Zasady publikowania
komentarzy znajdziecie
Państwo pod tym adresem.

Polityka.pl – strefa wolna od hejtu!

 

Szanowni Czytelnicy, Drodzy Użytkownicy naszego Serwisu Internetowego!

Od wielu lat udostępniamy Państwu nasze Forum internetowe oraz przestrzeń blogową dla Waszych komentarzy – także tych krytycznych. Jesteśmy wdzięczni za wszystkie, które są merytoryczne. Zależy nam bardzo, aby Państwa wpisy nie utonęły w rosnącej fali internetowego hejtu i niechlujstwa.
 

Warto, aby serwis POLITYKA.PL pozostał miejscem wartościowej wymiany poglądów, gdzie toczą się dyskusje, nawet zażarte, ale pozbawione mowy nienawiści. Zależy nam na tym, abyśmy wzajemnie traktowali się z szacunkiem. Chcemy, aby POLITYKA.PL była miejscem wolnym od radykalizmów i anonimowej, bezsensownej brutalności.
 

Słowem: zapraszamy serdecznie do dyskusji na naszych forach internetowych, do wyrażania opinii, polemik, do ocen, ale w formie przyjętej między kulturalnymi ludźmi. Kto chce się wyżyć – zapraszamy na inne portale. Być może to walka z wiatrakami, ale spróbujemy. Mamy dość językowych i emocjonalnych śmieci zasypujących plac wolności, jakim miał być i może być internet.

Prawnicy „jednorękich bandytów” cd

(20)
2009-10-21 22:51 | Polityka.pl
  • 2009-10-21 22:51 | Joe

    Re: Prawnicy „jednorękich bandytów” cd

    Czy to przypadkiem nie jest ta sama słynna kancelaria, która wykupywała na dużą skalę długi szpitali, płacąc frakcję ich wartości, gdyż „nie wiadomo skąd” miała wiedzę, że te konkretne długi odkupi od niej państwo (pieniędzmi podatników), płacąc całe 100% + odsetki?
  • 2009-10-21 23:30 | George

    Re: Prawnicy „jednorękich bandytów” cd

    Akurat pasuje tutaj to polskie porzekadlo uderz w stol a nozyce sie odezwa, i tyle
    Z powazaniem
  • 2009-10-22 00:28 | XP

    Re: Prawnicy „jednorękich bandytów” cd

    moim zdaniem w polsce nie powinno byc zadnych gier hazardowych- powinno to byc ustawowo zabronione..
  • 2009-10-22 01:17 | Bonawentura

    Hazard musi byc bezwzglednie limitowany

    W duzych Stanach hazard jest dozwolony tylko w dwoch stanach Nevada (Las Vegas) i NJ . To samo dotyczy Kanady. Moze trzeba pojsc droga amerykanska i w Polsce wydzielic enklawy dla ograniczonego hazardu n.p. tradycyjnie Sopot i Pacanow od Koziolka Matolka. Hazard rozproszony po calym kraju to demoralizacja a takze liczny elektrorat dla PO (to samo dotyczy skandalizujacych pijanych mlodziakow od Owsiaka tarzajacych sie w blocie i wpadajacych pod kola pociagow a po wytrzezwieniu glosujacych na PO lub podkomunistow. Poroniony pomysl spryciulow z PO od Premiera To-Tu (lub TuTak) jak mawia brac studencka aby milosnicy brudnego biznesu hazardowego sie sami rozliczyli poprzez przewodniczacego z Po jest godny zaszczytow nawet Ksiegi Guinessa. Pieknie to Premier ToTu w wylebkowal.
    OPINIApollpressagency
  • 2009-10-22 05:42 | Adalbert

    Re: jeżeli nie pisał opinii w tej sprawie , to łączenie jest nadużyciem,.

    Jeżeli prof. Lech Kaczyński nie pisał opinii w tej konkretnej sprawie , to łączenie pana prezydenta z tą sprawą jest nadużyciem ze strony dziennikarza ,a idąc dalej tą samą ścieżką rozumowania, jest naduzyciem ze strony "Polityki".
  • 2009-10-22 08:37 | bajdełwj

    Poseł Wojnarowski (PO) też handlował (jeszcze handluje?) długami szpitali. To tak bajdełejem.
  • 2009-10-22 08:50 | Sybirak

    Re: Prawnicy „jednorękich bandytów” cd

    Czy to jest ta sama kancelaria prawnicza, w której pracuje Marta Kaczynska? I która skupowała grunty od Agencji Mienia Wojskowego po niskich cenach, a potem sprzedawała je po cenach trzy razy wyższych? Dorze że poruszyliście temat tej kancelarii.
  • 2009-10-22 09:55 | Aleksander P.

