę Beger na posłów PiS-u, celem namówienia ich do kumoterstwa? Gdzie ci bezkompromisowi szermierze słowa, którzy ostrzegali przed zagrożeniami dla demokracji, wolności słowa i wolnego rynku w Polsce?

    Dzień po wyjściu na jaw informacji, że rząd polski stawał na rzęsach, by przetarg na spory kawałek państwowego majątku wygrała firma, która nie dawała jakiejkolwiek rękojmi na wywiązanie się z zobowiazań, a za którą z dużym prawdopodobieństwem stał libijski handlarz bronią, ogłaszają że żadnej afery "nie ma". I to "wyjątkowo zgodnie"! Co prawda z tą "wyjątkową" zgodnością między publicystami Polityki i Gazety Wyborczej bym nie przesadzał, bo nie przypominam sobie, aby w historii tych dwóch gazet kiedykolwiek występowała różnica zdań, niemniej nie można im odmówić stanowczości i pewności wypowiadanych sądów. Zwłaszcza, że skoro mamy do czynienia z "wyjątkową" zgodnością, to nie ma mowy by "publicyści" się mylili.

    Wszystko wskazuje więc na to, że redaktorzy Gazety Wyborczej doszli do wniosku, iż ich czytelnikom myślenie sprawia ból. Dlatego też autorytety biorą na siebie ten ciężar i dosłownie w kilka godzin po opublikowaniu stenogramów, orzekają że nic w nich nie ma. No, może poza perfidną grą CBA. Czy jest więc szansa, by czytelnik wyrobił sobie samodzielnie zdanie na temat afery stoczniowej, skoro wszyscy są zgodni, że żadnej afery nie ma, zanim jeszcze tak naprawdę mógł się zapoznać z informacjami na jej temat? Już nie chodzi więc o to, by informować, drążyć, śledzić, dociekać, zadawać władzy kłopotliwe pytania, prowokować ją do kompromitujących wynurzeń i na tej podstawie formułować kategoryczne wnioski publicystyczne, jak to miało miejsce za kaczyzmu. Chodzi o to, by, skoro już jakaś wredna "drukarka CBA" (copyright by red. Stasiński) opublikuje nieprzychylne władzy informacje, natychmiast im zaprzeczyć, dyktując nam wprost, co mamy na ten temat myśleć. Po co informacja? Wystarczy komentarz.

    Widać tutaj jak na dłoni, że Gazeta Wyborcza postawiła swoich czekistów w stan najwyższej gotowości, że zareagowała natychmiastowo nie pozostawiając swoim - nadal uznawanym za intelektualną elitę - czytelnikom nawet ułamka sekundy na refleksję nad ujawnionymi materiałami. Świadczy to niewątpliwie o tym, że CBA odkryło wyjątkowo drażliwą prawdę.
  • 2009-10-12 20:36 | kecaj

    chyba z mianem? :)
  • 2009-10-12 21:08 | PB

    Cała sprawa nadmuchiwana jest do monstrualnych rozmiarów. Kontrolowane przecieki z stenogramów podsłuchów, sączone dzień po dniu mają epatować potocznymi wyrażeniami, przeażać niezrozumiałymi treściami. Przydatny jest jeszcze jakiś wulgaryzm. W ten sposób PiS ma nadrobić w sondażach to, czego przez dwa lata nie mógł uzyskać w debacie publicznej.

    PB
  • 2009-10-12 22:28 | MMK

    Porażająca logika ...
    "W tym całym zamieszaniu ze stoczniami musi być coś na rzeczy, zaś CBA musiało dokopać się do wyjątkowo
    interesującej prawdy, skoro Gazeta Wyborcza krzyczała dziś przez całe przedpołudnie" - rozumiem że GW jest wyznacznikiem czy w aferach demaskowanych przez doskonale opłacane i uzbrojone w prerogatywy agencje rządowe "jest coś na rzeczy" czy nie ... natomiast fakty dostarczane przez te agencje, już nie mają znaczenia ?

