Zasady publikowania
komentarzy znajdziecie
Państwo pod tym adresem.

Polityka.pl – strefa wolna od hejtu!

 

Szanowni Czytelnicy, Drodzy Użytkownicy naszego Serwisu Internetowego!

Od wielu lat udostępniamy Państwu nasze Forum internetowe oraz przestrzeń blogową dla Waszych komentarzy – także tych krytycznych. Jesteśmy wdzięczni za wszystkie, które są merytoryczne. Zależy nam bardzo, aby Państwa wpisy nie utonęły w rosnącej fali internetowego hejtu i niechlujstwa.
 

Warto, aby serwis POLITYKA.PL pozostał miejscem wartościowej wymiany poglądów, gdzie toczą się dyskusje, nawet zażarte, ale pozbawione mowy nienawiści. Zależy nam na tym, abyśmy wzajemnie traktowali się z szacunkiem. Chcemy, aby POLITYKA.PL była miejscem wolnym od radykalizmów i anonimowej, bezsensownej brutalności.
 

Słowem: zapraszamy serdecznie do dyskusji na naszych forach internetowych, do wyrażania opinii, polemik, do ocen, ale w formie przyjętej między kulturalnymi ludźmi. Kto chce się wyżyć – zapraszamy na inne portale. Być może to walka z wiatrakami, ale spróbujemy. Mamy dość językowych i emocjonalnych śmieci zasypujących plac wolności, jakim miał być i może być internet.

Szkoły Wyższe Tego & Owego

(6)
Rozpoczynamy cykl tekstów o szkolnictwie wyższym. Liczne i gwałtowne reakcje na tekst „Szkoły z kasą" Magdy Papuzińskiej świadczą, że wykształcenie Polaków jest dla czytelników sprawą nie tylko ważną, ale też emocjonującą.
  • 2009-12-03 16:47 | arybaczyk

    Ratujmy Dwójkę! - Wsparcie dla 2SLO!

    Droga Redakcjo, Drodzy Czytelnicy,

    Jedno z najlepszych warszawskich liceów, 2 Społeczne Liceum Ogólnokształcące przy ul. Nowowiejskiej 5, ma być wyrzucone z budynku.
    (http://warszawa.gazeta.pl/warszawa/1,95190,7273189,Liceum_z_Nowowiejskiej_ma_klopoty__Musi_oddac_budynek.html
    http://warszawa.gazeta.pl/warszawa/1,95190,7301218,Miasto_walczy_o_spoleczne_liceum.html)

    Obecny właściciel budynku, Skarb Państwa, podpisał umowę ze szkołą do czerwca przyszłego roku i odmówił jej przedłużenia. Do szkoły już schodzą się zainteresowani kupnem.

    2SLO to fantastyczna szkoła, która rozwija to co w uczniach najlepsze - kreatywność, niezależność, upór - jednocześnie wymagając rzetelnej, codziennej pracy. Ukończenie tego liceum poszerzyło horyzonty moje i moich znajomych i dzięki postawom które nam tam wpojono dzisiaj możemy studiować na całym świecie i pracować tam gdzie chcemy.

    Chciałbym prosić tych z państwa, którym nie jest obojętny los jednego z najlepszych warszawskich liceów o wsparcie w postaci wysłania listu poparcia dla 2SLO do pani Prezydent Warszawy, Ministra Skarbu, posłów na których pańtwo głosowali a także zainteresowania wszystkich mediów jakie są państwo w stanie zmobilizować, by pomóc tej szkole pozostać na swoim miejscu.

    Działalność 2SLO jest pod wieloma względami wyjątkowa i byłoby ogromną stratą, nie tylko dla Warszawy, ale też dla nas wszystkich, gdyby takie przedsięwzięcia jak prężnie działające licea nie otrzymywały potrzebnego wsparcia od społeczeństwa w tak wyjątkowo ciężkich chwilach.
    Wszelkie informacje o rozwoju sytuacji mogą państwo poznać ze strony liceum - http://www.2slo.pl/aktualnosci/297

    Uczniowie, absolwenci i nauczyciele proszą o wsparcie – Ratujmy Dwójkę!
  • 2009-12-03 19:26 | wladimirz

    Czemu podatnik ma fundować luksusowe warunki nauki grupce zamoznych i ustosunkowanych uczniów???

