Zasady publikowania
komentarzy znajdziecie
Państwo pod tym adresem.

Polityka.pl – strefa wolna od hejtu!

 

Szanowni Czytelnicy, Drodzy Użytkownicy naszego Serwisu Internetowego!

Od wielu lat udostępniamy Państwu nasze Forum internetowe oraz przestrzeń blogową dla Waszych komentarzy – także tych krytycznych. Jesteśmy wdzięczni za wszystkie, które są merytoryczne. Zależy nam bardzo, aby Państwa wpisy nie utonęły w rosnącej fali internetowego hejtu i niechlujstwa.
 

Warto, aby serwis POLITYKA.PL pozostał miejscem wartościowej wymiany poglądów, gdzie toczą się dyskusje, nawet zażarte, ale pozbawione mowy nienawiści. Zależy nam na tym, abyśmy wzajemnie traktowali się z szacunkiem. Chcemy, aby POLITYKA.PL była miejscem wolnym od radykalizmów i anonimowej, bezsensownej brutalności.
 

Słowem: zapraszamy serdecznie do dyskusji na naszych forach internetowych, do wyrażania opinii, polemik, do ocen, ale w formie przyjętej między kulturalnymi ludźmi. Kto chce się wyżyć – zapraszamy na inne portale. Być może to walka z wiatrakami, ale spróbujemy. Mamy dość językowych i emocjonalnych śmieci zasypujących plac wolności, jakim miał być i może być internet.

Wróżba z kurzych wątróbek

(3)
2009-10-15 19:26 | Polityka.pl
  • 2009-10-15 19:26 | M.

    Re: Wróżba z kurzych wątróbek

    zgadzam się w stu procentach, zwłaszcza z ostatnimi zdaniami. mam już trochę dość pseudopolityczno-społecznego zaangażowania książek, które zapominają o tym, że mają opowiedzieć historię i pisarzy, którzy udają, że w ich dzieł(k)ach nie ma wątków autobiograficznych, skoro wiadomo, że zawsze pisze się o sobie. "Rzeczy pierwsze", mimo że grają z czytelnikiem, są uroczo szczere i bezpośrednie, na przykład właśnie we wspomnianych wyżej kurzych wątróbkach, podanych bez cienia wstydu. i dobrze. Huberta nie da się nie lubić, niezależnie od tego, czy jest bohaterem, czy autorem swoich książek.
  • 2009-10-17 13:21 | Basia

    Ja również jestem za. Rzeczy pierwsze, to książka sprytna i niesamowicie zabawna. Autor zgrabnie omija co najistotniejsze, dając tym samym czytelnikowi możność do wystawiania własnych osądów, sam natomiast skupia się na zaangażowanej relacji zabawnych z naszego punktu widzenia historyjek. I tak czasem niebezpieczne, nudne, smutne perypetie życiowe przemieniają się w kawał atrakcyjnej historii, którą jesteśmy zauroczeni.