    "I można by znów zapytać (który to już raz!), gdzie się podziewają ci dzielni dziennikarze śledczy, którzy
    tak dziarsko tropili zbrodnie kaczystowskiego reżimu, a to podając sie za ojca Rydzyka w rozmowie z
    ministrem rolnictwa, a to nasyłając Renatę Beger na posłów PiS-u, celem namówienia ich do kumoterstwa?"

    Być może próbowali podać się za Rydzyka w rozmowie z różnymi ministrami i nic nie zadziałało ? Może płacenie pieniędzmi podatników za prywatę posłów to tylko domena pewnych partii i trudno to sfilmować w przypadku innych ? ;) No bo chyba orły dziennikarstwa IV RP nie śpią ;) ?

    "skoro wszyscy są zgodni, że żadnej afery nie ma, zanim jeszcze tak naprawdę mógł się zapoznać z informacjami na jej temat?" - rozumiem że powinni ... nie wiem .. zgodzić się że afera jest, tylko nie ma jeszcze informacji na jej temat ?

    "Po co informacja? Wystarczy komentarz." - No chyba wszystko co dziennikarze mają z przecieków - opublikowali ? Ktoś komuś zabronił coś opublikować czy jak ?
  • 2009-10-13 15:15 | Monteskiusz

    I znowu zawinili dziennikarze z Gazety Wyborczej i Polityki, bo gdyby nie oni, to stocznie byłyby kwitnącymi przedziębiorstwami pod kierunkiem wybitnych specjalistów wysłanych tam przez PiS. Prawda jest taka, że te stocznie nie potrafiły produkować statków po konkurencyjnych cenach i dlatego mamy teraz taki medialny pasztet. Każda kolejna ekipa polityczna będąca u władzy, unikała sprzedarzy stoczni jak ogania, bo wszyscy uważali, że pomników się nie sprzedaje, a nikt nie pomyślał, że pomniki mogą się wywrócić. W Polsce upadło tysiące posocjalistycznych zakładów pracy, ludzie poszli na bruk, lub coś tam dostali(tych była mniejszszość), i oni po stoczniowcach płakać nie będą, bo niby z jakiej racji. Dalsze tysiące zakładów zostało sprywatyzowanych i sprzedanych, i radzą sobie zdani tylko na swoje umiejętności, a nie na interwencje skarbu państwa.
    Co do CBA o którym się pan z takim podziwem wypwiada, to muszę przypomnieć, że instytucja ta już jeden rząd obaliła, rząd PiSu. Mariusz Kamiński i spółka wykopali dół w nieodrolnionej ziemi i zamiast Lepera, wpadli do niego Kaczyńscy, co jest doprawdy majstersztykiem wywiadowczej roboty. Maryjusz jak na prawdziwego czekistę przystało, nie traci rezonu, kopie dalej, ale tym razem chyba za blisko wody.
  • 2009-10-13 17:01 | zbyleon

    Lizuska Joanna Solska

    Jest pani redaktor pewna,że stocznie niemieckie można kupić za psie pieniądze?
    Czy nie jest dla szanownej pani ważne to co gotów jest zrobić premier dla osiągnięcia jak najlepszego wyniku w eurowyborach?
    "Lizusostwo niektórych członków medialnego establishmentu wobec władzy jest tak daleko posunięte, że gdyby nawet złapano kiedyś Donalda Tuska z dymiącym pistoletem nad ciałem zastrzelonej z tego właśnie pistoletu staruszki, ich interesować będzie tylko to, kto go tropił, po co złapał i który z Kaczyńskich stał za tym aresztowaniem. Trudno, takie przypadki dziennikarskiej deprawacji trzeba pozostawić ocenie czytelników, widzów i słuchaczy. "
    patrz : http://www.rp.pl/artykul/9157,376668_Ziemkiewicz__Media_na_wojnie_z_mediami.html
  • 2009-10-13 20:45 | john rush