    Ta szkola (i jej podobne) pobierają swobodnie dość wysokie czesne i inne oplaty.Na ucznia otrzymują też z naszych podatków dokladnie tyle ile szkoly publiczne! Jednoczesnie nie dotyczą ich rygory i ograniczenia dotyczące szkól publicznych.Teraz jeszcze chcą żeby im podatnicy lokal fundowali, choć mieli 20 lat żeby zadbać o lokal dla siebie!!!Nie za dużo tych przywilejów???Szczególnie dla szkoly, która największe sukcesy odnosi w olimpiadzie wiedzy teologicznej...
  • 2010-02-21 04:34 | dr Monika Badecka-Kozikowska

    Re:Szkoły Wyższe Tego & Owego

    Mój komentarz odnosi się do wszystkich Pani artykułów. Brawo! Niech Pani dalej demaskuje polską pseudoedukację. Tak jak Pani odważnie pisze - tak odważnych reformatorów potrzeba polskiej edukacji, która jest chora. Mam nadzieję że doczekam realizacji reformy szkolnictwa wyższego zanim przejdę na emeryturę. Pragnę w 100% poprzeć projekt ekspertów (oznaczony EKS)w Pani ostatnim artykule Rozważne i Romantyczne. Mam nadzieję, że Pani Prof. Kudrycka nie stchórzy i stać ją na wylansowanie autentycznej reformy wg projektu ekspertów. Od dawna uważam , że trzeba zniwelować sztywny podział uczelni na wydziały i kierunki. Przepływ kadr i studentów, łączenie studiowania pozornie obcych sobie przedmiotów wykreuje ciekawe kombinacje sylwetek absolwentów dostosowujących swoje wykształcenie do potrzeb rynku i swoich szans zatrudnienia. A pracownikom różnych dziedzin stworzy okazję do poznania się i współpracy - niczym w Zjednoczonej Europie. Umierające kierunki studiów takie jak np. fizyka, filozofia,czy pośród studiów filologicznych - romanistyka, czy germanistyka (te dwie ostatnie na moim uniwersytecie martwią się o swój akademicki byt) mają szansę na renesans jeśli zaoferują akademickie kursy swoich przedmiotów jako wyizolowane kursy ze sztywnych modułów do tej pory proponowanych studentom. Koszmarem uczelni w dobie niżu demograficznego jest pensum godzin dydaktycznych, które musi zrealizować w roku nauczyciel akademicki. Nie jesteś "dociążony", jesteś tym samym zagrożony. Twoja praca na uczelni nie zależy od wartości Twojej pracy badawczej czy kreatynego zarządzania lecz od godzin dydaktycznych,które musisz odbyć. A może gdy nie uczysz mógłbyś napisać po prostu ksiażkę lub choćby artykuł, na który nie masz czasu, a bardzo byś chciał podzielić się swoimi odkryciami.

