Zasady publikowania
komentarzy znajdziecie
Państwo pod tym adresem.

Polityka.pl – strefa wolna od hejtu!

 

Szanowni Czytelnicy, Drodzy Użytkownicy naszego Serwisu Internetowego!

Od wielu lat udostępniamy Państwu nasze Forum internetowe oraz przestrzeń blogową dla Waszych komentarzy – także tych krytycznych. Jesteśmy wdzięczni za wszystkie, które są merytoryczne. Zależy nam bardzo, aby Państwa wpisy nie utonęły w rosnącej fali internetowego hejtu i niechlujstwa.
 

Warto, aby serwis POLITYKA.PL pozostał miejscem wartościowej wymiany poglądów, gdzie toczą się dyskusje, nawet zażarte, ale pozbawione mowy nienawiści. Zależy nam na tym, abyśmy wzajemnie traktowali się z szacunkiem. Chcemy, aby POLITYKA.PL była miejscem wolnym od radykalizmów i anonimowej, bezsensownej brutalności.
 

Słowem: zapraszamy serdecznie do dyskusji na naszych forach internetowych, do wyrażania opinii, polemik, do ocen, ale w formie przyjętej między kulturalnymi ludźmi. Kto chce się wyżyć – zapraszamy na inne portale. Być może to walka z wiatrakami, ale spróbujemy. Mamy dość językowych i emocjonalnych śmieci zasypujących plac wolności, jakim miał być i może być internet.

Służby na długiej smyczy

(18)
Mamy w Polsce 12 różnych służb specjalnych, kosztują nas rocznie grubo ponad miliard zł. Zatrudniają 10 tys. funkcjonariuszy. Nie licząc agentów. Po co nam to?
  • 2009-10-27 07:53 | konfrater

    Re: Służby na długiej smyczy

    Służba celna nie prowadzi działań operacyjnych? Oj, autor ma jakiś niepełny chyba obraz naszej "spec-służbowej" rzeczywistości. Ta służba wewnątrz kraju również służy zwiększaniu opresji państwa. Obiektywnie bowiem działalność wszelkich "policji tajnych i dwupłciowych" służy do osaczania obywateli. Oczywiście pod pozorem zapewnienia im bezpieczeństwa ze strony (omnipotentnego) państwa.
    To, że służby się wynaturzają nie jest niczym dziwnym. Dziwne byłoby, gdyby się nie wynaturzały. Jest pytanie, czy są potrzebne. trzeba mówić głośno, że nie.
  • 2009-10-27 09:48 | 007

    smieszne

    A ci dwaj pozostali na zdjeciu to nasza wersja Blues Brothers?

    Po 20 latach wolnosci jedno napewno nam sie udalo, osianelismy ideal Nicolae Caucescu, ktorym bylo podsluchiwanie wiekszosci spoleczenstwa.

    U nas wbrew pozorom nie ma silnej tradycji demokratyzmu, tylko zamordyzmu. Do tego typowa fascynacja rewolucjonistow, w tym przypadku ludzi S, do tajnych policji i mamy to co mamy. Kolejna reforma przyniesie jeszcze wiecej sluzb, specjalnych koordynatorow, etc.
  • 2009-10-27 10:02 | jurek z pogodna

    Re: Służby na długiej smyczy

    A czy ostatnie poczynania spółki Sekielski-Morozowski nie capią działalnością służb z minionej epoki? Ta spółka dopuściła się najgorszego czego dziennikarz (???) może się dopuścić . OSZUSTWO . Program na ŻYWO który był wcześniej NAGRANY !!
    Uważałem ich (Sekielskiego i Morozowskiego) programy za wiarygodne ale dałem się w głupa zrobić tak jak spora grupa telewidzów !!!!!!!!!!!!
    A teraz, w kolejnym programie zaczęli odwracać kota ogonem czyli hajda na koń a raczej hajda na Kaczyńskiego !!
    Wiecie co ___Sekielski i Morozowski__ SCHODZICIE NA PSY !!
    A Sekielski to już bez ogródek stał się dupolizem właścicieli całej sieci TVN .
    W jednym z porannych programów zamiast odpowiadać na pytania prowadzących , tak bez sensu bredził że telewizja publiczna jest beee !!
    A TERAZ MY(WY) TO JEST CACY??
  • 2009-10-27 13:44 | egon