    Zbyt wiele

    Uważam że tak poważne pismo jak Polityka nie jest pismem wyszukującym tanie afery i sensacje. To artykuł dla Faktu albo dla SuperEkspressu. Szanuję Was i cenię, za profesjonalizm i rozsądek. Nie traćcie go na takie artykuly.
  • 2009-10-22 11:47 | kajanusz

    Re: Prawnicy „jednorękich bandytów” cd

    Pan Prezydent ( a właściwie jego brat, wiadomo dlaczego) zapomniał o starym polskim powiedzeniu "nie ruszaj g... bo śmierdzi i można się nim pobrudzić " oraz "kto sieje wiatr wywołuje burzę"
  • 2009-10-22 13:31 | hamilton

    Niedawny szef kancelarii Prezydenta "robił" w biznesie długów szpitalnych, gdy wszedł do państwowego banku, a do banku tego nie wszedł przecież z ulicy...
  • 2009-10-22 13:56 | anro

    Zagłosuj więc na białostockiego Kononowicza. On wypleni bandyctwo i nie będzie niczego. To ten sam sposób myślenia. Na Białorusi i w Rosji wszystko jest zabronione, nawet to co dozwolone.
  • 2009-10-22 13:59 | Zyga

    Re: Prawnicy „jednorękich bandytów” cd

    Skoro pani BM stwierdza, że chodzi jej tylko o pokazanie mechanizmów to po kiego pisze: "...nie zarzuciliśmy prezydentowi Lechowi Kaczyńskiemu, że to on wspierał hazardzistów. Pokazaliśmy tylko, że interesów tej branży bronili ludzie kojarzeni z różnymi obozami politycznymi i różnymi politykami." ? Dlaczego we wstępie do artykułu (???) uznaje za konieczne napisanie o współpracy i opiniach LK choć NIE PODAJE ani jednego przykładu tych opinii? Dlaczego pani BM pisze, że fakt współpracy KL to "Być może to jeden z powodów, dla których Prawo i Sprawiedliwość tak niechętnie odnosi się do pomysłu, aby powoływana właśnie w Sejmie komisja śledcza w sprawie afery hazardowej badała losy tej branży na wiele lat wstecz. Sopocka kancelaria, która jest znana z bliskich związków z prezydentem, reprezentowała interesy biznesu automatowego w od 1997 r. A więc w czasach, gdy opinie prawne pisał dla niej Lech Kaczyński.". I majstersztyk:"Przypominanie tych faktów przed kamerami w trakcie obrad komisji śledczej byłoby dla PiSu co najmniej niewygodne.". Dlaczego miałoby być niewygodne? Tego od pani BM się nie dowiadujemy. Ale wiemy, że współpracował, pisał opinie więc...maczał palce w hazardzie. Co więcej - prostacka dość konstrukcja tego akapitu sugeruje, że PiS (!!!) zywi niechęć bo BYĆ MOŻE sam jest umoczony.
    Pani Bianka po prostu "steruje" uwagę czytelnika na fakt współpracy i opinii, nie pisząc ANI SŁOWA na czym ta współpraca i opinie polegały. Takie, na wstępie, przedstawienie sprawy "prawników" jest niczym innym jak dość prymitywną próbą wrobienia Kaczyńskiego i PiS w udział w aferze hazardowej.
  • 2009-10-22 14:11 | inżynier

    Przecież to żaden profesor. W jednej ze szkół średnich gdzie prowadziłem cykl zajęć, uczniowie też zwracali się do mnie "panie profesorze" gdy ja jestem tylko inżynierem i od razu prostuję taki "awans".
  • 2009-10-22 14:15 | Zyga

    A może to ta sama, z której korzystał poseł PO Wojnarowski, zajmujący się handlem długami? O nim coś pani BM pisze?
  • 2009-10-22 17:06 | Monteskiusz

    Re: Prawnicy „jednorękich bandytów” cd

    Kochani komentatorzy internetowi, zanim zaczniecie pisać swoje teksty, przeczytajcie to co macie ochotę skomentować, bo wychodzi z tego Waszego pisania kompletny bełkot, nie na temat, a "Bonawentura" pisał chyba po spożyciu. Pozdrowionka, spróbujecie od nowa, jeszcze raz.
  • 2009-10-22 18:55 | Okowita

    Re: Prawnicy „jednorękich bandytów” cd

    Pani Bianko, może ciemny lud kupi pani wyjaśnienia.