    Re: Kosztowna nauczka

    Z afery stoczniowej wiemy ze:
    Istnieje Agencja Rozwoju Gospodarki ktora pozbywa sie polskich stoczni. Co za parodia !!! Tego nie mozna nazwac rozwojem.
    Spodziewalbym sie ze taka agencja powinna sie zajac uzdrawianiem zakladow jak stocznia i ich dalszym rozwojem. Porownywanie polskich stoczni z niemieckimi nie jast na miejscu, Polska jest krajem taniej sily roboczej i polskie stocznie powinny miec zdecydowana przewage nad niemieckimi.
    Favoryzowanie katarczykow bylo gwaltem procedury przetargu co stwarza mozliwosc ze inne firmy zwiazane z przetargiem maja podstawe to wszczecia postepowania sadowego.
    Sprzedaz stoczni byla powiazana z kupnem gazu od Kataru co dodatkowo stawia inne firmy zwiazane z przetargiem w mniej uprzywilejowanej pozycji. Maja prawo domagac sie odszkodowan a katarski gaz to osobna afera

    Wyprzedaz kluczowych polskich przedsiebiorstw obcemu kapitalowi jest zdrada i hanba.
    Mam nadzieje z wszysczy solidani zdrajacy ostatnich 20 lat doczekaja sie dnia przed trybunalem.
  • 2009-10-13 20:48 | john rush

    Jest oczywiste za cala redakcja Polityki nalezy do PO
  • 2009-10-14 02:44 | sokrates

    Re: Kosztowna nauczka

    Szanowna Pani Redaktor .
    Wiem ,ze musi Pani tak pisac , bo to Pani zawód i z tego ma Pani odpowiednią Kasę . Wiem ,ze musi Pani w swoich tekstach realizować myśl przewodnią Redaktora nacz. i wadawcy . A to już dotyka spraw finansowych - b.ważne
    Pani analizy , rozwazania ,maja pewną rację , mają pewne zalety , no ale maja także wady
    Wciskanie na sile kitu doroslym obywatelom , ze wladza chce dobrze , że stara sie i tak dalej , to juz za duzo . Trzeba sie zahamować w tym oglupianiu narodu .
    Jak Pani wie , a na pewno jeszcze to Pani pamieta . to partie tworzy sie dlatego , aby zdobyć wladzę
    . A co sie robi , jak tą wladze sie zdobywa ?
    Ano, szybciuteńko zaspokaja sie wlasne potrzeby i potrzeby bliskich a takze innych pociotkow. takze tych , co pomiogli ta wladze zdobyc. Niewazne są metody , ważny jest cel i końcowy efekt
    Tak to, w krotki sposob przedstawilem , jest to napisane w kazdym podreczniku , w kazdej encyklopediiI
    Tak zawsze bylo i będzie . dlatego mamy takie afery , bo z czego ma zwycięzca czerpac zyski i z czego ma placić swoim kumplom .
    Proste jak drut i proste jak budowa cepa .
    Ale czy są szanse , aby takie podejscie do dzialalnosci wladzy i poltyki zmienic?
    I o tym sie winno mowić a nie o tym ze wladza chciala dobrze i tak dalej., przecież to się powtarza i staje się nudne i może się skończyć ,żle
    . A tak niestety bywało .
    I jakie mieli miny w tamtych czasach owczesni zurnalisci , kiedy walil sie system i walily sie niby to porzadne zasady zycia spolecznego .
  • 2009-10-14 12:20 | jercym54

    człowieku idź się leczyć, jedyne pretensje do rządzących mam o to że rzeczywiście bali się powiedzieć prawdy o stoczniach. Nikt ich nie chce, i podtrzymywanie przy życiu "trupa" za pieniądze podatników jest niemoralne. Ja nie chcę płacić na stoczniowców, żeby mieli komfort życiowy polegający na robieniu rzeczy zbędnych. Niech zobaczą co to jest wolny rynek, a nie żyją na czyjść koszt, to się nazywa pasożytnictwo. Niestety nie oni pierwsi się boją.
  • 2009-10-14 13:19 | john rush