    Re: Służby na długiej smyczy

    Wygląda na to, że mamy służby jak w państwie policyjnym! A tak chcieliśmy mieć demokrację! Warto było?
  • 2009-10-27 14:53 | easyrider

    Re: Służby na długiej smyczy

    Służb specjalnych w Polsce jest pięć a nie dwanaście. Stanowi o tym Artykuł 11. Ustawy o Agencji Bezpieczeństwa Wewnętrznego:
    "Przy Radzie Ministrów działa Kolegium do Spraw Służb Specjalnych, zwane dalej
    „Kolegium”, jako organ opiniodawczo-doradczy w sprawach programowania, nadzorowania
    i koordynowania działalności ABW, AW, Służby Kontrwywiadu Wojskowego,
    Służby Wywiadu Wojskowego i Centralnego Biura Antykorupcyjnego,
    zwanych dalej „służbami specjalnymi”,"
    Oprócz tych służb do prowadzenia czynności operacyjno-rozpoznawczych są uprawnione inne instytucje nie będące służbami specjalnymi: Policja, Żandarmeria Wojskowa, Straż Graniczna oraz Wywiad Skarbowy. Razem czyni to dziewięć instytucji.
    Panika nie jest wskazana bo w innych krajach również istnieją liczne, wyspecjalizowane instytucje. Panowie dziennikarze rozważcie inne kwestie takie jak obsadzanie służb swoimi ludźmi przez każdą ekipę, która wygra wybory. Drugą sprawą jest obsadzanie na stanowiskach szefów służb polityków. Zarówno Kamiński jak i Bondaryk to politycy. Poprzednicy tacy jak Barcikowski (ABW) czy Siemiątkowski (ABW i AW) również byli aktywnymi politykami (SLD). Jeżeli pójdziemy dalej to dawni szefowie WSI wszyscy byli w przeszłości członkami PZPR. Czyli o jakiej apolityczności w ich przypadku można mówić?
  • 2009-10-27 15:14 | Danka

    Re: W globalnym kołchozie służby coraz bardziej potrzebne

    Trzeba rozwijać służby w kraju w którym władza traci kontakt z rzeczywistością i wymusza na narodzie wymyślone przez oligarchię decyzje. Po dwudziestu latach można już podsumować ten okres "transformacji demokracji". Podejmowanie dycyzji poniżających naród jest kopią zachowań z okresu PRL-u , więc potrzeba silnych służb jest oczywista.
    Trzeba umacniać szeregi tych co trzymają "za twarz" i bredzić oprawach człowieka do bycia niewolnikiem oligarchii. Podsumowując służby są coraz bardziej potrzebne. Tak trzymać , aż do następnej rewolucji.
  • 2009-10-27 16:26 | konfrater

    @easyrider
    Z punktu widzenia zwykłego zjadacza chleba wszystko mi jedno, czy BEZPRAWNIE szpieguje mnie służba specjalna, czy też "organ uprawniony". Inna sprawa, że powinniśmy się cieszyć, że ilość policji tajnych rośnie i do tego są powoływani coraz to nowi koordynatorzy. Niebawem dojdzie bowiem do tego, że to bractwo same sobą będzie się zajmować bez szkody dla ludzi normalnych. Tuszę, iż określenie "normalny człowiek" ma jeszcze jakieś odniesienie o charakterze absolutnym.
  • 2009-10-27 16:27 | egon

    ale pieprzysz, jak Stalin!
  • 2009-10-27 17:03 | jerry11

    Polska w ilosci sluzb "specjalnych" przegonila duzo wieksze USA!
  • 2009-10-27 21:55 | toja

    Re: Służby na długiej smyczy

    Policję też usunąć, więzienia to także " łamanie praw człowieka" więc co - też wynocha z tym. NIECH ŻYJE WOLNOŚĆ. TUSK THE BEST.
  • 2009-10-28 00:08 | George