    Na początek, ku pani pamięci, przypomnę kawałek wywiadu, którego udzielił pani kolega – red. Żakowski portalowi Platformy. Oto on:
    Platforma org: - Czy w związku z ostatnimi aferami, hazardową i stoczniową, dziennikarze nie posunęli się zbyt daleko w swojej gorliwości, czy nie przekroczyli norm etycznych?

    Jacek Żakowski: - (…) Bezkrytyczna publikacja czegoś, co „wpadło” do redakcji - bez weryfikowania, bez ustalania, jak naprawdę było, bez wyjaśnienia okoliczności - przypomina raczej pracę biura ogłoszeń, niż redakcji prasowej. Praca dziennikarza nie polega na tym, że bierze się od odbiorcy cokolwiek i się to publikuje.

    Szanowna pani Redaktor,
    Polecam Pani szczególnej uwadze opinię pani kolegi, który koniecznie chciał zwrócić uwagę innym redakcjom a w swojej własnej takie mechanizmy skrzętnie hoduje - czego dowodem jest Pani publikacja.

    A teraz do rzeczy.
    Faktem jest, że Pani wczorajsza publikacja (Prawnicy „jednorękich banytów”) wywołała burzę.
    Skwapliwie zwraca Pani uwagę, że intencje tej publikacji były odwrotne niż „próba odwrócenia uwagi od afery hazardowej i osób w nią zamieszanych". Dziwnym trafem te „odwrotne intencje” wywołały jeden skutek. Proszę prześledzić fora (z pani „pracowym” włącznie) a znajdzie pani jedynie śladowe ilości wpisów dot. kancelarii i jej reprezentowania interesów pewnego Holendra.
    Przytłaczająca większość wszelkich komentarzy sprowadza się do jednego wspólnego mianownika – Kaczyński jest umoczony w aferę hazardową od lat. Bo współpracował, pisał opinie dla kancelarii.
    Przecież od tego zaczęła Pani swój artykuł.

    Idzie Pani dalej w swoich „odwrotnych intencjach” – chce pani pokazać, że „(…) czasy się zmieniają, mechanizm działania biznesmenów z branży hazardowej wciąż pozostaje taki sam. Kolejne ekipy rządzące dają się ogrywać „jednorękim bandytom". Tylko co z ty ma wspólnego Prezydent i jego opinie z lat 1995-1998? Widać dla Pani jednak ma. Tyle, że skrzętnie unika Pani (co wczoraj opisałem na swoim blogu i wiem od znajomych wiewiórek , że dziś na waszym forum NIE OPUBLIKOWANO tego wpisu- mimo kilku prób) wdawania się w JAKIEKOLWIEK szczegóły. Dla Pani ważna jest współpraca i opinie Lecha Kaczyńskiego w związku z „jednorękimi bandytami” i nic mojej opinii nie zmieni bo mam na uwadze niemal jedyny rodzaj odzewu z jakim się spotkała. I to ma być ta „odwrotna intencja”?

    Dalej: ”nie zarzuciliśmy prezydentowi Lechowi Kaczyńskiemu, że to on wspierał hazardzistów. Pokazaliśmy tylko, że interesów tej branży bronili ludzie kojarzeni z różnymi obozami politycznymi i różnymi politykami.” Nie znalazłem w Pani tekście ani jednego słowa o innych ludziach, kojarzonych z różnymi obozami politycznymi. Znalazłem spory, jednoznaczny wstęp o Lechu Kaczyńskim, jego współpracy i opiniach oraz prawnikach „jednorękich bandytów”.
    A może to ta kancelaria reprezentuje „różne obozy polityczne”? Też nie ma o tym ani słowa.
    O co więc Pani chodzi? Znowu ktoś źle zrozumiał Pani intencje?

    No i klu programu – kancelaria prawnicza. Ten „swego rodzaju zwornik”, ten „swego rodzaju salon”. Ten „kontakt towarzyski”. Wiadomo – zmowa. Skąd wiadomo? Ano stąd, że : ”także kontakty Lecha Kaczyńskiego z prawnikami tej kancelarii nie ograniczały się nigdy do spraw wyłącznie zawodowych.”. Czyli opinie Prezydenta to „swego rodzaju zwornik”, ze „swego rodzaju salonem” i „kontaktami towarzyskimi”, które „nie ograniczały się NIGDY do spraw wyłącznie zawodowych”. Czym więc są opinie Lecha Kaczyńskiego? No bo przecież on „nigdy”…
    Bo Pani wie, że te opinie MUSIAŁY łączyć się ze „swego rodzaju…” itd. „Nigdy” implikuje „musiały” – wg sposobu myślenia Pani redaktor.