    Pasozytnictwo ? W Polsce jest 14.73 posla senatora na kazdy milion mieszkancow. W USA 8 razy mniej.
  • 2009-10-14 14:09 | sirk

    HA, KLUCZOWE POLSKIE PRZEDSIĘBIORSTWA? PRZECIEŻ TE STOCZNIE GENERUJĄ STRATY, NIE MA ZAMÓWIEŃ, one nie są kluczowe już od kilku lat. kluczowy problem to żądania związków zawodowych. niestety w sektorach spółek państwowych nie ma wolnego rynku. prywatna firma jak upada nie dostaje pomocy państwa (patrz: podatników, w tym obywateli Polski) takiej jaką sektor stoczniowy. wiem, że upadek stoczni jest bolesny dla ludzi i ich rodzin ale niewłaściwe jest utrzymywanie czegoś za tak makabrycznei wielkie pieniądze. wszystkie rzady szukały inwestorów i nikt nie znalazl do dziś. czy to zła wola? nie , może brak umiejętności negocjacyjnych, przedsiębiorczości lub odwagi powiedzenia związkom nie.
    zadajcie Polakom pytanie czy stocznie powinny być zamknięte jeśli nie ma odbiorców statków?
  • 2009-10-14 15:55 | Jacek P.

    Zbyleon, chcesz zobaczyć medialnych lizusów i ministrantów, włącz TVP - 1, 2, 3 i TVP Polonia!
  • 2009-10-14 17:03 | john rush

    Kazde przesiebiorstwo mozna wyleczyc ze wszystkich chorob.
    Rzady i ich partyjni kolesie sie do tego nie nadaja. Ale mogli zatrudnic specjalistow by to zrobic. Mieli na to 20 lat.
  • 2011-04-16 19:06 | - - -

    Re:Kosztowna nauczka

    Miesięcznik "Nasze MORZE" konfrontuje hurra-optymistyczne wypowiedzi ministra z faktami i rzeczywistością...

    "Propaganda sukcesu?"
    Minister Skarbu Aleksander Grad odwiedził Stocznię Gdynia 10 marca, niecały rok po zwolnieniu ostatnich jej pracowników. Podczas briefingu prasowego nie posiadał się z radości: - Stocznia dzisiaj funkcjonuje, jest miejscem, gdzie nie tylko jest praca, ale gdzie widać wyraźnie, że budowane są statki, budowane są różne urządzenia - mówił. Stwierdził, że decyzja o sprzedaży części terenów stoczni była słuszna i przynosi oczekiwane przez rząd efekty.

    - więcej w kwietniowym wydaniu "Naszego MORZA"
    nr 4/2011…
    …od 15 kwietnia w sprzedaży w salonach EMPiK, Ruch, Inmedio, Kolporter, sieci sprzedaży Garmond Press i Franpress


    - - - - -


    warto dodać, że "Nasze MORZE" zadało ministrowi Gradowi kilka pytań w związku z jego wypowiedziami podczas marcowej wizyty w byłej Stoczni Gdynia...

    pracownicy biura prasowego ministra przez wiele dni zapewniali redakcję "Naszego MORZA", że odpowiedź na nie jest przygotowywana, jednak niemal trzy tygodnie po ich wysłaniu poinformowano redakcję, że odpowiedzi nie będzie...
    - dlaczego? - na to pytanie pracownicy biura prasowego ministra również nie byli w stanie odpowiedzieć...

    przeczytaj pytania do ministra Grada w n-rze kwietniowym "Naszego MORZA"...