    Ponadto uważam, że pieniądze powinny iść za studentem. Państwo powinno dać pieniądze studentowi na studia a on/ona wybierze taką uczelnię, która za te pieniądze zagwarantuje mu dobre wykształcenie. To zaś spowoduje, że student będzie szanowany i sam będzie szanował studia, za które zapłacił pieniędzmi uzyskanymi z trudem za swoje zasługi. Nie mogę patrzeć i słuchać jak pogardza się studentami, jak wyrzuca się pół 1-szego roku z egzaminu z fizyki na Politechnice Gdańskiej za piśnięcie jednego słowa, jak wykładowczyni podchodzi i sycząc złośliwie do ucha liczącego właśnie zadanie zastraszonego studenta pierwszego roku pyta: "No i co Panie Iksiński? Wyjdzie czy nie wyjdzie Panu wreszcie ten wynik?" Jak Państwo chce zachęcić do studiów ścisłych czy inżynierskich konserwujac takie stosunki? Inny przykład: Na egzaminie na Uniwersytecie Toruńskim wykładowca wyrzuca w górę fontannę niesprawdzonych prac egzaminacyjnych na oczach ich właścicieli-studentów zarządzania i marketingu i mówi: "Te które spadną na stół zdały, a te które na podłogę oblały". Albo moje koleżanki, które na widok studenta nieśmiało zaglądającego do uniwersyteckiego pokoju w poszukiwaniu wykładowcy ochrzaniają go, że ma czelnosć zawracać głowę szanownemu gronu. Nie dziwcie się czytelnicy, że niektórym studentom nerwy puszczają i dochodzi do takiej tragedii jak niegdyś, gdy student zastrzelił wykładowcę na jednej z polskich uczelni. Oczywiście to przypadki ekstremalne, ale wymowne. Ministerstwo pozornie stwarza forum dla wolnej debaty, ale słucha mocno okopanego grona profesorskiego, w którego interesie jest zachowanie habilitacji. Konieczność zrobienia habilitacji rodzi niezdrowe stosunki uzależnienia się młodszych pracowników od tych lepiej utytułowanych, płaszczenia się i umizgiwania. Tymczasem choćbyś nie wiadomo jak mądre propozycje miał i kreatywnym był, nie przebijesz się ze swoim zdaniem i pomysłem póki po męczarniach nie zdobędziesz tytułu. Życzę reformatorom odwagi! Nie dajcie się zwieść propozycjom pozornych reform. Edukacja to coś od czego powinniśmy byli zacząć, co ciągle jest nie zreformowane od zarania nowej epoki w tym kraju. Żadne pieniądze dodane do systemu, który istnieje nie naprawią sytuacji. To tak jak dotować komunizm. A tak w ogóle trzeba zacząć od szkolnictwa podstawowego, a najlepiej od nauczenia nauczycieli jak uczyć. Ja osobiście jestem ekspertem od kształcenia nauczycieli języka angielskiego i chętnie przyczynię się do kszatłcenia nauczycieli w ogóle, bo uważam, że tak jak z anglistami nie jest jeszcze najgorzej (choć bywa też nienajlepiej), to z tzw. dydaktykami przedmiotowymi w Polsce (matematyka, fizyka, geografia,chemia etc.) jest bardzo źle. Ale jestem tylko doktorem, którzby słuchał doktora...

    dr Monika Badecka-Kozikowska
    Kierownik Zakładu Kształcenia Nauczycieli Języków Obcych, Wydz. Filologiczny, UG
    dr nauk humanistycznych (anglistka) """"
  • 2010-02-21 13:27 | tkw

    Re:Szkoły Wyższe Tego & Owego

    Jak chcecie być nieusuwalni z budynku to sobie go kupcie. Właściciel ma prawo rozporządzać swoją własnością. To nie PRL.

    Pozdrawiam
  • 2010-03-19 11:07 | Darek

    Re:Szkoły Wyższe Tego & Owego

    Obecny zły stan szkolnictwa wyższego wygląda tak a nie inaczej z powodu błędnego wg mnie mniemamia, że za pieniądze można mieć wszystko, o zgrozo nawet wykształcenie wyższe. Profesorowie nie potrafią ustalić sobie planu jeżdżąc od uczelni do uczelni. Pogradzając przy tym studentami zaocznymi, z prywatnych uczelni jakby nie potrafili zauważyć, że gdyby nie oni już nikt by ich nie chciał słuchać, nie mówiąc o kupnie ich książek. Chciałbym też się odnieść do podziału studiów na studia dwustopniowe: dlaczego na studiach magisterskich przerabia się ten sam materiał co na studiach licencjackich/inżynierskich? Czy szanowne uważające się za "inteligencje" towarzystwo ma na celu tylko zarabianie pieniędzy na naiwności młodych, którzy często nie wiedzą co chcą w życiu robić? Obecny stan szkolnictwa wyższego jest śmieszny i zaprzepaszczono to o co kiedyś walczyli.
  • 2010-04-15 00:29 | Monika Badecka-Kozikowska

    Re:Szkoły Wyższe Tego & Owego

    Popełniłam błąd ortograficzny w moim komentarzu. Wstyd! Przeczytałam tekst po czasie i zauważyłam "Którzby?" - przez rz, zamiast ż. Zatem "Któżby" jest poprawne. A może nie? Niestety dysortografią nie mogę się usprawiedliwić. I doktorowi zdarzyć się może .... . Pozdrawiam. MB