    Również skrzętnie przypomina Pani o „żonglerce prawnej” na rzecz właścicieli automatów bo córka Lecha Kaczyńskiego ma w nim patrona swojej aplikacji. Co córka Prezydenta ma wspólnego z korespondencją sprzed 10 lat? Chętnie bym się od Pani dowiedział bo widzę, że dalej brnie pani w opary absurdu - „mimo, że potem jeszcze kilkakrotnie pisaliśmy o dwuznacznej roli jaką Zwara i inni prawnicy z kancelarii odegrali w rozmaitych biznesach na styku „publicznego" i „prywatnego", córka prezydenta NIE ZMIENIŁA PATRONA.” Jak widać – musiała (a przynajmniej powinna) zmienić – wg Pani sugestii. Przypomnę również jeden fakt – handel długami (mimo, że w mojej ocenie jest śmierdzący) jest interesem. Robił go pan Zwara, robił pan poseł PO – Wojnarowski (z czyich usług prawnych korzystał?) i pewnie wielu innych. Tyle, że „zarzutem” jest pan Zwara i jego patronat.
    I dwa słowa w kwestii „żonglerki prawnej” – niech Pani o nią popyta prawników świadczących usługi na rzecz Pani Firmy. Niech Pani zapyta KAŻDEGO prawnika. Powiedzą Pani parę słów prawdy o „żonglerce prawnej”. Sam też o niej wiem co-nieco. Tyle, że w Pani „wyjaśnieniach odwrotnych intencji” nie znajdę o tym ani słowa. Bo „żonglerka” to pan Zwara. „Żongler” Zwara…brrrrrrrrrr… No i patron córki Prezydenta. Skandal!

    Pani Redaktor,
    Pani kolega redakcyjny wzywa do tego by ”praca dziennikarza nie polega na tym, że bierze się od odbiorcy cokolwiek i się to publikuje.” Szczerze polecam Pani pamięci to zdanie mając również na uwadze fakt komentarza pana Żakowskiego, którym obdarzył panią Kotecką w radiu TOK FM – przy okazji publikacji zdjęć jej biustu. Sprawą została opisana w publikacji „Kopanie Patrycji Koteckiej”. Ma więc Pani wybór – albo uprawiać rzetelne dziennikarstwo albo iść dalej drogą
    manipulacji medialnej i tworzenia nieistniejącej rzeczywistości. Czytając Pani teksty mam jednak pewność, że pójdzie Pani tą drugą drogą. Drogą Pani Redakcji.

    Ja Okowita, "podłączony do tematu" trolli internetowych serdecznie pozdrawiam Panią, żywiąc nadzieję, że Redakcja opublikuje mój wpis na tym portalu. No chyba, że nadzieja jest matką głupich...
  • 2009-10-22 20:45 | mahone

    W oświadczeniu Kancelarii Prezydenta czytamy,że Lech Kaczyński napisał około 10 opinii,a w artykule nikt nie łączy prezydenta z tą konkretną sprawą tylko z samą kancelarią prawną.
  • 2009-10-23 04:33 | bbb

    Re: Pani Redaktor

    dobrze wiedza w kancelarii na Krakowskim co chciala Pani powiedzieć czytelnikom ,ALE TA KUPA TLUMOKOW KANCELARYJNYCH NA CZELE Z LECHEM chca bronić czegoś czego w PANI ARTYKULE NIE MA. TE WARCHOŁY PREZYDENCKIE SAME NAPROWADZIŁY POLAKOW NA ZWAZKI KACZYNSKICH ZE SWIATEM PRZESTEPCZYM JAKIM JEST HAZARD.A PANI GRATULUJEMY LEKKIEGO PIÓRA.
  • 2009-11-01 22:11 | dibeno

    Bonawentura nie pisz slimaku o czym nie masz pojecia. Hazard jest we wszystkich Stanach
    Ameryki a pozwolenie na tenze zalezy od county i wladz miasta lub wsi. Nie chca , nie maja,
    chca -maja. Nie chca na ziemi to maja na wodzie itd itd. Ale rzeczywiscie jednorekich bandytow nie uswiadczysz tak jak to ma miejsce w PL. wszedzie i do wyboru i koloru. I Tu
    sku ma racje zeby to rozpieprzyc. Dibeno