    Re: Służby na długiej smyczy

    Ja osobiscie bym drastycznie zmniejszyl ilosc tych agencji do conajmniej dwoch, zeby nie bylo dublowania pracy , a przedewszystkim bym zlikwidowal te cala galganstwo jakim jest CBA.. Polska nie jest potega na skale mocarstwa jak np.USA czy Rosja ,nie posiada takich olbrzymich zagrozen (terorystycznych i innych) w zwiazku z tym nie potrzebuje tak duzych ilosciowo i zatrudnieniowo agencji, a pozatym powinny byc uscislone podstawy prawne dzialalnosci tych sluzb (bo przeciez wewnetrzne regulaminy czy instrukcje to nie sa zasady prawne panstwowe tylko kazdej agencji co w polaczeniu z t.zw. tajnoscia ich dzialan daje niegraniczone mozliwosci naduzyc kazdego rodzaju chociazby tylko dlatego , ze nikt tak naprawde nie jest "swietym") szczegolnie w sprawie tak delikatnej jak podsluchy czy t.zw.prowokacje i tp.takze te smycz nalezy jak najbardziej skrocic, i tyle
    Z powazaniem
  • 2009-10-28 05:52 | byk

    [cytat]
    osianelismy ideal Nicolae Caucescu
    [/cytat]
    tak,herta müller dostala nagrode nobla nie bez kozery.
  • 2009-10-28 14:08 | Czeslaw

    @ egon
    Czy ty rozumiesz ironię Danki ?
  • 2009-10-28 15:24 | Bobas

    Re: Służby na długiej smyczy

    No to dorobiliśmy się. Zniewolone w PRL społeczeństwo mogło być indagowane przez raptem dwa organy: MO i SB (jeśli się mylę, to niech mnie ktoś poprawi).

    Dzisiaj, żyjąc w "wolnym kraju", jego przeciętny obywatel nie orientuje się ile służb może być zainteresowanych jego represjonowaniem i stosowaniem restrykcji prawnych. Jeśli wziąć pod uwagą ewolucję w zakresie umundurowania tych służb, którego zwieńczenie stanowi kominiarka, to przysłowiowa szczoteczka do zębów w kieszeni staje się nieodzownym podręcznym wyposażeniem Polaka.

    Cóż to za piękny kraj dla działalności opisywanych w publikacji służb. Najpierw tworzy się w nim ustawodawstwo, w którym niemal każda ustawa zawiera źródła korupcjogenności, a potem dla strzeżenia tych źródeł powołuje się instytucje. Jeżeli to dalej w tym kierunku pójdzie, to dorobimy się niezłej paramilitarnej armii. Kafka z Mrożkiem do spółki tego by nie wymyślili.
  • 2009-10-28 17:31 | easyrider

    W czym jest problem? Nie bardzo rozumiem? Ilość "tajnych policji" jest zbyt duża? A jaka byłaby dobra? Mogę zrozumieć, że mając przeświadczenie, że jest się "szpiegowanym" można być przeciwnikiem "tajnych policji". Nie bardzo rozumiem też o jakich "koordynatorach" mówisz? A w kwestii "BEZPRAWNEGO" szpiegowania to popieram Cię w całej rozciągłości. Wydaje mi się natomiast, że fakt prowadzenia czynności operacyjno-rozpoznawczych w ogóle uważasz za działania bezprawne a juz na pewno wtedy kiedy są prowadzone przeciwko Tobie. Pociesz się, że nastąpiła istotna poprawa tego stanu rzeczy od czasu PRL-u. Wtedy o tzw. założeniu podsłuchu decydował komendant wojewódzki MO lub dyrektor departamentu w MSW. Teraz aprobuje prokurator a zgodę wydaje sąd. A "normalny człowiek"? Tutaj oznacza chyba takiego, który nie popełnia przestepst?. To przyjmuję za normę. Pozostali też są normalni ale z jakichś względów dokonują przestępstw. A jak dokonują to muszą się liczyć, że państwo naruszy ich konstytucyjne prawa w tym także prywatność. Inaczej ściganie przestępstw pozostanie iluzją.
  • 2009-10-29 12:18 | konfrater

    @easyrider

    Właściwie to winienem Cię spytać czy kpisz, czy o drogę pytasz. Bo jeśli piszesz, iż bezpieka (-ki) szpieguje dopiero po decyzji prowokatury i sądów - sorry... Czy nie dotarło do Ciebie, choćby ostatnio z mediów, że NIKT w "tym kraju" nie ma już nawet wiedzy ile jest podsłuchów i - co jest w tym momencie logicznym wnioskiem - NIKT nad tym już nie panuje? Czy nie dotarła do Ciebie informacja, iż bezpieka (-ki) nagminnie stosują wielokrotnie powtarzane podsłuchy 5. dniowe, bo na tyle nie muszą mieć zgody sądu? Że wyszło na jaw, iż zapisy nie są kasowane i potrafią pojawić się jakby w drugim obiegu?

    W kraju tak naznaczonym spuścizną instytucji opresji totalitarnej można było oczekiwać, że będziemy wolni od szpiegowania przez jakąś nową bezpiekę. A coś, co eufemistycznie nazwa się działaniami operacyjnymi będzie prowadzone TYLKO przez apolityczną policję, która musi mieć taką możność i nikt o zdrowych zmysłach tego nie kwestionuje.

    Stało się inaczej i zostaliśmy osaczeni przez - jak się okazuje - już 12 służb, z których większość nas masowo szpieguje. Możliwości techniczne są po temu nieograniczone. I wszystko co się pisze w Sieci, wszystko co się gada przez telefon i każde nasze pojawienie się w monitoringach CCTV jest rejestrowane oraz "leci" do specjalizowanych baz danych. I teraz w dużym skrócie jest tak. Polityczni dysponenci tych baz danych w odpowiednie okienko wpisują słowa kluczowe, pod kątem których "przeczesuje" się te bazy danych. Raz dysponent wpisuje słowo "kaczor" - wylatuje jedna grupa nieprawomyślnych. Przychodzi następny dysponent z nowej jedynie słusznej opcji - i wpisuje słowo "teflon". Z bazy danych wylatuje kolejna kwerenda innej grupy nieposłusznych. Orwell to jedynie przeczuwał. Demokracja natomiast to twórczo rozwinęła. Czy warto w ogóle pisać, że nie służy to bezpieczeństwu szpiegowanych? Jeśli to służy jakiemuś bezpieczeństwu - to wyłącznie bezpieczeństwu dysponetów.

    Najśmieszniejsze jest to, że szpiegowani sami za to szpiegowanie płacą jako podatnicy.

    ---
    Koordynatorzy? Przecież przy tak rozbudowanych i rozległych strukturach bezpieki musiały się pojawić kolejne super-służby, których jedynym zadaniem jest zapobieganie konfliktom pomiędzy poszczególnymi służbami. To oczywiste i takie organizmy koordynacyjne u nas funkcjonują.
  • 2009-10-31 12:22 | Zag

    Dla kogo sa te sluzby?

    Prawda jest taka ze to politycy powinni byc inwigilowani a nie przecietny Kowalski: po to by przeswietlic takich ze wszystkich stron i sprawdzic na ile ci pchajacy sie do wladzy sa tacy "spoleczni" i bezinteresowni na jakich sie kreuja; co z tego ze przecietny Kowalski nie wyda paragonu lub powie slowo zlego na Wielce Nam Panujacego - od tego raczej rzad nie upadnie, ani niezdestabilizuje to organow ustawodawczych; chodzi tu o spoleczna szkodliwosc czynu o ktorej coraz czesciej sie zapomina (albo sluzby niemogac czepic sie tych na gorze kieruja sie na reszte ludzi); politycy sa dzis bezkarni - rzadza byle jak - dostajac za to slone odprawy - bez odpowiedzialnosci czy skonczyli uczciwie kadencje czy porzadzili kilka miesiecy; dla kogo wiec takie sluzby dzialaja i kogo chronia? Napewno nie nam spoleczenstwu
  • 2009-12-10 11:54 | Mieczysław S.Kazimierzak

    Re:Służby na długiej smyczy

    Tajne państwo.Z natury bywa,że jest żródłem zakłamania i hipokryzji.Opisał to w swojej ksiązce Jan Karski.Był to czas walki z okupantem,ale jednak i patologii.
    W Polsce brak osłony prawnej dla tych,którzy stawić chcą czoła z otwartą przyłbicą patologii,która rujnuje życie publiczne.Sprzeczności i luki prawne,korupcjogenny brak praworządności znikają z pola widzenia resortu sprawiedliwości i władzy sądowniczej.W takiej sytuacji Obywatel nie może się doczekać wykładni prawa.Mówię to ze swojego doświadczenia kiedy zostałem pozbawiony statusu pokrzywdzonego jako właściciel mieszkania spółdzielczego po jego przekształceniu w wyodrębnioną własność.
    W innym wypadku ani prokuratura,ani sąd nie zareagowały na korupcjogenne działanie układu państwowo-samorządowego w zakresie szczególnego korzystania z wody.